A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
astaroth
Debiutant ✽
Posty: 41
Rejestracja: 27 lis 2010, 19:58
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: astaroth » 24 sty 2011, 19:18

Acha - raczej już bez odzewu na dłuugo
Odbieram mieszkanie i rozpoczynam remont - więc nie pojawię się tutaj zbyt szybko.
Obserwujcie bloga - tam będę pisał

Pozdrawiam !

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Ania406 » 24 sty 2011, 20:22

astaroth, ja jestem pedagogiem, pracującym przy projektach- jeden się kończy, drugi zaczyna.Pracuję nie tylko umysłowo, ale i fizycznie- taki to zawód. Zarabiam tyle, że wystarcza mi na życie na w miarę dobrym poziomie, ale odłożyć się z tego nie da. Pracy nie zmienię na lepiej płatną za biurkiem czy przy kompie - nie ma mowy nawet. Więc nie pusta gadka, a rzeczywistość wielu ludzi.
Powiedz mi jak mam sobie zapewnić brak stresu i długi urlop w takich warunkach - ja kocham swoją pracę i nie chcę przestać jej wykonywać. Jeśli zrobię sobie długi urlop- to nie będę miałą z czego żyć, a z powrotem do niej też nie jest tak łatwo. Wiem coś o tym, bo byłam raz w takiej sytuacji.
Ty wykonujesz zupełnie inny zawód więc nie ma porównania.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: exa » 24 sty 2011, 20:25

astaroth pisze:objawy choroby zniwelowane już niemal do zera bez udziału tabletek.
mhm.....u mnie objawów choroby nie było ponad 6 lat, bez leków......nie trzeba było cudownej diety....

moim skromnym zdaniem to jest tak:
najważniejsze jest "poukładanie sobie w głowie"....jedni robią to sami, drudzy udają się do lekarza, inni biorą tabletki, a jeszcze inni - używają cudownych diet i stosują je jako sposób życia....a to ciągle ten sam cel, tylko drogi różne...

dochodź do celu tego jak tam uważasz, ale nie utwierdzaj wszystkich dookoła, ze to jedyna, słuszna droga......droga jest prosta, tylko dla każdego inaczej...;-)
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
Kajaccn
Początkujący ✽✽
Posty: 72
Rejestracja: 20 maja 2010, 10:54
Choroba: nie ustalono
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Polska/ Warmia

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Kajaccn » 24 sty 2011, 21:08

Astaroth jesteś wysportwany to super ale uprawiając tyle sportu powinienś mieć już masę mięśniową a u Ciebie nie ma się z czego ta masa budować(bo na owockach to powodzenia życzę) więc jak chcesz przytyć?

Aby wzrosła twoja masa albo musisz zwiększyć masę tłuszczową albo mięśniową, tłuszczu praktycznie organizmowi nie dostarczasz więc ta opcja odpada, skolei białka by budować masę mięśniową też twój organizm nie otrzymuje wystarczająco.

I Misia dobrze radzi bo twoja waga jest już dla Ciebie niebezpieczna. Naprawdę spodziewałeś się schudnąć 20-25kg w tak krótkim czasie?? Ja bym była przerażona, tyle to chudną ludzie z dużą nadwagą bo mają z czego gubić, lub ludzie chorzy którzy na to wpływu niestety nie mają, ale ty mając dobrą wagę tak szybko schudnąć i to na własne życzenie nie wydaje mi się to dobre.
Życzę oczywiście powodzenia:) I oby źle się to nie skończyło.
Colitis chronica nonspecifica- Asamax 2x2

gregtech

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: gregtech » 24 sty 2011, 23:18

Ania406 pisze:astaroth, ja jestem pedagogiem
Nauczycielem ???
Ania406 pisze:Powiedz mi jak mam sobie zapewnić długi urlop w takich warunkach -
Wydawało mi sie że nauczyciele mają lipiec i sierpień wolny. Czyli 2 miesiące ??? Czyżbym się mylił ??? Chyba że jesteś pedagogiem co się zajmuje resocjalizacją albo innym niż pedagog szkolny , to temat zamknięty.

[ Dodano: 24-01-2011 ]
Egzistenz pisze:Ania406 napisał/a:
Ja mam 173cm wzrostu i ważę 64kg, a i tak jestem bardzo szczupła.

ekhm ... a ja mam 171cm i 46kg wagi, więc jeśli Ty jesteś bardzo szczupła to ja nie wiem jak powinnam siebie określić o_O
_________________

173 cm i 64 kg to jest waga normalna, nie nazwałbym tego BAARDZO SZCZUPŁA, u kobiety waga normalna, prawidłowa.

