Strona 5 z 5

Re: Biegunka, a jedzenie przy CU

: 21 lis 2018, 09:47
autor: sylunia80
Kasza manna ok ale rzodkiewki to nie bardzo, ziemniaki gotowane ok przynajmniej u mnie tak jest ;)

Re: Biegunka, a jedzenie przy CU

: 21 lis 2018, 18:36
autor: leila
jeszcze zapytam o kasze jeczmienna przy zaostrzeniu chyba niebardzo? jem ryz marchew ziemniaki
w zaotrzeniu odstawiacie jogurty naturalne i smakowe?

Re: Biegunka, a jedzenie przy CU

: 22 lis 2018, 04:26
autor: Noelia
leila pisze:
21 lis 2018, 18:36
jeszcze zapytam o kasze jeczmienna przy zaostrzeniu chyba niebardzo?
Zerknij do Poradnika żywieniowego, tam jest dużo tego typu wskazówek i odpowiedzi.
Kasza jęczmienna to średni pomysł w zaostrzeniu.
Mąż czasem jadł, ale w małych ilościach i tylko w wersji drobnej, czyli "wiejskiej łamanej".
Na pewno nie pęczak, bo to bardzo gruba kasza.
leila pisze:
21 lis 2018, 18:36
jem ryz marchew ziemniaki
To chyba taki najbardziej bezpieczny zestaw dla większości chorych, nawet w mega zaostrzeniu.
leila pisze:
21 lis 2018, 18:36
w zaotrzeniu odstawiacie jogurty naturalne i smakowe?
Mąż ograniczył jogurty w zaostrzeniu.
Teraz w remisji je dużo, bo wiadomo, że wspomagają prawidłową mikroflorę itd.
Gotowych smakowych to w ogóle nie kupujemy.
Po prostu dodaję do jogurtu naturalnego pokrojone kawałki owoców (np. brzoskwiń) albo trochę domowego dżemu, przecieru czy musu.
W przypadku truskawek, malin, jeżyn, porzeczek czy kiwi to przetarte przez sito z tych drobnych pestek (tzn. jest to wersja dla męża, bo ja i córka jemy oczywiście normalnie ;)).
Takie ostre pesteczki mogą "zranić" śluzówkę jelita, gdy są aktywne owrzodzenia, nadżerki itp.
leila pisze:
18 lis 2018, 15:51
jabłka surowe teraz odstawic?
Podczas biegunek to najlepsze są pieczone.
Jak surowe, to tylko mega drobno starte.
leila pisze:
20 lis 2018, 20:20
a co myslicie jak jest zaostrzenie o rzodkiewkach i kaszy mannej?
Z rzodkiewkami bym nie ryzykowała.
Teraz w remisji mąż czasem je, ale drobno starte (jako taką jakby "surówkę" z jogurtem lub śmietanką + trochę soli himalajskiej).

Kaszę mannę jadł bardzo często w zaostrzeniu, najczęściej na mleku migdałowym albo owsianym + trochę masła do tego + np. plasterki banana (tylko nie może być zbyt dojrzały, bo taki zawiera zbyt dużo cukru).
Jak najbardziej mu służyły takie gęste "kaszki" kleiki.

A gdy bardzo źle się czuł (wodniste biegunki dosłownie co chwilę, skurcze itp.), to miksowałam rosół (bulion, najczęściej ten kolagenowy na kościach) wraz z ugotowaną w nim marchewką i właśnie z kaszą manną (a czasem z jaglaną) na taką zupę-krem - i po tym zawsze było dużo lepiej :)
A w szpitalu dostawał bardzo często zupę grysikową, czyli właśnie rosół z kaszą manną.
Albo marchwiankę, drugi hit szpitalny na czas zaostrzenia CU :mrgreen:
obyty.z.cu pisze:
13 lis 2018, 19:56
Ale naprawde odradzałbym kupowanie tych wszystkich kolorowych wód, no i tych "pseudo soków" w kartonikach. Woda, cukier , czyli tylko pogłębianie złego stanu w jelitach.
Te wszystkie kolorowe, słodzone napoje a'la oranżady czy cola, to wg mnie największe zło dla jelit.
Jeśli chodzi o soki, to trzeba czytać składy, żeby nie kupić tych oszukanych - woda + koncentrat soku + często cukier :/
Najzdrowiej samemu wycisnąć, ale obieranie warzyw, mycie wyciskarki (a zwłaszcza tego przeklętego sitka) itd. to jednak trochę czasu zajmuje...
obyty.z.cu pisze:
18 lis 2018, 19:18
Pewnie wlewki Salofalku masz, na te krwawienia najlepsze, podobnie czopki.
Lepiej od razu je...a jeśli nie minie, to trzeba będzie pomyśleć co dalej.
No dokładnie :tak:
W przypadku CU warto mieć w domu zapas wlewek i czopków, to taki "pierwszy krok", gdy pojawia się krew.

