jestem w ciąży, no i jestem przerażona...

wszystkie obawy i rady związane z przebiegiem ciąży

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
mf
Początkujący ✽✽
Posty: 181
Rejestracja: 09 sie 2007, 22:09
Choroba: CD w rodzinie
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: jestem w ciąży, no i jestem przerażona...

Post autor: mf » 25 sty 2008, 11:32

nemezis. ja bym z tego luxmedu nie rezygnowal. przede wszystkim z tego powodu, ze teraz rzeczywiscie bedziesz musiala uwazac na wyniki krwi etc. zeby w razie co reagowac na to i np. dozylnie zelazo dostac albo cos tam przetoczyc. wiec pochopnie nie rezygnuj. zawsze to latwiej prywatnie jesli masz to w abonamencie. co to lekarza prowadzacego ciaze to nie mam pojecia, moze byc tez tak, ze masz kogos do kogo masz zaufanie, bo np juz wczesniej byl twoim ginekologiem, ale od pewnego momentu i tak dobrze sobie tak to ustawic, zeby planowac porod w jakims szpitalu gdzie sa w razie co tez specjalisci od Twoich przypadlosci jelitowych, no i oiom. czyli np. szpital orlowskiego na czerniakowskiej.
ponieweaz w czasie ciazy mojej piekniejszej polowy walczyla ona (tj polowa) z CD i ropniami (skonczylo sie tzo operacjami po porodzie) - cos tam mozemy Ci podpowiedziec. nie wiem tylko na ile przypadki CD i CU mozna tu porownywac. W kazdym razie glowny message jest taki: mamy fantastyczna corke i mimo wszystkich problemow wszytsko skonczylo sie dobrze. Gratulacje i glowa do gory. wszystko bedzie dobrze. w razie czego moge cos na PW napisac a propos konstelacji ciaza-NZJ-Warszawa-porod.
pozdrowienia i gratulacje
mf

nemezis
Początkujący ✽✽
Posty: 194
Rejestracja: 24 kwie 2007, 21:50
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: jestem w ciąży, no i jestem przerażona...

Post autor: nemezis » 25 sty 2008, 13:54

Dziękuję Wam za wszystkie optymistyczne słowa :roll: troszkę mnie to wszystko zaskoczyło, no i spanikowałam, ale już jest ok - myślę sobie, że skoro kobiety na frontach rodziły to ja mam z CU nie dać rady?! :mrgreen:
a teraz konkrety: trafiłam w Lux medzie na bardzo miłego lekarza gin., który jak tylko mu powiedziała, źe to ciąża + CU, powiedział, że zamierza się w tym zakresie porządnie dokształcić i poradzić w razie wątpliwości swoich kolegów gastrologów, bardzo się cieszę, bo podszedł do sprawy poważnie. Zalecił oczywiście kwas foliowy, do tego no-spę, bo boi się o dodatkowe skurcze ze strony jelit i powiedzial że na wszelki wypadek tabletki dopochwowe z progestagenem - podtrzymujące ciążę, gdyby coś miało się dziać.... jestem zadowolona, mam wrócić za 2 tygodnie.
Morfologię mam jak chłop :mrgreen: żelazo idealne, reszta też.
Gastro włączył mi nifuroksazyd - i muszę Wam powiedzieć, że jest odrobinę lepiej. On twierdzi, że te moje sraczuszki to niekoniecznie z zaostrzenia, że może sie bakterii namnożyło. Wlewki odstawiłam, tylko salofalk w tabletach. :wc: 2-3 razy dziennie, sraka bo sraka, ale nie aż tak uciążliwa. Dam radę, poza tym troszkę sie poprawia, poczekam, może burza hormonalna zrobi co trzeba.
Teraz to mam w nosie wszystko: wczoraj zeżarłam śledzia i 2 ogóry kiszone, dziś talerz leniwych z toną cukru, a wieczorem się zasadzam na ananasa z puchy - bo mi się śni po nocach śni :mrgreen: jest ok, jak szaleć to szaleć!

