Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

wszystkie obawy i rady związane z przebiegiem ciąży

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
basias
Początkujący ✽✽
Posty: 103
Rejestracja: 14 lis 2008, 15:01
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

Post autor: basias » 19 lip 2009, 13:37

Gratulacje :-) i powodzenia
Basia
aktualnie choroba w remisji, bez leków

Awatar użytkownika
Agata K.
Początkujący ✽✽
Posty: 182
Rejestracja: 19 lis 2007, 23:20
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Nakło nad Notecią
Kontakt:

Ja(Agata K.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale..

Post autor: Agata K. » 05 sie 2009, 22:57

Boże nie wiem od czego zacząć,pisze i płacze ....muszę zamknąć ten temat niestety.
W piatek 31 lipca poszłam na wizyte do swojego lekarza i dowiedziałam sie najgorszego,że mam obumarły płód,serduszko nie bije i się dzidziuś nie rozwija.Jezu jak mi ciężko o tym pisac ale musze sie wygadać.Okazało sie,że nosiłam w sobie martwego dzidziusia miesiąc bo wedlug obliczeń był to 13,2 tygodnia,a USG wskazywalo 9,5 tygodnia.Jak sie dowiedziałam to nie mogląm uwierzyc i nie mogłam sie uspokoic,zreszta do teraz płacze i wciąż rozmyslam...
W sobote 01.08 zgłosiłam sie do szpotala ale nie przyjeli mnie i z tą świadomościa,że mam martwe dziecko w brzuchu musiałam chodzic całą sobote i niedziele.A najgorsze bylo przybycie w poniedziałek do szpitala i robienie jeszcze raz USG i reszty badań bo miałam jeszcze nadzieje do samego końca,ze może lekarz mój sie pomylił,albo,że USG źle pokazało.Ale niestety wynuk sie potwierdził.
Jestem juz po zabiegu ale wciąż czuje,że jestem w ciązy.Psychika nie pozwala mi przyjąć mysli,że jest inaczej.Nie moge się załamać bo mam przecież pierwsze dziecko,które wie o co chodzi i widzi mnie ,jak wciaż płacze i jestem smutna chociaż staram się przy nim nie płakać,ale ja mam ochote tylko,płakac i spac,żeby nie rozmyslać o stracie dziecka.Może przejdzie mi z czasem ale wymazac z pamięci nigdy się tego nie da.Może to zbyt krótki okres aby sie pogodzic z tym co się stalo.I juz nic nie bedzie takie same,bo jest to powazne przezycie ,strata bliskiej osoby,dziecka...Wiem,ze 9,5 tygodni ciąż to jeszzce płod ale dla mnie to dziecko.Właśnie takie przezycia powodują w nas zmiany,zmiany w nas samych,inaczej będe patrzec na swiat...Bo nic już nie będzie takie same...
Ostatnio zmieniony 24 sie 2009, 21:40 przez Agata K., łącznie zmieniany 1 raz.
CU znowu się odzywa....zresztą od dłuższego czasu...

ESka

Re: Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

Post autor: ESka » 05 sie 2009, 23:06

Przykro mi Agatko :( nawet nie mogę sobie wyobrazić co czujesz :( trzymaj się i bądź silna :przytul:

Olimpijka

Re: Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

Post autor: Olimpijka » 05 sie 2009, 23:21

Agata K., bardzo mi przykro :( 3maj sie dziewczyno!

