metoda prób i błędów

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
basik
Debiutant ✽
Posty: 11
Rejestracja: 10 lip 2007, 21:10
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Krakow
Kontakt:

metoda prób i błędów

Post autor: basik » 31 paź 2007, 12:13

jesli chodzi o metode "prob i bledow", to nie jest do konca pewna metoda, ze jesli cos raz Ci zaszkodzi, to bedzie zawsze... mi np nigdy nie szkodzil barszcz bialy, ale pamietam, ze raz po jego zjedzeniu myslalam, ze nie dobiegne do wc... :D Moja dieta aktualnie to duzo warzyw i owocow, unikanie slodyczy, szczegolnie tych ze sklepow i cukierni - sama chemia, zawsze mam po nich wzdecia. I nie jem niczego, co jest sztucznie przetworzone. Przyznam, ze jestem maniaczka wyszukiwania w jedzeniu E i innych ulepszaczy, a juz na pewno nie kupie niczego z E407.

PS. nie wszystkie E sa szkodliwe, ale wiele z nich zaburza procesy trawienne.

-Ania- edit
wątek przesunięty z.. z rektoskopii
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez basik, łącznie zmieniany 1 raz.

basiakrk
Debiutant ✽
Posty: 32
Rejestracja: 30 paź 2007, 17:04
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: metoda prób i błędów

Post autor: basiakrk » 31 paź 2007, 16:23

to co jest w dietach czytałam, mam głowę nafaszerowaną teorią; ale praktyka pokazała, że w pewnym momencie zaczęłam się bać jeść cokolwiek; poza tym jeśli chcę zajść w ciążę, to to nie jest db moment na experymenty;
wiem, że każdy ma indywidualną dietę i jej efekty; gdzieś już pisałam, że np w pewnym okresie (owul.) kawa działa na mnie piorunująco, a w innym (pms,aż 2 tyg) w ogóle mnie nie rusza; jabłko okazało się zdradzieckie, ale np banany, pomarańcze mi nie szkodzą;
Ja chyba w złym miejscu to pisze, i potem mnie ktoś znów ochrzani że zaśmiecam forum:P przeniose sie do innych działów:)
basia
listopadówka 2009 :)))))

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4328
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: metoda prób i błędów

Post autor: -Ania- » 31 paź 2007, 16:29

basiakrk - już jest w dobrym miejscu, bo przeniosłam
tu nikt Cię nie ochrzani (chyba :P)

pozdrawiam
ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

basik
Debiutant ✽
Posty: 11
Rejestracja: 10 lip 2007, 21:10
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Krakow
Kontakt:

Re: metoda prób i błędów

Post autor: basik » 31 paź 2007, 18:58

Zenobius, odnosnie E[costam] chodzilo mi tylko o to, ze warto zwracac uwage na to co sie kupuje. Nie trzeba bac sie kazdego E, ale przynajmniej warto zapoznac sie z tymi ktorych powinnismy unikac i nie chodzi mi tylko o same numerki E, ale tez o to co sie pod nimi kryje (nazwe chemiczna, albo raczej zwyczajowa) :)


http://www.sfd.pl/Co_się_kryje_za_E-coś ... 23980.html

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: metoda prób i błędów

Post autor: Shadowka » 04 lis 2007, 20:40

jesli chodzi o metode "prob i bledow", to nie jest do konca pewna metoda, ze jesli cos raz Ci zaszkodzi, to bedzie zawsze... mi np nigdy nie szkodzil barszcz bialy, ale pamietam, ze raz po jego zjedzeniu myslalam, ze nie dobiegne do wc... :D
Może po prostu w tej metodzie trzeba robić jakieś bardziej rozbudowane badania ;) Spróbować, odczekać , spróbować :) Brać pod uwagę margines błędu i z czasem się to wyklaruje ;) Ja na przykład jak coś mi szkodzi to odstawiam i niektóre rzeczy na 100% kolejnym razem mi zaszkodzą. Są też takie potrawy o których zapomniałam ,że kiedyś mi zaszkodziły zjadłam i czułam się dobrze ;)
basik pisze:Przyznam, ze jestem maniaczka wyszukiwania w jedzeniu E i innych ulepszaczy, a juz na pewno nie kupie niczego z E407.
Dobrze, że ja nie jestem taka maniaczką , pewnie połowy rzeczy nie mogłabym jeść, a u nas w sklepie to raczej zdrowej żywości nie dostanę, a w bloku zwierzynę ciężko hodować :twisted:
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Awatar użytkownika
Behemot(ka)
Początkujący ✽✽
Posty: 383
Rejestracja: 23 wrz 2007, 17:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: metoda prób i błędów

Post autor: Behemot(ka) » 05 lis 2007, 13:20

Mi nic nie szkodzi :eat: Serio. Mam ino wzdęcia po gazowanym, ale to nie ja cierpię tylko otoczenie :) Mogę stwierdzić, że chwilowo eksperymanty mam za sobą. Jem co chcem :wink: ( no prawie, po grzybach mam małą rewolucję) Trzymałam dietę przy zaostrzeniu, ale teraz E czy nie E z umiarem nie zaszkodzi.

Leki: Sulfasalazyna 2/2/2 Effectin 0/0/1 Depakina 1/0/1 + Kwas foliowy

Stan: Remisja kliniczna i endoskopowa

Nie jestem leniwa, po prostu mam wadliwy system dystrybucji energii.

http://www.venganza.org/


Renata2
Początkujący ✽✽
Posty: 394
Rejestracja: 22 sty 2007, 21:36
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: metoda prób i błędów

Post autor: Renata2 » 06 lis 2007, 18:44

No to masz szczęście, ja jem około 2/3 tego co zdrowi, nic mi nie szkodzi, po czym jem razcoś co jadam prawie codiennie i umieram... :cry: :cry: :wc: po tych szkodliwych "E" nawet jeśli nic nie boli, to jelita są podrażnione, co nie jest wskazane. :mad:
Renata2
asamax / salofalk /pentasa / 500g 2-0-2
tardyferon fol

Zablokowany

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”