szkola

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: szkola

Post autor: Raysha » 10 paź 2007, 09:36

Ja mam takie pytanie z czystej ciekawości, jest poruszany temat o pracy, a o szkole ?
Wiem, że wiekszość nie mówi w nowej szkole <ja na przyszły rok zmieniam szkołe> i pytam z ciekawości, czy powiedzieć, w klasie nauczycielom i koleżankom i kolegom o mojej chorobie ?
Jestem ciekawa jak wy na to patrzycie, bo na forum są osoby co inni o tym nic nie wiedza lub niewiele ;)

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: szkola

Post autor: cordo » 10 paź 2007, 16:29

Mikrusia pisze:czy powiedzieć, w klasie nauczycielom i koleżankom i kolegom o mojej chorobie ?
Gdy będzie wszystko spox :razz: to nie ma potrzeby się chwalić, że chorujesz na chorobę. Bo niektóre dziecią są okrutne i mogą się wyśmiewać, śmiać, przezywać itp.
Najpierw poznaj towarzystwo i jak bedzie ok to możesz powiedzieć, ale ja myślę że lepiej nie mówić. Może wychowawcy mama powiedzieć, ale dyskretnie tzn. aby wychowawca nie mówił dzieciom i swoim zaufanym kolegom. :wink:

U mnie w klasie i nawet mój przyjaciel, bo tak go mogę nazwać nie zna mojej choroby. Tylko wie, że mam problem z jelitami.

milkusia11
Początkujący ✽✽
Posty: 164
Rejestracja: 31 sty 2007, 07:59
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: legnica
Kontakt:

Re: szkola

Post autor: milkusia11 » 10 paź 2007, 17:44

Uważam tak samo,odrazu nie ma co mówić bo nie ma takiej potrzeby.Wychowawczyni oczywiście powinna wiedzieć i przekazać to innym nauczycielom choćby ze względu na wychodzenie do toalety.Nie każdy nauczyciel pozawal wychodzić w trakcie zajeć i sprawdzianów:/więc lepiej powiedz..co do kolegów i koleżanek zklasy odrazu niemów i nie koniecznie wszystkim napewn zaprzyjaźnisz się z kimś bliżej i bedziesz chciała powiedziec o swojej chorbie.Wszystkim jednak nie warto bo ludzie są różni jedni zrozumieja drudzy moga sie smiac itp
Milkusia11

Awatar użytkownika
kineczkaa
Początkujący ✽✽
Posty: 465
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:16
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: szkola

Post autor: kineczkaa » 10 paź 2007, 22:03

Ja przez pierwsz miesiąc w nowej szkole nic nie mówiłam osobom z klasy. Wiedziała tylko wychowawczyni i ci nauczyciele co uczyli mnie w gimnazjum.

Niestety musiałam oznajmic klasie że choruję [tzn nie mowilam im dokladnie tylko ze poprostu mam problemy z jelitami...] bo dwa razy w tygodniu jestem w szpitalu i mam w czesci indywidualne i niektore lekcje z klasa, wiec to dziwnie by wygladalo jakby nie wiedzieli a ja bym do nich przychodzila tylko na niektóre lekcje...
No i nie chciałam żeby się np dziwnie patrzyli albo każdy po kolei pytał a co, dlaczego itd...

Awatar użytkownika
kasia88
Aktywny ✽✽✽
Posty: 602
Rejestracja: 16 mar 2006, 22:07
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: szkola

Post autor: kasia88 » 10 paź 2007, 22:14

Od zakończenia LO zmieniłam większość znajomych. Wpierw była to praca, teraz dodatkowo studia i zdecydowanie lepiej mi z tym, że są nieświadomi mojej choroby. Przecież nie wtajemniczam wszystkich nowo poznanych ludzi w szczegóły mojego życia. A chorobę uważam obecnie właśnie za taki szczegół. Chociaż z biegiem czasu, widzą że coś jest nie tak ;-) ale grunt, że nie wiedzą co dokładnie. Nie zawsze wszystko musi być przecież 'tak'.
Zresztą Mikrusiu, musisz sobie odpowiedzieć czego oczekujesz mówiąc im o Crohnie? Przecież jesteś teraz w remisji, możesz normalnie funkjonować.. Co się martwisz tym co będzie za rok, nie wiedząc jeszcze jakie osoby będą Ciebie otaczać i jaki będzie Twój stan (chociaż bardzo Ci życzę, żeby był równie dobry, jak nie lepszy od obecnego).
"Kobieta nie słowami mówi prawdę, lecz ciałem."

