Wahania wagi w czasie zaostrzenia i remisji

Różne zagadnienia związane z metodą leczenia żywieniowego

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Wahania wagi w czasie zaostrzenia i remisji

Post autor: kalka_96 » 21 lut 2012, 18:53

Cześć.
Czytałam na forum już o preparatach takich jak Nutridinki, Ensure i podobnych.
Zawsze w czasie zaostrzenia chudnę, pewnie tak samo jak inni. Moim problemem jest to, że po Nutridrinkach, które piłam według zalecen, buteleczke przez minimum 30 minut, pojawiało sie u mnie odbijanie tym, przelewanie w brzuchu i wodnisty stolec, gdy tego nie pilam wszystko było w porzadku, jednak znowu schudłam. Do fresubinu mam obrzydzenie, bo piłam go ciągle w szpitalu, codziennie litr przez dwa miesiące, aż w końcu zaczęłam nim wymiotować. Po Ensure mam takie same przygody jak po Nutridrinkach. Schudłam prawie 5 kg!, ważę 49 kg przy wzroście 169cm. Muszę pić jakieś odżywki, żeby się wzmocnić, jednak nie toleruję Ensure, Nutridrinków i Fresubinu. Pani doktor kazala mi spróbować Clinutren, już zamówiłam w aptece, jutro zacznę i zobacz e
Mam do Was pytanie, czy wszyscy stosujecie te odżywki, czy Wam pomagają przytyć, a może lepiej udać się do dietetyka, żeby poradził cos na to chudnięcie?. Teraz jem duuużo, mam wielki apetyt, bo przyjmuję sterydy, a waga od dwóch tygodni taka sama, w sumie dobrze że nie schudłam więcej. Zawsze byłam szczupła, ale teraz to jakaś masakra. Też macie niedobory masy ciała, czy wasza waga jest w normie?
Mam już dosyć tego, że raz wyglądam normalnie i waga jest w pożadku, a raz jestem chuda i ludzie patrzą na mnie jak na anorektyczkę.
Och, ulżyło mi, musiałam się wyżalić.
Prosze Was, o odpowiedzi.
Ostatnio zmieniony 23 lut 2012, 21:33 przez kalka_96, łącznie zmieniany 1 raz.

LoneWolf
Początkujący ✽✽
Posty: 201
Rejestracja: 26 lut 2011, 21:51
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie

Re: Wahania wagi w czasie zaostrzenia i remisji

Post autor: LoneWolf » 21 lut 2012, 22:36

Problem wagi jest w dzisiejszych czasach bardzo niebezpieczny. To jeden z głównych problemów społeczeństwa 21 wieku, co widać w tv i na ulicy, bo ciągle o tym głośno. Uważam, że gdy jest się szczupłym to jest już lepiej niż w ta drugą stronę. Sam straciłem trochę na wadze i zacząłem się tym przejmować. Po pewnym czasie zauważyłem, że jest to niebezpieczne - codzienne kontrolowanie czy odzyskuję jakiś kilogram czy chudnę. Człowiek zaczyna się przejmować i denerwować. Trzeba to po prostu zaakceptować, że przy przypadłościach jelitowych, będzie się z reguły tym szczupłym czy nawet chudym. Grunt to nie myśleć o tym, bo ile możemy zrobić w tej sprawie? Raczej nic. Mogę się objadać i tak nic to nie da, oprócz komplikacji trawiennych. Musiałem zapomnieć, że kiedyś ważyłem 60 kilo i już się pogodziłem, że nigdy nie wrócę do tego stanu, już nie wchodzę na wagę. Dzięki temu człowiek jest spokojniejszy - nie ma presji. Myślę, że graniczną różnicą jaką zdrowo jest utrzymywać jest "120" czyli wzrost minus 120 = minimalna waga. Jak masz 169 i ważysz 49 to jest właśnie ta zdrowo rozsądkowa granica i gdy nie ma mniej, nie ma co się przejmować. Ja zawsze żartowałem, że mam sylwetkę atletyczną - skoczka narciarskiego, bo w tym sporcie "120" to złoty środek.

