Nieśmiałość a CD/CU

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: obyty.z.cu » 11 gru 2008, 19:09

tom-as pisze:to coś jak z książką kucharską. samym jej przeczytaniem sie nie najesz
z uplywem czasu i rozwojem choroby ,narzucaja sie coraz wieksze ograniczenia w jedzeniu...czasem tak w chwilach zaostrzen,,czasem zmieniaja sie "apetyty"...czytajac wiec te ksiazki kucharskie dostaje ogolna wiedze...inna sprawa,ze w necie szybciej znalezc odpowiedz...
:wink: czytajac rozne przepisy,znajduje to co lubie i sprawdzam czy mi nieszkodzi....
tak wiec,wiedza nabyta wraz z czytaniem przeksztalca sie w eksperymentowanie...i spelnianie zachcianek,a przy okazji...zachowaniem diety...

wniosek....do niesmialosci...wszystko sie zmienia...choc smaki dziecinstwa sie pamieta ! i nie zapomina....
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: tom-as » 11 gru 2008, 19:13

obyty.z.cu pisze:czytajac rozne przepisy,znajduje to co lubie i sprawdzam czy mi nieszkodzi....
tak wiec,wiedza nabyta wraz z czytaniem przeksztalca sie w eksperymentowanie...i spelnianie zachcianek,a przy okazji...zachowaniem diety...

wniosek....do niesmialosci...wszystko sie zmienia...choc smaki dziecinstwa sie pamieta ! i nie zapomina....
ja to wszystko ujmuje tak (wracając już do tematu nieśliałości)

jeżeli nieśmiałość jest nabyta (np przez wychowanie i inne o czym gadaliśmy) to można się jej pozbyć. po prostu.

:-)

Awatar użytkownika
Grzyb333
Doświadczony ❃
Posty: 1075
Rejestracja: 10 mar 2008, 13:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: Grzyb333 » 11 gru 2008, 23:05

Nieśmiałość jest taką substancją, która wymaga katalizatora aby się zdezaktywować. Czasem są to używki (alkohol i inne) jednak najlepszym i najodpowiedniejszym katalizatorem niwelującym nieśmiałość jest odpowiednia osoba. Warto poczekać na takiego katalizatora nawet wiele lat, sam tego doświadczyłem i jestem teraz szczęśliwy.
GrzybaBlog - http://graforoman.wordpress.com/ Darwin się mylił. Ja nie pochodzę od małpy. Ja pochodzę od Purchawki :E

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: tom-as » 12 gru 2008, 12:43

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
nieśmiałość to jakby na to nie patrzeć niska samoocena i strach. Jak masz niską samoocenę to boisz się reakcji innych ludzi na to co zrobisz.

dajmy na to, że widzisz fajną dziewczyną... masz ochotę ją poznać, ale z automatu odpala CI sie w głowie a ona jest zbyt fajna, na pewno olewa takich jak ja - niska samoocena, jak podejde to nie wiem co powiedzieć i mnie wysmieje - strach. Czy coś takiego, bo to tylko przykład. A człowiek ma wbudowany lęk przed dwiema rzeczami: głośnymi dźwiękami i utratą podłoża pod nogami. Wszystkie inne lęki, strachy itp są nabyte. Na samoocenę ma wpływ wychowanie, religia, mas media, itp. Nie znam dziecka która jak ma pare miesiecy/lat ma dylemat czy aby na pewno zasługuje na to by pobawić się kredkami. Po prostu pełznie do nich i się nimi bawi.
Grzyb333 pisze:Nieśmiałość jest taką substancją, która wymaga katalizatora aby się zdezaktywować. Czasem są to używki (alkohol i inne)
wtedy to raczje alkohol jest smiały a nie ty.. bo jak wytrzeźwiejesz to znów jesteś nieśmiały.
Grzyb333 pisze:jednak najlepszym i najodpowiedniejszym katalizatorem niwelującym nieśmiałość jest odpowiednia osoba. Warto poczekać na takiego katalizatora nawet wiele lat, sam tego doświadczyłem i jestem teraz szczęśliwy.
no to jedno z rozwiązań i na ciebie podziałało... fajnie :-) ... ale...

...imho najlepszym rozwiązaniem jest opcja gdzie przełamanie nieśmiałości nie jest zależne od kogoś innego.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: tom-as » 12 gru 2008, 13:07

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

wiem :-) ale też wiem jak to jest być 'po drugiej stronie' i wkręcanie sobie takich właśnie głupot o których pisałem wcześniej.

