Strona 10 z 23

Re: VSL3=Vivomixx

: 21 lut 2015, 19:03
autor: Dżordż
To jakaś tajrmnica zr przez prw. Dla takiej firmy to nic nie znaczy nie wyglupiajcie się z konspiracja

Re: VSL3=Vivomixx

: 21 lut 2015, 19:10
autor: patkaas
Yamato, zajrzyj do najnowszego kwartalnika, str. 9. Jest tam promocja na 2015 rok. W razie tego typu pytań najlepiej kierować je na biuro@j-elita.org.pl
http://j-elita.org.pl/images/upload/kwa ... 4-2014.pdf

Re: VSL3=Vivomixx

: 21 lut 2015, 23:54
autor: Gosieńka
Dżordż, nie pisałam szczegółów tutaj bo nie pamiętam dokładnie ile za to zapłaciłam. Maila od nich skasowałam, aby nie zaśmiecał mi skrzynki mailowej. Wyjaśniłam to koleżance z forum na pw.

Zakup robiłam grubo ponad osiem miesięcy temu. Upust był 20% na 10 opakowań. Wtedy ceny tego produktu na rynku były wyższe niż obecnie. Nie chcę nikogo wprowadzać w jakiś niepotrzebny błąd. Dlatego podkreślam, że najlepiej indywidualnie wysłać zapytanie do producenta, że interesuje się zakupem tylu i tylu opakowań i jaki się dostanie ewentualnie upust.

Re: VSL3=Vivomixx

: 22 lut 2015, 01:04
autor: kasia38
Gosieńka, dziękuję :)

Re: VSL3=Vivomixx

: 14 mar 2015, 16:10
autor: coobi
Zamówiłem VSL3, niestety kurier minął się ze mną w piątek, więc odbiorę dopiero w pon - mam nadzieję że nic się nie stanie poza lodówką - na dworze temperatura raczej stosunkowo niska jest.

Pytanie zasadnicze mam takie - jak zacząć to brać? Bardzo kiepsko toleruje specyfiki różnorakie - np nutridrinki mnie rozkładają totalnie, po kilku łyczkach ląduję w toalecie a kolejne 2 dni jest masakra.
Nigdy nie brałem żadnych probiotyków. Zacząć od części jakiejś? np. 1/4 saszetki? Czy od razu brać całość?

Re: VSL3=Vivomixx

: 14 mar 2015, 17:52
autor: alate
coobi,
tu masz informację ze strony producenta
DOPUSZCZA SIĘ PRZECHOWYWANIE PRODUKTU W TEMPERATURZE PONIŻEJ 25°C PRZEZ MAKSYMALNIE 7 DNI BEZ NEGATYWNEGO WPŁYWU NA ZAWARTOŚĆ.

http://pharmabest.pl/sklep/index.php?ro ... duct_id=55

Re: VSL3=Vivomixx

: 14 mar 2015, 18:04
autor: coobi
Tak, to właśnie już znalazłem takie info, o to się szczególnie nie martwię.

Bardziej się zastanawiam czy od razu brać całą saszetkę, czy jednak powoli zaczynać organizm przyzwyczajać, szczególnie że nigdy nie brałem takich specyfików.

Re: VSL3=Vivomixx

: 14 mar 2015, 18:25
autor: Gosieńka
Ja myślę, że bezpieczniej będzie powoli przyzwyczajać organizm :)

Re: VSL3=Vivomixx

: 14 mar 2015, 19:39
autor: alate
a ja myślę, że zanim COKOLWIEK zacznie się brać, to należy poradzić się swojego lekarza.

Re: VSL3=Vivomixx

: 14 mar 2015, 21:12
autor: Brawurka
Piłam VSL rok temu i co prawda nie czułam zmian w samopoczucia, ale do dziś nie miałam zapalenia zbiornika. Kto wie, być może dzięki VSL.
Mimo ceny, myślę, że warto spróbować.

Re: VSL3=Vivomixx

: 14 mar 2015, 22:40
autor: kalatos
Podobnie u mnie, nie wiem czy to VSL tak dobrze działa, ale nie będę sprawdzał :) BTW. Miała być jakaś jakaś bardziej chwytliwa nazwa, ale póki co niewiele chyba wiadomo, albo coś mi umknęło :) coobi, dla dorosłego chłopa chyba saszetkę musisz dziabnąć, jest to ważne szczególnie na początku, potrzebujesz dwóch - trzech tygodni ciągłego przyjmowania, żeby się bakterie zdarzyły skolonizować i zadomowić. Jak już będziesz po tej pierwszej fazie, to możesz brać w kratkę że się tak wyrażę. Według producenta kolonizacje utrzymuje się jakieś 14 dni. Więc jak już się skolonizują to możesz popić np tydzień, później ok. dwa tygodnie przerwy i znowu tydzień picia. U mnie działa. Ja przyjmuję wieczorem po kolacji jak biorę inną dawkę leków przed samym snem. Wypłukuję zawsze dwa razy kubek po pierwsze primo, że preparat nie rozpuści się idealnie (nie może być przygotowywany w ciepłej wodzie) po drugie szkoda marnować bo najtańszy nie jest :)

Re: VSL3=Vivomixx

: 14 mar 2015, 22:56
autor: kasia38
ja miałam zalecenie od lekarza, żeby przez 10 dni po 2 na dzień, potem po jednej i tak zrobiłam i wszystko było ok.

Re: VSL3=Vivomixx

: 15 mar 2015, 00:48
autor: coobi
Ok, to zacznę od razu od całej saszetki. Zobaczymy :)
alate pisze:a ja myślę, że zanim COKOLWIEK zacznie się brać, to należy poradzić się swojego lekarza.
A lekarz wywróży mi z fusów czy zaszkodzi czy nie... ;)

Z całym szacunkiem do zawodu, bo czasami się przydają ale wszystkie polepszenia stanu choroby osiągałem sam, bo jak lekarze się brali za leczenie mojej osoby to lądowałem w stanie masakrycznym, nabawiłem się cukrzycy i zostałem "przypadkiem" wytrącony z remisji, chociaż 2 razy mówiłem że to zły pomysł.

Wiedza lekarzy jest zapewne jakaś ale nikt nie zna tak dobrze własnego organizmu jak my sami. Po 12 latach choroby lekarz nie jest w stanie mi powiedzieć nic nowego.

Samo VSL3 to jedna z ostatnich desek które mogą mnie uchronić właśnie przed tym co chce wprowadzić lekarz, czyli immunosupresji.

Re: VSL3=Vivomixx

: 15 mar 2015, 10:35
autor: kalatos
To ostatnie też tragiczne nie jest powiem Ci z ponad rocznego doświadczenia.

Re: VSL3=Vivomixx

: 15 mar 2015, 11:16
autor: Brawurka
Immunosupresja? Marzenie! Oby brać latami bez nawrtotów i powikłań, bo otem jest Cyklosporyna, a tu juz przestaje być zabawnie, i jeśli biologia nie wchodzi w grę to operacja. Gdybym mogla to trzymałabym się Imuranu dużo dłużej.