Mamusie i ich Dzidziusie

dział dla wszystkich matek, które chcą stworzyć swoje historie, podzielić się doświadczeniami, a przede wszystkim najważniejszą nowiną, że "Będzie Mamą"

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Antonietta
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 12 mar 2010, 12:25
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Antonietta » 06 lut 2014, 22:36

Dziewczyny, ale mój Franko ma 2 miesiace :/
Karmie go nieustannie ...


Swoja droga, matki z NZJ sa super :) takie oddane, kazda jedna :)

Wyjątkowe :) [sobie posłodziłam :wink: ]
"Mezny ten,kto w utrapieniu nie traci otuchy" [?]

Awatar użytkownika
Antonietta
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 12 mar 2010, 12:25
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Antonietta » 09 lut 2014, 20:25

Cinimini jak sie czujesz?
"Mezny ten,kto w utrapieniu nie traci otuchy" [?]

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Cinimini » 09 lut 2014, 21:39

Antonietta, teraz jeszcze przypomniałam sobie, że karmiąc Julka zażywałam Budenofalk doodbytniczo i nasza pediatra-gastroenterolog nie miała żadnych zastrzeżeń.

Ja biorę teraz Metypred i Cipropol doustnie + czopki robione ze sterydem, zdecydowanie polepszyło się moje samopoczucie. Juleczka karmię już tylko 1-2 razy dziennie. Żałuję, ale z drugiej strony nie wiem czy ten mój pokarm jest aż tak wartościowy, przy tych wszystkich lekach, które biorę, chyba będzie lepiej jak mu tego oszczędzę.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Antonietta
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 12 mar 2010, 12:25
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Antonietta » 10 lut 2014, 21:04

Szczerze, to juz sama nie wiem jak to jest z tymi lekami podczas karmienia.

Bralam wlewki kilka dni - 5 czy 6 - tak kazala gastro.

Nadal podkrwawiam, ale lekko. Sama koncówka jest mocno odczuwalna, pieczenie, ucisk itd.


Cinimini, czyli masz odstep od Cip. i Mety. ???

U nas np bralam wlewke i za chwile juz karmialm, bo Franuś sie budził i chciał jesc :)
Zastanawialam sie wiec, jak to jest, czy leki dzialaja zaraz po, czy tez po jakims czasie, lekarze mowia swoje zdanie, ale czy tak jest na 100%...

U mnie okrutne gazy. Juz nie wiem jak to zniesc...
"Mezny ten,kto w utrapieniu nie traci otuchy" [?]

JOANNA86
Początkujący ✽✽
Posty: 366
Rejestracja: 17 gru 2012, 15:04
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: OK.NOWEGO SĄCZA

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: JOANNA86 » 10 lut 2014, 21:16

Jak tam wasze maluszki sie chowaja?u mnie Elizka rosnie 2lutego skonczyla 5mies. i wazy 7kg.tylko starszy syn wlasnie zlapal ospe i czekam co bedzie z malutka szczepienia mamy narazie z glowy.a tak poza tym to mialam kolonsk.niedawno cos mi tam powychodzilo ale podobno nie jest zle tez biore wlewki jeszcze dokuczaja mi hemoroidy i tez mam gazy ale krew mam super przynajmniej to :roll: pozdrawiam mamuski i bobaski :wink:
ZAWSZE MOGŁO BYĆ GORZEJ
LEKI:
pentansa 1g 3tab.rano
encorton 5mg
aza75rano i wieczorem
pentansa 1g 1tab.wieczorem
probiotyki

Awatar użytkownika
Antonietta
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 12 mar 2010, 12:25
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Antonietta » 10 lut 2014, 21:36

Te gazy to jakas masakra ... non stop ... juz nawet przestalismy z nich zartowac, bo tak mnie irytuja...
:mad:
"Mezny ten,kto w utrapieniu nie traci otuchy" [?]

