moja nieszczęsna psychika

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Dżordż
Aktywny ✽✽✽
Posty: 632
Rejestracja: 09 lut 2011, 18:54
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lubelskie

Re: moja nieszczęsna psychika

Post autor: Dżordż » 22 wrz 2014, 22:42

No właśnie ciężko się odnaleźć w swiecie ktorym rzadzi kasa. Niektorzy co znaczniej awansuja to zachowuja sie jak swinie.

Awatar użytkownika
alex0101
Początkujący ✽✽
Posty: 281
Rejestracja: 18 maja 2014, 23:33
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: moja nieszczęsna psychika

Post autor: alex0101 » 23 wrz 2014, 17:18

Ja dorzucę tylko od siebie, że doskonale Cię rozumiem i jestem w stanie sobie to wyobrazić. Zawsze przeżywam wszystko maksymalnie, nawet rzeczy, które u innych nie powodują mrugnięcia okiem. Po jakimś spotkaniu jestem w stanie rozważać przez całą noc co miało znaczyć jedno zdanie i zadręczać się czymś co wtedy padło. Też zauważyłam, że niestety o zaostrzenia wtedy nie trudno. Ciężko to jednak jak sam wiesz ,,wyłączyć" i bimbać sobie na wszystko. Myślę jednak, że wszystko jest do wypracowania. Bardzo długo zmagałam się z nerwicą lękową, miałam niesamowite ataki paniki przez mniej więcej dwa lata. Nie poszłam jednak do żadnego psychologa czy psychiatry, nie brałam żadnych leków na to, sama pokonałam nerwicę i ani razu więcej nie wróciła. Nie pamiętam nawet kiedy miałam ostatni atak paniki. Widzę, że wybierasz się na najbliższe spotkanie w Krakowie, więc na pewno będzie nam dane porozmawiać ;))

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: moja nieszczęsna psychika

Post autor: cordo » 23 wrz 2014, 19:52

tak, fajnie że będziesz :)

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4327
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: moja nieszczęsna psychika

Post autor: -Ania- » 24 wrz 2014, 12:42

sulpiryd jest dość dobrze tolerowanym lekiem, ważne żeby jak się już polepszy, to przejść na inny, może łagodniejszy.

Mam nadzieje, że Ci lekarze pomogą

Ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: moja nieszczęsna psychika

Post autor: kalka_96 » 24 wrz 2014, 16:23

cordo, przeczytałam Twój pierwszy post już dawno, ale stale brakowało mi czasu żeby odpisać.
cordo pisze:Moim problemem jest to, że strasznie się przejmuję, analizuję, pojawiają się jakieś nieznane lęki... Problemem jest to, że dla kogoś są to rzeczy śmieszne, które sobie większość ludzi puszcza koło nosa i jakoś z nimi radzi, a ja jakoś nie potrafię sprostać wielu rzeczom.
Ja też przejmuje się większością rzeczy, które dla innych są 'śmieszne', błahe, nie warte uwagi. Analizuje jakiś problem po milion razy. W zaostrzeniu strasznie boje się wszystkiego, zaczynając od zjedzenia śniadania -co by jelita źle nie zareagowały a kończąc na wyjściu z domu czy wyboru na który bok mam się ułożyć do spania żeby zaraz nie pobiec do ubikacji. Boje się przyszłości, myślę nad tym jak bardzo Crohn jeszcze mnie pokopie i co będzie potem- czy zdam maturę, znajdę pracę, założę rodzinę. Każdy dzień to jedna wielka niepewność. Nie potrafię tak żyć. Teraz jest w miarę dobrze ale dalej mam w sobie taki lęk, że obudzę się jutro z zaostrzeniem a wtedy tylko operacja... Mam założony dostęp dojelitowy- na jego punkcie na początku też zaczynałam fiksować- a to że się zakazi, a to że wypadnie i tak dalej.
Jak sobie radzę? Z pomocą przyszedł mi psycholog a potem jeszcze skorzystałam też z porady naszej Pani Psycholog z J-elity. Dużo dało mi wsparcie innych. Teraz wiem, kto jest moim prawdziwym przyjacielem a kto tylko udawał. Siłę do walki z Crohnem a co za tym idzie strachem o każdy dzień dają mi bliscy, rodzina, przyjaciele, forumowicze.
cordo pisze:Maturami to się tak przejmowałem, że tydzień przed latałem co pół godziny do ubikacji, chociaż zdałem ją rewelacyjnie. No takie irracjonalne lęki...
Boje się, że u mnie będzie tak samo :smutny:
cordo pisze:No już nie mam siły na to wszystko; po prostu przeżywam wszystko 100x bardziej niż inni, emocjonalnie, psychicznie, fizycznie...
można to traktować jako wadę ale także jako zaletę. Jesteś po prostu niesamowicie wrażliwym chłopakiem, a wierz mi, że to bardzo dobrze... :roll:
Nie wiem, co mogę więcej napisać.
Życzę Ci dużo, dużo wytrwałości i siły na każdy dzień! Trzymam mocno za Ciebie kciuki i wiedz, że jak tylko będę mogła jakoś pomóc to daj znać. Jak będziesz chciał nawet tylko pogadać to jestem do dyspozycji.
Trzymaj się!
Do zobaczenia! :)

Awatar użytkownika
emalkadream
Początkujący ✽✽
Posty: 247
Rejestracja: 07 sie 2013, 19:39
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: moja nieszczęsna psychika

Post autor: emalkadream » 09 paź 2014, 20:41

Chyba i ja muszę się tutaj wyżalić. :smutny:
I ja popadam w dół, mam nadzieje że to tylko dół jesienno-zimowy.
Nic mi się nie chcę, ostatnie badania mnie dobiły psychicznie, fizycznie też nie czuje sie najlepiej.