No to se poszalałam :cry: zeżarłam chyba półkilo kiszonej kapusty... nie mogłam po prostu w sklepie przejśc obok niej obojętnie, bo by mi ślinianki eksplodowały :oops: Efekt jest taki, że umieram... 7 razy :wc: leci ze mnie zielona woda!!! dosłownie, a ból nie do wytrzymania. Co mi do głowy strzeliło? Czuję się okropnie, fatalnie. Chce mi się spać, a tu sraka jakiej jeszcze nie miałam :smutny: jak ten dzidziuś to zniesie, przeraża mnie to. Że też moje zachcianki ciążowe nie skierowały mnie na stoisko ze słodyczami na przykład, precież kapucha to chyba najgorsze co sobie mogłam zafundować...

milkusia11
Początkujący ✽✽
Posty: 164
Rejestracja: 31 sty 2007, 07:59
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: legnica
Kontakt:

Re: jestem w ciąży, no i jestem przerażona...

Post autor: milkusia11 » 26 sty 2008, 11:34

Hej witaj w klubie też jestem w ciąży dowiedziałam się nie dawno, na początku też byłam w szoku po wyjściu od lekarze płakałam......teraz jest super czuje się dobrze choroba wmoim przypadku narazie wyciszyła się ale biore Salofalk. Boję się tylko porodu i to bardzo jak jelita to wytrzymają czy może coś się stać przy takim wysiłku??czy rodzić naturalnie czy zdecydować się na cesarke.......martwi nie też moja waga 18 lutego będzie 3 miesiące waże 41 kg denerwuje sie ze a wiele przytyje albo ze za mało nie mam w sumie tendencji do tycia czort wie co to bedzie
Milkusia11

nemezis
Początkujący ✽✽
Posty: 194
Rejestracja: 24 kwie 2007, 21:50
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: jestem w ciąży, no i jestem przerażona...

Post autor: nemezis » 26 sty 2008, 16:21

Gratuluje Ci serdecznie :mrgreen: wiesz co, porodem to się może kochana na razie nie martw, myślę że lekarz zasugeruje Ci w porę najlepsze rozwiązanie, ja bym wolała naturalnie, bo po cesarce 2 tygodnie się czasem nie można ruszyć, ale to naprawdę nie pora na myślenie o tym.
Co do wagi: ja też wyglądam jak szkielecik... A ile Ty masz wzrostu? Bo 41 kg brzmi faktycznie ostro, ale jest ogromny plus: czujesz się dobrze i nie masz biegunek, więc na bank zaraz przybierzesz na wadze, spokojnie. Ja mam 173 cm i ważę pewnie ok. 55 kg - u mnie to się sprowadza to wyglądu anorekycznego, bo dobrze i szczupło wyglądam przy 60 kg, a wciąż się męczę z biegunkami :cry: chudne zamiast tyć, ale myślę, że to się zaraz zmieni, jak się organizm za siebie sam weźmie :roll:

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: jestem w ciąży, no i jestem przerażona...

