Ciąża a crohn

wszystkie obawy i rady związane z przebiegiem ciąży

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
olcia
Debiutant ✽
Posty: 4
Rejestracja: 19 wrz 2007, 10:31
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia

Re: Ciąża a crohn

Post autor: olcia » 01 mar 2008, 16:45

Dzięki za odpowiedz :roll: Jeśli chodzi o znieczulenie to przeżyłam już dwa. jedno od pasa w dół w 2005 r jak miałam operowane żylaki odbytu plus polipy, wtedy to już były pierwsze symptomy choroby, ale lekarz chirurg odczytujący wynik histopatologiczny nic nie zauważył, no ale cóż. A znieczulenie ogólne miałam rok z małym haczykiem temu przy przebijaniu ropnia w szpitalu. W sumie cesarki się nie boję jedynie nowych przetok, bo mój lekarz powiedział, że przetoki lubią się tworzyć przy bliznach. Ale chyba już wolę ropnia tu niż przy tyłku, chyba mniej bolesny. :roll:

milkusia11
Początkujący ✽✽
Posty: 164
Rejestracja: 31 sty 2007, 07:59
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: legnica
Kontakt:

Re: Ciąża a crohn

Post autor: milkusia11 » 04 mar 2008, 19:29

mam podobny dylemat z porodem jak olcia, pytałam o porade dwoch lekarzy wg jednego z wrocławia lepsza cesarka i wszystkim swoim pacjentka robi cesarskie ciecia,drugi zas uwaza ze jesli dziecko nie bedzie zbyt duze do mojej wagi<gdy jestem bardzo drobna>moge rodzic naturalnie. Juz sama niewiem,czuje sie super tylko nadal mam te zaparcia i bol przy parciu co zraziło mnie strasznie do porodu naturalnego ze jesli bede parła to pojawi sie taki bol jak teraz przy zaparciu.A bole mam takie ze ciezko misie ruszyc,paralizuje mnie totalnie....nawet czopki glicerynowe nie pomagaja......jem jogurty activia i niby troszku lepiej ale moj dylemat pozostaje.
Milkusia11

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Ciąża a crohn

Post autor: Mamcia » 04 mar 2008, 19:33

Jogurty to jedno, a dieta bogata w rozpuszczalny błonnik to drugie.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

olcia
Debiutant ✽
Posty: 4
Rejestracja: 19 wrz 2007, 10:31
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia

Re: Ciąża a crohn

Post autor: olcia » 07 mar 2008, 08:59

Witaj milkusia11, wiem co czujesz, te rozterki hmmm. Ja byłam w poniedziałek u mojego gastro i sobie z nim na ten temat pogadałam. Więc on uważa, że dla mnie lepszym wyjściem będzie cesarka, a to dlatego, że podczas porodu naturalnego istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że się mi przetoki pootwierają i może być problem, bo zamiast się cieszyć dzidziusiem będę jeżdzić po chirurgach. Dostałam nawet zaświadczenie z zaleceniem cearki. Ale i tak w szpitalu przed cesarką muszę przejść ich wewnętrzną kwalifikację. Pozdrawiam

milkusia11
Początkujący ✽✽
Posty: 164
Rejestracja: 31 sty 2007, 07:59
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: legnica
Kontakt:

Re: Ciąża a crohn

Post autor: milkusia11 » 07 mar 2008, 22:34

hej olcia to nie jestem sama z tym dylematem....ja mam z kolei okropne bole przy parciu na stolec ze zwijam sie w klebek i nic nie moge zrobic:(
Moj gastro nie podjal jeszcze decyzji powiedzial ze za szybko.
Milkusia11

annap
Debiutant ✽
Posty: 11
Rejestracja: 06 mar 2008, 17:32
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: lębork

Re: Ciąża a crohn

Post autor: annap » 17 mar 2008, 19:21

Hej. Mam podobny problem do Ciebie.Kiedy zaszłam w ciąże prze moją głupotę odrzuciłam tabletki asamax 500 no i sie pogorszyło. Teraz jestem w 4 miesiącu i mam zaostrzenie choroby, mój gastrolog kazał dalej brać tabletki 1x2.moim zdaniem to za mała dawka, ale ja nie jestem lekarzem. Biorę już 7 dni i niestety dalej widze krew, rodzinka mi mówi żebym była cierpliwa i że wszystko przejdzie, ale już sama nie wiem. Boje się o dzidziusia. Może ktoś mi coś podpowie co mam robić. Pozdrawiam
anna

RKasia
Debiutant ✽
Posty: 1
Rejestracja: 14 cze 2008, 23:32
Choroba: IBS
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów

