Strona 13 z 14

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

: 30 mar 2016, 22:50
autor: Jacekx
Rozważania poszły chyba nie w tą stronę a w moim przekonaniu w ślepe uliczki ...bo to co jest centrum Wiary jest chrześcijańskie i powinno być a nie zawsze jest to...

Miłość do Pana i Miłość do Bliźniego...
tu sugeruję przeczytać ze zrozumieniem
Hymn miłości Św Pawła tekst... NOWY TESTAMENT 1 List do Koryntian

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

: 30 mar 2016, 23:09
autor: irek
Życie na Ziemi nie byłoby możliwe, gdyby nie seria nadzwyczaj szczęśliwych "zbiegów okoliczności" Wiele czynników warunkujących życie udało się odkryć lub lepiej poznać w XX wieku.Oto niektóre z nich:
umiejscowienie Ziemi w naszej Galaktyce i w Układzie Słonecznym, jej orbita,
nachylenie, prędkość ruchu obrotowego oraz niezwykły satelita—Księżyc;
pole magnetyczne i atmosfera, działajce niczym tarcze ochronne.

Gdy uznamy ,że jest to efekt ślepego przypadku,to uważam,że trzeba się wykazać niezwykle silną "wiarą"."Wiarą",że przypadkowy wybuch tak z wielką dokładnością wszystko uporządkował i wprowadził na odpowiednie orbity ,gdzie szwajcarski zegarek przy takim projekcie to pikuś.

Szkoda,ze takie przypadki nie chcą zadziałać w budownictwie.Rzuciło,by się na plac budowy bombę i jak,by opadł pył cieszylibyśmy się pięknym urządzonym domem.
Ps.Obraz dużo mówi o malarzu,a dzieło o projektancie i wykonawcy.Wystarczy dobrze obserwować i analizować.

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

: 31 mar 2016, 16:28
autor: obyty.z.cu
eliszka pisze: Że ktoś komuś pomógł, ktoś inny zygrał walkę z chorobą, a jeszcze komuś innemu coś po prostu się udało? Same złe informacje.
bo to jest polityka, wyborcę można albo kupić, albo zastraszyć.
Nikt w TV nie powie że poprzednicy czynili dobro :wink: no chyba że robili to 1000 czy 500 lat temu.
eliszka pisze:ale wierzę, że czasami wystarczy uśmiech i dobre słowo, by poprawić komuś humor i od razu dzień staje się lepszy. Wywołać uśmiech na czyjejś twarzy, to też taki mały cud.

i o to chodzi, tak się "realizuje "wartości" :spoko: :brawo:
eliszka pisze:To nie Bóg czyni zło na ziemi, tylko człowiek, który ma swój rozum i wolną wolę
no właśnie.
Swoją drogą, Ci którzy chwalą się na zewnątrz, na pokaz swoją wiarą, bardzo często postępują wbrew wierze.
W myśl zasady - Kto nie z nami -> ten przeciw nam !!

I żeby nie było, ja odróżniam KOŚCIÓŁ od WIARY. Dla mnie nie jest to tożsame.
Papież swoje, a księżęta kościelni swoje. Ci malutcy na dole hierarhii też pokazują nam twarz urzędnika a nie wiary., raczej niewiary dla parafian.

Ale tak jest w każdej religii.

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

: 31 mar 2016, 20:22
autor: eliszka
obyty.z.cu pisze:I żeby nie było, ja odróżniam KOŚCIÓŁ od WIARY. Dla mnie nie jest to tożsame.
Oczywista sprawa. Wkurza mnie, gdy ktoś mówi, że nie chodzi do kościoła, bo księża są "tacy i owacy". Przecież nie chodzimy do kościoła, żeby patrzeć na księdza, tylko żeby się pomodlić. Ja osobiście mam czasami potrzebę w ciszy zastanowić się nad swoim życiem i postępowaniem..nazywam to modlitwą. Fajnie jest też posłuchać mądrego księdza, który ma prawdziwe powołanie duszpasterskie.
Kiedyś ktoś powiedział, że bardziej opłaca się wierzyć, bo jeśli wierzysz i po śmierci okaże się, że Bóg faktycznie istnieje, to zyskasz życie wieczne. Jeśli jednak Boga nie ma, to najwyżej przeżyjesz swoje życie jak poczciwy człowiek i nic tak naprawdę nie stracisz przez swoją wiarę. Natomiast jeśli nie wierzysz w Boga, to po śmierci również są dwa wyjści: albo zostaniesz potępiony, bo On istnieje i masz wtedy przechlapane, albo po prostu przehulasz życie bez większych konsekwencji.