Horadoopka
Początkujący ✽✽
Posty: 287
Rejestracja: 29 wrz 2009, 11:49
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: z tamtąd

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Horadoopka » 11 lut 2014, 21:39

Cinimini pisze:
Horadoopka pisze:ja sie nie moge doczekac wprowadzania pokarmów
To ja odwrotnie, odwlekam ten czas jak mogę... No, ale dziś musiałam się już wspomóc mm, bo Juleczek przestał nocki przesypiać. Karmiłam Go i płakałam...że to już, że czas tak szybko mija... Emocje, hormony robią ze mną co chcą. Strasznie ostatnio jestem zdołowana...może te święta tak mnie rozbiły...

k:
nadrabiam wątek i mam tak jak Ty Cinimini..
Hania przestała przesypiac nocki - wczesniej raz sie na noc budziła, nieraz w ogole, a od jakiegos czasu 2,3, a nawet 4 i dzis pierwszy raz dalismy jej mmz kleikiem ryzowym, zobaczymy, czy to cos pomoze.. oby, bo zmęczona jestem bardzo..
a ja tez ostatnio na maxa zdołowana.... dobrze ze ostatnio była u mnie mama prawie 2 tyg to troszkę sie podreperowałam emocjonalnie, ale takiego dołka dawno nie miałam....

[ Dodano: 11-02-2014 ]
Cinimini pisze:U nas dziś pół roczku :) (5600g.)
Julek robi wielkie postępy, dziś zrobił rolowanie czyli plecy-brzych-plecy-brzuch. W związku z czym zeszliśmy już z Nim na podłogę, bo kanapa już nie jest bezpieczną miejscówką. Oprócz tego śmieje się w głos, ale tylko do taty, ja muszę się nagimnastykować, aby choć raz zachichotał, a Piotrek wystarczy, że do niego podejdzie, a młody rechocze się jak szalony.
Od tygodnia jesteśmy też już na słoiczkach. Marchewka super, groszek przez pierwsze dwa dni kiepsko, a trzeciego tez super, a dziś kalafior - pyszota (choć zapach fatalny).
Teraz jestem na etapie wprowadzania rytmu dnia. Póki co udało mi się wdrożyć w nasze życie popołudniowe drzemki i to jest suuuper. Kładę Małego o 12 i mam 2h dla siebie (czyt. sprzątanie, prasowanie etc.)
u nas poł roku za 2 tygodnie
Hania sie nauczyła przekrecac z brzuszka na plecki, ale odwrotnie jeszcze nie.
Głosno się smieje tez zazwyczaj tylko do/z męża
ja jeszcze warzywek nie wprowadzałam, ale mam zamiar w ten weekend cos młodej zapodac (ale nie ze słoiczków http://dziecisawazne.pl/odwiedzamy-fabryke-gerbera/ po przeczytaniu tego troszke sie zniecheciłam, choc nie zarzekam sie ,ze wogole nie bede podawac)
i ja tez staram sie rytm dnia wprowadzac, zaczynamy od konca- czyli od niedawna kąpiel i ostatnie karmienie o tej samej porze i jedna drzemka tez raczej w podobnej godzinie sie normuje, tylko, ze mam problem, bo Hani bardzo cięzko samej zasnąc. spacer albo cyc- to na nią działa... martwie sie tym troche i nie mam siły by z tym walczyc... a chyba powinnam (?)

[ Dodano: 11-02-2014 ]
Cinimini pisze:Antonietta, to idzie doodbytniczo więc mi w ciąży pozwolono, nie wiem jak z karmieniem, ale jest nadzieja ;)

NIENAWIDZĘ TEGO CHOLERNEGO CROHNA ..... !!
Właśnie musiałam się poddać i wziąć antybiotyk, bo już flaki robią ze mną co chcę. Jestem jak kobieta z Oświęcimia, skóra i kości, nawet nie wiem ile ważę, ale w Święta było 46-po obżarstwie. Jest mi słabo, kręci się w głowie, męczą gorączki i tracę radość karmienia... Dziś zobaczyła mnie lek. rodzinny i nakazała skończyć z karmieniem. Mam zająć się sobą, jak powiedziała, organizm już wyczerpał zapasy ciążowe i teraz wysysa mnie, a tak nie może być.
Tak bardzo chcę karmić, tak bardzo boli jak słyszę zza ściany że Juleczek płacze... Do tego nie chce wziąć do buźki butli... Czy to mleko, czy woda, nie chce pić i już...
Nawet teraz, nawet w tym ta menda musiała wziąć górę... NIENAWIDZĘ CIĘ !!
trzymaj się kochana! długo , dzielnie wytrzymałas z karmieniem piersią, ja się cieszę z kazdego tygodnia do przodu... a mi powoli coś jelitka zaczynają szwankowac, kilka razy była odrobina krwi przy wizycie w wc, ale nie wiem, czy to od pękniecia czy od CU.. :-/ więc tez sie moze okazac, ze niedługo koniec cycka......
pianka dodupna salofalk raz dziennie

