METYPRED

Lek Metyloprednizolon- MEDROL, METYPRED
Glikokortykosteroid syntetyczny o silnym i długotrwałym działaniu przeciwzapalnym i immunosupresyjnym. W porównaniu z prednizolonem wykazuje silniejsze działanie przeciwzapalne, natomiast w mniejszym stopniu wpływa na zatrzymanie sodu i wody w organizmie. Na rozwój zapalenia wpływa objawowo, nie działając na przyczynę.
Ogólnie metyloprednizolon hamuje wytwarzanie kortyzolu, naturalnego hormonu kory nadnerczy, a stosowany długotrwale może powodować częściowy zanik kory nadnerczy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
magdusia
Początkujący ✽✽
Posty: 368
Rejestracja: 31 lip 2008, 23:16
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Ząbki k.Warszawy
Kontakt:

Re: METYPRED

Post autor: magdusia » 16 lip 2009, 22:39

Ja Metypred kiedyś zaczynałam od dawki 32mg.
Magda,CU & Celiakia (Marsh IIIa).
Leczenie:
Vedolizumab
Asamax tabl.3x2,
Imuran 125mg,
Remicade(III dawki),
Budenofalk rectal foam,
dieta bezglutenowa.W KOŃCU REMISJA
Lekarz prowadzący:szpital MSWiA W-wa

Awatar użytkownika
ita71
Doświadczony ❃
Posty: 1885
Rejestracja: 28 sty 2009, 22:45
Choroba: CD u dziecka
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: METYPRED

Post autor: ita71 » 16 lip 2009, 23:07

Syn brał w dawce 16mg rano i 12 mg wieczorem przez miesiąc,
oprócz sterydów Pentase i Imuran.No ale on miał wtedy 10 lat
i u dziecka się inaczej przelicza.
Nigdy nie mów nigdy...

elizabet-70
Początkujący ✽✽
Posty: 235
Rejestracja: 30 wrz 2008, 13:33
Choroba: CU
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: okolice Starachowic
Kontakt:

Re: METYPRED

Post autor: elizabet-70 » 21 lip 2009, 14:55

eskam, nie wiem czy cię pocieszę,ale ja brałam 32 mg przez 7 tygodni i bylo wiecej krwi niz zwykle,skonsultowalam sie z innym lekarzem,ktory zbadal i powiedzial,ze czasem lepiej zignorować tą chorobę.Teraz zeszlam calkowicie w niedzielę wziełam ostatnie4mg.Co ciekawe jak zaczełam schodzić z dawki krwi bylo mniej.Dziś zrobiłam badania czekam na wyniki,czuję się dobrze.Jak widzisz nie ma jednoznacznej odpowiedzi.Wszystko tkwi w psychice.pozdrawiam i cierpliwości życzę,nie wczuwaj się w siebie tak strasznie i konsultuj z lekarzem.
ela

eskam
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 08 wrz 2008, 14:50
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: METYPRED

Post autor: eskam » 21 lip 2009, 22:22

elizabet-70, ja od wczoraj mam podwyzszona dawke do 32 mg i mam dzwonic do swojej lekarki za tydzien, zeby zdecydowac co dalej (ufam jej i nie mam podstaw kwestionowac jej zalecen, wiec grzecznie wykonuje jej polecenia). Przyznaje jednak, ze widok krwi w toalecie jest dla mnie przerazajacy... A czeste wizyty w wc skutecznie dezorganizuja mi zycie (mam dwojke malych dzieci i powinnam byc przy nich w pelni dyspozycyjna).
Co do roli psychiki w naszej chorobie zgadzam sie w zupelnosci, ze ma ona niebagatelne znaczenie. Konsultowalam sie nawet z lekarzem psychiatra i psychologiem i namowili mnie na uczestnictwo w grupie terapeutycznej, gdzie mozna sie nauczyc radzic sobie z wlasnymi emocjami tak, aby nie kumulowac ich w sobie tylko w "prawidlowy sposob wyrazac". Jestem dosyc racjonalna osoba i do tej pory dosc sceptycznie podchodzilam do takich pomyslow, ale doszlam do wniosku, ze nie mam nic do stracenia i mam zamiar sprobowac od wrzesnia (sama jestem ciekawa efektow...).
eskam