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

: 02 kwie 2016, 05:24
autor: irek
[quote="Kinia87"] moje pytanie, które nurtuje mnie od paru ładnych lat. Powalę teraz każdego swoją inteligencją :kox:
Bóg stworzył świat w 6 dni (przyroda, człowiek). Adam i Ewa żyli z jednej strony a dinozaury z drugiej?? :[/quote]
Złe założenia,to i tak długie poszukiwania odpowiedzi.
Ukoronowaniem dzieła stwórczego miał być człowiek, który miał zamieszkać w pięknym dobrze przygotowanym domu jakim jest Ziemia.
Z doświadczenia wiem,że przy budowie literalnego domu nie ma hop siup.
Są etapy,procesy technologiczne,a więc czas.Przy tworzeniu Wszechświata i Ziemi Bóg potrzebował miliony lat.Słowo dzień,to nie 24 godziny, raczej nie określony okres czasu,który był potrzebny do skończenia etapu budowy.
Dinozaury znalazły się w tym etapie wcześniej niż pojawił się człowiek.Pamiętajmy,że celem był odpowiednio przygotowany dom.Dinozaury jakąś rolę w tym spełniły.Prawdopodobnie mamy dzięki temu źródła energii np ropa naftowa.

Podoba mi się nasz Dom widziany z Kosmosu.
https://www.youtube.com/watch?v=Ybh11kcDhfM

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

: 03 kwie 2016, 15:06
autor: Beata-92
Ja osobiście wierzę,że coś gdzieś jest... nie wiem dokładnie co... ale coś być musi.. może to tylko takie złudne wierzenie w coś.. Za dużo złego widziałam. Sporo też przeszłam w swoim życiu i nadal mnie ten cudowny los nieoszczędza.
Kiedyś zapytałam księdza,dlaczego te niewinne dzieci,które nic niezawiniły nikomu rodzą się chore,niewidome itd.. odpowiedział mi dość bezczelnie " to kara dla ich rodziców" Nie mam więcej pytań.

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

: 03 kwie 2016, 15:31
autor: obyty.z.cu
Beata-92 pisze:Kiedyś zapytałam księdza,dlaczego
http://www.tvn24.pl/katowice,51/rydulto ... 32336.html
w Wielkanoc suszyli pranie (http://www.tvn24.pl)
uchodźcy nie, pomóc "swoim" też nie, bo pranie w świeta suszą...taki polski katolicki zaścianek ...Tylko jedna jest prawda - moja- taki ogląd świata..przez swoje podwórko, a później do kościoła wysłuchać że aborcja to zabójstwo,trzeba urodzić...ale pomagac to już nie trzeba...Ech życie "polaka" jest takie ciężkie, ile trzeba miłosierdzia, by być katolikiem na codzień jak mawiał Jan Paweł II, wzorzec wszystkich Polaków !

To tak czytając tytuł tego tematu.
Nasze choroby raczej nie powodują utraty wiary, ale postępowanie innych ludzi, z nieodpowiedzianymi księżmi to już tak.

Swoją drogą, to rządzący nie mogąc udowodnić prawa w swoim działaniu znów wyciągają aborcję jako temat na sztandary.Partia modląca się w kościołach, wykorzystująca kościół i wiarę do walki politycznej....to jak nie stracić wiary ?

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

: 03 kwie 2016, 16:15
autor: Jacekx
Obyty.Z.CU święte Twe słowa o katolikach

ja jestem też katolikiem ale trochę takim dziwnym bo bliska jest mi Teologia Wyzwolenia
i to ten nurt marksistowski Teologii Wyzwolenia (przez niektórych zagorzałych może bym na stos trafił :smutny: :wink: ).


:spoko: nie będę agitował ale mój głos w dyskusji przypomnę

Jacekx pisze:
Drażnią mnie zarówno skrajni ateiści ( w tym agnostycy) jak i skrajni deiści a bywają oni często nawet niebezpieczni gdy chcą kształtować Świat i Bliźnich na swe podobieństwo.

Nikt im nie dał takiego prawa...niech to zostawią Panu czy Kosmosowi.

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

: 06 kwie 2016, 06:03
autor: irek
Beata-92 pisze:dlaczego te niewinne dzieci,które nic niezawiniły nikomu rodzą się chore,niewidome itd.
Przede wszystkim Bóg nie ponosi winy za takie wady. Pierwszą parę ludzką stworzył doskonałą, zdolną wydawać na świat doskonałe potomstwo na swoje podobieństwo .
Problemy pojawiły się,gdy nasi protoplaści kierując się wolną wolą wybrali niezależność od Boga.A jakie przyniosło,to konsekwencje można przeczytać w liście do Rzymian 5:12:
Dlatego tez jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech
śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy
zgrzeszyli

Ludzkość zaczęła powoli się oddalać od doskonałego wzorca.Powstawały różne wady genetyczne,co w przypadkowych połączeniach dwojga ludzi(rodziców) przynosi czasem tak przykre efekty.
Zdarza się też,że sami rodzice mogą zaszkodzić swemu nieurodzonemu dziecku — na przykład zażywaniem narkotyków lub paleniem wczasie ciąży.Po za tym wciąż jesteśmy wystawieni na różnego rodzaju toksyny znajdujące się w otaczającym środowisku.