Post autor: doelli » 26 sty 2008, 17:46

Kobiety weście się za siebie! Nie szalejcie tak z tym jedzeniem, bo w takiej formie, to nie ma sensu. Może dobrze też do codziennego pigułkowego menu dołaczyć magnes, ja w ciąży łykałam go trzy razy dziennie po dwie tabletki, a wy może spytajcie lekarza. Najważniejsze jest w miarę ograniczenie biegunek, nie możecie tak szaleć i wrzucać w siebie, jak w koszyk w sklepie. Ja w ciąży nie znosiłam kapusty, jak tylko poczułam ją, to natychmiast kichałam i miałam z nią spokój. Wyciszcie jelita, bo wtedy organizm zacznie prawidłowo pobierać potrzebne dla dziecka składniki. Teraz nie chodzi już tylko o Was, powinnyście się zmobilizować z dietą i naprawdę ograniczyć do miniumum te produkty, które powodują biegunki. Biegunki powodują odwodnienie organizmu i zmniejszają ilość przyswajanych składników. Przelatuje, to szystko przez wWas bez kakiego kolwiek porzytku. Dla dobra Waszych Maluszków weźcie się w garść i postarajcie się przytyć, bo naprawdę okropnie wygląda kobieta w ciąży z brzuszkiem i samymi kosteczkami, widziałam taką w szpitalu na patologii ciąży i nie zapomnę jej już nigdy. Nie będę przytaczać szczegółwów jej wyglądu, ale pisanie,
milkusia11 pisze: denerwuje sie ze a wiele przytyje
to w waszym przypadku zakrawa lekko na początek anoreksji, bo ja w ciąży z pierwszym ważyłam chyba 44 kg i wciąż chciałam przytyć, żeby mieć siłę i zapasy na pokarm, bo jak tylko, to możliwe starałam się moje maluszki karmić piersią. Jesteście już odpowiedzialne za to życie, które jest w Was i skupcie się, by wszystko zakończyło się dobrze. Dieta i jeszcze raz dieta i fachowa opieka lekarska, wytrzymacie, to tylko dziewięć miesięcy, a chyba, jako chore wiecie najlepiej, jakim skarbem jest zdrowie, a więc w tym wypadku i zdrowie Waszych dzieci! Organizm się zmobilizuje, ale bez waszej świadomej pomocy na dłuższą metę sam nie da rady.
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

nemezis
Początkujący ✽✽
Posty: 194
Rejestracja: 24 kwie 2007, 21:50
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: jestem w ciąży, no i jestem przerażona...

Post autor: nemezis » 26 sty 2008, 18:03

Spokojnie, nie wiem dlaczego traktujesz nas zbiorowo??? Ja na przykład baaardzo chcę przytyć i zupełnie się nawet nadwagi nie obawiam. Tyle tylko, że oczywiście z tą kapuchą to przegięłam, ale jednocześnie od trzech miesięcy - poza tym jednym wyjątkiem :oops: - jem tylko gotowane rzeczy, zero surowych, ograniczyłam do zera właściwie wszystko co biegunkopędne, a niestety 3-4 biegunki dziennie i tak mam. Nie moge więcej zrobić, bo musiałabym przestać jeść. To nie jest jednak takie proste.
I nie pisz proszę, że kobieta z brzuszkiem i kosteczkami wygląda koszmarnie, bo i bez Twojego spostrzeżenia to wiem, a takie komentarze nie dodaja mi otuchy :evil: sama się martwię patrząc w lustro, zwłaszcza że nigdy sie nie odchudzałam, bo nie mam fiśka na punkcie swojej figury - zwisa mi to szczerze mówiąc, czy np. będę wyglądała jak baleronik, wręcz bym chciała.

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: jestem w ciąży, no i jestem przerażona...

Post autor: doelli » 27 sty 2008, 00:46

Staraj się jeść kilka razy dziennie w niedużych porcjach i ogranicz w diecie rzeczy powodujące u Ciebie przyśpieszenie perystaltyki jelit. Ja łykałam magnes, poliecił mi go lekarz, rozluźniato też macicę.
Napisałam w liczbie mnogiej, bo chodzi o to, że obie jestescie w ciąży, fakt trochę uogólniłam, ale przeraziła mnie informacja o waszej wadze, ja sama do grubych w ciąży nie należałam, ale i tak usłyszałam nie jedno słowo w stylu, jaka ona chuda i w ciąży, sama byłam przerażona, więc starałam się jeść mądrze. Pod koniec szóstego miesiąca, to biegunek prawie nie miałam, postaraj się, żeby więcej już nie było czegoś podobnego. Ja w ciąży zjadłam orzeszki arachidowe, może garść, przesiedziałam w łazience prawie całą noc na wc z miską na kolanach..., a rano pojechałam do szpitala i kilka dni musiałam tam przesiedzieć, lepiej nie ryzykować. Wy i tak jesteście w tej dobrej sytuacji, że wiecie, co Wam jest i chodzicie do specjalistów, a ja nie wiedziałam, to był dopiero koszmar, strach o dziecko, organizm nie zawsze sobie radził i z pierwszym synem do końca wymiotowałam, bolało mnie i jak go poszłam do szpitala,do porodu to ważyłam 48kg. Musisz być rozsądna, macierzyństwo, Ci to wynagrodzi, bo nie ma nic piękniejszego, jak możliwość bycia mamuśką. Nie szalej tak więcej z tym jedzeniem!
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