:smutny:

Myślałam że jak badania wyjdą dobrze to będziemy starać się o dziecko, ale znowu to musi się przesunąć do bliżej nie określonej przyszłości. :evil: do okoła wszyscy w ciąży, wczoraj nawet koleżanka z biurka obok przyznała się że jest w drugiej ciąży.

A tak poza tym to nic mi się nie chcę, najchętniej przespałabym tyle czasu ile by się tylko dało, ale rozsądek nie pozwala :oops: . Nie mam apetytu jestem osłabiona, ogólnie kicha... :smutny:
Cytując obyty.z.cu: lepiej już było, żeby tylko nie było gorzej..

Lekkie załamanie psychy...
____________________________________

Asamax 500 2x3szt
Aza 75mg

Awatar użytkownika
iza121
Początkujący ✽✽
Posty: 310
Rejestracja: 09 mar 2014, 15:09
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: moja nieszczęsna psychika

Post autor: iza121 » 09 paź 2014, 22:17

emalkadream, ostatnio tzn. długo Cię to trzyma? Pogarsza się stopniowo? Jak sen?

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: moja nieszczęsna psychika

Post autor: obyty.z.cu » 10 paź 2014, 19:02

emalkadream pisze:I ja popadam w dół, mam nadzieje że to tylko dół jesienno-zimowy.
Nic mi się nie chcę,
Wszyscy jesteśmy winni przestępstwa, ciężkiego przestępstwa: nie żyjemy pełnią życia – Henry Miller
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
emalkadream
Początkujący ✽✽
Posty: 247
Rejestracja: 07 sie 2013, 19:39
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: moja nieszczęsna psychika

Post autor: emalkadream » 10 paź 2014, 19:36

Ciężko mówić o pełni życia, skoro polega ono na tym że wstaje o 6 do 17 jestem w pracy o 18.30 jestem w domu, coś zjem , poczytam, porozmawiam z mężem o 21.30-22.00 idę spać bo już nie mam na nic sił. I tak dzień w dzień byle do weekendu. :smutny:

Ale że juz mamy weekend i do tego piękny trzeba go wykorzystać:-) dziś robimy razem sushi, jutro rower a potem się zobaczy.
Cytując obyty.z.cu: lepiej już było, żeby tylko nie było gorzej..

Lekkie załamanie psychy...
____________________________________

Asamax 500 2x3szt
Aza 75mg

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: moja nieszczęsna psychika

Post autor: obyty.z.cu » 10 paź 2014, 21:20

emalkadream pisze:mamy weekend i do tego piękny trzeba go wykorzystać:-)
no to
Celem życia jest żyć. To znaczy być świadomym – radośnie, do upojenia, pogodnie, bosko świadomym.
Henry Miller
:roll:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Młodszy
Początkujący ✽✽
Posty: 58
Rejestracja: 17 maja 2014, 16:52
Choroba: CD
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Kielce

Re: moja nieszczęsna psychika

Post autor: Młodszy » 10 paź 2014, 23:25

Pogoda idealna do ładowania akumulatorów na te 5 dni tygodnia w których jesteś w pracy.Poza tym masz męża zawsze możesz mu się wyżalić w trudnych chwilach także głowa do góry wszystko będzie dobrze a ja z całego serca życzę poprawy wyników,samopoczucia i oczywiście mam nadzieje w niedalekiej przyszłości dzidziusia;)
"Bądz w dobrej myśli nie zrzuć życia na stratę"
"Nie raz nie dwa padałem by się podnieść,jeśli tylko wstajesz po upadku jesteś żołnierz"

Awatar użytkownika
emalkadream
Początkujący ✽✽
Posty: 247
Rejestracja: 07 sie 2013, 19:39
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: moja nieszczęsna psychika

Post autor: emalkadream » 12 paź 2014, 10:54

Nie wiem jak u Was, ale w stolicy nawet pogoda sie popsuła... :(

Podpowiedzcie mi jak sobie radzicie z codziennym stresem? Moja praca jest dość wyczerpująca pod tym kątem, zwłaszcza pod koniec roku, czyli najgorsze przede mną dopiero:(

A stres ewidentnie pogarsza stan moich flaków, to pogarsza moją psyche i tak koło się zamyka. :cry:
Cytując obyty.z.cu: lepiej już było, żeby tylko nie było gorzej..

Lekkie załamanie psychy...
____________________________________

Asamax 500 2x3szt
Aza 75mg

Awatar użytkownika
iza121
Początkujący ✽✽
Posty: 310
Rejestracja: 09 mar 2014, 15:09
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: moja nieszczęsna psychika

Post autor: iza121 » 12 paź 2014, 11:42

emalkadream, musisz sobie znaleźć sposób na odreagowanie może to być sport, słuchanie muzyki, oglądanie filmów, wygdanie się komuś - nawet i tu na forum, możesz trochę ponarzekać albo na jakimś innym, generalnie każdy sposób, który pomoże Ci odreagować obojętnie co to będzie, każdy jest inny i co innego może zadziałać ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”