LoneWolf
Początkujący ✽✽
Posty: 201
Rejestracja: 26 lut 2011, 21:51
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie

Re: Wahania wagi w czasie zaostrzenia i remisji

Post autor: LoneWolf » 21 lut 2012, 22:44

BMI "100" to przeżytek według mnie, warto zauważyć, że czasy się zmieniają a ten wzór na wagę ma już swoje lata. Spotkałem się nawet z wzorem, że przy np. 170 odpowiednia waga w normie to zarówno 50 jak i 90, dopiero przekroczenie tych granic to niedowaga lub nadwaga. Liczy się też to jak ktoś wygląda, po niektórych nie widać, że ważą tak mało lub dużo.

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3123
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Wahania wagi w czasie zaostrzenia i remisji

Post autor: deth » 21 lut 2012, 23:11

Podpisuję się pod tym co pisałeś ChildOfCracow :tak:
Tylko dodam, że kobiety, które chciałyby się pozbyć u siebie tu i ówdzie zbędnych kilo, lub nie do końca są zadowolone z własnego wyglądu - bardzo chętnie wytkną niedowagę, chudość, "anoreksję" - u innej kobiety. Także nie przejmuj się droga autorko wątku złośliwościami innych kobiet.

..a mi to w ogóle się podobają "chude" babki :zawstydzony: no ale swój do swego ciągnie :mrgreen:

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: Wahania wagi w czasie zaostrzenia i remisji

Post autor: Lemoni » 22 lut 2012, 09:26

kalka_96, zdecydowanie idź do dietetyka. a jesz często i regularnie? wiesz, Twoja waga JEST za niska. ale jeśli to 96 to Twój rocznik, to jest nadzieja, że to się nie zmieni tylko wraz z tym jak przebiega choroba ale że jeszcze leciutko się zaokrąglisz :wink:

poza tym, wtrącając się w OT, liczy się nie tylko BMI ale i budowa, kości, ilość tkanki mięśniowej i tłuszczowej... bla bla bla, jeśli już się rozpisujemy ;)

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Wahania wagi w czasie zaostrzenia i remisji

Post autor: kalka_96 » 22 lut 2012, 10:04

Lemoni, jem 5 posiłków, teraz w większych ilościach, bo biorę sterydy.
zawsze byłam szczupła, nawet przed chorobą, w lipcu ważyłam 38 kg!
byłam 6 tygodni karmiona przez sonde :evil: przytyłam trochę, a teraz przy zaostrzeniu troche schudłam i lekarze powiedzieli, ze jak nie przybiorę na wadze to znowu sonda, lecze się jeszcze w prokocimiu i tam co chwila mnie tylko tą sondą straszą :evil:

Awatar użytkownika
subzero
Aktywny ✽✽✽
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2011, 16:36
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: K-ce bejbe

Re: Wahania wagi w czasie zaostrzenia i remisji

Post autor: subzero » 22 lut 2012, 14:27

Kiedyś rozmawiałam z trenerem fitness, to rzekł, że aby schudnąć należy najwięcej węglowodanów jeść rano i do południa, później już mniej a na wieczór dania bardziej białkowe niż węglowodanowe. Jedzenie odwrotnie sprzyja tyciu :mrgreen: więc jeść na odwrót niż dieta podaje, aby utyć
poza tym, wtrącając się w OT, liczy się nie tylko BMI ale i budowa, kości, ilość tkanki mięśniowej i tłuszczowej... bla bla bla, jeśli już się rozpisujemy
o i to racja jest, bo ktoś o tym samym wzroście i wadze będzie wyglądał inaczej niż druga osoba z takimi samymi wymiarami.
Oj ja gdybym ważyła "wzorst - 100" to wyglądałabym jak wieloryb mając 69 na wadze :mrgreen: Zresztą już przy 60 kg wyglądam dość okazale i nosze ciuchy w rozmiarze L(40) więc to różnie bywa z tą prawidłową wagą.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne Tematy Bezpośrednio Związane z Leczeniem Żywieniowym”