milkusia11
Początkujący ✽✽
Posty: 164
Rejestracja: 31 sty 2007, 07:59
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: legnica
Kontakt:

Re: jestem w ciąży, no i jestem przerażona...

Post autor: milkusia11 » 27 sty 2008, 12:47

Ja biegunek wogóle nie mam żadnych dolegliwości jelitowych, martwi mie tylko waga powinnam chyba stopniowo tyć a ja stoje w miejscu 41kg przy około 160cm wzrostu....tak momentalnie przytyć to też nie dobrze daltego mnie to martwi. Jem ogólnie wszystko na co mam ochote i nic mi nie jest dużo owoców,warzyw,łykam magnez i inne witaminy. Jem normalnie nie więcej niż normalnie a nawet czasem mniej,brak mi apetytu już niekiedy wmuszam w siebie bo mam wyrzuty ze głodze dzidzie.
Milkusia11

nemezis
Początkujący ✽✽
Posty: 194
Rejestracja: 24 kwie 2007, 21:50
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: jestem w ciąży, no i jestem przerażona...

Post autor: nemezis » 28 sty 2008, 12:03

ja już naprawdę nie wiem, co mam robić. Pół nocy przesiedziałam na kiblu z potwornym bólem. Salofalk przestał na mnie działać. Ile tak mam jeszcze wytrzymać? rano 2 razy :wc: wieczorem ok. 3-4 :wc: , a teraz jeszcze w nocy, dziś 3 razy. Przecieź mnie to wykończy, a dziecku zaszkodzi :cry: co ja mam robić? czekać? Na co, aż salofalk zadziała, skoro od 3 miesięcy nie zadziałał? lekarz ociąga się ze sterydami - ja to rozumiem, ze względu na mój stan. Ale ja tego już dłużej nie wytrzymam, ból jest tak koszmarny, że płaczę po nocach. Jak ja mam się uspokoić i skupić na dziecku??? Jak w tym stanie? domagać się tych sterydów, jak myślicie?

Czy ktoś tutaj w ogóle zagląda????? :smutny:
bo ja paranoję jakąś już łapię i tonę w czarnych myślach, a dziś o 18 lekarz, nie wiem, czy te sterydy włączać...
help

Awatar użytkownika
Miki
Początkujący ✽✽
Posty: 295
Rejestracja: 29 cze 2006, 16:03
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: jestem w ciąży, no i jestem przerażona...

Post autor: Miki » 29 sty 2008, 18:33

milkusia11- w końcu znalazłam kogos odpowiadajacego mojemu wz. i mojej wadze :lol: a juz myślałam że nikogo o tych wymiarach nie znajdę. Za cholerę nie mogę przytyć... Jem śniadanie 2 obiady w pracy i w domu, kolację, jakiś deserek i nic!
Tak może za roczek pomyśle o dzidzi, póki co będę śledziła Wasze rozmowy, może skorzystam!
Gratuluję Wam i pozdrawiam!

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: jestem w ciąży, no i jestem przerażona...

