Nieśmiałość a CD/CU

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: tom-as » 08 gru 2008, 22:17

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

a tak bez fachowej literatury w paru słowach dało by sie to jakos opisac... i to najlepiej tak na chlopski rozum? :-)

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: Natalka » 08 gru 2008, 22:19

tom-as pisze:jesli niesmiałośc jest 'nabyta' to można ją wywalić, ale co w przypadku genetycznej?
osobowość nie jest jakąś sztywną strukturą, daną raz na zawsze, można ją kształtować poprzez pracę nad sobą i nie jest to robienie czegoś wbrew naturze :]
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: tom-as » 08 gru 2008, 22:26

Torvik pisze:Przyjmijmy, że jedna osoba urodziła się bez lewej ręki, a druga straciła lewą rękę na wojnie. Postanowiły się tę lewę ręką podrapać po nosie - co za różnica czy brak ręki jest wrodzony czy nabyty?
hmm... ok. dobre porównanie. ale teraz pojawia sie pytanie. ręke można stracić wbrew własnej woli (w sumie i z wlasna wola tez)... no ale... chodzi o to... jak sie pozbyc takiej wrodzonej niesmiałości?
Natalka pisze:osobowość nie jest jakąś sztywną strukturą, daną raz na zawsze, można ją kształtować poprzez pracę nad sobą i nie jest to robienie czegoś wbrew naturze :]
wiec dla mnie to równoznacze z tym co napisał wyżej Torvik, że możemy odziedziczyc większą skłonność do nieśmiałości ale nie nieśmiałość jako hmmm.. nieśmiałość jaką znam. wiec idac dalej za niesmialosc odpowiada wychowanie. tylko jedni sa na to bardziej podatni niz inni.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: tom-as » 08 gru 2008, 23:02

Torvik pisze:Myślę, że jeśli ktoś w dzieciństwie przeżył jakąś traumę to też może być przez to nieśmiały, a takie rzeczy są niekonieczne związane z wychowaniem.
np jaką traumę? :-) bo to tez ciekawa opcja jest

a tak w ogóle po za wychowaniem jeszcze jest to co pisalem wczesniej.... reakcje otoczenia (np szkoła, obce osoby i inne takie) na to co robimy.

Olek

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: Olek » 09 gru 2008, 00:55

Nieśmiali są ludzie, za których w dzieciństwie wszystko robili rodzice. Nieśmiałość rodzi się z tego, że ktoś nie wie jak się ma w danej sytuacji zachować, co powiedzieć, bo nie został tego nauczony. Pierwsze słyszę o tym, że nieśmiałość może być w genach :P

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: tom-as » 09 gru 2008, 01:09

Olek pisze:Nieśmiałość rodzi się z tego, że ktoś nie wie jak się ma w danej sytuacji zachować, co powiedzieć, bo nie został tego nauczony.
hmmm.... to swoją drogą, ale imho sama nieumiejetnośc zachowanie sie to nie wszystko. znacznie gorszy jest dialog wewnętetrzy który jak mamy cos robic zaczyna nam wkręcać jakies filmy na których własnie dzieje się wszystko to czego byśmy nei chcieli. a to dziewczyna sie z nas wysmieje, a to zaczniemy sie jąkać i dziewczyna nas wysmieje, a to sie potkniemy w najmniej oczekiwnym momencie i dzieki temu wysmiej nas dziewczyna, podejdziemy do dziewczyny a ona powie 'goń sie leszczu' i wiele innych i w wielu innych przypadkach.

spieprzony dialog wewnętrzny... niska samoocena. jak pozna sie swoja wartość to zdanie innych zaczyna sie robic coraz mniej wazne. oczwysicie mowa o zdaniech ze ktos sie np z nas wysmiewa itp.

Misia

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: Misia » 09 gru 2008, 09:42

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: tom-as » 09 gru 2008, 10:09

@Misia.. jeśli tu gdzieś wysnuliśmy błędne wnioski to naprostuj je byśmy nie trwali w błędzie :-) tylko bardzo bym prosił bez odsyłania to literatury fachowej ;-)

Misia

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: Misia » 09 gru 2008, 10:15

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: obyty.z.cu » 09 gru 2008, 10:25

