Strona 1 z 3

Siniaki

: 09 sie 2007, 14:01
autor: Ula83pl
Od pewnego czasu zauwazylam, ze mam duzo siniakow, szczegolnie na rekach i nogach. Oczywiscie dawniej tez sie pojawialy, ale nie tak duzo i czesto jak teraz. Moja mama, ktora tez ma pewne problemy z jelitami (nie ma stwierdzonego ani Crohna anu CU) ma tak zawsze. Wystarczy, ze sie lekko uderzy, a juz pojawiaja sie siniaki. Ciekawa jestem czy mozliwe jest, ze jest to powiazane w jakis sposob z Crohnem, lekarstwami czy jeszcze czyms innym. Czy Wy tez tak moze macie?

Re: Siniaki

: 09 sie 2007, 14:14
autor: tom-as
Ula83pl pisze:Wystarczy, ze sie lekko uderzy, a juz pojawiaja sie siniaki. Ciekawa jestem czy mozliwe jest, ze jest to powiazane w jakis sposob z Crohnem, lekarstwami czy jeszcze czyms innym. Czy Wy tez tak moze macie?
ja nie. u mnie o siniaka jest trudno... nawet dość mocne stłuczenia rzadko kiedy wywołują sińca

Re: Siniaki

: 09 sie 2007, 14:48
autor: Cinimini
A u mnie nawet delikatne obicie wywoluje siniora...ale tu chyba tez plec ma znaczenie...wszak kobitki to delikatne istotki...pozornie :wink:

Re: Siniaki

: 09 sie 2007, 15:18
autor: Ula83pl
Poniewaz jestem w Londynie, mam ograniczont kontakt z moim lekarzem, ale moja mama porozumiala sie ze swoim znajomym doktorem. On powiedzial, ze Azathioprine, ktora zazywam powoduje, ze naczynia staja sie osabione i kruche i stad liczne siniaki. Zalecil mi tez zazywanie Cerutinu. Mam nadzieje, ze pomoze, bo nie chce juz wygladac jakbym byla pobita :twisted:

Re: Siniaki

: 09 sie 2007, 15:23
autor: Cinimini
Tak , azatho ma na niestety nienajlepszy wplyw na naczynka,ja biore ja od roku i tez zauwazylam,ze bardziej mi "trzaskaja". Rownolegle z azatho biore rutinoskorbin,na wzmocnienie,ale marne to daje skutki...

Re: Siniaki

: 09 sie 2007, 19:00
autor: Graga
U mnie również nie trudno o siniaka, moja mam ma to samo, chociaż z jelitami u Niej dobrze. Ja tam nie biorę żadnych rutinoscorbin itp., bo źle wpływają na moje flaczki.

Re: Siniaki

: 09 sie 2007, 19:14
autor: Iwonas
Ja też zawsze jestem posiniaczona. Nie muszę wcale się uderzyć, naczynka same pękają... Czasami wyglądam jakby mi ktoś niezłe lanie sprawił :evil: ! Niedawno zaczęłam brać aza ale to nie od niej, bo wcześniej nie brałam, a też tak miałam. Pewnie to od sterydów... Wspomagam siebie rutinoscorbinem, ale żeby bardzo pomagało to nie powiem...
Jak widać panowie są silniejsi... :wink:

Re: Siniaki

: 09 sie 2007, 19:17
autor: Agikkus
Ja tez mam strasznie duzo siniakow. Czasem nawet nie wiem skad sie biora.
Ale to podobno z braku zelaza w organizmie. Pytalam p. doktor jak temu zaradzic to mi kazala jesc salate, szpinak i rocket salad (nie wiem jak to po polsku)

Re: Siniaki

: 09 sie 2007, 19:27
autor: Deniro_RS
A u syna cięzko jest to rozróżnić bo ma hemofilie wynikającą z niedoboru czynnika 7 czyli skaze krwotoczną i wszelkie urazy róznie się konczą. Powazniejsze ingerencje np. usunięcia zęba wymagają podania osocza lub czynnika 7 . Tak więc siniaki nie mozemy okreslić tak w 100 % z czego są bo coś robić czy bawić się musi :wink:

Re: Siniaki

: 09 sie 2007, 19:47
autor: fiesta
ja miewam siniaki ale sądzę że mam po prostu taki organizm i naczynia płytko umiejscowione w skórze, ponieważ jak się nachylę w dół to na czole, przy skroni zaczyna mi prześwitywać żyła ciemna i czasem ludzie mnie pytają czy nie jestem tam brudna.. :lol:
Na pewno leki osłabiają siatkę naczyń ale nie wiem czy można to łączyć z chorobą, raczej z lekami albo używkami, które wypłukuje witaminę C, bo to ona odpowiada za kruchość / odporność naczyń.

Re: Siniaki

: 12 sie 2007, 21:36
autor: Patryśka
Ja tez taka chodze jakby mnie maltretowali :)

Re: Siniaki

: 13 sie 2007, 10:37
autor: Sylwiaczek
Ach te siniaki, też znam ten problem. Wcześniej pojawiały się gdy brałam azathiopryne, a teraz pojawiają się i to w większych ilościach z racji kolejnej odkrytej choroby i rozrzedzania krwi sintromem.
Wystarczy, że ktoś mnie mocniej ściśnie i już wiem że siniak gotowy :razz:
Nogi mam nieraz tak zsiniaczone, iż boję się że ludzie pomyślą, że jestem bita w domu :lol:

Re: Siniaki

: 13 sie 2007, 14:06
autor: Patryśka
Sylwiaczek pisze:Nogi mam nieraz tak zsiniaczone, iż boję się że ludzie pomyślą, że jestem bita w domu :lol:
No tak ja mam najwiecej pod kolanami :P

Re: Siniaki

: 13 sie 2007, 15:43
autor: kroballo
Siniakow ci u mnie dostatek :evil:

Zastanawiam sie na ile wplyw moze miec na to uprawianie sportu. Od miesiaca przejezdzam na orbitreku co drugi dzien ok. 10 km. Przy wiekszych obciazeniach, czyt. jazda pod gorke, robia mi sie since na lydkach. Wygladam coraz gorzej.

Azy nie biore, ale entocort i owszem.

Re: Siniaki

: 28 sie 2007, 21:24
autor: misiek1
A ja sie ostatnio zastanawialem skad mam tyle siniakow na nogach .... co prawda nie biore aza ale sterydy oslabily moje zyly .
Wogole wszedzie mam widoczne zyly -.- kiedys tak nie mialem..