Strona 17 z 19

Re: Wypadanie włosów

: 24 kwie 2017, 18:07
autor: Noelia
atabe pisze:Ja stosowałam Loxon 2%. Ale nie wiem , czy można u dzieci
Nie można.
Ja jeszcze piłam pokrzywę i dodawałam do masek/odżywek hydrolizat keratyny - bardzo wzmacnia.
I rozczesywałam baaaardzo delikatnie włosy, córce zresztą również tak rozczesuję, dosłownie jak pajęczynę ;) - najlepiej szczotką w stylu Tangle Teezer.
Włosy mogą też wypadać z powodów psychologicznych, w stanie napięcia nerwowego itd.
Ale tutaj powodem są raczej leki, więc trudna sprawa...

Re: Wypadanie włosów

: 24 kwie 2017, 18:41
autor: kasiia_p
Zastanwiam sie nad biotyna. Szczotkę TT tez używamy, na zmianę z włosiem dzika.

Re: Wypadanie włosów

: 24 kwie 2017, 19:04
autor: Noelia
Sama biotyna (np. Biotebal) nie powinna zaszkodzić, ale może lepiej spytaj Waszego lekarza...
Ważne są też zdrowe tłuszcze w diecie, omega 3, jakiś olej lniany itp. - to nawilża włosy i skórę głowy od środka.

Re: Wypadanie włosów

: 24 kwie 2017, 19:43
autor: kasiia_p
Tran na stałe w diecie, lniany czesto na stole.
Lekarz- "biotyna? chyba nie powinno zaszkodzić" ;)

Re: Wypadanie włosów

: 24 kwie 2017, 21:23
autor: Noelia
Noelia pisze:Sama biotyna (np. Biotebal) nie powinna zaszkodzić
kasiia_p pisze:Lekarz- "biotyna? chyba nie powinno zaszkodzić"
Heh, no tak ;)
Te nowe wersje wcierek Jantar i Saponics mają super składy, nie zawierają alkoholu i mają wygodne dozowniki.
Może rób małej jakiś delikatny masaż przy tym, powinno chociaż trochę pomóc.

Re: Wypadanie włosów

: 30 kwie 2017, 15:16
autor: alate
ja polecam herbatkę ze skrzypu. Naprawdę działa, jeśli pije się codziennie. Należy tylko po 2-3 tyg. kuracji zrobić przerwę, w czasie której suplementować wit. B,bo skrzyp ma łagodne działanie moczopędne, wiec wypłukuje witaminy z organizmu

Re: Wypadanie włosów

: 17 paź 2017, 23:15
autor: Fajterka
Cześć wszystkim!
Jestem tu obecnie nowa i podbijam wątek wypadania/łysienia, jednocześnie licząc ogromnie na poradę z waszej strony! :cry:

Na CU choruje od 2013 r, od wtedy też zażywam Asamax 500. Od 3 lat ostro wypadają mi włosy. Miałam od zawsze burze grubych włosów, teraz pół ich zniknęło, na zakolach, głównie z lewej i prawej strony jestem już łysawa :shock: CU przechodzę znośnie, nie miałam żadnych zabiegów, operacji, w okresie pogorszenia zwykle wystarczał Asamax + ewentualnie antybiotyki + dieta, żadnych sterydów itp. Raz jest lepiej raz gorzej, ale na szczęście w miarę stabilnie funkcjonuję. :wc:

