Strona 3 z 10

Re: Salofalk we wlewkach

: 16 mar 2010, 18:57
autor: Tomy
kara pisze:a czy orientujecie się czy WLEWKI z Salofalku można brać z encortonem???????? czy tych lekarstw nie można brać jednocześnie.
Myślę, że spokojnie można stosować oba leki jednocześnie. Zresztą brałaś już encorton z czopkami salofalku, a wlewka ma tę samą substancję czynną mesalazynę i w podobnej dawce co dwa czopki salofalku, tylko podane w formie płynnej.

Re: Salofalk we wlewkach

: 16 mar 2010, 20:13
autor: pumeksior
magdalene, dzieki wielkie za info! :wink:

Re: Salofalk we wlewkach

: 17 mar 2010, 09:22
autor: pumeksior
magdalene, ehh wytrzymalem god :wc: zine

Re: Salofalk we wlewkach

: 17 mar 2010, 09:45
autor: eMJot
O Twoich problemach i wątpliwościach podobnych Tobie pisaliśmy m.in. tutaj:

viewtopic.php?p=115749&highlight=#115749
viewtopic.php?p=33626&highlight=#33626
viewtopic.php?p=39633&highlight=#39633

Owocnej lektury.

Ukłony, MJ.

Re: Salofalk we wlewkach

: 17 mar 2010, 10:06
autor: KrzysiekŻyrek
naszczescie ja nie musze wlewek robic nie wyobrazam sobie tego i nie wiedzialbym jak je robic :lol:

Re: Salofalk we wlewkach

: 19 mar 2010, 15:17
autor: Lvica
Witam.
Biorę wlewki z salofalku od grudnia 2009 razem z salofalkiem 500 w tabletkach 3x2. Na początku lekarz mi zaproponował żebym je robiła tylko w weekendy, była lekka poprawa. Po miesiącu miałam brać co drugi dzień. Robiłam tak przez miesiąc. Poprawa niestety była tylko delikatna, mniej biegunek ale cały czas mam śluz i krew. Po zaaplikowaniu wlewki, nie wiem czemu, ale czułam jak mnie mdli i buzuje w brzuchu - może dlatego, że podawałam ją około jednej minuty a z tego co czytam tutaj, to trzeba wolniej :neutral: Po miesiącu przerwy zaczęłam je brać ponownie i jest dużo lepiej. Dalej przy każdej wizycie w wc oddaje śluz ale krew już rzadziej i zdecydowanie mam mniej biegunek. :roll: Mam nadzieją, że moje zaostrzenie dobiega końca. Trzeba optymistą być :razz:

Re: Salofalk we wlewkach

: 06 maja 2010, 12:48
autor: kara
jak długo stosowaliście wlewki w salofalku ?????

Re: Salofalk we wlewkach

: 06 maja 2010, 14:26
autor: obyty.z.cu
kara pisze:jak długo stosowaliście
to zalezy od stanu jelit,do czasu az zadzialalo i ciut dluzej :wink:
Ostatnio bralem 14 szt. zawsze wieczorem na noc,wtedy dluzej sie ja utrzymywalo,pozniej 3 szt. co drugi dzien, pozniej 4 szt. co 3 dzien .
Stan ostry sie skonczyl, tyle, ze wszystko zalezy od stanu jelit...
nie zawsze oznacza to zaleczenie niestety :cry: ale wielka poprawe to napewno !!