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7790
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: METYPRED

Post autor: obyty.z.cu » 22 lip 2009, 00:21

eskam pisze:Metypred w dawce 16 mg. Pierwotnie mialam go brac przez miesiac, a pozniej zaczac schodzic co 4 mg co 7-10 dni. Jednak po 10 dniach stosowania nie widze zadnej poprawy (lekarka wspomniala, ze w takiej sytuacji trzeba bedzie podwoic dawke). Powiedzcie prosze, jaka dawke mieliscie zapisana, jak dlugo braliscie ten lek i kiedy mozna spodziewac sie widocznej poprawy.
no tak,super, ze pytasz o dawke a nie o skutki inne, bo wlasnie tak nalezy do tego tematu podejsc, kazdy inaczej przyjmuje dawke, jesli trzeba to nalezy ja zwiekszyc do dawki "skutecznej" albo zmiany sterydu na inny.Wraz z uplywem czasu choroby , a takze aktualnego stanu zdrowia dawka ta sie zmienia i nie jest stala.Spojrz na to tak, wieksza dawka poczatkowa to dluzsze schodzenie z dawki i nic wiecej.Wazne , aby byly to dawki skuteczne,czasem tez tak jest, ze trzeba przedluzyc okres z 5-10 dni o kilka dni dluzej na danej dawce,aby nie dopuscic do ponownego krwawienia, to raczej normalne.
Trzeba myslec o skutecznej terapi .
eskam pisze:Co do roli psychiki w naszej chorobie zgadzam sie w zupelnosci, ze ma ona niebagatelne znaczenie. Konsultowalam sie nawet z lekarzem psychiatra i psychologiem i namowili mnie na uczestnictwo w grupie terapeutycznej, gdzie mozna sie nauczyc radzic sobie z wlasnymi emocjami tak, aby nie kumulowac ich w sobie tylko w "prawidlowy sposob wyrazac".
moja gastroenterolog,lata temu powiedziala mi, ze bedzie mnie leczyc z choroby jelit, ale nasza choroba to takze problem stresow, nerowow itp. wiec nalezy to leczyc u specjalistow i tak "zmusila " mnie takze do odwiedzin u psychologa, a ten namowil na psychiatre.
W sumie to ma sens, to dziala !!
eskam pisze:doszlam do wniosku, ze nie mam nic do stracenia
Gratuluje , malo kto tak racjonalnie o tym pisze.
eskam pisze:Przyznaje jednak, ze widok krwi w toalecie jest dla mnie przerazajacy... A czeste wizyty w wc skutecznie dezorganizuja mi zycie (mam dwojke malych dzieci i powinnam byc przy nich w pelni dyspozycyjna).
Z tym jest problem,ale z wszystkim idzie sie oswoic,wazne zeby nauczyc sie jak reagowac.
Masz dla kogo sie starac wiec tym bardziej nie mozesz sobie pozwalac jakies "odpuszczenie".Musisz nauczyc sie leczyc i akceptowac swoja chorobe.
Naprawde z nia mozna zyc normalnie z pewnymi ograniczeniami, ktore w sumie sa niczym,patrzac na swoje dzieciaki !!
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

eskam
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 08 wrz 2008, 14:50
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: METYPRED

Post autor: eskam » 22 lip 2009, 14:49

obyty.z.cu, dziekuje za slowa otuchy z Twojej strony - nie powiem nic odkrywczego ale dobrze ze to forum istnieje bo napawa optymizmem:)

Co do sterydow - skoro juz je biore to nie mam wplywu na skutki uboczne, wiec moge sie tylko koncentrowac na skutecznosci terapii. No i oczywiscie moge obserwowac swoj organizm, jak reaguje na te leki.