Ale do rzeczy... Dochodzę do wniosku, że winowajcą za włosy jest tu Asamax. Łysienie jest wypisane na ulotce jako jeden z możliwych skutków ubocznych, a ja od 3 lat walczę bez efektów -> nie jestem w stanie zatrzymać wypadania. Robiłam oczywiście wszelkie badania "pod włosy" (żelazo, ferytyna, hormony, dhea, tarczyca, witamina D, itp) i wszystko mam w normie. Cały czas od 3 lat się czymś suplementuję (m. in. Revalid, Hairvity, Solgar, Kerabione, Merz Special, obecnie Biotebal) i zero efektu typu wypadanie stop. Stosowałam regularnie wszelakie wcierki w skórę głowy, szampony, odzywki przeciwko wypadaniu. Co więcej!!! Przeszłam nawet serie mezoterapii igłowych skóry głowy - począwszy od wstrzykiwania ampułek witaminowych, po peptydy... Niestety minęło od zakończenia zabiegów już ok 3 miesiące, a włosów mam codziennie minimum 300 mniej :/ Jedyny plus mezoterapii to to, ze jakby odrastają mi nowe ;) to tzw. nadzieja, że może całkiem nie wyłysieje...

Podsumowując, uważam, że jedyną moją nadzieją lub też być może zagładą to odstawienie Asamaxu.
I teraz właśnie w Was nadzieja. Co o tym myślicie? Czy ktoś miał podobny problem? i czy może udało się Wam jakoś opanować wypadanie włosów? Prośbę swą motywuję tym, iż jestem kobietą i muszę mieć włosy!!! :grin:

Myślę też nad tym, czy da się zamienić Asamax na jakiś inny lek o ile taki istnieje, może coś bez mesalazyny?

SOS & HELP !!!

Re: Wypadanie włosów

: 17 paź 2017, 23:21
autor: obyty.z.cu
Fajterka pisze:Myślę też nad tym, czy da się zamienić Asamax na jakiś inny lek o ile taki istnieje, może coś bez mesalazyny?
jest sulfasalazyna, https://bazalekow.mp.pl/leki/doctor_subst.html?id=737
Dobra przy bólach stawowych które nam często towarzyszą.

Re: Wypadanie włosów

: 18 paź 2017, 17:41
autor: Noelia
Fajterka pisze:Podsumowując, uważam, że jedyną moją nadzieją lub też być może zagładą to odstawienie Asamaxu.
Nie odstawiaj mesalazyny, bo szybko będziesz miała zaostrzenie, a biegunki = zaburzone wchłanianie składników odżywczych, co jest równie niekorzystne dla włosów.
obyty.z.cu pisze:jest sulfasalazyna
Właśnie, zasugeruj swojemu gastro sulfasalazynę zamiast Asamaxu - to samo działanie przeciwzapalne w jelicie grubym + chemoprewencja jako profilaktyka RJG - a widzę, że na ulotce sulfy nie wymienili wypadania włosów w skutkach ubocznych.
Sulfa zmniejsza wchłanianie kwasu foliowego, więc trzeba tę witaminę suplementować.
Tutaj oficjalna ulotka:
Sulfasalazyna
Powiedz lekarzowi, że winisz Asamax za to wypadanie włosów (bo wszystko inne faktycznie sprawdziłaś) i na pewno zmieni Ci leczenie.
Mesalazynę na sulfę zmienia się też w sytuacji, gdy coś zaczyna się dziać ze stawami.

Powiem Ci, że jeszcze nie czytałam ani nie słyszałam, żeby Asamax komuś tak źle wpływał na włosy.
Chyba trafiłaś na mega rzadkie działanie niepożądane :/
A jaką masz dawkę :?:

Mój mąż bierze już ponad pół roku ten lek i to w najwyższej dawce (4,5 g, dopiero niedawno obniżona do 4 g - tzn. teraz przyjmuje 4-0-4 tabletki 500 mg + jeszcze miejscowo) i włosy to mu akurat rosną szybciej niż dotychczas :lol:
Ale to prawdopodobnie dlatego, że codziennie pije napar ze skrzypu i czasem jeszcze pokrzywę do tego, czyli tzw. skrzypokrzywę ;)
On pije ze względu na kamicę nerkową, ale możesz spróbować tych ziół na włosy.
Na 100% rosną mu o wiele szybciej i to bardzo gęste - on to widzi wyraźnie, bo ma zawsze boki głowy wygolone do krótkich włosków, więc to łatwo zaobserwować.

