Strona 10 z 14

Re: Wpływ alkoholu na nasze choroby.

: 04 wrz 2015, 14:21
autor: Mjk
Ja to jeszcze pojęcia nie miałem co mi jest, a pierwsze co odstawiłem to alkohol - tak jakoś na chłopski rozum wydawało mi się to oczywiste :mrgreen: To było jakoś na początku 2013, no i od tego czasu twardo się tego trzymam. Jakichś mocno-wyskokowych mi nie brakuje, ale piwka to napiłbym się z miłą chęcią (o, tak do kiełbachy z grilla najlepiej) - ale zwyczajnie nie wiem jaka będzie reakcja, a jakieś tam ''pół piwa'' to sobie tylko smaku narobię, także póki co ćwiczę silną wolę :grin:

Re: Wpływ alkoholu na nasze choroby.

: 04 wrz 2015, 14:50
autor: palula88
Ja też totalna abstynencja bo antybiotyki plus sterydy... Ale brakuje mi tych ciepłych wieczorów na balkonie z piwkiem...

Re: Wpływ alkoholu na nasze choroby.

: 04 wrz 2015, 14:54
autor: patkaas
Ja sobie wczoraj zakupiłam piwo bezalkoholowe, żeby choć trochę smaku poczuć :mrgreen:

alate, no dobra wygrałaś ;)

Re: Wpływ alkoholu na nasze choroby.

: 04 wrz 2015, 16:39
autor: topost
Jak zapytałem mojego gastro o alkohol - tak czysto teoretycznie bo ja średnio piję ok. 2 kieliszków wina rocznie :) - to powiedział że w zasadzie nie widzi przeciwwskazań - poza piwem! Tego stanowczo odradzał - nie pamiętam już dlaczego. Tłumaczył mi o co biega z tym piwem ale jakoś nie przyswoiłem na stałe - w każdym razie zapamiętałem jego słowa że już lepiej wódki się napić niż piwa.
Nie biorę sterydów, zarówno moje pytanie jak i jego wypowiedź była w kontekście NZJ niż zależności z lekami.
Może więc Patkaas przemyśl to bezalkoholowe? Bo na pewno nie o alkohol tam chodziło.

Re: Wpływ alkoholu na nasze choroby.

: 04 wrz 2015, 16:57
autor: michal_mg
topost pisze:Tłumaczył mi o co biega z tym piwem ale jakoś nie przyswoiłem na stałe - w każdym razie zapamiętałem jego słowa że już lepiej wódki się napić niż piwa.
głównie dlatego, że gazowane i - to już mniej oficjalnie - gluten. To samo tyczy się szampana i win musujących. Mój proktolog też mówił dokładnie to samo - ze wskazaniem na wódke. Ogólnie rzecz biorąc jak pić to już większe % - oczywiście nie wiadrami....
Ogólnie to co czytałem o jelitach i alkoholu to alko rozszczelnia jelita co ułatwia przedostawanie się do organizmu niepożądanych cząstek, które normalnie były by przefiltrowane - a kiedy ta cząstka to jest niedotrawione białko to reakcja immunologiczna gotowa.

Re: Wpływ alkoholu na nasze choroby.

: 04 wrz 2015, 17:17
autor: Rafaello
Dodatkowo patkaas, piwa bezalkoholowe często są takie tylko z nazwy, dlatego sprawdź je sobie. Zawartość w nich alkoholu może być bardzo niska, ale nie koniecznie zerowa.

Re: Wpływ alkoholu na nasze choroby.

: 04 wrz 2015, 17:35
autor: deth
Mocny alkohol dla mnie najmniej groźny. Destylowany. Chodzi więc chyba o drożdże i fermentację, piwo dodatkowo bąbelki.

Re: Wpływ alkoholu na nasze choroby.

: 04 wrz 2015, 18:44
autor: patkaas
Rafaello pisze:Dodatkowo patkaas, piwa bezalkoholowe często są takie tylko z nazwy, dlatego sprawdź je sobie. Zawartość w nich alkoholu może być bardzo niska, ale nie koniecznie zerowa.
rzeczywiście w opisie jest "alkohol poniżej 0,5% obj." :neutral:
topost pisze:Może więc Patkaas przemyśl to bezalkoholowe? Bo na pewno nie o alkohol tam chodziło.
ja wiem, że ogólnie piwo dla nas nie jest wskazane, bo gazowane. aczkolwiek mnie sztuk 1 lub co najwyżej 2 jeszcze nigdy nie zaszkodziło :) oczywiście w stanach kryzysowych sobie nie pozwalałam :P

Re: Wpływ alkoholu na nasze choroby.

: 04 wrz 2015, 18:47
autor: majix
Jak na studentkę przystało, nie ograniczam się z % :P (nie piję tylko piwa)

Re: Wpływ alkoholu na nasze choroby.

: 04 wrz 2015, 20:05
autor: topost
Ja z bezalkoholowych wybieram wódkę. Wódka bezalkoholowa czyli niegazowana woda mineralna :)

Re: Wpływ alkoholu na nasze choroby.

: 05 wrz 2015, 12:29
autor: Jacekx
Nie bądź taki święty topost. :wink:

Ja nie promuję wódki ale sprawdziłem (na imieninach rodziców, rodzeństwa czy bliskich), że od czasu do czasu 50 ml wódki (a jestem też kardiologiczny) na ogół pomaga. :idea:

Re: Wpływ alkoholu na nasze choroby.

: 05 wrz 2015, 20:12
autor: topost
Nie, nie jestem. Sam przez długi czas lubiłem delektować się jakimś dobrym drinkiem. W niedużych ilościach dobrze robiło mi to na IBS - alkohol zawsze wyciszał mi burzę jelitową, niestety najczęściej następnego dnia musiałem i tak to odchorować - i głównie dlatego przestałem pić, potem doszedł sport i jakoś tak wyszło że w tej chwili od kilku lat na prawdę moją średnią roczną jest ok. 2 kieliszków wina :)
Mocno też imprezowałem "za młodu", "za kawalera" - może wykorzystałem już swój limit? ;)

Re: Wpływ alkoholu na nasze choroby.

: 24 wrz 2015, 20:05
autor: Agness
Ja też coraz częściej odchorowuję alko. Wygląda to tak, że albo włącza mi się poranne zwracanie albo biegaczka. Ostatnio miałam najpierw jedno, a potem drugie. A winko tak dobrze wchodziło😊

Re: Wpływ alkoholu na nasze choroby.

: 17 paź 2015, 19:11
autor: palula88
Mam pytanie. Biore Imuran 75mg metypred 8 mg. Poki co mialam calkowita abstynencje ale chcialabym napic sie raz na jakis czas jedno piwo.Nie cala flaszke czy butelke wina ale jedno piwo do filmu. Czy moze miec to jakies skutki ? Czy spozywal ktos z was alko przy imuranie?

Re: Wpływ alkoholu na nasze choroby.

: 18 paź 2015, 17:56
autor: karolek0303
palula88 Nie wiem jak wgl możesz myśleć o czymś gazowanym, mnie po "wygazowanej" oranżadzie chciało pęknąć. Podejrzewam, że naszych leków nie powinno się łączyć z alkoholem,ale ekspertem nie jestem