Zapytam jeszcze, czy jest jakis limit czasu przez ktory mozna brac sterydy (czy to sie liczy w miesiacach, latach?).

Mozesz tez napisac cos wiecej na temat pracy nad wlasna psychika - odzegnuje sie od jakiegos szamanstwa, ale wierze, ze dobra terapia moze byc korzystna dla kazdego czlowieka, bo w dzisiejszych czasach chyba kazdy ma jakis problem, tylko nie zawsze jest dostatecznie przyparty do muru, zeby sobie zafundowac dobra psychoanalize
eskam

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7790
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: METYPRED

Post autor: obyty.z.cu » 22 lip 2009, 19:58

eskam pisze:Zapytam jeszcze, czy jest jakis limit czasu przez ktory mozna brac sterydy (czy to sie liczy w miesiacach, latach?).
sterydy sa lekiem najczesciej szybko pomagajacym, ale tez dzieki swoim dzialaniom ubocznym nie nalezy uwazac ich za cudowny lek i stosowac naprawde przy duzych zaostrzeniach i ZAWSZE w konsultacji z lekarzem prowadzacym-specjalista, gastroenterologiem.Samemu niepowinno sie na nie wchodzic, choc przyznam, ze po wielu latach choroby, czasami samemu sie decyduje na "wejscie" na nie, ale tylko wtedy,gdy niemoge skontaktowac sie z lekarzem a sytuacjia wymyka sie spod kontroli.
Tego zreszta nauczyla mnie przez lata moja lekarka, ale kiedy tylko moge juz to i tak do niej sie zglaszam i uzgadniam z nia jak to ma dalej wygladac.
Tematem glownym jest ile ma wynosic dawka poczatkowa i pozniej odpowiednio "dlugie" schodzenie z dawki, ja np. schodze co tydzien o 8 mg na poczatku , a pozniej gdzies od 32 co 4.Najwiekszy problem u mnie wystepuje wlasnie przy dawkach najmniejszych i koncowej rezygnacji z leku.Tu jest roznie, czasem musze wrocic na mala dawke na tydzien i znow zejsc.Skutki uboczne sa rozne, ale przy metypredzie w zasadzie najbardziej zauwazalnym jest zwiekszona waga, :wink: chomikowe policzki, no i na jednych dziala jak "dopalacz" - moc energii, problem ze spaniem, na innych odwrotnie.
Staram sie unikac sterydow i w zasadzie nigdy nie korzystalem z nich wiecej niz dwa razy w roku.Czas ich brania to ok. 3-4 miesiace, w zaleznosci od dawki.
Zasada,nigdy nie odstawiaj nagle leku na stale od razu, i nie za szybko schodz.
eskam pisze:Mozesz tez napisac cos wiecej na temat pracy nad wlasna psychika - odzegnuje sie od jakiegos szamanstwa, ale wierze, ze dobra terapia moze byc korzystna dla kazdego czlowieka
W tym temacie kazdy ma swoje doswiadczenia bo i kazdy ma inny problem.
Dla mnie podstawa to dobranie sobie psychologa i "sprawdzenie " go.
Dla mnie dobry powininen byc psychologiem klinicznym, z doswiadczeniem.
Obecnie jest wielu psychologow roznych specjalnosci,moze sa i dobrzy,ale bez doswiadczenia sa malo skuteczni.Dobra terapia to rozmowa i wyjasnianie sobie swoich problemow.Mialem okres w ktorym korzystalem z 2 naraz, tzn. z mezczyzny i kobiety.
Chodzilo o to, ze kazdy z nich prowadzil terapie odpowiednia, ale wlasnie to wlasnie "facet" namowil mnie na spotykanie sie takze z psychologiem kobieta.Musze przyznac, ze byla to bardzo dobra rada,zupelnie inne spojrzenie i mozliwosc pytan i odpowiedzi od osoby plci przeciwnej pozwolilo mi wiele ustawic w zyciu.
Tak wlasnie dziala terapia u mnie,rozumiejac swoje problemy,czasem szczegoly jakies nieistotne dla mnie, dla innych byly problemem, co wprowadzalo nieporozumienie,stres,zamartwianie sie i nerwy niepotrzebne.W ten sposob naprawde nastapilo duze wyciszenie.Ale uwaga , tego sie nie zrobi w ciagu miesiaca, albo kilku spotkan,tylko systematycznosc pozwala uwalniac sie i rozladowywac stres.
Tak sie zlozylo, ze mi np. ciezko bylo zalezc kogos z kim moglem szczerze rozmawiac o swoich problemach,chorobie itp, zreszta, tak naprawde,chyba lepiej, ze takie rozmowy prowadzi sie z "specjalistami" niz z ludzmi nieprzygotowanymi,przeciez kazdy w swoim zyciu slyszal slowa takie jak chocby "masz biegunke,bo cos Ci zaszkodzilo", a przeciez wiemy ze nie o to chodzi.
Dla mnie wazne tez byly i sa leki przepisywane przez psychiatre (lekarz).
Leki nowej generacji prawie nie uzalezniaja, a dobrze dobrane naprawde potrafia dobrze nastrajac do zycia.W przypadku psychiatrow, a korzystalem z kilku ,musze przyznac, ze takze liczy sie doswiadczenie, ale wiem, ze nalezy unikac bardzo "starszych" lekarzy, jakos tak bylo, ze wczesniej wiedzieli jaki lek mi wypisac niz ja sie zdazylem wygadac.Poza tym, czesto sa przyzwyczajeni do "stalych" przepisywanych lekow, mlodsi lekarze potrafili i wysluchac i wypytac i dopiero zastosowac lek, ktore zreszta czesto zmieniali w zaleznosci od stanu.
W tej chwili, pozostaje na minimalnej dawce leku, ktory pozwala mi wlasnie wyciszyc jelito.