171 cm i 46 kg to jest niedowaga, jesteś baaardzo szczupła, zależy też od budowy kości, tak czy inaczej to jesteś trochę wychudzona i trzeba się wziąć za siebie, powinnaś się postarac przytyć, ale łatwo się mówi, niestety trudniejsze to od schudnięcia :neutral: Ja potrafię schudnąc 8 kg w 2 tygodnie !!! A żeby to nadrobic potrzebuje 4 miesięcy i wpychania w siebie jak świnia.

Nie tyje sie od powietrza - powinni to wiedzieć grubasy jak i szczupli :P

Ja mam

175 cm i 56 kg, facet, też jestem baaardzo szczuply. Powinienem przytyć. Wiem to inni z niedowagą też wiedzą.

Ale nie wyzywajcie tu nikogo od patyczaków bo to ani budujące ani nic :P Chyba że lubicie w depreche innych wpędzać, to gratuluje :P

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Ania406 » 25 sty 2011, 01:15

Egzistenz, no troszku za chuda ;) Jak mi waga spadła kiedyś do 56 kg, to wyglądałam jakbym wyszła z jaskini po 3 miesiącach postu.
Ale też mamy pewnie różnice w masie kostnej- ja nawet jak wyglądałam jak patyk to ważyłam zawsze ponad 50kg.

[ Dodano: 25-01-2011 ]
gregtech pisze:Nauczycielem ?? ?
Jak mnie to wkurza- nauczyciel to nie to samo co pedagog! Większośc kadry w Polsce w ogóle poza kursem pedagogicznym nic nie ma- jaki to pedagog?! To nauczyciel przedmiotu!!

Ja jestem pedagogiem, socjoterapeutą- pracuję z uchodźcami oraz emocjonalnie zaburzoną młodzieżą.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

gregtech

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: gregtech » 25 sty 2011, 01:30

Ania406 pisze:nauczyciel to nie to samo co pedagog
To nie wiem skąd się wzięło pojęcie nauczyciel-pedagog , pedagog szkolny - jako nauczyciel, kadra pedagogiczna, rada pedagogiczna - w wielu pismach i artykułach.


http://www.eksperciwoswiacie.pl/dla-ped ... anego.html

Chociaż w tym artykule nauczyciel to półka wyżej niż pedadog.

Tak więc nie wkurzaj ;) sie odrazu, tylko meliske wypij na uspokojenie. Dla 95% ludzi pedagog jest kojarzony ze szkołą jako wychowawca klasy lub nauczycielem (bo uczy).
Nauczyciel to szerokie pojęcie.......nauka....nauczanie. Pedagog też czegoś uczy, to kwestia umowna... to nazwy...nazewnictwo. Nie ma o co się denerwować.

P.S.
DLATEGO WCZEŚNIEJ TEŻ NAPISAŁEM "Chyba że jesteś pedagogiem co się zajmuje np. resocjalizacją albo innym niż pedagog szkolny , to temat zamknięty."

Spokojnej nocy ;)

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Ania406 » 25 sty 2011, 01:44

gregtech, pedagog szkolny, to osoba albo po studiach magisterskich z pedagogiki lub z psychologii (ale wtedy raczej przyjmuje się ja na stanowisko psychologa szkolnego).

Wkurzam się, bo ludziom się wydaje, że każdy nauczyciel matematyki czy biologii ma taką samą wiedzę i uprawnienia jak ja. A nie ma, daleka droga do tego, tak samo jak mnie daleka droga by uczyć chemii czy fizyki. Zrównywanie zawodu nauczyciela przedmiotu z pedagogiem jest krzywdzące dla obu stron.

Skoro istnieje taki zawód jak pedagog i taki zawód jak nauczyciel przedmiotu, to należy to rozróżnienie stosować, takie jest moje zdanie. Jeśli nastaną te piękne czasy kiedy każdy nauczyciel przedmiotu będzie miał również ukończone studia wyższe z zakresu pedagogiki, to wtedy z pełną satysfakcją ja również będę o nich mówić "pedagodzy".

Sorry za OT.

[ Dodano: 25-01-2011 ]
gregtech pisze:Spokojnej nocy ;)
Dzięki i nawzajem ;)
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

mejapa
Debiutant ✽
Posty: 1
Rejestracja: 29 gru 2010, 20:07
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bielsko-Biala

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: mejapa » 27 sty 2011, 20:25

Astaroth trzymam kciuki ,od jakiegos czasu sledze ten topic i uwazam ze to co robisz jest cool ...a do tego dzielisz sie swoimi doswiadczeniami razem z nami :wink: Tak jak mowisz jest to proces i najwazniejsze ze badania wychodza ok. Co do niektorych wypowiedzi ludzie nie kraczcie i nie zyczcie drugiemu co wam nie mile please ...Troche wiecej optymizmu i pogody ducha ...

