Chirurg w MSWiA

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
edith
Debiutant ✽
Posty: 8
Rejestracja: 04 lis 2013, 18:59
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Chotomów/ Warszawa

Chirurg w MSWiA

Post autor: edith » 10 wrz 2015, 15:06

Hej,

Bardzo możliwe, że będę musiała mieć niedługo operację. Jakich chirurgów możecie polecić w szpitalu MSW, którzy nie rozwalą mi jelit i wszystko pójdzie dobrze? Słyszałam, że dobry jest doktor Żebrowski, ale nic poza tym.

Prawie dwa lata temu miałam już operacje w MSW ale to z konieczności, bo trafiłam na ostry dyżur i trzeba było robić na już. Pamiętam, że wtedy operowała mnie doktor Magdalena Derejska (bo ona była na dyżurze). Co o niej myślicie?

Proszę o jakieś rady :-)
make the moment count

atabe
Aktywny ✽✽✽
Posty: 732
Rejestracja: 28 kwie 2010, 10:31
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: kobyla łąka

Re: Chirurg w MSWiA

Post autor: atabe » 10 wrz 2015, 19:24

nie kroiłam się w MSW , ale słyszałam dużo niepochlebnych opinii o tym oddziale od innych pacjentów

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1064
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: Chirurg w MSWiA

Post autor: Brawurka » 11 wrz 2015, 16:36

edith pisze:Jakich chirurgów możecie polecić w szpitalu MSW, którzy nie rozwalą mi jelit i wszystko pójdzie dobrze?
Żadnych.
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Chirurg w MSWiA

Post autor: kalka_96 » 11 wrz 2015, 17:57

edith, przecież nie musisz operować się akurat tam.
może Szpital Orłowskiego? :wink:

Awatar użytkownika
alex0101
Początkujący ✽✽
Posty: 281
Rejestracja: 18 maja 2014, 23:33
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Chirurg w MSWiA

Post autor: alex0101 » 11 wrz 2015, 21:04

Mnie operował prof Durlik plus jeszcze jedna pani doktor która niestety odeszła chyba tydzień po moim wypisie, nie pamiętam jej nazwiska. Nic złego się nie działo, a przynajmniej nie z ich winy. Szwy poszły ale to już jedynie z powodu mojego organizmu, a nie ich roboty.

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Chirurg w MSWiA

Post autor: Raysha » 12 wrz 2015, 21:25

Również słyszałam, że najgorsze miejsce do operacji to MSWiA. Dużo pacjentów w szpitalu Orłowskiego to pacjenci z MSWiA gdzie spartaczono im robotę. Nigdy bym sie nie dała operować w MSWiA.

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Chirurg w MSWiA

Post autor: Maatylda » 12 wrz 2015, 21:43

Raysha pisze:Również słyszałam, że najgorsze miejsce do operacji to MSWiA
to i ja się pod tym podpiszę.
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1064
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: Chirurg w MSWiA

Post autor: Brawurka » 13 wrz 2015, 11:53

Gdybym słyszała te opinie, albo się chociaż zainteresowała to też bym w życiu tam nie poszła. Mnie też operował Durlik, Derejska i ktoś. Robota zwalona i największy koszmar życia na barkach. Żałuję, że nie mam zaniku pamięci krótkotrwałej ;)
Masz wybór? Wybierz inny szpital, bo ani lekarze nie ogarniają (fabryka!), ani pielęgniarki w 90% nie nadają się na taki oddział. Nigdy nie przeżyłam tak żadnego pobytu w szpitalu. Wiadomo, operacja, szok, ale opieka fatalna. Rozsypałam sie psychicznie i jeszcze musiałam płakać nad innymi, bardziej chorymi ode mnie, bo nie mieli pomocy.
Ten oddział nie powinien istnieć. Sorry.
Wielki szacunek mam do dr Baczewskiej, ale dla mnie MSW w Wwie już nie istnieje po ostatnim pobycie na oddziale i dziwnym decyzjom pewnego doktora, które podważyła potem moja lekarz. Nie mam już zaufania, więc zrezygnowałam z dalszego leczenia w tym szpitalu.
I chyba na dobre mi to wyszło, jak na razie :twisted:
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

Awatar użytkownika
alex0101
Początkujący ✽✽
Posty: 281
Rejestracja: 18 maja 2014, 23:33
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Chirurg w MSWiA

Post autor: alex0101 » 13 wrz 2015, 12:22

Kurcze czy tylko ja jestem zadowolona z pobytu tam ? :D

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Chirurg w MSWiA

Post autor: Maatylda » 13 wrz 2015, 13:55

Brawurka pisze:ale dla mnie MSW w Wwie już nie istnieje po ostatnim pobycie na oddziale i dziwnym decyzjom pewnego doktora, które podważyła potem moja lekarz. Nie mam już zaufania, więc zrezygnowałam z dalszego leczenia w tym szpitalu.

jeśli chodzi o gastro sprawy to u mnie jak i moich znajomych jest identycznie. teraz celuję w Centrum Onkologii na Ursynowie.

alex0101, ciesz się, że chociaż Ty bez traum :wink:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
izo.sim
Doświadczony ❃
Posty: 1472
Rejestracja: 22 sty 2009, 17:20
Choroba: CD u dziecka
województwo: śląskie
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Re: Chirurg w MSWiA

Post autor: izo.sim » 13 wrz 2015, 15:45

Maatylda pisze: teraz celuję w Centrum Onkologii na Ursynowie.
A co lub kto jest w Centrum onkologii, że akurat tam?
https://marcinsim.wordpress.com/