Post autor: doelli » 29 sty 2008, 18:53

nemezis: ja już naprawdę nie wiem, co mam robić
Jak się czujesz? Czy dalej masz te problemy, o których pisałaś?
A może byłaś u lekarza? Uważaj, bardzo Cię proszę na to, co jesz.
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

milkusia11
Początkujący ✽✽
Posty: 164
Rejestracja: 31 sty 2007, 07:59
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: legnica
Kontakt:

Re: jestem w ciąży, no i jestem przerażona...

Post autor: milkusia11 » 29 sty 2008, 19:39

No widzisz Miki sa ludzie o twoich wymiarach..ale wiesz ja nie jem dużo,mało też nie sądze że normalnie!przyzwyczaiłam się już do mojego wyglądu i wagi iczasem jest zabawnie:)
Milkusia11

nemezis
Początkujący ✽✽
Posty: 194
Rejestracja: 24 kwie 2007, 21:50
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: jestem w ciąży, no i jestem przerażona...

Post autor: nemezis » 30 sty 2008, 08:50

Doelli, jem tylko białe pieczywo z polędwicą, zupy wywary, ziemniaki, banany czasem i deserki dla dzieci z czarnymi jagodami - zatwardzają podobno. A nadal 5 biegunek dziennie jest (2 rano, 2 z wieczora i 1-2 w środku nocy :evil: ) dziś mam na cito krew na CRP i OB, usg brzucha (boli bardzo napadowo brawy dół biodrowy) a wieczorem na cito delikatną kolonoskopię - lekarz mówi, że musi zajrzeć, ale tylko odrobinę, bez żadnego przygotowania, ja już i tak oczyszczona jestem... Po tych badaniach ma podjąć decyzję co dalej. Pewnie jeśli to będzie konieczne niestety włączy sterydy - jeśli uzna, że one zaszkodzą dziecku mniej niż mój obecny stan. Niepokoi się, że w tym stanie dzidzia nie dotrwa do 3 miesiąca :cry: Czekam. Załamuje mnie ten stan, nic sie nie poprawia.

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: jestem w ciąży, no i jestem przerażona...

Post autor: doelli » 30 sty 2008, 09:30

Delikatna kolonka nie powinna zaszkodzić dzidzi , ja miałam trzy razy narkozę na początku ciąży, zakładali mi szew. Martwi mnie, to, ale miejmy nadzieję, że się wyciszy. Może, to też sprawa stresu związanego z ciążą. Podobno stres może nasilać objawy, może coś na uspokojenie, spróbuj magnes, on uspakaja jelita albo No-spa, ginekolodzy często zalecają No-spę, spróbuj kilka dni łykać, może lekarz też Ci ją poleci. Postaraj się wyciszyć, uspokoić. Może dobrze, by było iść na kilka dni na obserwację do szpitala, dasz rady, pomalutku...trzymam mocno za Was!
Ostatnio zmieniony 30 sty 2008, 13:04 przez doelli, łącznie zmieniany 1 raz.
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Ania76
Debiutant ✽
Posty: 26
Rejestracja: 18 mar 2007, 19:43
Choroba: CU
Lokalizacja: Radom

Re: jestem w ciąży, no i jestem przerażona...

Post autor: Ania76 » 30 sty 2008, 12:48

Nemezis bardzo Ci współczuje i wierzę, że wszystko będzie ok. Pierwsze objawy CU pojawiły się u mnie pod koniec 7 miesiąca ciąży. W toalecie przesiadywałam całe dnie i noce (do 20 biegunek dziennie) nikt nie był w stanie powiedzieć co mi jest, miałam dosyć wszystkiego i strasznie bałam się o dziecko. Trafiłam do szpitala bo byłam odwodniona i praktycznie do samego porodu tam zostałam. Twoja sytuacja jest inna, bo to początek ciąży no i wiesz na co chorujesz ale doskonale Cię rozumiem. Myśl pozytywnie- jesteś pod dobrą opieką, życzę Ci dużo zdrówka i trzymam kciuki :roll:
Anka

Zablokowany

Wróć do „Przebieg Ciąży”