Z osob spotykanych i chocby z tego forum czy innych tematycznych wiem, ze czesto dla niektorych jest samo "wyjscie" z domu gdzies tam (szkola,praca itp)jest wielkim problemem i stresem.Na sama mysla dostaja biegunek, sa leki , ktore wczesniej przyjete, pozwalaja normalnie funkcjonowac, bez zadnych ograniczen, zadnych "przymulen" :wink: czy ograniczen chocby w prowadzeniu auta.

I tyle, ....mam nadzieje , ze odpowiedzialem w miare dokladnie na pytania,
najlepiej jak umialem bo na moim przykladzie.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

eskam
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 08 wrz 2008, 14:50
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: METYPRED

Post autor: eskam » 22 lip 2009, 21:32

obyty.z.cu, bardzo wyczerpujaco odpowiedziales na moje pytania - dziekuje.
Ja pewnie tez z uplywem czasu nabiore doswiadczenia w sterydoterapii (chodzi mi o rozpoznawanie sygnalow wlasnego organizmu na rozne dawki i ich zmniejszanie).
A grupa, na ktora sie wybieram od wrzesnia bedzie trwala prawie rok - wiec mam szczera nadzieje na budujace efekty (podziele sie doswiadczeniami).

[ Dodano: 20-08-2009 ]
Mija juz 5 tydzien od kiedy zazywam Metypred (poczatkowo 16 mg, potem 32 mg), ale krew nie zniknela calkowicie, tj. pojawia sie od czasu do czasu przy wyproznieniu. Powiedzcie prosze, jak sie postepuje w takiej sytuacji - czy pomimo krwi bede mogla schodzic ze sterydow, czy tez wlacza sie jakies dodatkowe leki?.
eskam

Olimpijka

Re: METYPRED

Post autor: Olimpijka » 07 paź 2009, 13:06

Hej. Mam pytanko do osob, ktore braly lub biora Metypred.
Czy wlaczaliscie go jak tylko pojawila sie krew i sluz?
Nie mam na razie biegunek, zwiekszylam Salofalk do 4x2 i gastro dal mi Metypred w dawce 12mg na dzien. Czy to nie za szybko? Nie chcialabym sie faszerowac jesli nie ma potrzeby. Krew jest w malej ilosci, zwiekszylo sie troche parcie i bulgocze mi w brzuchu, ale biegunek nie ma. Jak to u Was wygladalo ze sterydami?

