dr Owczarek ze Śniadeckich w Krakowie....

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
kati_mchw
Debiutant ✽
Posty: 8
Rejestracja: 03 sty 2006, 11:04
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Miechów,Kraków
Kontakt:

dr Owczarek ze Śniadeckich w Krakowie....

Post autor: kati_mchw » 03 lut 2006, 17:27

CZy leczy się ktoś u dr Owczarek w Krakowie?? Co sądzicie o niej i czy jest dobra w leczeniu Crohna?? Jestem bardzo ciekawa opinii na temat tej pani doktor , ponieważ mam u niej wizyte a pierwszy raz o niej słyszę ...
....w życiu piękne są tylko chwile....

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4328
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: dr Owczarek ze Śniadeckich w Krakowie....

Post autor: -Ania- » 03 lut 2006, 21:22

zycze powodzenia co do krakowa i wszystkich tam lekarzy
osobiscie sie leczylam u dr michalskiej- ona tam jakby przoduje
ale dr Owczarek tez ma swoje racje i swoje podejscie
na pierwszy rzut nieco nieprzystepna
ale potem okazuje sie miła


jednak ja do niej nigdy nie pójde
ani do dr michalskiej...

powodzenia raz jeszcze
ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

Mutti
Początkujący ✽✽
Posty: 257
Rejestracja: 25 paź 2005, 18:33
Choroba: CD u rodzica
Lokalizacja: okolice Krakowa

Re: dr Owczarek ze Śniadeckich w Krakowie....

Post autor: Mutti » 04 lut 2006, 12:52

Ania, dlaczego nie pójdziesz?
Jakie masz zastrzeżenia ? Co ci nie pasowało ? Podejscie ? Sposób traktowania? Osobowośc lekarzy ?
Pytam z ciekawości, gdyż moje dziecko też leczy sie na ŚNiadeckich, nie jest zachwycone ( ale inny lekarz) a przecież jednak trzeba miec jakiegoś swojego lekarza, który zna przebieg choroby no i może znaleźć w razie potrzeby miejsce w klinice ( a o to niełatwo) bo leczenie się w szpitalu rejonowym, tzw. "pierwszym lepszym" mija się z celem. Pacjent z CD jest tam traktowany jako swoiste curiosum, a lekarze sami przyznają, że oddział chorób wewnętrznych nie jest przystosowany do leczenia tak rzadkich chorób.

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4328
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: dr Owczarek ze Śniadeckich w Krakowie....

Post autor: -Ania- » 05 lut 2006, 09:01

Chwileczke
oddzial chorob wewnetrznych jest na I pietrze, ja lezalam na II tam jest a moze juz byl oddzial gastroenterologii- super przystosowany do crohnowców

Leczylam sie w krakowie przez ponad 3 lata a zaczelo sie od stycznia 2002 roku, gdzie znalazlam sie ze stanem ostrym i colitisu i crohna. Usuneli mi jelito grube a crohna podleczyli- co zawdzeiczam dr. Michalskiej. Potem mialam kontrole co 3 miesica, co pół roku i było o.k.
We wrzesniu zaczelam krwawic i lezalam w szpitalu w jaworznie, z przeniesieniem do krakowa. Dla lekarzy z jaworzna było jasne i oczywiste to, że krwawiącą pacjentke musi Kraków przyjąc... lecz tak sie nei stało. Pojechalam na konsultacje i... odesłali mnie do domu !! Pisalam o tym na forum w innym dziale- tam są szczegóły. To działo sie we wtorek, a piątek wylądowałam w ligocie- tam tez szok, że kraków mnie nieprzyjął- i od razu podali mi 2j krwi.... i żyje...

Nie wiem czemu kraków odesłal mnie do domu... nie rozumiem tego, ale wiem jedno- miejsca były, bo sie pytalam zaprzyjaźnionej pielegniarki.

