Encorton

Lek Prednizon- ENCORTON, ENKORTON
Substancją czynną preparatu jest prednizon, syntetyczny glikokortykosteroid, związek nieaktywny farmakologicznie, metabolizowany w wątrobie do aktywnego metabolitu – prednizolonu. Prednizolon jest glikokortykosteroidem o silnym działaniu przeciwzapalnym, przeciwalergicznym i immunosupresyjnym. Podobnie jak inne leki z tej grupy powoduje zmniejszenie objawów, nie wpływając na ich przyczynę.
Ogólnie prednizolon hamuje wytwarzanie hormonów sterydowych kory nadnerczy, a stosowany długotrwale może powodować zaniki kory nadnerczy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Malutka
Początkujący ✽✽
Posty: 74
Rejestracja: 23 lut 2007, 17:11
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice Warszawy

Re: Encorton

Post autor: Malutka » 26 mar 2009, 23:26

To i ja dołączę do klubiki "encortonowców"...

Ledwo żyję :cry:
Chyba wszystkie niekorzystne objawy posiadam, mam dość. Biorę Encorton od 30 stycznia, leczę koszmarne zaostrzenie (takie z biegunką x 25 na dobę).
Dawka 60 mg przez 7 tygodni. Potem co tydzień - 5mg. Obecnie jestem przy 45 mg. Nadal jest źle.
Serce kołacze, ciśnienie podwyższone, tętno wysokie (ponad 100 często), brak sił totalny, zawroty głowy, pocenie się, opuchnięcie twarzy, kłopoty z cerą, rzucanie się na jedzenie, kłopoty ze spaniem...
Za to jelitka uśpione (odpukać), tu wszystko cacy, żadnych objawów właściwie z ich strony, co jest bardzo miłe.
Tylko co z tego, jeśli nie mogę normalnie funkcjonować? Do ok 13-14 właściwie jestem nie dożycia. Liczyłam na to, ze zmniejszenie dawki poprawi sytuację, ale widzę, że chyba nie, a przynajmniej nie tak prędko.

Przy poprzednim zaostrzeniu brałam Metypred, i też nie było różowo, ale albo mam amnezję, albo nie było AŻ tak źle... Ale moja pani doktor twierdzi, że to to samo i nie można przewidzieć reakcji organizmu po kolejnym podaniu leku... Że teraz po metypredzie mogłoby być równie źle. Dziwne to wszystko.

A ja się męczę i żalę się Wam, bo wiem, że nikt inny nie zrozumie tego wszyskiego.
Pozdrawiam wszystkich mających dość Encortonu jak ja w tej chwili :wink:

I tak się jeszcze zastanawiam - badania były cały czas ok, a tu nagle podskoczyło znowu CRP (już w trakcie zmniejszania dawki). Mam nadzieję, że nie znaczy to, ze coś od nowa po cichy się "lęgnie"??? Jak pisałam - ze strony jelita objawów brak.

Awatar użytkownika
andzka
Początkujący ✽✽
Posty: 485
Rejestracja: 21 lut 2009, 07:47
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Stargard Szcz.
Kontakt:

Re: Encorton

Post autor: andzka » 27 mar 2009, 05:38

NO to ze mnie szczęściara, bo ja czuję się dobrze po encortonie i żadnych poważniejszych objawów nie obserwuję ... Jelito nie dokucza, wszystko jest w porządku... naprawdę zaczynam się zastanawiać czy ja na pewno jestem chora??? :wink:
Malutka, współczuję Ci męki. Taka cena za życie poza :wc: . jak tu ktoś miał w opisie :jak nie urok to ...." Podwyższone CRP - niedobry znak ale ja za mało wiedzy mam żeby się wypowiadac wtej kwestii. :oops:
Pozdrawiam, życze zdrowia i trzymam kciuki!!!

Olimpijka - za Ciebie też :)
Salofalk-wlewki, Asamax 500 - 3x2, remisja :)

Awatar użytkownika
0gabik
Początkujący ✽✽
Posty: 61
Rejestracja: 25 lis 2008, 21:34
Choroba: CD
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: kujawy

Re: Encorton

Post autor: 0gabik » 27 mar 2009, 08:32

Malutka ojjjj nie dałabym chyba rady na takiej dawce, bankowo bym nie chodziła spać wcale :wink:
Ja aktualnie biorę 30 i w poniedziałek - bo nic się nie dzieje zlego z brzuchem - zamierzam dalej zejśc o 5mg. Ta 10 mg w dół od dawki początkowej jest już o tyle lepiej, ze z żarciem się uspokoiłam, choć wciąż jem za dużo :roll: no i lekkie wyciszenie nastąpiło i dobrze bo już nie wiedziałam co począć z nadmiarem energii.

Olimpijka

Re: Encorton

Post autor: Olimpijka » 27 mar 2009, 09:39

Ja robilam teraz badania i CRP mam 7 to nie jest najgorzej, niestety zelazo na minimalnej granicy :smutny:

Malutka, ja z poczatku na tak duzej dawce tez czulam sie fatalnie. Przeszlo mi po tygodniu, moze 2. Oczywiscie dluzej 3mala mnie bezsennosc, afty mi sie robily z miesiac, ale potem wszystko normalnie, tylko opuchlizna twarzy niestety zostala.
Ja lepiej sie czulam na 30mg niz teraz na 5. Leb mi ciagle peka, dzis nie wstalam rano na kurs i bujne sie na 12, bo normalnie nie wiedzialam co sie dzieje. Mam dzis zaliczac u dziekana i chyba nie dam rady, moja koncentracja i pamiec sa teraz do bani.