Re: Biegunka, a jedzenie przy CU

: 23 lis 2018, 18:51
autor: leila
juz mi sie nudzi ten ryz i marchew,ale nalesniki czy racuchy to teraz chyba nie bardzo?taki mam apetyt na nie :roll:

Re: Biegunka, a jedzenie przy CU

: 23 lis 2018, 19:16
autor: obyty.z.cu
leila pisze:
23 lis 2018, 18:51
juz mi sie nudzi ten ryz i marchew,ale nalesniki czy racuchy to teraz chyba nie bardzo?taki mam apetyt na nie :roll:
wszystko się zmienia, więc i jedzenie warto rozszerzyć.
Idealnym zagęszczaczem są i ziemniaki, najlepiej "duszone" z masłem i dodaj coś do tego, np. pierś kurczaka pieczona w folii w piekarniku, albo ryba tez ok.
Ja np. mam zawsze dostepne jabłka, ale nie surowe, te omijam bo surowe mi szkodzą.
Więc takie do garnka i przesmażone, jako dodatek do ryżu + cynamon sa idealne.One momentalnie zagęszczają masę.
Z takich jabłek też się robi fajne galaretki, czyli odmiana ;) deser w jadłospisie.
Tu i np. sernik pieczony na dobrych składnikach jest super, mase dobrych i smacznych kalorii,...oczywiście temat jak najmniej cukru albo zamiennik jego.
Ja tez bardzo lubię gęste zupy mięsno-warzywne, takie rozgotowane, na chudym czymś, np. filet kurczaka. To nigdy nie zaszkodzi, chyba...bo kazdy ma inaczej.
temat w tym, by rozszerzać dietę na delikatne jedzenie.

Z smażonym to jest róznie, raczej bym nie ryzykował....ale jak zawsze: spróbuj to będziesz wiedzieć na przyszłość .Jak odchorujesz to zapamiętasz na zawsze .

Re: Biegunka, a jedzenie przy CU

: 24 lis 2018, 18:31
autor: leila
kupuje piers z kurczaka i gotowane
a taki mus jabłkowy moge u nas w sklepie jest tanio kg w słoiku? to chyba mozna?

Re: Biegunka, a jedzenie przy CU

: 25 lis 2018, 18:10
autor: atabe
No chyba lepszy własnej produkcji, wiesz co jesz. Te gotowe to strasznie słodkie są

Re: Biegunka, a jedzenie przy CU

: 25 lis 2018, 20:35
autor: obyty.z.cu
zrobić samemu to żaden problem, kilka jabłek obrać,pokroić i "wrzucić" do garnka, podlać z 50 ml wody aby nie przypalić, przykryć pokrywką i po 30 minut odkryć,z 10 min. odparować i masz.
A czy cukier i ewentualnie ile, to zależy od jabłek ;)
Jabłka teraz taniutkie, więc warto i samemu zrobić kilka słoików.

Re: Biegunka, a jedzenie przy CU

: 26 lis 2018, 18:08
autor: romek
A jak to przechowujesz? czy trzeba pasteryzować, czy wystarczy gorące do słoika, zakręcić i przewrócić?

Re: Biegunka, a jedzenie przy CU

: 26 lis 2018, 18:58
autor: obyty.z.cu
jeśli robię to na dłużej, to słoiki zagotowuję albo w piekarniku.
Musze przyznać, że mnie choroba i życie nauczyło, że lepiej sobie samemu robić takie przetwory niż szukać w sklepie.
Buraczki czerwone, kiszone ogórki, sok-przecier pomidorowy, kiszona kapusta, powidła śliwkowe i z innych owoców z ogrodu i koniecznie te jabłka to podstawa w mojej piwnicy od zawsze.
Fakt, w bloku pewnie trudno to wszystko ogarnąć, ale warto.