Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

wszystkie obawy i rady związane z przebiegiem ciąży

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Agata K.
Początkujący ✽✽
Posty: 182
Rejestracja: 19 lis 2007, 23:20
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Nakło nad Notecią
Kontakt:

Re: Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

Post autor: Agata K. » 25 sie 2009, 15:59

Odebrałam wyniki badania histopatologicznego ale nic z tego nie rozumiem bo wszystko jest po łacinie.Czy ci lekarze myślą wogóle,jeśli musi być po łacinie ok niech bedzie ale do .....powinno być przetłumaczone po polsku dla pacjentki.Do kontroli ide dopiero w przyszłym tygodniu i mam nadzieje,że moja lekarka wszystko mi dokładnie przetłumaczy.
Sprawdzałam juz na internecie i w slowniku odpowiednim ale niczego sie nie doszukałam.Spróbuje jeszcze raz poszperac w internecie może coś rozszyfruje.

Dzięki Wam za wszystko...
CU znowu się odzywa....zresztą od dłuższego czasu...

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

Post autor: Natalka » 25 sie 2009, 19:54

Gdzieś tu na forum chyba Mamcia pisała (albo ktoś inny) na temat pisania przez lekarzy po łacinie. O! mam znalazłam viewtopic.php?t=2629&highlight=%B3acinie
Agata K. pisze:Spróbuje jeszcze raz poszperac w internecie
może wrzuć tu na forum i ktoś przetłumaczy.
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

Post autor: ranka » 25 sie 2009, 20:52

wrzuc na forum albo wyslij PW to przetlumacze :)

i nie lam sie - nie mozna.

trzeba szybko dojsc do siebie.

poza tym przeczytalam ze niby obumarlo miesiac temu - niekoniecznie to prawda, bo zawsze termin wg OM a USG jest inny i liczy sie wg USG.
czyli nie wiadomo kiedy obumarl, moze rozwijal sie wolniej od poczatku a serce bilo.

a przy przyjeciu do szpiatala na zabieg zawsze sie robi USG zeby potwierdzic.

w kazdym badz razie trzymaj sie :)

Awatar użytkownika
Agata K.
Początkujący ✽✽
Posty: 182
Rejestracja: 19 lis 2007, 23:20
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Nakło nad Notecią
Kontakt:

Re: Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

Post autor: Agata K. » 01 wrz 2009, 13:24

Ranka dzięki jeszcze raz za przetłumaczenie wyników histopatologicznych :) Wiesz,że przetłumaczyłaś mi bardziej dokładnie niż moja lekarka i gdybym nie miała wcześniej informacji od Ciebie to nic bym nie zrozumiała z tego co mi powiedziała lekarka.
No i prawdopodobnie,a raczej z duzym prawdopodobieństwem mam/miałam toksoplazmoze,dlatego też stało się to co stało.Dostałam skierowanie na badanie i zobaczymy co wykryje.A jak badanie nie wykryje tokso.,to wtedy nie wiem od czego mogło byc poronienie.Zobaczymy ,jutro idę na badanie.

[ Dodano: 13-09-2009 ]
Wyniki odebrałam na toxoplazmoze no ale oczywiście jestem z tego po cześci zielona.
wyszlo tak:

Toxoplazma IgG ilościowo 72.4 IU/ml
wynik ujemny 0,0-6,4
wynik wątpliwy 6,4-10,0
wynik dodatni > 10,0

Toxoplazma IgM jakosciowo ujemny ujemny

No i według norm podanych w internecie wychodzi na to,ze mam nie dawne lub trwające zakażenie ponieważ IgG ilościowo mam dodatnie powyżej 300 jednostek przeciwciał.I,że obecnie jestem odporna na wywołujacego te chorobe pierwotniaka bo IgM mam ujemne. Ale dla pewności i tak musze do lekarz isc,bo może się myle co do wyników.

[ Dodano: 09-10-2009 ]
Zaczne od razu: co do wyników to "internet" miał racje,jestem już odporna na toksoplazmoze.
Ponieważ bolał mnie cały czas brzuch i non stop krwawiłam praktycznie od samego początku po pierwszym zabiegu to poszłam do lekarza(innego) no i odrazu skierował mnie do szpitala i okazało się,że zostałam źle oczyszczona po poronieniu.Jestem już w domu bo jeśli po zabiegu się dobrze czujesz to puszczają do domu.A najlepsze jest to,że po pierwszym zabiegu byłam u kontroli u swojej lekarki i powiedziała,że wszystko jest ok.I zaufać lekarzom....bezcenne :wink:
Postanowiłam zmienic lekarza no i dobrze zrobiłam,tak mi sie wydaje.
Wyniki po dzisiejszym zabiegu odbieram za dwa tyg.i znowu kontrola oby było juz wszystko ok.Ech się nagadałam ale musiałam :)

[ Dodano: 09-10-2009 ]
P.S. Dlaczego tak wszystko się zapisuje w jednym poście?
CU znowu się odzywa....zresztą od dłuższego czasu...

Zablokowany

Wróć do „Przebieg Ciąży”