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

Post autor: Natalka » 05 sie 2009, 23:47

Bardzo mi przykro Agata :przytul:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

Post autor: CAMPARI34 » 06 sie 2009, 07:54

przykro mi współczuję tobie
:D

Awatar użytkownika
magdzika
Debiutant ✽
Posty: 20
Rejestracja: 20 lut 2007, 10:14
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

Post autor: magdzika » 06 sie 2009, 09:11

Ciepłe myśli, bardzo współczuję
"Mam szczęście, bo dostałam ostrzeżenie z wyprzedzeniem i czas, by coś zrobić. Za to jestem wdzięczna."(K.Wilber, Śmiertelni nieśmiertelni)

Awatar użytkownika
ita71
Doświadczony ❃
Posty: 1885
Rejestracja: 28 sty 2009, 22:45
Choroba: CD u dziecka
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

Post autor: ita71 » 06 sie 2009, 09:21

Agata,bardzo mi przykro :smutny:
Nigdy nie mów nigdy...

Awatar użytkownika
andzka
Początkujący ✽✽
Posty: 485
Rejestracja: 21 lut 2009, 07:47
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Stargard Szcz.
Kontakt:

Re: Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

Post autor: andzka » 06 sie 2009, 10:00

Bardzo przykre, trzymaj się mocno :przytul:
Salofalk-wlewki, Asamax 500 - 3x2, remisja :)

Awatar użytkownika
makika83
Początkujący ✽✽
Posty: 309
Rejestracja: 26 sie 2008, 15:35
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Świecie
Kontakt:

Re: Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

Post autor: makika83 » 06 sie 2009, 12:46

z całego serca współczuję
dla każdego życie ma co innego

Asamax 3x 1000mg

Awatar użytkownika
Blue
Początkujący ✽✽
Posty: 188
Rejestracja: 14 gru 2005, 09:28
Choroba: CU u partnera
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Już nie Poznań

Re: Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

Post autor: Blue » 06 sie 2009, 13:43

Przykro mi...

[*][*][*]
Pozdrawiam :grin:
*** myśl pozytywnie *** myśl pozytywnie ***

Awatar użytkownika
megi_25
Aktywny ✽✽✽
Posty: 640
Rejestracja: 17 lut 2007, 13:11
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

Post autor: megi_25 » 06 sie 2009, 13:47

Wyrazy współczucia z powodu straty :smutny:
Żona Crohnowca mama urwisów Wiktora i Wojtka :-)))
Mąż: Leki: BRAK,po humirze dwa lata remisji endoskopowej teraz nawrót !!!!!

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
madziula
Aktywny ✽✽✽
Posty: 626
Rejestracja: 07 cze 2006, 18:54
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wroclaw/Cork (Irl)
Kontakt:

Re: Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

Post autor: madziula » 06 sie 2009, 13:58

trzymaj sie jakos :przytul:
kokodżambo i do przodu
podejrzenie choroby Crohna

Awatar użytkownika
LaStella81
Początkujący ✽✽
Posty: 381
Rejestracja: 21 lis 2008, 20:53
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Niebo Niebieskie
Kontakt:

Re: Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

Post autor: LaStella81 » 06 sie 2009, 17:49

Strasznie mi przykro Agatko :(
Mocno Cię przytulam :przytul:
(*) dla twojego malutkiego Aniołka
Ból fizyczny ma w sobie to że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija.
Ból psychiczny ma w sobie to że zabija nas codziennie od nowa-my jednak ciągle żyjemy.

Awatar użytkownika
Alexandra_
Początkujący ✽✽
Posty: 201
Rejestracja: 24 mar 2008, 00:42
Choroba: IBS
województwo: śląskie
Lokalizacja: ****
Kontakt:

Re: Ja(AgataK.)moja nie donoszona ciąża,moje smutki,moje żale...

Post autor: Alexandra_ » 06 sie 2009, 18:19

Agatko kochanie... tak strasznie mi przykro... wiem, że można dużo mówić, a i tak nic nie ukoi bólu; widziałam co przechodziła moja przyjaciółka po stracie dziecka, ale proszę Agatko, bądź silna. Nie tylko dla swojej rodziny, ale też dla siebie samej. Trzymaj się ciepło.
Hey, mister. This here is the stairway to heaven. You know that, don't cha?

Zablokowany

Wróć do „Przebieg Ciąży”