Obiecałam soebi, ze odwiedze dr. Michalską z wynikami, z wypisem z ligoty i zapytam sie- dlaczego.... ale to jak bedzie ladniejsza pogoda.

pozdrawiam
i życze Tobie, zeby sie nigdy nie powtórzyla podobna sytuacja

Ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

mal(a)gocha
Początkujący ✽✽
Posty: 103
Rejestracja: 15 wrz 2004, 07:55
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: z Krakowa

Re: dr Owczarek ze Śniadeckich w Krakowie....

Post autor: mal(a)gocha » 05 lut 2006, 18:50

Ja też mam złe doświadczenia ze Śniadeckich, ale to było 15 lat temu. Nie pamiętam już nazwiska lekarza który mnie prowadził, ale pamiętam wizyty na odziale, które omijały pokoje bo pacjenci nie "opłacili" lekarzy. Mnie lekarz wziął do szpitala, żeby zrobić wlew kontrastowy, żebym nie musiała robić prywatnie (teraz wiem, że wolał on dostać te pieniądze). Przez tydzień nikt mną się nie interesowł, a mój "prowadzący" lekarz pojechał na wakacje. Nie wiem ile miałam czekać na to badanie. Zapominano podawać mi leki. Mylono sulfasalazyn (po którym mialam okropne skutki uboczne) z sulfasalazyną en, dawano z jednej butli. Pamiętam jedno, po tygodniu uciekłam na włase żądanie. Udało mi się dostać (wtedy nie było to takie proste jak dzisiaj) do kliniki na Kopernika (biała chirurgia) i tam już jestem cały czas pod skrzydełkiem doktora, który kiedyś powiedział mi, że obojętne czy on będzie w klinice pracował, to żebym się jej trzymała, żebym przypadkiem nie przeniosła się na Śniadeckich (nie wiedział, że już z nimi miałam doczynienia :) )
Nie chcę tutaj nikogo urazić, długo zwlekałam z wpisem, miałam cichą nadzieję, że na Śniadeckich jest już "normalnie". Pewnie są tam też porządni lekarze (jak wszędzie) i nie chciałabym nikogo urazić.
pozdrawiam
-gocha-

Ela
Początkujący ✽✽
Posty: 279
Rejestracja: 21 kwie 2003, 21:05
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: dr Owczarek ze Śniadeckich w Krakowie....

Post autor: Ela » 05 lut 2006, 20:11

Ja mam koleżankę, która leczyła się u lekarza w klinice gastro na Śniadeckich. Kiedy dostała bardzo ciężkiego rzutu, nie przyjęto jej na oddział - odesłano ją do domu z krawieniem (skończyło się to serią operacji, właściwie to cudem ocalała, ale ponad rok dochodziła do siebie). Było to kilka lat temu. Mam nadzieję, że coś się zmieniło teraz.
CU, j-pouch

Mutti
Początkujący ✽✽
Posty: 257
Rejestracja: 25 paź 2005, 18:33
Choroba: CD u rodzica
Lokalizacja: okolice Krakowa

Re: dr Owczarek ze Śniadeckich w Krakowie....

Post autor: Mutti » 05 lut 2006, 21:35

Cały ubiegły rok moje dziecko spędziło w różnych szpitalach, w tym na Śniadeckich trzykrotnie ( pozostałe pobyty to szpital rejonowy, gdzie jest SOR - moje dziecię lubi chorować w weekendy). Naprawdę ani raz nie dałam nikomu łapówki. Gdy trzeba było ( CRP - 359 Zelazo - 2,6), zostało przyjęte w ciągu dwóch dni ( wcześniej nie było wolnego łóżka). Stosunkiem lekarzy do pacjentów nie jestem zachwycona - zarzucam im przedmiotowe traktowanie pacjentów, nadmierną oszczędność w informowaniu o celu i przebiegu badania, traktowanie " z góry". Ale na pewno nie spotkałam sie z braniem łapówek. Celowo o to wypytywałam innych pacjentów.
Inna sprawa, że na bazie własnych doświadczeń szybko znalazłam sposób na "oswojenie" lekarza prowadzącego i dogadanie sie z nim na tyle aby przestał mnie traktować jako nadopiekuńczą matkę i spróbował wysłuchać co mam do powiedzenia.

kati_mchw
Debiutant ✽
Posty: 8
Rejestracja: 03 sty 2006, 11:04
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Miechów,Kraków
Kontakt:

Re: dr Owczarek ze Śniadeckich w Krakowie....