Nie martwcie sie poczatkowymi dolegliwosciami, one na pewno troche zmaleja, albo przejda calkowicie.
Ostatnio zmieniony 27 mar 2009, 19:22 przez Olimpijka, łącznie zmieniany 1 raz.

lestat
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 26 mar 2009, 23:21
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lublin

Re: Encorton

Post autor: lestat » 27 mar 2009, 19:17

święta racja, tez przy wiekszej dawce czułam sie lepiej niz teraz (10mg), i nie mam na mysli jelitka ( tutaj narazie cisza i spokoj , oby tak dalej) tylko dokładnie tak jak Olimpijka piszesz- boli glowa, do tego logika działania na poziomie kury w trakcie pożaru.., problem ze snem, pobudki o godz 6 rano ( co o tej porze robic będąc na L4???) i kiwanie głowy o 14:00, a kawy nie mozna...

koszmar koszmar koszmar

jedyna nadzieja ze jak odstawie ten cud medycyny to wróce do normalnego trybu zycia
bo narazie czuje sie jak Panda KungFu
:szok:

Awatar użytkownika
andzka
Początkujący ✽✽
Posty: 485
Rejestracja: 21 lut 2009, 07:47
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Stargard Szcz.
Kontakt:

Re: Encorton

Post autor: andzka » 27 mar 2009, 19:25

lestat pisze:problem ze snem, pobudki o godz 6 rano ( co o tej porze robic będąc na L4???)
Jestem na 35 mg i tez mało śpię, ostatni rekord pobudkowy to 3:15 :roll: :evil: nawet jak się do pracy idzie na 8:30 to nie wiadomo co robić o tej porze :)
Salofalk-wlewki, Asamax 500 - 3x2, remisja :)

Malutka
Początkujący ✽✽
Posty: 74
Rejestracja: 23 lut 2007, 17:11
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice Warszawy

Re: Encorton

Post autor: Malutka » 27 mar 2009, 23:52

To ja z utęsknieniem czekam na "normalność"...ale długa droga przede mną jeszcze...w tym tempie będę odstawiać jeszcze ...8 tygodni! O, nie...
Też jestem na L4, do pracy się po prostu nie nadaję, mam problemy z koncentracją, z pamięcią, z czytaniem (literki skaczą...), nie mówiąc już o całej reszcie. Do około 14 nie nadaję się do życia. Potem jest trochę lepiej.
To może być jeszcze gorzej przy mniejszej dawce??? A ja spodziewałam się cudownego samopoczucia! No, cudownego biorąc pod uwagę to co mam teraz...
A tak mi smutno, zachorowałam tuż po macierzyńskim, jestem z dziećmi w domku a zajmować się nimi sama nie daję rady - niania nas wspomaga... Ech :smutny:

Awatar użytkownika
andzka
Początkujący ✽✽
Posty: 485
Rejestracja: 21 lut 2009, 07:47
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Stargard Szcz.
Kontakt:

Re: Encorton

Post autor: andzka » 29 mar 2009, 06:32

To może coś ze mną nie tak??? Ja wręcz przeciwnie, energii mam tyle, że nie wiem co z nią zrobić, do pracy wróciłam jak na skrzydłach i czuję się znakomicie... lepiej niż przed... a może on po prostu mi służy???
Salofalk-wlewki, Asamax 500 - 3x2, remisja :)

Olimpijka

Re: Encorton

Post autor: Olimpijka » 29 mar 2009, 12:12

andzka, wszystko z Toba tak. Jak wczesniej pisalismy nadmiar energii przy tej dawce jest czyms normalnym.

Awatar użytkownika
andzka
Początkujący ✽✽
Posty: 485
Rejestracja: 21 lut 2009, 07:47
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Stargard Szcz.
Kontakt:

Re: Encorton

Post autor: andzka » 01 kwie 2009, 20:21

To dobrze, że jestem normalna :) ech.. nawet mi się podoba ten nadmiar energii ale za to przyrost polików nie jest ładny :) no cóż... coś za coś :)
Salofalk-wlewki, Asamax 500 - 3x2, remisja :)

Olimpijka

Re: Encorton

Post autor: Olimpijka » 06 kwie 2009, 16:53

Pytanie do tych, ktorzy maja juz za soba odstawianie sterydow.
Czy przy minimalnej dawce mieliscie jakies pogorszenie chociaz chwilowe? Moze delikatne biegunki, jakies skurcze etc.?

Olimpijka

Re: Encorton

Post autor: Olimpijka » 06 kwie 2009, 22:19

No to ja na bank mam nawrot. Kurde moj lekarz jutro akurat przyjmuje, a ja mam egzmin i nie moge isc. Zwiekszylam sama na razie Asamax i nic nie pomaga. Krwi jak na razie nie widze. Skurcze sie utrzymuja, biegunka delikatna. Staram si enie panikowac, ale jak pomysle, ze znow dowala mi duza dawke sterydow to chce mi sie wyc :cry:

Olimpijka

Re: Encorton

Post autor: Olimpijka » 07 kwie 2009, 18:40

martita, nawet mnie nie przerazaj :cry:

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Encorton

Post autor: Natalka » 07 kwie 2009, 19:03

Olimpijka, spokojnie, nie u wszystkich tak samo to wygląda, nie stresuj się na zapas, bo wiesz jak nerwy u nas działają, jak nie za pierwszym razem to może za drugim odstawianiem sterydów się uda, trzeba być dobrej myśli :smile:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Olimpijka

Re: Encorton

Post autor: Olimpijka » 07 kwie 2009, 20:30

Natalka, tylko, ze ja juz nie chce brac sterydow, nie chce ich w ogole zwiekszac. Wlasnie zaczynam prace i jesli zwieksze sterydy, a objawy sie powtorza to nie dam rady. Nie chce znow sie zmagac z bolami miesni, z opuchlizna, z bezsennoscia itd. :cry:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Lek Prednizon”