Rozmowa podczas kolonoskopii

Wyjaśnienia dotyczące badań diagnostycznych i przygotowanie do nich

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Rozmowa podczas kolonoskopii

Post autor: Natuśka » 05 maja 2009, 20:42

Mam pewne pytanie, może głupie, ale je zadam...
No, bo ja mam po maturce kolonoskopię i się tak zastanawiam czy mogę sobie pogadać z lekarzem podczas badania (kolonoskopii)? Znaczy się mam na myśli to, że ja jestem wszystkiego ciekawa i czy mogę zadawać mu jakieś pytania? No wiecie o co chodzi mi, nieeee ? :razz: I nie wiem czy to w jakiś sposób nie rozproszy lekarza albo cosik takiego... :smutny: Chcę być w pełni świadoma, bez głupiego jasia, środków przeciwbólowych i takich tam innych w czasie badania... Chcę sobie to badanie zapamiętać :grin: Może sobie pomyślicie, że jakaś nienormalna jestem albo jakaś inna, że sobie taką atrakcję na własne życzenie funduje, ale mnie to po prostu ciekawi... :razz: Nic na to chyba nie poradzę, bo taka już jestem, że mnie wszędzie pełno i we wszystkim znajdę coś fajnego czy śmiesznego... Znajomi mnie ostrzegają, żebym nie zaczęła się śmiać podczas badania... :cry: ale mam nadzieję, że się tak nie stanie, bo pomyślą, że jakaś niepoważna jestem...(raz zaczęłam się prawie śmiać w czasie per rectum, ale lekarz był na tyle fajny, że sam zaczął się za mnie śmiać i mówić, że mnie już chyba do końca życia zapamięta... wstyd... nic innego chyba... :cry: )

Dobra, wystarczy tego dobrego. Czekam na jakieś odpowiedzi :roll: plissssss....
Ostatnio zmieniony 05 maja 2009, 21:18 przez Natuśka, łącznie zmieniany 1 raz.
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Rozmowa podczas kolonoskopii

Post autor: Natalka » 05 maja 2009, 20:47

Ja rozmawiałam z lekarzem w czasie kolonoskopii. A podczas gastroskopii się śmiałam, to ze mną też coś nietak chyba :wink:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Rozmowa podczas kolonoskopii

Post autor: Natuśka » 05 maja 2009, 20:52

Imiona mówią same za siebie :razz:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7790
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Rozmowa podczas kolonoskopii

Post autor: obyty.z.cu » 05 maja 2009, 20:54

Natuśka pisze:tak zastanawiam czy mogę sobie pogadać z lekarzem podczas badania (kolonoskopii)?
Pewnie !!
Mozesz sobie nawet poogladac jelito na ekranie,
problem bedzie, gdy jednak Ciebie znieczula :wink: i malo co zapamietasz z rozmowy.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Linda123
Aktywny ✽✽✽
Posty: 652
Rejestracja: 30 kwie 2007, 15:54
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Rozmowa podczas kolonoskopii

Post autor: Linda123 » 05 maja 2009, 20:55

Jeżeli można jęczeć, przeklinać i krzyczeć, to dlaczego nie można się śmiać i rozmawiać :mrgreen: .
biore: pentasa 2x2, sulfasalazyna 1x2
IBS u dziecka

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Rozmowa podczas kolonoskopii

Post autor: Natalka » 05 maja 2009, 20:55

Imiona mówią same za siebie
no coś w tym musi być :wink:

a wracając do tematu, to lekarz mnie pytał o różne rzeczy podczas kolonoskopii, trochę żartował, pewnie żeby mnie odstresować.
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Rozmowa podczas kolonoskopii

Post autor: Natuśka » 05 maja 2009, 20:58

Ale to zaraz, zaraz... Ale lekarze nie mają prawa mnie znieczulić czy coś tam bez mojej zgody, nie? Ja jestem gotowa współpracować podczas badania :wink: a z tego oglądania jelita to ja się chyba cieszę najbardziej :lol:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Iuppiter
Debiutant ✽
Posty: 45
Rejestracja: 06 sty 2008, 11:23
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Rozmowa podczas kolonoskopii

Post autor: Iuppiter » 06 maja 2009, 07:57

Natuśka jesteś szalona czy poprostu masochistka. :neutral: ....... miałam 2 razy kolonkę na rzywca - nie rozmawiałam płakałam i jęczałam z bólu..... na szczęście teraz znieczulają....

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Rozmowa podczas kolonoskopii

Post autor: exa » 06 maja 2009, 08:05

ja byłam na dolarganie....byłam zakręcona ale całkiem przytomna, na bieżąco mówili mi co oglądamy, żartowaliśmy i o wszystko się dopytywałam..... :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
makika83
Początkujący ✽✽
Posty: 309
Rejestracja: 26 sie 2008, 15:35
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Świecie
Kontakt:

Re: Rozmowa podczas kolonoskopii

Post autor: makika83 » 06 maja 2009, 08:32

ze znieczuleniem to zalezy czy robią Ci przegląd ot tak, czy może masz jakieś poważne dolegliwości - bo badanie w trakcie zaostrzenia do najprzyjemniejszych zdecydowanie nie należy i w takich przypadkach można wyć z bólu...
ja za pierwszym razem przy rozpoznaniu miałam zajęte caluśkie jelito i mimo głupiego jasia i jakiegoś delikatnego znieczulenia myślałam, że zejdę im na stole - nie było bata i musieli mi dać coś mocniejszego, ale w remisji było spoko
dla każdego życie ma co innego