[cytat usunięty na prośbę użytkownika] na chwile obecną tak. zdaje sobie sprawę z tego, że u każdego podatność na te czynniki zewnętrzne może się różnić i to tez w pewien sposób decyduje, ale nie samo z siebie (bo by skłonnośc się uajwniła musza byc czynniki, które ją ujawnią).
A jeśli kiedyś spotkam się z kimś który w sposób bardzo konkretny zburzy moje obecne podejście i przedstawi swoje jeszcze konkretniejsze to mu podziękuje bo dzięki niemu będę wiedział więcej niż wiem teraz. :-)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: obyty.z.cu » 13 gru 2008, 00:18

tom-as pisze:jeżeli nieśmiałość jest nabyta (np przez wychowanie i inne o czym gadaliśmy) to można się jej pozbyć. po prostu.
przyklad...przez analogie....choc.nie...sa sprawy.o ktorych lepiej nie mowic....tego nie da sie zdiagnozowac...to jest cos czego nie mozna zapomniec... czy to pochodzi z "nabytych" czy z "zycia" tego sie ngdy nie dowiemy......i nie ma sensu diagnozowac....
bo...czy warto np...pytac sie "diagnostykow" czy pochodzi sie z rodziny alkocholikow?.....sorki...za drastyczne pytanie.......
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: Raysha » 13 gru 2008, 11:13

obyty.z.cu pisze:bo...czy warto np...pytac sie "diagnostykow" czy pochodzi sie z rodziny alkocholikow?
można ładniej się zapytać
"Czy ma pan/pani problemy w domu?"
wiem, wiekszosc odpowie "nie"

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: tom-as » 14 gru 2008, 13:45

obyty.z.cu pisze:przyklad...przez analogie....choc.nie...sa sprawy.o ktorych lepiej nie mowic....tego nie da sie zdiagnozowac...to jest cos czego nie mozna zapomniec... czy to pochodzi z "nabytych" czy z "zycia" tego sie ngdy nie dowiemy......i nie ma sensu diagnozowac....
o czym lepiej nie mówić? czego nei można zmienić?

wiesz... mając takie podejście to faktycznie.... nic nie zmienisz :-)

imho jeśli chcesz możesz się zmienić.

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
odpowiem Ci tak... nie wykluczam, że nie mamy jakichś wrodzonych predyspozycji ... jednak ja wychodzę z założenia, że zmieniamy się przez całe życie. oczywiście jeśli tego chcemy.
(Bo jeśli nie to może ktos nam kiedyś powiedział ze jestesmy typem flegmatyka i kurka... no skoro ktos tak powiedzial to gdzies to w glowie utknelo i ... no.. przeciez.. flegmatyk jestem. I tym sposobem sami sie ograniczamy.)
Żyjemy i możemy sie zmieniać tak jak chcemy. Tyle i aż tyle.

Nikogo nie zmuszam by się ze mną zgadzał, po prostu pisze to co uważam, dzięki czemu jestem teraz tym kim jestem i kim będę za jakiś czas (może kompletnie kimś innym niż teraz).

tak na marginesie
[cytat usunięty na prośbę użytkownika] jeśli ślepo podążasz za modą to i tak nie jesteś sobą.. jesteś tym kim ktos chce byś był ;-) ot.. taka nabyta cecha nie bycia soba :P

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: obyty.z.cu » 14 gru 2008, 19:42

tom-as pisze:Żyjemy i możemy sie zmieniać tak jak chcemy. Tyle i aż tyle.
no wlasnie..taka ewolucja..inaczej dojrzewanie poprzez zdobywanie doswiadczen,uczuc,rutyny....itd.....

a co do slow :[quote="tom-as"]sa sprawy.o ktorych lepiej nie mowic....tego nie da sie zdiagnozowac...to jest cos czego nie mozna zapomniec[/quote]

wierz mi...takie jest zycie...bo odpowiedz na takie pytanie przynosi zbyt wiele szkod....wiec lepiej niedociekac....niema czarno-bialo..jest wiele odcieni..jedni mowia ze to odcenie szarosci...a inni ze to odcienie bieli....

jedno jest wazne,niesmialosci sie mozna pozbyc i to tak chyba jest najwazniejsze,choc czasem to wymaga poproszenia o pomoc...albo rade !
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: tom-as » 14 gru 2008, 20:01

obyty.z.cu pisze:wierz mi...takie jest zycie...bo odpowiedz na takie pytanie przynosi zbyt wiele szkod....wiec lepiej niedociekac....niema czarno-bialo..jest wiele odcieni..jedni mowia ze to odcenie szarosci...a inni ze to odcienie bieli...
a jednak Ci nie uwierzę ;-)

no bo popatrz... jedni mówią że jest zielono-purpurowe a inni, że szare, a jeszcze inni że... itd. Więc jakie jest życie?
wszystko zależy jak _my_ je postrzegamy. Takie samo życie może być w jednych oczach czarne a w drugich różowe ;-) ale to tak nawiasem mówiąc bo trochę zboczyliśmy z tematu.
obyty.z.cu pisze:jedno jest wazne,niesmialosci sie mozna pozbyc i to tak chyba jest najwazniejsze,choc czasem to wymaga poproszenia o pomoc...albo rade !
otóż to :-)