Ja miałam kilkukrotnie fazy wzmożonego wypadania - za każdym razem pomagał mi szampon Dermena Repair, wcierka Jantar oraz tabletki Vitapil przyjmowane razem z wit. C (ze względu na żelazo) oraz z tłustym posiłkiem.
+ wit. D + olej lniany + wiesiołek + dużo orzechów, migdały, awokado, jajka, jarmuż i inna zielenina, kiełki (wysiewałam w domu np. rzeżuchę na wacie - bogactwo siarki)

Trzeba suplementować krzem (w Vitapilu jest krzemionka z bambusa, a w Biotebalu - który łykasz - nie ma), bo dieta go praktycznie w ogóle nie dostarcza, a dla włosów jest zbawienny.
Zrezygnuj na razie z farbowania, pianek, lakierów.
Przy wcierkach delikatny masaż albo najlepiej "opukiwanie" palcami - bo niektórzy tak intensywnie masują, że wręcz "wycierają" sobie cebulki.
Ja mam taki metalowy masażer do głowy, ok. 3 zł kosztuje na Allegro.
I znajdź skuteczny sposób na relaks, bo po sobie widzę, że długotrwałe napięcie i stres, którego się później nie odreagowuje = katastrofa włosowa.
U mnie np. jest to joga, filmiki ASMR na youtube itp.

Re: Wypadanie włosów

: 18 paź 2017, 23:15
autor: Fajterka
Dzięki wielkie za odpowiedzi i poświęcony czas! <3

Odnośnie Sulfasalazyny to muszę powiedzieć, że właśnie od niej zaczynałam jak zachorowałam, (oprócz antybiotyków oczywiście, jak miałam pierwsze mega zaostrzenie), no ale to były pierwsze miesiące z Sulfasalazyną i potem lekarz zamienił mi ją na ponoć dużo lepszy Asamax. No i tak już zostało przez kolejne 4 lata... Zalecana mi porcja tabletek to 6 dziennie i tak właśnie je przez lata łykałam, ale od prawie roku na własną odpowiedzialność, co poparł jeden z lekarzy -> biorę max 4 dziennie (co oznacza, że nie zawsze 4, ale tez i 2) i odpukać - jest stabilnie, a na pewno nie gorzej! Wiec uważam, że nie ma się też tak co faszerować dokładnie jak mówią lekarze... Jeden z gastrologów np. mi powiedział, że mogę nawet zjeść 6 tabletek na raz, że to nic nie szkodzi, ale szczerze nie polecam. Z własnego doświadczenia lepiej podzielić na trzy razy i zawsze po posiłku, nigdy na czczo! Szkoda, tylko, że wcześniej człowiek nie jest taki oczytany i wierzy we wszystko lekarzom.