gregtech

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: gregtech » 28 sty 2011, 18:03

mejapa pisze:Tak jak mówisz jest to proces i najważniejsze ze badania wychodzą ok. Co do niektórych wypowiedzi ludzie nie kraczcie i nie zyczcie drugiemu co wam nie mile please
No zgadza się mejapa ważne że badania wychodzą ok. Tak więc czekamy dalej na postępy. Widzę koleżanka z Bielska ;) Bielszczanie się rozrastają na forum :lol: :P

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7788
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: obyty.z.cu » 28 sty 2011, 20:46

~gregtech
Gość

5. RE: A jednak jest nadzieja... Odpowiedz
2011-01-27 18:45:48 | URL: #

Witam

Dietę polecam, sam stosuje na inne schorzenie niż CU, mianowicie CD (choroba CROHN'a) ale w książce jest to traktowane tak samo jak CU tzn. ten sam schemat leczenia. Uważam to za dobrą metodą. Nie zażywam już sterydów ani mesalazyny, imuranu, czuje sie lepiej niż podczas brania leków. Tak więc jadę dalej z tym "koksem" i czekam na dalsze efekty.

Do Kasieńki1985, mięso w tej diecie jest zabronione przeczytaj o RAW FOOD lub o WITARIANIŹMIE, na tym to wszystko polega. NIE WOLNO MIĘSA ani żadnej przetworzonej żywności tylko ekologiczne, organiczne pożywienie zawierające mnóstwo witamin, minerałów i enzymów. Dzięki takiej bombie witamin, mineralów i zbawiennych enzymów organizm się sam odbudowywuje i leczy bez pomocy sterydów, mesalazyny czy imuranu (które de facto pomagają ale na krótką metę, potem przychodzi po remisji - notabene uzysanej lekami zaostrzenie które kończy się stołem operacyjnym). Leki które bierzemy na CU i CD nie leczą one tylko likwidują symptomy a choroba dalej tkwi, a przy okazji tworzą się kolejne choroby jako skutki uboczne leków.

http://free4web.pl/3/2,92036,224309,807 ... hread.html
gregtech powiedz mi czy ty naprawde jestes odpowiedzialny piszac ludziom ze maja odstawiac leki bo im szkodza ?
Proste pytanie...?
Bierzesz odpowiedzialnosc za tych ludzi ktorzy zrezygnuja z terapi farmakologicznej bo tobie sie tak wydaje?

Takie posty to szczeniackie zachowanie :!:
dziecinada :mad:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

gregtech

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: gregtech » 28 sty 2011, 23:50

Egzistenz pisze:Tak się składa, że dużo jem, ale i tak od sierpnia przytyłam tylko 2kg, później kg poleciał w dół i tak sobie siedzę na wadze 46kg. Ale ja się nie martwię tym, bo wiem że z czasem przytyję.
I dobre podejście , nic na siłę, bo można sie nabawić jeszcze psychozy "żeby tylko przytyć" i codziennie się martwić wagą, co ostatecznie spotęguje stres i waga spadnie (na skutek silnego stresu)

Corleone pisze:Jeśli ktoś zrezygnuje z leków bo tak napisał ktoś w internecie to sam powinien wziąć odpowiedzialność za swoją głupotę. Więc czemu gregtech, ma brać za to odpowiedzialność?
Dobrze powiedziane Corleone, to że Astaroth zainspirował mnie i kilku innych osób swoim podejście i zacząłem się interesować tematem i czytać książkę na temat tej diety nie znaczy ze Astaroth ma za mnie wziąć odpowiedzialność, to czy ją zastosuje czy nie to moja własna decyzja i ja za nią będe odpowiadał. Posiadam wolną wolę i sam decyduje za swoje czyny. Autor książki twierdzi że wyleczył 2000 osób, Astaroth potwierdza że czuje się lepiej, ja wchodzę w dietę odstawiam leki i czuję się lepiej. Ale ktoś może poczuć się gorzej.

P.S Poza tym OBYTY Z CU wklejasz jakieś teksty nie z tego forum. Nie życzę sobie wklejania z cudzych forów tekstów. Ja mogę wejść na tamto forum podpisać sie jako ktoś z tego forum....

P.S
Przykładowo z tej strony
http://colitis.w.interia.pl/
Autor twierdzi że wyleczył sie z CU dietą marchewkową, nie znaczy że on bierze odpowiedzialność za mnie jak ją zastosuje to moja decyzja. Każdy odpowiada za siebie.
Astaroth znalazł na stronach USA ciekawą książkę i ciekawą metodę, która mu pomaga, ktoś może spróbować , może polecić, ale nie znaczy że MA JĄ ZASTOSOWAĆ !!! TO MA BYC JEGO ŚWIADOMA DECYZJA I TYLKO JEGO !!!! BO MOŻE TEORETYCZNIE MU ZASZKODZIĆ, TAK JAK KOMUŚ MOŻE ZASZKODZIĆ STERYD.