Obrazek
Hania <3 ur 22/08 <3

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Cinimini » 11 lut 2014, 22:12

Horadoopka pisze:a ja tez ostatnio na maxa zdołowana.... dobrze ze ostatnio była u mnie mama prawie 2 tyg to troszkę sie podreperowałam emocjonalnie, ale takiego dołka dawno nie miałam....
Słyszałam ostatnio, że w okolicach 6 miesiąca jest pierwszy kryzys macierzyński. I jak patrzę na Twój podpis to widzę, że ja miałam kryzys dokładnie w tym samym czasie co Ty. Także się nic nie martw - to mija, ja znów jestem w pełni szczęścia :)
Horadoopka pisze:ja jeszcze warzywek nie wprowadzałam, ale mam zamiar w ten weekend cos młodej zapodac (ale nie ze słoiczków http://dziecisawazne.pl/o...abryke-gerbera/ po przeczytaniu tego troszke sie zniecheciłam, choc nie zarzekam sie ,ze wogole nie bede podawac)
Ja warzywka wprowadziłam na tydzień przed ukończeniem 6-go miesiąca. Zaczęłam od słoiczków, dr powiedziała, ze w zimie lepiej podać słoiczek, niż konserwowane warzywa z chłodni. Poza tym na początek podaje się 2-4 łyżeczki, więc weź gotuj taką ilość :D
Natomiast teraz, gdy Julek je już od miesiąca warzywka, owoce i kaszki to zaczynam rozszerzać swoją działalność kulinarną. Zaopatrzyłam się w EKO kasze jaglaną, amarantusa, morele, śliwki i znalazłam tez EKO warzywniak, gdzie raz w tyg. są dostarczane eko świeże warzywka. A za 2 tyg. przyjedzie teściowa z wiejskim królikiem :P
Horadoopka pisze:mam problem, bo Hani bardzo ciężko samej zasnąć. spacer albo cyc
U nas było tak samo, usypianie tylko przy piersi lub na spacerze. Jednak odkąd Julek zaczął jeść w ciągu dnia treściwsze rzeczy to sam "decyduje" czy przed snem chce jeszcze pierś czy nie. My go kąpiemy o 19, więc o 18 daję mu kaszkę. Przez godzinkę to mu się ułoży, później kąpiel i niejednokrotnie jest tak, że pierś chapnie na 2 min i zasypia. Więc też kochana na spokojnie, Hania zacznie podjadać konkretniejsze rzeczy to cycusia już też taka spragniona nie będzie.

Ja jestem już po antybiotyku, karmię Julka nadal, ale już tylko 2-3 razy dziennie, i w gruncie rzeczy to bardziej jest dla bliskości i przytulanek, bo pokarmu już mam nie za wiele. Natomiast nadal codziennie o 23 odciągam kubeczek i zamrażam, bo to dobry lek, w razie infekcji.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Horadoopka
Początkujący ✽✽
Posty: 287
Rejestracja: 29 wrz 2009, 11:49
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: z tamtąd

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Horadoopka » 11 lut 2014, 22:12

..powodzenia dziewczyny w walce z choróbskami naszymi!!!!
i niech dzieciaczki jak najzdrowiej nam rosną,,

a czy Wasze zasypiają przy cycu/butli?
ale się rozpisałam...
buziaki!