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

: 06 kwie 2016, 09:35
autor: obyty.z.cu
irek pisze:Przede wszystkim Bóg nie ponosi winy za takie wady
irek pisze:Problemy pojawiły się,gdy nasi protoplaści kierując się wolną wolą wybrali niezależność od Boga.
jak zawsze, to nie my, to ONI są winni.
irek pisze:Ludzkość zaczęła powoli się oddalać od doskonałego wzorca.
istotą nieomylną jest BÓG, który stworzył ludzi na swoje podobieństwo. Czyli...Bóg nie jest doskonały i jego twór czyli ludze ...itd.
Bez sesnu .
Człowiek jest istotą omylną...a Bóg "kusił" w raju :wink:
Proste i do przyjęcia dla wszystkich, po co udawadniać coś co jest nie do obrony.

Albo się wierzy albo nie i tyle.

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

: 06 kwie 2016, 19:53
autor: Beata-92
No cóż. Każdy ma swoje zdanie. Jest jak jest. Nie wnikam,bo nie odczuwam takiej potrzeby. Kiedyś było inaczej teraz jest inaczej.. Doświadczenia zmieniają człowieka i to bardzo. :wink:

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

: 06 kwie 2016, 20:05
autor: eliszka
obyty.z.cu pisze:Człowiek jest istotą omylną...a Bóg "kusił" w raju :wink:
Z tego co się orientuję, to w raju nie kusił Bóg, tylko szatan..
obyty.z.cu pisze:Albo się wierzy albo nie i tyle.
I z tym się całkowicie zgadzam. Bo to właśnie jest wiara, a nie nauka.

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

: 06 kwie 2016, 20:07
autor: Brawurka
Nie straciłam wiary przez chorobę, wręcz przeciwnie. Jestem Chrześcijanką, nie jestem katoliczką ;)

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

: 07 kwie 2016, 06:16
autor: irek
lesioo pisze:najbardziej razi mnie stwierdzenie, że Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo Bóg to kawał patologicznie upośledzonego i zwyrodniałego skur....na, ponieważ ludzi takiego pokroju nie brakuje na świecie niestety.
obyty.z.cu pisze:Czyli...Bóg nie jest doskonały i jego twór czyli ludze ...itd.
Bez sesnu .
Pod wpływem powyższych wypowiedzi pochyliłem się nad następującym zagadnieniem:

Jak to możliwe, że Adam zgrzeszył, skoro był doskonały?

Popełnienie grzechu było możliwe, ponieważ Bóg stworzył Adama z wolną wolą. Posiadanie tego daru oczywiście nie koliduje z doskonałością. A w sensie absolutnym doskonały jest tylko Bóg . Doskonałość kogokolwiek lub czegokolwiek innego jest ograniczona. Na przykład nóż może być doskonały do krojenia mięsa, ale czy użyłbyś go do jedzenia zupy? Dana rzecz jest doskonała tylko w odniesieniu do celu, dla jakiego została uczyniona.
A w jakim celu Bóg stworzył Adama? Miały się od niego wywodzić rozumne istoty ludzkie, obdarzone wolną wolą. Każdy, kto chciałby pielęgnować miłość do Boga i Jego dróg, mógłby to pokazać dobrowolnym przestrzeganiem Jego praw. Posłuszeństwo nie zostało w ludziach zaprogramowane, lecz miało wypływać z serca
Konstruktor robota oczekuje, że będzie on wykonywał dokładnie to, do czego został zaprogramowany. Jednakże doskonały robot nigdy nie będzie doskonałym człowiekiem. Różni się od niego w istotny sposób. Adam i Ewa byli ludźmi, a nie robotami. Bóg obdarzył ludzi zdolnością wyboru między dobrem a złem, między posłuszeństwem a nieposłuszeństwem, oraz umiejętnością podejmowania decyzji w kwestiach moralnych. Skoro tak właśnie ich stworzył, przejawem niedoskonałości byłaby niemożność dokonywania takich wyborów.
Żeby zrozumieć odczucia Boga można się zastanowić nad następującym pytaniem. Co cenisz bardziej — przysługę wyświadczoną z przymusu czy ze szczerej chęci?

Re: Czy nie straciliście wiary w Boga po tym, co przeszliście?

: 07 kwie 2016, 19:57
autor: fiona
Jam mam troszkę inne pytanie.
Pierwszymi ludźmi na Ziemi był Adam i Ewa, mieli synów Kaina, Abla i Seta. Jak im udało się rozmnożyć i przetrwać? Skąd nagle tyle ludzi się wzięło, skoro Ewa była jedna. Jak w tym przypadku mogło nie dojść do kazirodztwa?