Asamax 3x 1000mg

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Rozmowa podczas kolonoskopii

Post autor: ewkunia » 06 maja 2009, 08:46

ja kiedyś wykręcałam łeb,żeby obejrzeć swój brzuch w czasie gastroskopii. moj lekarz zresztą sam ze mną rozmawiał - pytał np czy wiem jak jest po rosyjsku 'wątroba';p myślalam,że padnę:D

kolonoskopia też by chyba nie sprawiła mu problemu-żeby mi poopowiadać - wszystko zależy od wyrozumialości i podejścia 'dochtora' ;) spalam w czasie kolonki,a więc zarejestrowalam tylko połaskotanie mnie w stopy,żeby mnie wesprzeć duchowo :P
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
makika83
Początkujący ✽✽
Posty: 309
Rejestracja: 26 sie 2008, 15:35
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Świecie
Kontakt:

Re: Rozmowa podczas kolonoskopii

Post autor: makika83 » 07 maja 2009, 11:11

ewkunia - nie wiem jak to robiłam w czasie gastroskopii, bo ja skupiałam się, żeby nie spanikować, spokojnie oddychać, a że "wąż" był czarny i wymyty czymś, czego zapach i smak na samą myśl mam w ustach (ohyda), to i oczy miałam zamknięte, bo widok był nie najlepszy... łzy mi leciały, od przełyku do żołądka wszystko mnie "ciągnęło" i czułam jak lekarz pobiera wycinek....
dla każdego życie ma co innego

Asamax 3x 1000mg

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: Rozmowa podczas kolonoskopii

Post autor: CzarnaMamba » 27 cze 2009, 15:56

Przy pierwszej kolonoskopii pamietam , jak lekarka mowila mi, ze nie za dobrze, ze mam tipsy bo nie ma jak mnie podpiac i jak kazala mi sie obrocic- tylko tyle. Pozniej dowiedzialam sie, ze zemdlalam i pielegniarki szukaly dla mnie wózka inwalidzkiego.

Przy drugiej inna historia: Brechtalam podczas badania i dluuugo po nim :P moj Misiek biedny nie rozumial z czego ja sie tak smieje, a mnie bawily najmniejsze szczegoly :lol:
Obrazek

Awatar użytkownika
Jacquelina
Początkujący ✽✽
Posty: 262
Rejestracja: 28 mar 2009, 22:48
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rozmowa podczas kolonoskopii

Post autor: Jacquelina » 27 cze 2009, 16:38

Ja podczas pierwszej kolonoskopii spałam , a podczas 2 wszystko widziałam. Lekarz był miły, też trochę żartował, ale jakoś za mocno skupiałam sie na tym co widzę na ekranie, a bolało tylko przy "zakrętach" w jelicie i przy miejscach ze zmianami chorobowymi.
Najgorsze jednak z całek kolonoskopii jest przeczyszczanie Fortransem :cry:
A swoja droga wole kolonoskopie od gastroskopii XD
Mozna sobie spokojnie pooglądać...
leki:Salofalk 2*2/controloc/ azathiopiryne 1*2/
_______________________

Awatar użytkownika
Nusia22
Początkujący ✽✽
Posty: 74
Rejestracja: 28 kwie 2009, 16:11
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Żywiec
Kontakt:

Re: Rozmowa podczas kolonoskopii

Post autor: Nusia22 » 27 cze 2009, 18:52

ja podziele sie z Wami moimi badaniami:)

Pierwszą kolonoskopie miałam robioną na "ostro"(miałam wtedy okropne bóle,zaostrzenie) przez lekarza sadystę.Oczywiście bez znieczulenia,trwała dokładnie 43 min.Przez cały czas mogłam oglądac wszystko,Pierwsze 5 min jakos przeżyłam ale pozniej było coraz gorzej,lekarz na mnie krzyczał,wołał ze nie jestem na porodówce,żebym "nie zdziwiała".za plecami stała bardzo miła pani,która mnie wspierała i uspokajała,a ja jej szczypałam ręce.a za nogi,gdzies od połowy badania trzymała mnie ta kobieta która tam myje sprzęt...do tego lekarz przez cały czas wołał na mnie.To był poprostu koszmar,wyglądałam jak bym dziecko urodziła,nie potrafiłam zejsc z tego stołu,puscili mnie samą na oddział,dobrze ze spotkałam znajoma która pracowała tam w szitalu i mnie do łóżka zaprowadziła.Dopiero na oddziale się mnę zajęli...parę mięsięcy po tym badaniu na samo wspomnienie to zawsze płakałam i po nocach nie spałam.
Dodam że wynik był bardzo zły,miałam poskręcane jelita itp

Drugą kolono,miałam juz w innym szpitalu i nie było najgorzej,w trakie badania dostałam cos rozkurczowego,ogldąłam wszystko na monitorze,była przy mnie moja dr prowadząca która wiedziała co przeszłam wczesniej i było ok.Ale swoje przeszłam.

a gastroskopię to pamiętam jak przez mgłę bo nie umiałam oddychac z endoskopem w ustach i w trakcie zemdlałam:D

Być moze w sierpniu będe miała kolejna kolno,bardzo się boje ale ktos mnie pocieszył ze w CSK w Katowicach robi się to pod narkozą...więc ok.Pozdrawiam
Si vis vincere iram, non potest te illa. <Jeśli chcesz pokonać gniew, on nie może pokonać ciebie>

Zablokowany

Wróć do „Diagnostyka”