Post autor: kati_mchw » 06 lut 2006, 11:50

zaczynam mieć wątpliwości czy dobrze zrobiłam zapisując się tam... ale cóż czas pokaże czy to słuszna decyzja... wczęsniej zapisałam się do poradni w szpitalu wojskowym, ale usłyszałam wiele złego, więc nie poszłam na wizytę.... bardzo dobrego lekarza miałam w Kielcach(niestety w szpitalu dziecięcym), ale już skończyłam 19lat więc, musiałam się przenieść.... no, ale nic może nie będzie tak źle...
....w życiu piękne są tylko chwile....

Awatar użytkownika
Enia
Debiutant ✽
Posty: 33
Rejestracja: 11 lut 2005, 22:02
Choroba: CU
Lokalizacja: Kraków

Re: dr Owczarek ze Śniadeckich w Krakowie....

Post autor: Enia » 05 mar 2006, 19:39

Ja mam dobre doświadczenia z kliniką na Śniadeckich w przeciwieństwie do "białej" cThirurgii na KOpernika. Szczególnie dobrze wspominam dra Tętnowskiego - gastroenterologa. Jak dotąd (choruję od 6lat) nie spotkałam lepszego lekarza, a miałam pełen "przegląd" specjalistów w Krakowie. Leżałam na jego oddziale jakieś 4-5 lat temu. Nie mogłam narzekać na nadopiekuńczość personelu w żadnym przypadku, ale też niczego nie zaniedbano. I NIC nikomu nie płaciłam :!: W moim przypadku po złych doświadczeniach z Białą Ch. dr Tętnowski okazał się wybawieniem. Niestety musiałam zrezygnować z leczenia u niego ze względu na niedostępność - przyjmuje raz w tygodniu godzinę, a terminy ma tak odległe że można zejść w poczekalni :roll:
GG 5409992

kati_mchw
Debiutant ✽
Posty: 8
Rejestracja: 03 sty 2006, 11:04
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Miechów,Kraków
Kontakt:

Re: dr Owczarek ze Śniadeckich w Krakowie....

Post autor: kati_mchw » 06 mar 2006, 13:58

No i tak się złożyło, że zostałam przyjęta przez dr Michalską... Musze powiedzieć ,że zrobiła dobre wrażenie na mnie... następna wizyta dopiero w lipcu , mam nadzieję,że wszytsko będzie dobrze do tego czasu ;)
....w życiu piękne są tylko chwile....

zmijka87
Debiutant ✽
Posty: 9
Rejestracja: 03 sie 2006, 14:50
Choroba: CU
Lokalizacja: Kraków

Re: dr Owczarek ze Śniadeckich w Krakowie....

Post autor: zmijka87 » 08 sie 2006, 22:34

kati_mchw pisze:CZy leczy się ktoś u dr Owczarek w Krakowie?? Co sądzicie o niej i czy jest dobra w leczeniu Crohna?? Jestem bardzo ciekawa opinii na temat tej pani doktor , ponieważ mam u niej wizyte a pierwszy raz o niej słyszę ...
Ja się leczę od miesiąca u tej Pani doktor.
Nie mam na jej temat wyrobionego mocnego zdania,
ale zdaje się przejmować pacjentami.
Jutro mam u niej wizyte :)
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
wicek
Debiutant ✽
Posty: 34
Rejestracja: 14 mar 2009, 11:34
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Bochnia

Dr Owczarek

Post autor: wicek » 29 mar 2009, 13:40

Byłem na razie raz, ogólnie spoko, ciężko mi się wypowiadać bo byłem pierwszy raz u specjalisty.