Ta Sulfasalazyna to jest chyba niezły pomysł i z pewnością spróbuję zadziałać jakoś w tym kierunku.
A i muszę też dodać, że przez pierwszy rok od zachorowania nie zauważyłam u siebie nasilonego wypadania włosów. To się zaczęło jakoś po 14 miesiącach od pierwszego zapalenia jelita i zażywania w tym czasie leków. No i stopniowo się nasilało i nasilało.
Włosy dla facetów na pewno nie są aż tak ważne jak dla nas kobiet, no ale skoro Twój mąż bierze około pół roku Asamax to że tak powiem tak czy siak dobrze wiedzieć w razie czego... Przy okazji polecam też Twojemu mężowi spróbować pić Yerba Mate (moja ulubiona to Mate Green - są różne smaki). Jest to fajna alternatywa jako zastępstwo kawy, bo zawiera kofeinę, no a mnie osobiście naprawdę bardzo fajnie reguluje pracę jelit. Jeśli nie próbował/nie próbowaliście to myślę, że warto choć poczytać o właściwościach yerby a potem ewentualnie zdecydować :)
Co do pokrzywy oraz skrzypu to dzięki, na pewno spróbuje! Zwłaszcza, że z kamicą nerkową swego czasu też miałam do czynienia haha :)
Co do suplementów to póki co zostanę jeszcze chyba przy tym Biotebalu, bo jem drugie opakowanie i tak mi też moja nowa dermatolog zasugerowała, a Vitapil jadłam wcześniej, łącznie z wcierkami do skóry głowy... więc zobaczę. Suplementy na mnie ogólnie strasznie słabo działają... Kupiłam dziś tez nową wcierkę - lotion Novophane - tez zalecenie dermatologa wiec będę testować.
Co do wcierki Jantar to tez ją znam, w zasadzie od niej zaczynałam jak pojawiły się problemy, zużyłam 3 butelki pod rząd i nic 8-O
Dermena szampon tez miałam, bardzo fajny, wydajny, ale dla mnie to wciąż za mało, żeby zatrzymać wypadanie, muszę zadziałać od wewnątrz :) A co do farbowania to masz rację - powinnam zrezygnować w ogolę, ale w związku z tym iż mam skończone trzy dyszki - to raz na 2 miesiące jestem zmuszona zrobić odrosty, aby ukryć gdzieniegdzie pojawiające się siwe włoski w moim ciemnym brązie :cool:
Ale naprawdę bardzo dziękuję za wszelkie rady! Bardzo to doceniam, uważam że trzeba sobie pomagać! :) No i postaram się być dobrej myśli, jaby co to za parę miesięcy najwyżej wrócę do mezoterapii, tylko chyba muszę zacząć już odkładać kasę haha :)

Re: Wypadanie włosów

: 19 paź 2017, 00:54
autor: BlackRose
Ja kiedyś wcierałam systematycznie dzień w dzień Loxon 2%, tę wersję bez recepty co reklamują teraz w TV (pilot, który ma zakola ;)) i pomogło bardzo :)

Re: Wypadanie włosów

: 19 paź 2017, 10:29
autor: obyty.z.cu
Fajterka pisze:Zalecana mi porcja tabletek to 6 dziennie i tak właśnie je przez lata łykałam, ale od prawie roku na własną odpowiedzialność, co poparł jeden z lekarzy biorę max 4 dziennie (co oznacza, że nie zawsze 4, ale tez i 2) i odpukać - jest stabilnie, a na pewno nie gorzej!
przy CU przy brakach objawów choroby, zalecana jest dawka chemoprewencyjna.
Pomijając dyskusje czy skuteczna czy nie, to powinna ona być w granicach 2 - 2,5 g.
Oczywiście uwzględniając każdego chorego inaczej, bo i każdy jest inny .

Re: Wypadanie włosów

: 19 paź 2017, 22:45
autor: variovorax
Nie czytałam całego wątku, więc być może powtórzę to, co już napisano. Bardzo widocznie pomogły mi suplementy: Solgar "włosy-skóra-paznokcie" i Priorin (kupowałam najpierw w Niemczech, jak jeszcze go w Polsce nie było). Nawet fryzjerka, do której chodzę co 5 tygodni, zauważyła po nich znaczną poprawę i szybki wzrost włosów. Poza tym w najgorszym okresie piłam dodatkowo herbatę z pokrzywy, przyjmowałam żelazo z kwasem foliowym i witaminą C (przy niskiej ferrytynie włosy bardzo wypadają), stosowałam ampułki Joanna "Rzepa" i czasem olejowałam włosy (na mnie najlepiej działał olej z krokosza barwierskiego).

Re: Wypadanie włosów

: 20 paź 2017, 11:01
autor: Anette28
a ja Wam powiem z własnego doświadczenia, że jak nie odżywicie organizmu odpowiednimi suplementami, to smarowanie włosów rożnymi preparatami nie pomoże; trzeba przywrócić organizm do równowagi, odżywić od środka, zadbać o dietę, witaminy i minerały

Re: Wypadanie włosów

: 20 paź 2017, 19:52
autor: Lolcia_Karolcia
Ostatnio zainwestowałam w biosilica max. Dostarcza 600mg biotyny, krzem, róznorakie witaminy (od C począwszy). A teraz czekam na efekty.