[ Dodano: 11-02-2014 ]
dzięki Cinimini ze mi napisałas o tym zasypianiu, bo jakos się tym dręczę, czy dobrze robie, ja tak mam, ze jak gdzies przeczytam jak niby powinno byc, a jesli u mnie jest inaczej to sie tym tez dołuję- i tak własnie z tym zasypianiem, przeczytałam w kilku miejscach ze powinno sie jak najszybciej odzwyczaic, bo pozniej problem, a mi to nie wychodzilo i juz sie zamartwiałam.. duzo mi Twoja wypowiedz pomogła....
buzka!
(chaotycznie piszę, ale jestem w trakcie pierwszego kryzysu macierzynskiego więc moze mi to byc wybaczone ;) ) (plus jestem niewyspana..) ;)
pianka dodupna salofalk raz dziennie

Obrazek
Hania <3 ur 22/08 <3

Awatar użytkownika
Antonietta
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 12 mar 2010, 12:25
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Antonietta » 12 lut 2014, 12:51

Dziewczyny! Błagam Was nie dawajcie słoiczków. Ziemniaki i marchew jest ok, można to dawac. To nasze, przeciez.
Jabłka można poszukać, ale ja np gotowałam dla starszego syna.

Przepraszam, ze się wtrącam, ale serio, to robi roznice
"Mezny ten,kto w utrapieniu nie traci otuchy" [?]

Awatar użytkownika
Antonietta
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 12 mar 2010, 12:25
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Antonietta » 12 lut 2014, 14:34

Magdalene, ok :) zwyczajnie wiedza jaka posiadam, wyklucza kategorycznie podawanie dzieciom jedzenia ze słoiczków. Jednak nie mam zamiaru tej wiedzy narzucać innym.

I tutaj przepraszam.
"Mezny ten,kto w utrapieniu nie traci otuchy" [?]

Awatar użytkownika
ulka1986
Aktywny ✽✽✽
Posty: 652
Rejestracja: 09 lis 2013, 21:02
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Radomsko

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: ulka1986 » 12 lut 2014, 14:52

Antonietta, podziel się tą wiedzą, ja chętnie wchlone nowe informacje :roll: mój synek przez 3 miesiące dostawał stoliki, oczywiście czytałam etykiety i nie brałam tych z miesem odzielonym mechanicznie itd. A gotować zaczęłam dopiero jak moje sadzonki w ogródku się pojawiły, bo wolalam sloiczki niż warzywa z supermarketu albo innego sklepu, które są pedzone chemią.....
sulfalazin en 2x2tab, ortanol w razie potrzeby,folio,tran,wit b kompleks,pentasa2x1gr(czopki) wymienne na salofalk 4g/60 ml(wlewka na noc)

Bądź takim typem człowieka,że gdy rano wstajesz, twoja stopa dotyka podłogi, diabeł w piekle mówi "O k... wstał"

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: obyty.z.cu » 12 lut 2014, 16:44

magdalene pisze:gotowałam na parze ziemniaki do sałatki jarzynowej i... po ugotowaniu zamieniły się w przezroczystą masę, co mnie aż przeraziło.
bo kupiłas nie odpowiednia odmiane,a nie że ziemniaki są złe.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Antonietta
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 12 mar 2010, 12:25
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Antonietta » 12 lut 2014, 17:56

@Ulka, dostęp do wiedzy jest dziś bardzo łatwy :) Dziś jest tak, że łatwiej wierzy sie pani doktor, która ma układ z koncernem czy firmą i ładuje w nas czy nasze dzieci leki/suplementy itp niż komuś kto zna/widzi/wie to od środka.

Nie chce nikogo do niczego namawiać. Uważam słoiczki za zły wybór, moje dzieci nie jadły słoiczków. Mam na ich temat bardzo złe zdanie i jeśli mnie ktoś pyta, to uważam to za bardzo zły wybór. Jednak jak świat światem teorie były, są i będą różne, wbrew wiedzy i doświadczeniu :)

Magdalene, przeprosiłam, ponieważ nie wypada narzucać swojego zdania ;P w myśl zasady, nie czyń drugiemu... ;)
A że mam określone poglądy ad słoiczków, więc szczerze, z czystymi dobrymi intencjami sie wyrwałam do odp bez pytania.
"Mezny ten,kto w utrapieniu nie traci otuchy" [?]

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Cinimini » 12 lut 2014, 18:55

magdalene pisze: Antonietta, skąd bierzesz mięso do gotowania, bo znów to sklepowe mnie nie przekonuje...
Ja za 2 tyg. dostanę od teściów ekologicznego królika z nad morza :D
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Mamusie i Maluchy”