Tak czy inaczej, ciekawa dieta, ciekawy pomysł, ciekawa strona https://leczeniecu.wordpress.com (polecam) i kibicuje ASTAROTH'owi żeby tą dietą sobie pomógł a nie zaszkodził. A tak pozatym każdy ma swój rozum i myśli za siebie.
Ostatnio zmieniony 28 sty 2011, 23:59 przez gregtech, łącznie zmieniany 2 razy.

gregtech

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: gregtech » 29 sty 2011, 00:03

Corleone pisze:No rzeczywiście ktoś może to potraktować jako ostatnią deskę ratunku... gregtech, nie powinien takich rzeczy pisać
Streściłem zalecenia książki, użytkownika zaciekawiła metoda zaprezentowana przez Astarotha, odpowiedziałem na pytanie o co w tej ksiązce chodzi i jakie zaleccenia są, takie są : dieta wegańska na bazie produktów eko i bio, odstawianie leków w miarę poprawy, w książce jest zalecenie żeby odstawić leki immunosupresyjne i osłabiające odpornośc bo to jest przeciwstawne do diety która ma zbudować silny układ odpornościowy. TAK PISZĘ W KSIĄŻCE. Nie ja ją napisałem ani nie ASTAROTH. Tak więc myślcie i decydujcie za siebie. Każdy po przeczytaniu książki może sam zadecydować. Ktoś może napisać że wyleczył sie dietą kapuścianą, ktoś że marchewkową i co z tego !!! Nie znaczy że mam zacząć jeść tylko marchewki bo ktoś taki otworzył strone internetową ( http://colitis.w.interia.pl/ ) w której opisał jak WYLECZYŁ się z CU , w co nie wierzę i wydaję mi się smieszne. Tak komuś metoda Kleina którą tutaj zaprezentował nam i na swojej stronie ( https://leczeniecu.wordpress.com ) Astaroth może wydawać się śmieszna, a dla niektórych logiczna.
Ostatnio zmieniony 29 sty 2011, 01:17 przez gregtech, łącznie zmieniany 4 razy.

gregtech

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: gregtech » 29 sty 2011, 00:47

stefanmalek pisze:Mówiąc w skrócie: okazuje się, że cała naukowa i działalność stowarzyszenia w niektórych przypadkach poniosła klęskę na całej linii...
Jak tak uważasz jesteś w błędzie, cała naukowa działalność stowarzyszenia i poradniki odniosły wielki sukces, dzięki nim zdiagnozowałem chorobę CROHNA, poradniki pomogły wielu osobom szybciej odkryć co jest przyczyną ich dolegliwości, wyjaśniły i wyjaśniają wielu osobom na czym polega problem , na czym polegają ich zmiany w jelitach, wyjaśniają jak się diagnozować ( chociaż powinny być zaktualizowane o nowocześniejsze (co nie znaczy lepsze) metody obrazowania jak Enterokliza TK i Endoskopia kapsułkowa z szerszym wyjaśnieniem metod, podaniem przykładów, zdjęc itp.), gdzie się udać i jak pomóc sobie i bliskim. Dzięki Stowarzyszeniu są zniżki na leki, Stowarzyszenie i to forum wspiera ludzi wiedzą, doświadczeniem chorych, a co najważniejsze wspiera duchowo i psychicznie i tego się trzymajmy. Żadna dieta "cud" ani żadna inna tego nie zmieni. Ale nie wyśmiewajmy i nie negujmy ludzi którzy chcą się podzielić radością że im coś pomaga i czują sie po czymś lepiej, internet jest od tego żeby można się wypowiadać i podzielić się swoimi radościami że ten lek pomógł, ta dieta pomogła, czy nawet że komuś CAT'S CLAW czy IMMUNOCAL pomógł bez stosowania leków. Dajmy ludziom wolność wypowiedzi i nie podkopujmy ich nadziei i radości z tego że czują się lepiej bo zastosowali dietę Doktora Klein'a i to opisują, zachęcają do zapoznania się dietą , do zastosowania jej itp itd


Ps. Żeby zastosować dietę trzeba się zapoznać z książką, tam jest wszystko wyjaśnione na ponad 300 stronach nigdzie indziej. Nikt nie podał dokładnego przepisu co zrobić żeby cudownie wyzdrowieć, więc w jaki sposób ktoś może komuś zaszkodzić mówiąć ogólnikowo o tym, w książce jest podana liczba ponad 2000 wyleczeń, sam autor sie wyleczył z jednej z tych chorób. Trudna książka, trudna i skomplikowana dieta. Dla innych gniot dla innych wart przeczytania książka

Misia

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Misia » 29 sty 2011, 09:07

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”