02.05.2011 - 25.01.2012 HUMIRA
REMICADE:
05.06.2012, 19.06.2012, 16.07.2012,
11.09.2012, 6.11.2012, 2.01.2013, 27.02.2013 po kilku minutach odłączony z powodu reakcji alergicznej czyli wykluczenie z programu lekowego

Operacje Marcina:
I. 6.01.2012 uchyłek Meckela
II. 10.02.2012 resekcja ileo-cekalna
III. 27.04.2012 resekcja zespolenia z II operacji i wstępnicy

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1064
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: Chirurg w MSWiA

Post autor: Brawurka » 14 wrz 2015, 15:00

alex0101 pisze:Kurcze czy tylko ja jestem zadowolona z pobytu tam ? :D
To tylko się cieszyć, że ktoś może być zadowolony tam :wink:
A już o pielęgniarce oddziałowej to nawet się nie wypowiadam, bo taka osoba powinna być odcięta od osób tak chorych, po takich przejściach. W ogóle powinna zmienić pracę :mad: O Chirurgię mi chodzi.
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

loczek
Początkujący ✽✽
Posty: 488
Rejestracja: 14 lis 2012, 19:00
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: prawie lublin

Re: Chirurg w MSWiA

Post autor: loczek » 15 wrz 2015, 20:21

ja leżałem na gastro i transplantologii, operowali mnie prof. Durlik i Magdalena Nowak oraz trzeci, którego już nie kojarzę. Ogólnie jestem zadowolony, chyba co było konieczne to wycięli, zszyli jako tako, z pielęgniarek tam pracujących też jestem w większości zadowolony.
Jednakże obok mnie leżał chłopak, którego przyjęli na drugą operację, bo pierwszą mu spartaczyli i trzeba było poprawić.
Widziałem jeszcze dwóch mężczyzn którzy musieli wrócić po operacji na oddział na obserwację (co z nim dalej to nie wiem, bo wyszedłem) i na kolejną operację (temu po wypuszczeniu do domu dwa razy się pogarszało, za drugim razem wzięli go na operację w nocy), ale nie wiem czy to z powodu źle przeprowadzonej operacji, czy po prostu tak czasem bywa.
Ogólnie to ze szpitala bardzo szybko po operacji wypisują, niektórzy (jak na przykład ja) musieli wyjeżdzać z niego na wózku,bo jeszcze nie byli w stanie po operacji chodzić.

Awatar użytkownika
eliszka
Początkujący ✽✽
Posty: 441
Rejestracja: 10 sie 2015, 21:31
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: Chirurg w MSWiA

Post autor: eliszka » 04 paź 2015, 20:44

alex0101 pisze:Kurcze czy tylko ja jestem zadowolona z pobytu tam ?
Mnie operował dr. Chełchowski. Konkretny i rzeczowy facet. Gdy pierwszy raz zobaczyłam swoją ranę po operacji, to się przeraziła. Pomyślałam, że zacerował mnie jak babcia skarpetę. Podobnie było ze stomią. Widok był odpychający i mógł przestraszyć widza o słabych nerwach. Jednak pielęgniarka, która zmieniała mi opatrunek przekonywała i zapewniała mnie, że to bardzo ładna stomia, rzadko spotyka się tak dobrze wykonaną robotę i że blizna pooperacyjna (mimo, że rozkroili mnie od samego dołu do samej góry;)) będzie naprawdę estetyczna, bo pan doktor się postarał. I faktycznie. Po wyjściu ze szpitala moja pielęgniarka stomijna zachwyciła się stomią i przekonywała, że nie będę mieć z nią większych problemów. No i nie mam. A blizna oczywiście pozostała, ale nie razi aż tak bardzo, jak się obawiałam.
Zatem pod względem chirurgicznym nie mam zastrzeżeń.
Natomiast opieka pielęgniarska i czystość, to inna, długa i przykra historia, której lepiej nie pamiętać.
Łazienki śmierdzące. Na ścianach ładne kale, ale brud taki, że obrzydzenie brało. Na temat muszli klozetowej lepiej się nie wypowiadać.
Pielęgniarki wszystko robiły jak za kare. Reakcja na dzwonek alarmowy z opóźnionym zapłonem..można było umrzeć w oczekiwaniu, aż któraś łaskawie się zjawi. A jak już się zjawiła, to trzeba było ją przepraszać, że odrywa się ją od picia kawy i ośmiela się prosić o pomoc.
Najmilsze i najsympatyczniejsze były panie, które roznosiły obiad:)

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1064
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: Chirurg w MSWiA

Post autor: Brawurka » 05 paź 2015, 14:24

eliszka pisze:Jednak pielęgniarka, która zmieniała mi opatrunek przekonywała i zapewniała mnie, że to bardzo ładna stomia, rzadko spotyka się tak dobrze wykonaną robotę i że blizna pooperacyjna
Mi też tak mówiła, a jak pokazywałam dalej to się za głowę łapali odnośnie stomii.
eliszka pisze:Natomiast opieka pielęgniarska i czystość, to inna, długa i przykra historia, której lepiej nie pamiętać.
To prawda, choć jest jedna bardzo młoda dziewczyna, świetna. I jedna babka, która pobiegłam mi do apteki po tabletki, bo płakałam z bólu migrenowego i wymiotowałam. Niestety miałam taką bombę po narkozie, że nie pamiętałam jej twarzy, by podziękować przy wyjściu.
eliszka pisze:A jak już się zjawiła, to trzeba było ją przepraszać, że odrywa się ją od picia kawy i ośmiela się prosić o pomoc.
Tak, już gdzieś pisałam jak się darły na starszą Panią, a ja wyłam w poduszkę.
Najgorszy mój pobyt szpitalny, brrrrrr :cry:
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „mazowieckie”