MałaMi
Początkujący ✽✽
Posty: 203
Rejestracja: 04 lut 2009, 23:24
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Tarnów
Kontakt:

Re: dr Owczarek ze Śniadeckich w Krakowie....

Post autor: MałaMi » 28 kwie 2009, 16:32

Kurcze, no właśnie. Jak to jest z tą p. doktor? Jutro mam u niej wizytę i nie wiem na co się przygotować. Już na prawdę jestem w ciężkim stanie fizycznym (z niedożywienia słabnę już na ulicy) i psychicznym i chcę trafić na kogoś kompetentnego.



Ok, Aktualizacja. Nikt nic nie napisał, ja napiszę dla potomnych bo już jestem po wizycie. Czekałam 2 h ale to już kwestia państwowa, nie pani dr .
W gabinecie wszystko bardzo ok - przeprowadzony rzeczowy wywiad i pani dr wcale nie jest niesympatyczna. Pogadala ze mna, zapytała czy studiuję itd i jak mi tam.
przede wszystkim PODWOIŁA mi dawkę leku i zamiast Asamaxu zlecila Salofalk bo mimo, ze to niby mesalazyna to jedno podobno działa inaczej od drugiego. Salofalku jeszcze nie kupiłam, bo nie ma w aptece ale mam się wybrać do takiej na drugim końcu miasta w której podobno jest.

W czerwcu idę do szpitala i tam się coś więcej okaże.
Rise. Life is in motion. I'm stuck in line.
Rise. You can't be neutral on a moving train.
One day the symptoms fade. Think I'll throw these pills away.
And if hope could grow from dirt like me. It can be done.

Won't let the light escape from me.
Won't let the darkness swallow me.

So long.
http://www.youtube.com/watch?v=UN-MwovMrbI
_________________

NIC nie zażywam poza SANROBI

Awatar użytkownika
wicek
Debiutant ✽
Posty: 34
Rejestracja: 14 mar 2009, 11:34
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Bochnia

Hejka

Post autor: wicek » 03 maja 2009, 13:26

Napisałbym gdybym nie palił ognisk w Gorganach:-) a Salofalk ja mam 500 możesz kupić w aptekach Vena Vita www.vena-vita.pl w sumie dobra cene mają ja kupiłem na ul. Józefińskiej 43 . Jaka dawkę dr Ci przepisała bo ja powinienem 2X 2 tabletki ale zażywam tylko 1X2 tabletki bo jakoś zapominam:-)

MałaMi
Początkujący ✽✽
Posty: 203
Rejestracja: 04 lut 2009, 23:24
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Tarnów
Kontakt:

Re: dr Owczarek ze Śniadeckich w Krakowie....

Post autor: MałaMi » 03 maja 2009, 14:08

mam salofalk 500 w dawce 3x2
kupiłam go w aptece koło domu na specjalne zamówienie:P

[ Dodano: 14-10-2009 ]
Mały update: po czerwcowej wizycie w szpitalu nie miałam możności kontaktu z klinika, bo rejestracja juz nie przyjmuje zgloszen i rejestrowac mozna sie dopiero od stycznia:/ po ostatnich przejaciach dzwonilam z kibla do dr Owczarek zeby sie umowic na wizyte prywata. Z bolu prawie zemdlalam.
Rise. Life is in motion. I'm stuck in line.
Rise. You can't be neutral on a moving train.
One day the symptoms fade. Think I'll throw these pills away.
And if hope could grow from dirt like me. It can be done.

Won't let the light escape from me.
Won't let the darkness swallow me.

So long.
http://www.youtube.com/watch?v=UN-MwovMrbI
_________________

NIC nie zażywam poza SANROBI

ODPOWIEDZ

Wróć do „małopolskie”