Słabe żyły :(

Choroby nie mające związku z jelitami

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
xAniax
Początkujący ✽✽
Posty: 299
Rejestracja: 13 lis 2008, 21:31
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: :)

Słabe żyły :(

Post autor: xAniax » 02 mar 2009, 19:01

Witam. U mnie jest duzy problem z pobraniem krwi czy zalozeniem wenflonu poniewaz mam pochowane gleboko zyly mam zrosty nawet jak zaloza wenflon pekaja nieraz od razu po wkluciu pekaja, po sterydach sa pozapadane,a jak sie wkluja to krew nie leci i tak wkoloko. Nieraz jest tak ze po kilkanascie razy mnie kluja i nic. Na zywienie pozajelitoe mialam centralke bo zyly na rekach nie wytrzymywaly (kluli mnie 18razy w ciagu 2 dni) mam rece posniniaczone obolale i spuchniete :cry: :smutny: :cry: :smutny: :cry: :smutny: :cry: Nawet jak milam zakladana centralke to na wypisie mam ze anastydzjolodzy probowali sie wkluc kilkakrotnie (naliczylam dziur w szyi i podobojczykowo 10dobrze ze bylo to na spiiocha)Teraz jade znow do szpitala na kolonos. endoskop. itp i jak znam zycie znow nie beda mogli sie wkluc:( Czy macie jakies sposoby zeby zyly byly widoczne juz trzymalam rece pod goraca woda cwiczylam dlonie ale to nic prosze pomozcie juz mam dosc klucia !!!
Jak jade do szpitala to juz tak odrazu mi nawet nie zakladaja wenflonu i nie kluja tylko pozniej jak jest potzreba bo wiedza ze u mnie bardzo trudno nieraz kilka pielegniarek mnie kluje ale moje rece wygladaja jak 2 posiniaczone bolace bable:(:(:(
POZDRAWIAM
xAniax

Dopóki walczysz jesteś zwyciężcą ! ! !

Olek

Re: Słabe żyły :(

Post autor: Olek » 02 mar 2009, 19:55

Maść kasztanowa albo hirudoid mi pomagały, ale to na dłuższą metę, więc jak niedługo jedziesz to nic nie pomoże. No i jeszcze poprawiają mi się żyły kiedy ćwiczę np pompki albo podnoszenie hantli, bo wtedy są bardziej na wierzchu.

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Słabe żyły :(

Post autor: Mamcia » 02 mar 2009, 20:07

Na wzmocnienie żył rutyna, vit c, ale nic bez konsultacji z lekarzem. Zasada 1 i najważniejsza na czczo to nie znaczy bez picia. Mnie ostatnio często kłują i przed pobraniem wypijam ponad 1/2 l wody. Pobranie z nogi, szyi czy innych miejsc jest równie dobre jak z rąk. Mnie po raz pierwszy w życiu wkuwano się w głowę, a dziś pobrano mi krew z żyły, która dla innych była niewidoczna. Teraz mam ślad, ale żyły nie widać.
Ważne jest też co prze wenflon podają i w jakim tempie. Niektóre leki mogą "iść" szybko, inne muszą iść wolno lub w dużym rozcieńczeniu (np trójnik), bo inaczej niszczą żyły. Takie rzeczy, niestety pacjent powinien wiedzieć. a skąd się ma dowiedzieć to już inna sprawa.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4327
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Słabe żyły :(

Post autor: -Ania- » 02 mar 2009, 20:11

Oprócz masci z heparyną mozesz zastosowac okłady z dodatkiem altacetu.

Mam podobny problem i przewaznie w drugim dniu hospitalizacji mam zakladane dojscie centralne (po 10 prób, albo do skutku) z powodu "braku dostepu obwodowego".

W nogach mnie nie kłują już, bo próbowali, ale zyly sie chowały

ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

xAniax
Początkujący ✽✽
Posty: 299
Rejestracja: 13 lis 2008, 21:31
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: :)

Re: Słabe żyły :(

Post autor: xAniax » 02 mar 2009, 21:32

U mnie dokladnie to samo zyly sie chowaja pije wode przed wkluciem to nic nie daje jak w koncu udaje sie to z bolem a i tak zaraz peka.Wiecie jak nigdy nie balam sie wenflonow i pobierania krwi to teraz az sie trzese poprostu bol i zawsze jest problem z tymi zylami :( a jak ma sie codziennie kroplowki to koszmar bo te zyly..... .Poprostu rece opadaja:( Dziekuje wszystkim za odpowiedzi POZDRAWIAM
xAniax

Dopóki walczysz jesteś zwyciężcą ! ! !

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Słabe żyły :(

Post autor: Alishia » 03 mar 2009, 12:15

Doskonale wiem co czujesz!Leżąc w szpitalu miałam zapalenie żył na obydwu rękach.Musieli mi się zacząć wkuwać w nogi by podawać mi kroplówki.Przez wiele miesięcy po wyjściu ze szpitala musiałam ćwiczyć łokcie,ponieważ miałam przykurcze w nich i nie potrafiłam ich wyprostować.
Problemy z wkuciem mam do dziś.Czasem uda się za pierwszym razem..czasem nie.Mój rekord do było 9 prób wkucia się do żyły.Niestety,żyły mamy słabe:/

Awatar użytkownika
andzka
Początkujący ✽✽
Posty: 485
Rejestracja: 21 lut 2009, 07:47
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Stargard Szcz.
Kontakt:

Re: Słabe żyły :(

Post autor: andzka » 03 mar 2009, 12:35

xAniax pisze:U mnie jest duzy problem z pobraniem krwi czy zalozeniem wenflonu poniewaz mam pochowane gleboko zyly mam zrosty nawet jak zaloza wenflon pekaja nieraz od razu po wkluciu pekaja, po sterydach sa pozapadane,a jak sie wkluja to krew nie leci i tak wkoloko. Nieraz jest tak ze po kilkanascie razy mnie kluja i nic.
Ania, mam dokladnie to samo. Dzisiaj byłam na pobraniu krwi i znowu "walka" o miejsce, w ktore mozna wbic igłę. Bolalo okrutnie jak juz pani znalazla miesjce, bo jak mówila zrosty są... Jak byłam na kolonoskopii to pielęgniarka pół godziny szuakała miejsca żeby znieczulenie móc dać, już bąkala, że chyba na żywca mi zrobią, bo nie m się jak wkłuć. Jakoś sie udało, za 12 razem :wink: Ręka cala w siniakach do dzisiaj jest... A ja wcześniej nie wiedziałam, że chora jestem i zawsze myślałam, że taki to urok moich żyłek. :wink:

xAniax
Początkujący ✽✽
Posty: 299
Rejestracja: 13 lis 2008, 21:31
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: :)

Re: Słabe żyły :(

Post autor: xAniax » 03 mar 2009, 13:07

moje zyly sa okropne zrosty pozapadane pochowane glebooko sa poprostu juz nie mam sily na tez zyly .A jak byla w szpitalu i jak wyjzy sie z okna to akurat jest budowa i pielegniarki i lekarze sie smieja ze mnie wysla na budowe troche podzwigam i zyly beda na wieszku:P ale ja cwiczylam rece przzed pobranie trzymalam pod ciepla woda i nic :cry: :smutny: :smutny: :smutny: :smutny: :smutny: :smutny: :smutny: :smutny: :smutny: :smutny:
xAniax

Dopóki walczysz jesteś zwyciężcą ! ! !

Awatar użytkownika
andzka
Początkujący ✽✽
Posty: 485
Rejestracja: 21 lut 2009, 07:47
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Stargard Szcz.
Kontakt:

Re: Słabe żyły :(

Post autor: andzka » 04 mar 2009, 11:45

xAniax ja jak poszłam na kolonoskopię, to też mi kazali ćwiczyć ręce, bo nie mogli się dostać do żył żeby mnie znieczulić. Efekt był taki, że ręcę mi zsiniały od tych "ćwiczeń" a żył dalej nie mozna było znaleźć ... :wink: Doskonale Cię rozumiem

xAniax
Początkujący ✽✽
Posty: 299
Rejestracja: 13 lis 2008, 21:31
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: :)

Re: Słabe żyły :(

Post autor: xAniax » 04 mar 2009, 11:49

Andzka to jest okropne niby najbardziej proste wbicie wenflonu a taki problem i bol mnie tak bolaly rece ze w pewnym momenice nie moglam zacisnac piesci.Dretwialy i wygladaly posiniaczone 2 bable a siniaki sie goily nawet 3 tyg nie raz bylo tak ze w koncu wyszlam ze szpitala (oczywiscie rece posiniaczone)i za 2 tyg znow musilam isc na oddzial a pielegniarki sie pytaja skad te sniniaki a ja mowie od ostatniego pobytu w szpitalu:P
xAniax

Dopóki walczysz jesteś zwyciężcą ! ! !

Awatar użytkownika
andzka
Początkujący ✽✽
Posty: 485
Rejestracja: 21 lut 2009, 07:47
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Stargard Szcz.
Kontakt:

Re: Słabe żyły :(

Post autor: andzka » 04 mar 2009, 11:56

xAniax ja na razie bez szpitalnych doświadczeń, ufff... ale już drżę na samą myśl co to będzie gdyby była taka potrzeba, OBY NIE!!! MOje cieprienie na razie ogranicza się do pobrania krwi lub podania znieczulenia (już z góry uprzedzam pielęgniarkę, że łatwo nie będzie...) Jak byłam z tą wysypką (prawie dwa tyg. po tej kolo) to lekarz mnie pyta: A kto pani tak rękę zmasakrował? (bo jeszcze cała w sińcach była) Po wczorajszym pobraniu nie mam siniaka, pani szybko się udało trafić ale ból był straszny ... (zrosty)

Awatar użytkownika
crohnik85
Debiutant ✽
Posty: 45
Rejestracja: 11 sie 2008, 13:55
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Turek

Re: Słabe żyły :(

Post autor: crohnik85 » 04 mar 2009, 12:06

Mam ten sam problem. Zawsze jak jestem w szpitalu i to żyły mi się dosłownie mówiąc chowają i jest problem z wkłuciem. Jeszcze mam ten problem, że porobiły mi się zrosty... Kiedyś nie bałam się pobierania krwi, a teraz jakoś się trochę boję, gdyż wiem, że za każdym razem jest kilka podejść do wkłucia się...
Biorę: Entocort 3mg , Asamax 500 ( 3 x 2 tab), Azathioprine (3 x 1 tab).


Leczę się w: Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. N. Barlickiego w Łodzi.

Szczęśliwa mama dwójki dzieci.

xAniax
Początkujący ✽✽
Posty: 299
Rejestracja: 13 lis 2008, 21:31
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: :)

Re: Słabe żyły :(

Post autor: xAniax » 04 mar 2009, 14:00

crohnik85 dokladnie to samo tylko ze ja mam po sterydach dodatkowo pozapadane zrsoty tez sa wogole jest okropnie i tez sie teraz boje wenflonow tzn bo je sie jesli kluja mnie poraz piaty i nie moga sie wkluc itp
xAniax

Dopóki walczysz jesteś zwyciężcą ! ! !

Zablokowany

Wróć do „Inne choroby”