Strona 1 z 1

Zmiany "liszajowate" na skórze, twarzy

: 27 lut 2013, 22:42
autor: ittersbitters
Kochani, aktualnie choroba jest w stanie remisji, ale zastanawiam się czy moje objawy mają powiązanie z chorobą. Mam objawy na skórze, w zgięciach kolan i ramion, zdarza się także, że mam pod pachami, na nogach. Wygląda to jak liszaje. Lekko zaczerwienione, suche, czasem swędzi, jeśli tego nie dotykam wszystko jest ok, ale jeżeli dotknę w któreś z tych miejsc, nawet jeżeli aktualnie nie mam tych suchych "liszajów", od razu zaczyna swędzieć więc zaczynam drapać, po czym one od razu się pojawiają. Potem staram się tego nie drapać, smaruje kremami silnie nawilżającymi i przechodzi. Rok temu miałam je także na twarzy, przypominało to skorupę, która była na całej długości czoła, przez ponad pół roku nie mogłam sobie z tym poradzić, stosowałam maści sterydowe na twarz ( wiem, że nie powinnam, ale to było na tyle uciążliwe, że łapałam się wszystkiego co tylko mogłoby pomóc), pomagało, ale kiedy odstawiałam maść, to od razu wracało. W końcu dostałam od lekarza silną maść przeciwzapalną, niestety kiedy ją odstawiałam ( stopniowo), wracało... Przeszło mi, kiedy pojechałam na wakacje, na Sycylię, nie wiem czy kąpiele w ciepłym słonym morzu i zmiana klimatu pomogły.
Zastanawiam się czy to może mieć związek z Crohn'em, wiem, że są różne objawy skórne wywoływane przez choroby jelit i co tak naprawdę pomogło? Może ktoś miał podobne objawy?

Re: Zmiany "liszajowate" na skórze, twarzy

: 27 lut 2013, 22:55
autor: ittersbitters
WrednaTubisia, maść, którą stosowałam nazywa się Protopic 0,1%, jest to silna maść przeciwzapalna, przez pierwszy tydzień stosowania skóra twarzy bardzo swędziała, ale to skutki uboczne stosowania, po tygodniu, wszystko przeszło. Jest bardzo skuteczna, poleciłam ją kilku osobom z problemami skórnymi, zmiany skórne bardzo szybko zniknęły. Jest tylko jeden minus, za małą tubkę trzeba zapłacić aż 70 zł, chociaż muszę przyznać, że maść jest wydajna. I pojawia się pytanie, czy po odstawieniu maści objawy nie wrócą... niestety
Ja odstawiałam po ok. miesiącu stosowania, oczywiście zmniejszając dawki po tygodniu.

[ Dodano: 27-02-2013 ]
I byłam u kilku dermatologów, którzy mówili aby stosować kremy nawilżające, physiogel, itp.
I chociaż nie wiem co do końca mi pomogło, czy może ta maść czy klimat, bo właśnie podczas pobytu na Sycylii odstawiłam, to myślę, ze warto spróbować, lek wydawany jest na receptę

Re: Zmiany "liszajowate" na skórze, twarzy

: 09 mar 2013, 17:04
autor: ania
u mnie też pojawiły się takie krosty ,jak liszaje tylko czerwone, czy może ktoś wie czym można smarować.

Re: Zmiany "liszajowate" na skórze, twarzy

: 09 mar 2013, 17:20
autor: Baby
ania, to są krostki małe jak uczuleniowe, czy może plamy czerwone?

Re: Zmiany "liszajowate" na skórze, twarzy

: 09 mar 2013, 17:41
autor: Baby
WrednaTubisia, właśnie mi dermatolog kazał natłuszczać twarz. Poproś o krem robiony na recepte natłuszczający (kosztuje jakieś 5 zł i jest go dużo).

Re: Zmiany "liszajowate" na skórze, twarzy

: 09 mar 2013, 17:53
autor: ania
plamy czerwone na początku są małe, a potem większe .

Re: Zmiany "liszajowate" na skórze, twarzy

: 09 mar 2013, 17:55
autor: Baby
ania, ja na takie plamy dostałam od lekarza płyn i maść Elocom (steryd) do smarowania oraz na co dzien kazał używać albo zwykłego kremu nivea czy bambino dla dzieci albo (i to jest lepsze) balsamu Cethapil Da ultra - bez recepty. Mi pomogło.

Re: Zmiany "liszajowate" na skórze, twarzy

: 09 mar 2013, 18:09
autor: ania
Baby są to raczej plamy czerwone ,jedne są mniejsze inne wieksze po kilkunastu dniach znikają, ale pojawiąja się, w innym miejscu.

Re: Zmiany "liszajowate" na skórze, twarzy

: 09 mar 2013, 18:27
autor: Baby
Nie pamiętam składu bo te zmiany miałam jakiś czas temu kremu już nie mam. Widzę, że jeszcze lekarz prócz maści witaminowej (robionej) przepisał mi jeszcze Fucidin (krem, maść) .

Re: Zmiany "liszajowate" na skórze, twarzy

: 09 mar 2013, 18:33
autor: ania
dziękuje za podpowiedz.

Re: Zmiany "liszajowate" na skórze, twarzy

: 12 mar 2013, 21:37
autor: ittersbitters
Ja też kiedyś dostałam maść witaminową, jej skład był faktycznie dobrze dobrany bo dużo lepiej nawilżał skórę niż inne kremy.
I co dziewczyny, pomogły wam te maści?

Mnie te zmiany bardzo drażnią, tylko trochę się podrapię i wszystko wraca ze zdwojoną siłą "Skorupa" na skórze... :/