Awatar użytkownika
ita71
Doświadczony ❃
Posty: 1885
Rejestracja: 28 sty 2009, 22:45
Choroba: CD u dziecka
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: METYPRED

Post autor: ita71 » 07 paź 2009, 13:23

Lekarz włączył synowi Metypred,gdy miał biegunki z krwią i bóle
brzucha.W dawce 16mg rano i 12mg wieczorem.
Nigdy nie mów nigdy...

Olimpijka

Re: METYPRED

Post autor: Olimpijka » 07 paź 2009, 15:40

To w sumie sporo wiecej niz ja mam brac. Kurde sama nie wiem co robic ;/
Czekam na pare slow od Obytego :razz:

Awatar użytkownika
ita71
Doświadczony ❃
Posty: 1885
Rejestracja: 28 sty 2009, 22:45
Choroba: CD u dziecka
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: METYPRED

Post autor: ita71 » 07 paź 2009, 18:48

Olimpijka-myśle,że skoro Twój lekarz włączył Ci sterydy to powinnaś
je brać.Nie jest to duża dawka,a może zapobiec 'większemu' zaostrzeniu.
Nigdy nie mów nigdy...

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7790
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: METYPRED

Post autor: obyty.z.cu » 09 paź 2009, 22:00

Czekam na pare slow od Obytego
_________________
hm ..dzieki za zaufanie :oops:
Ostatnio jestem w kiepskim stanie i rzadko tu pisze.
Z wlaczeniem sterydow wiele zalezy od lekarza i "jego" doswiadczenia, no i Twojego zaufania do niego.
Ja w zasadzie zawsze stosuje sie do mojej gastrolog,
ale ona z kolei nie latwo wprowadza u mnie sterydy.
Problem z moimi innymi "przypadlosciami" chocby cukrzyca,po sterydach cukier wariuje ,nadcisnienie itp.
Wprowadzenie wczesniej sterydow daje w miare szybko odpowiedz , ale nie dzieje sie to bez wplywu na organizm.
Czyli im szybciej tym lepiej, ale nie bezkarnie,
wg mnie ,jesli mialbym sie wypowiedziec, sterydy sa ostatecznoscia i nie nalezy zbyt szybko wchodzic na wysokie dawki,
tyle, ze z historii choroby i farmakoterapi powinny wynikac jakies dawki skuteczne.

To tak jak z lekami przeciwbolowymi,brane czesto przestaja dzialac, trzeba zwiekszac dawki,szukac mocniejszych itp. a efektem jest uzaleznienie i....a dalej juz wiecie.

Procz sterydow mamy przeciez tez swoje leki, plus czopki, wlewki.
Niekiedy zbyt szybko korzystamy z sterydow, niewykorzystujac wszystkich innych opcji , chociazby stosujac je wszystkie naraz.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: METYPRED

Post autor: Lemoni » 10 paź 2009, 11:42

No i mnie też został włączony metypred. Mała dawka, ale zawsze (pół tabletki dziennie). I kopnijcie mnie, pobijcie, ja się boję zacząć go brać! Bardzo się boję tycia, tak samo owłosienia z którym i tak mam problem i całej reszty. Nie potrafię sobie przemówić do rozsądku, narazie odkładam wzięcie leku na poniedziałek (nie pytajcie jaki w tym sens, też go nie widzę):(.

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: METYPRED

Post autor: Piciu » 10 paź 2009, 12:02

Lemoni,pół tabletki metypredu to jakaś dziwnie mała dawka?Taka jak przy schodzeniu ze sterydu.
Cała tabletka ile wynosi miligram?
Nie powinnaś chyba zauważyć ubocznych skótków przy takiej dawce tego leku.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Lek Metyloprednizolon”