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: szkola

Post autor: Mamcia » 10 paź 2007, 22:59

U nas było inaczej. W gimnazjum wszyscy wiedzieli, że Mysza jest chora, bo chodziła z rurą w nosie. W liceum też.
A Mikrusia może, dzieki chorobie, robić za gwiazdę. Dziś dostałam następny odcinek komiksu. Super.
Niech ktoś z twoich kolegów pochwali się takimi osiągnięciami.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
kasia88
Aktywny ✽✽✽
Posty: 602
Rejestracja: 16 mar 2006, 22:07
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: szkola

Post autor: kasia88 » 10 paź 2007, 23:23

Gwiazdą i to nawet bardziej świecącą może być też w inny sposób ;-)
A rysowanie komiksu do kwartalnika, dla kogoś kto nigdy nie miał go w łapach nie musi być jednoznaczne z chorobą.
"Kobieta nie słowami mówi prawdę, lecz ciałem."

Awatar użytkownika
Agikkus
Początkujący ✽✽
Posty: 423
Rejestracja: 21 cze 2007, 16:11
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK/Herts
Kontakt:

Re: szkola

Post autor: Agikkus » 11 paź 2007, 00:21

Ja mysle, ze lepiej powiadomic wychowawce klasy od samego poczatku, zeby w razie nasilenia choroby tez wiedzieli, ze jesli bedziesz opuszczac lekcje to z jakiego powodu itp, a co do kolegow i kolezanek z klasy, to nie ma takiej potrzeby. Watro, zeby znali Cie jako osobe pelna pomyslow i utalentowana, a nie jako chora...
To takie moje skromne zdanie

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: szkola

Post autor: jaryszek » 11 paź 2007, 17:13

u mnie wie kilka osob o chorobie, staram sie tego nie rozglaszac w okolo :) Ale jak juz ktos pyta, to czemu mialbym ukrywac to, przeciez to zadna tajemnica :) choc dluzej sie nad tym zasntanawiajac, inaczej na takie rzeczy patrza ludzie na studiach , a inaczej w liceum i gimnazjum.

A mysle ze nauczycielom warto powiedziec...z tych samych powodow co Agikkus :wink:
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Awatar użytkownika
eva$na
Debiutant ✽
Posty: 33
Rejestracja: 08 paź 2007, 19:07
Choroba: nie ustalono
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: szkola

Post autor: eva$na » 11 paź 2007, 17:15

Uważam, że nie ma potrzeby byś od razu wszystkim się przyznawała, że chorujesz i na co chorujesz... Jeśli się z kimś będziesz kumplować/kolegować na tyle by można było mu zaufać i powiedzieć to po prostu to zrobisz. Jednakże z drugiej strony osoby z klasy mogą mieć do Ciebie żal, iż nie powiedziałaś im prawdy. Choć nie sądzę by mogli się tak zachować. Z resztą sama doskonale wiesz jak ludzie reagują np. widząc mnie.... Teraz masz remisję (i obyś miała ją jak najdłużej) więc po Tobie nie widać że jesteś chora, co innego np.ja więc ja będę miała zdziebko problem czy powiedzieć co konkretnie mi jest czy może to ukrywać. Co do nauczycieli, to myślę, że wychowawca powinien wiedzieć ale niech będzie uprzedzony, iż są to informacje tylko i wyłącznie dla niego i jeśli będziesz chciała to się przyznasz a jeśli nie to nie i nie ma prawa Cię do tego zmuszać :) Ale zrobisz jak będziesz chciała...
eva$na =*
__________________________
"....Pewnie potknę się niejeden raz,
żeby wzlecieć trzeba spaść...."

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: szkola

Post autor: jaryszek » 13 paź 2007, 11:03

_Emi_ pisze:Moja nowa klasa wie :]
Przy okazji im powiedziałam. Zadnych szczególów.
Zaakceptowali to, nie dogadują nic itp.
Zrozumieli po prostu :)
A nauczycielom nie mówiłam.
Fajna i madra klasa :mrgreen: Nietsety nie wszedzie tak jest.
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”