Re: Salofalk we wlewkach

: 20 maja 2010, 23:23
autor: Lemoni
Przeglądnełam forum ale nie widziałam podejmowania tematu salofalku wlewkowego od strony bardziej fizjologicznej (nieciekawej, ok). Wczoraj pierwszy raz zaaplikowałam, na noc. Spałam z 6 godzin może. Myślałam, że bardziej się wchłonie, ale potem przy wizycie w toalecie zamiast tradycyjnej krwi w towarzystwie kału bryzgał ten salofalk, taki mazisty, jasny... I okropnie to pachnie:(
Kurczę, branie wlewek jest bardziej problematyczne niż myślałam. Też to wygląda u Was w ten sposób? Wybaczcie dokładny opis ale czasem trzeba :oops:

Re: Salofalk we wlewkach

: 21 maja 2010, 10:16
autor: obyty.z.cu
Lemoni pisze: Myślałam, że bardziej się wchłonie, ale potem przy wizycie w toalecie zamiast
Lemoni, sorki,ale mam pytanie:
skad wiesz czy substancja czynna sie nie uwolnila i dziala juz poza jelitem?
przeciez te lekarstwo nie dziala na jelito jak np.balsam na cialo,to troche inaczej dziala.
Wydalilas zas to co pozostalo w jelicie,pewnie z domieszka sluzu,sama wlewka jest tez taka substancja zageszczona.
Wierz mi,te wlewki pomagaja,efekty beda ,tylko utrzymuj systematyczne branie przez minimum 7 wlewek.
Jesli utrzymalas wlewke 6 godzin -> czyli az tak zle to nie jest :wink:
Ci mlodzi sa tacy niecierpliwi :razz:
Bedzie dobrze,tylko pamietaj tez o tabletkach.

Re: Salofalk we wlewkach

: 21 maja 2010, 10:30
autor: Lemoni
wiem, wiem, po prostu po wlewce było mniej fajnie niż przed:D
martwię się, nie ma się co dziwić:]

Re: Salofalk we wlewkach

: 21 maja 2010, 16:07
autor: Piciu
Lemoni pisze: po wlewce było mniej fajnie niż przed
- co przez to rozumiesz? Pogorszyła się Tobie?
Musisz przynajmmniej troche wlewek pobrać , i dać czas do zadziałania leku, aby były efekty.
Trzymam kciuki, aby wlewki Tobie pomogły :roll:

Re: Salofalk we wlewkach

: 26 lip 2010, 22:26
autor: 90Christin
Z góry przepraszam za obrazowość, ale mam problem z tymi wlewkami.
Mam zaostrzenie od kilku dni i chcę sobie jakośz nim poradzić. Biorę codziennie wlewki, ale zamiast się rozporwadzić po jelicie, to wiem, że zostaje tylko 'na dole', bo blokuje ją uformowany kał. Mam problem z załatwianiem się, no bo pomimo tego, że mam biegunkę, to trochę też uformowuje się kał, z tym że nie mogę go wydalić w odróżnieniu do tej biegunki :oops: W ciągu dnia poleci trochę, ale generalnie to jest na zasadzie zatwardzenia. Nie wiem czy ktoś to zrozumie bo pokrętnie wytłumaczyłam :/ Chciałabym żeby ten Salofalk się porozpływał tam, ale zostaje tylko na tym dole i w efekcie zaostrzenie mi się cały czas pogłębia :cry:

Re: Salofalk we wlewkach

: 27 lip 2010, 01:16
autor: Lvica
Przyznam, że mi wlewki pomagają. Aplikuje na noc, co drugi, trzeci dzień, bardzo powoli. Zmniejsza mi się ilość krwi w kale, śluzu nadal wydalam dużo, ale ilość biegunek mi spada i czasami oddaje normalny kał. Ale pierwsze efekty widzę dopiero przy pryzmowaniu trzeciego opakowania.
Może spróbuj co drugi dzień... życzę powodzenia.

Re: Salofalk we wlewkach

: 10 sty 2012, 16:00
autor: dariah4
Biorę drugie opakowanie wlewek i myślałam, że to już jest długo, ale z tego co przeczytałam niektórzy przyjmowali je dłużej. Tylko trochę się martwię, bo jak brałam je ostatnim razem to jakoś szybciej mi pomogły. Niby stolec raz dziennie i powoli chyba robi się normalny, ale cały czas jest krew. :neutral: Czy może być tak, że tym razem będę musiała dłużej je brać żeby była jakaś większa poprawa?