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

zycie to jedna wielka nauka,jak najbardziej nalezy poglebiac swoja wiedze,ale wiedza "fachowa" to jedno a zycie to drugie..to co dla jednych jest sprawa normalna...dla innych jest wielkim problemem,a tu w temacie zaczelo sie od "niesmialosci"...takiej poprostu...spotykanej na codzien...na pytanie jak sobie radzic...i takie forum wlasnie w dyskusji pokazuje,jak wiele jest zdan i tematow ...dla jednych spojrzenie komus w oczy i utrzymanie wzroku to wyzwanie...dla innych powiedzenie "tesciowej" mamo jest nie do przejscia....a jeszcze dla innych..przy stole w wiekszym nieznanym towarzystwie bedac pod obstrzalem "wzroku" biesiadnikow...wszystko wydaje sie jak "wielka kluska w przelyku" ktorej nie idzie przelknac...a tu wiedza fachowa juz malo pomoze...wiecej pomoze..chyba jak sobie radzic z tym tak...ze mozna to potraktowac zartem...albo..jeszcze inaczej...

a co niesmialosci w genach...niewiem co mowi o tym nauka...ale wydaje mi sie,je w "dyskusji" wykazano chyba,ze to wiecej chodzi o "poznawanie" nowego i nabywanie - uczenia sie radzenia sobie ...

ze swej strony...wiem jedno...UŚMIECH potrafi usprawiedliwic wszystko..kazde potkniecie....
a co do relacji...chlopak sie potyka i mysli,ze dziewczyna sie z tego smieje...to wg mnie...nie o to chodzi ,ze sie dziewczyna smieje...tylko czy smieje sie z życzliwosci czy...glupoty...
zreszta...chlopak mysli co mysli dziewczyna,a dziewczyna mysli co mysli chlopak...
jak to w zyciu...ten kto zapyta z usmiechem..ten wygrywa !

:oops:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Misia

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: Misia » 09 gru 2008, 10:28

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: obyty.z.cu » 09 gru 2008, 12:43

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

:oops: zgadzam sie w pelni...jestem "wychowany" na czytaniu...ale wstyd sie przyznać,internet zrobil sie tak dostepnym żródłem..ze troche rozleniwil...no i jest jeszcze problem "jezyka"../czyt.rozumienia tekstow fachowych dla laikow/ ...
ale szczerze przyznaje,ze szukam i czytam...

pewnie to troche dlatego ze zapomnialo sie tez przeslania wieszcza..."chodzi mi o to,aby jezyk gietki powiedzial co pomysli jego glowa"....
czyli...czasem piszac mysli sie o jednym...a ktos inny czytajac personifikuje to do siebie..i tak rodzi sie nieporozumienie...albo niezrozumienie intencji.....

ech...oby tylko ...albo inaczej....bedąc tu na forum i dyskutujac..czytajac innych..uczymy sie,ze nie wszyscy maja takie samo zdanie....wiec ta poczatkowa "..niesmialosc.." z tematu watku....moze w ten wlasnie sposob jest troche oswajana....

..swoja droga..mi w domu mowiono...czytaj...bo ksiazki rozwijaja wyobraznie...i wiedze,,
i to prawda !.... :!:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
junior
Początkujący ✽✽
Posty: 336
Rejestracja: 14 paź 2006, 17:54
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Starościn/Kraków
Kontakt:

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: junior » 10 gru 2008, 20:11

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Popieram :gazeta:
Why So Serious?!

http://promocjozercy.pl/ - Najlepsze promocje zebrane w jednym miejscu!

Czy te oczy mogą kłamać?

elizabet-70
Początkujący ✽✽
Posty: 235
Rejestracja: 30 wrz 2008, 13:33
Choroba: CU
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: okolice Starachowic
Kontakt:

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: elizabet-70 » 11 gru 2008, 18:18

Po przeczytaniu wszystkich postów o nieśmiałości ,mogę tylko potwierdzić to co opisała magdalene to kwestia wychowania,jak pisze rodzice ją pchali na głęboką wodę budując przy tym samo ocenę a tu przecież o to właśnie chodzi.Jeżeli nasza samoocena jest wysoka znamy swoją wartość to co nas obchodzi co reszta o tym myśli???Nie mówię tu o radach czy cennych uwagach ale krytykach bo tego się wstydzimy,że coś jest nie tak ,że mogło być inaczej.Analizujemy swoje postępowanie, swoje wypowiedzi swoje zachowanie....Czytając te wszystkie mądre książki ja mogę tą wiedze posiąść ale nie zmieni to mojej osobowośći.
ela

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Nieśmiałość a CD/CU

Post autor: tom-as » 11 gru 2008, 18:38

elizabet-70 pisze:Czytając te wszystkie mądre książki ja mogę tą wiedze posiąść ale nie zmieni to mojej osobowośći
jak masz wiedzę to wystarczy zacząć z niej korzystać ;-) to prawda, ze przeczytanie Cie nie zmieni. ale jak po przeczytaniu postanowisz, ze chcesz cos w sobie zmienić to jesteś na dobrej drodze do sukcesu. to coś jak z książką kucharską. samym jej przeczytaniem sie nie najesz ;-)

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”