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: tom-as » 14 gru 2008, 21:45

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

nie ma tajemniczej metody :-)
najpierw uświadamiasz sobie, że chcesz a potem idziesz i to robisz. Co? np.
- idz gdzies na miacho i mów przechodniom czesc/dzień dobry/itp patrzac im w oczy. 60, 90 ,120 ludzi... im wiecej tym lepiej... aż poczujesz sie ze nie sprawia ci to problemu i podchodzisz do tego na luzaka.
- podchodz do ludzi i pytaj jak dojsc do jakiejs ulicy, punktu
- idz jakas glowna ulica z podniesiona reka ;] (jak beda na ciebie patrzec to patrz te zna nich i sie usmiechaj)
- itp.. generalnie przełamuj powoli swoje opory (stopniowo przeczodzac od czesc na poczatku do rozmowy po coraz to bardziej wymagajace 'misje'... i baw sie przy tym dobrze :-)

To co podałem to tylko przykłady bo śmiało sam możesz sobie jakies zadania powymyślać

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: Raysha » 15 gru 2008, 16:44

Nie chce nic mówić, ale ja tak zwalczałam nieśmiałość jak tom-as, tyle że bez chodzenia po ulicy tylko np o coś zapytać się w sklepie, na ulicy o coś.

btw chcąc nie chcąc ja muszę patrzeć na oczy i usta, bo ja czytam z ust ;) więc tutaj akurat nieśmiałość mnie nie bierze :D

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: tom-as » 15 gru 2008, 18:16

martita pisze:tom-as niezle to sobie wymysliles :lol:
a czego oczekiwaliście? jakichś magicznych zaklęć ? :P

wystarczy po prostu powoli robic rzeczy ktora nas teraz 'przerastaja' i tyle. no jeszcze masz to traktowac jak zabawe i olewac to co ludzie powiedza bo to Twoje zycie a nie ich. :-)
Annrii pisze:Nie chce nic mówić, ale ja tak zwalczałam nieśmiałość jak tom-as, tyle że bez chodzenia po ulicy tylko np o coś zapytać się w sklepie, na ulicy o coś.
no i bardzo dobrze. ja podałem przykłady. a kazdy juz wie sam najlepiej co go najbardziej dreczy i wlasnie za to powinien sie zabrac :-)

a tak w ogóle to co napisała Annrii jest bardzo dobre... jak macie problemy by pogadac z nieznajoma osoba to smigac do sklepow i po prostu zagadac do sprzedawcy/sprzedawczyni czy tam kogos. bo to ich praca ze maja z toba gadac i Ci pomoc :-)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: obyty.z.cu » 15 gru 2008, 21:48

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

pomijajac wszystko co juz tu napisano....najwazniejsze jest abys sie nauczyl usmiechac...do wszystkich...niewazne,czy czy ktos odpowie...Ty masz byc otwarty...potraciles kogos na ulicy..usmiechnij sie powiedz przepraszam....potknales sie ? a ktos zauwazyl..usmiechnij sie i powiedz...ale ze mnie niezgraba,,,albo niech zyje zgrabnosc....chodzi o to wyluzowanie i umiejetnosc wypowiedzenia sie w stresujacym momencie....z usmiechem..zawsze napotkasz odpowiedz zyczliwa.....
tom-as pisze:wystarczy po prostu powoli robic rzeczy ktora nas teraz 'przerastaja' i tyle. no jeszcze masz to traktowac jak zabawe i olewac to co ludzie powiedza bo to Twoje zycie a nie ich
i to wlasciwa metoda..otwierac sie a nie zamykac,sadze,ze na codzien jest wiecej zyczliwych niz majacych zly dzien....
problemem jest to,ze niektorzy staraja sie narzucac swoja otwartoscia...
ale to juz inna bajka...
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: tom-as » 16 gru 2008, 13:20

obyty.z.cu pisze:pomijajac wszystko co juz tu napisano....najwazniejsze jest abys sie nauczyl usmiechac...do wszystkich...niewazne,czy czy ktos odpowie...
ha! dobrze powiedziane. a ja dodam cos od siebie jeszcze. By ten usmich był jak najbardziej prawdziwy to na początku zacznij uśmiechać się do siebie. Zacznij uśmiechać się sobą. Tak tak. uśmiechajcie się sobą i do siebie.
A później to co napisał obyty.z.cu staje się naturalnym odruchem :-)

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”