Re: Ciąża a crohn

Post autor: RKasia » 14 cze 2008, 23:48

milkusia11 pisze:hej olcia to nie jestem sama z tym dylematem....ja mam z kolei okropne bole przy parciu na stolec ze zwijam sie w klebek i nic nie moge zrobic:(
Moj gastro nie podjal jeszcze decyzji powiedzial ze za szybko.
Witaj, chyba mam taki sam problem jak Ty. A w sumie mam nadzieje, ze raczej mialam. Jestem teraz w 12tc i jeszcze okolo 3 tyg temu przy oddawaniu stolca mdlałam, miałam dreszcze, drgawki. Potrafilam sie wypóżniac przez ok godzine!!!!! Tak oczywiscie bylo tez przed ciaza, ale juz w trakcie pogorszyło sie. Bole i meczarnie jakie przechodzilam potrafi zrozumiec ten kto rowniez to przezyl. Pomoglo mi jednak picie rano, na czczo, miodu akacjowego (zalewam na noc łyzeczke miodu woda 1/2szkl). Odpukac odkad zaczelam pic te miksture, a sceptycznie do tego podchodzilam, jest o niebo lepiej. Jesli nadal masz problemy o ktorych pisalas - wyprobuj, moze i Tobie pomoze. A jak obecnie sie czujesz (bo juz troche czasu minelo od Twego ostatniego postu, a ja dopiero znalazlam to forum)???? Czy mimo rosnacego brzuszka nie nasilaja sie objawy?? Tego najbardziej sie boje, ze jak dzidzius bedzie wiekszy, to jeszcze bardziej bedzie uciskało jelita i zwiekszy sie bol.
Kasia

milkusia11
Początkujący ✽✽
Posty: 164
Rejestracja: 31 sty 2007, 07:59
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: legnica
Kontakt:

Re: Ciąża a crohn

Post autor: milkusia11 » 15 cze 2008, 16:32

hej kasia ogolnie czuje sie dobrze ,ale nadal mam te bolesne zaparcia pojawila sie tez krew...przy parciu na stolec mam okropne bole i chyba zdecyduje sie na cesarke....boje sie rodzic naturalnie choc bardzo bym chciala ale jeslipojawia sie takei bole przy porodzie nie dam rady to jednak wielki wysilek
Milkusia11

anitazbydzi
Debiutant ✽
Posty: 6
Rejestracja: 12 cze 2008, 13:11
Choroba: CD
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Ciąża a crohn

Post autor: anitazbydzi » 22 cze 2008, 10:10

ja urodziłam synka 36 tygodniu ciazy nie wiedzac o chorobie cd, cesarka wraz z operacja, usunli mi ropień kolo jelita, po 2 miesiacach miałam nastena operacje usunli mi 40 cm jelita, wyrostek robaczkowy, daltego warto wiedziec o chorobie i brac tabletki w czasie ciazy, gdybym wiedziala o chorobie to by nie doszlo do takich zniszczen w brzuszku, ale jestem szczesliwa ze mam dla kogo żyć!! Synk Oliwier ma 4 miesiace i jest zdowiutkim dzieckiem, pozdraiam WAS wszystkie i nie bójcie sie wszystko jest do przjscia :))

BEATA ABU NAHIA
Debiutant ✽
Posty: 5
Rejestracja: 25 lut 2008, 22:14
Choroba: CD
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: TORUN

Re: Ciąża a crohn

Post autor: BEATA ABU NAHIA » 06 paź 2008, 00:03

Prawie pięc lat temu zaszłam w ciążę.Trzy miesiące po operacji[ Przed operacją było już ze mną kiepsko,miałam zapalenie otrzewnej z przetoką do pochwy,ważyłam 36kg)Po operacji brałam Pentasę i metypred i jakoś wyszło,że zaszłam w ciąże,chociaż trzy lata nie miałam okresu.Urodziłam w 41 tygodniu,naturalnie bez żdnego znieczulenia,bo trwało to 5 minut.Miałam nacięcie bo to standart,ale do dzisiaj żadnych zmian nie ma.Mała ważyła 3800.Karmiłam ją 1,5roku piersią.Teraz mz 4-lata.Jest dużym,pogodnym dzieckiem.Bardzo wierzyłam,że wszystko będzie o.k.Byłam bardzo pozytywnie nastawiona i wszystko się udało.Tobie też życzę tego z całego serca
Beata

AgaM79
Debiutant ✽
Posty: 19
Rejestracja: 20 lut 2008, 21:37
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Tarnów

Re: Ciąża a crohn

Post autor: AgaM79 » 27 paź 2008, 13:04

Witam!!Ja rodziłam w kwietniu to już ponad pół roku temu a dla mnie jakby wczoraj- rodziłam przez cesarke ale nie z powodu choroby ale wielkości malucha i ułożenia dzieciaczka. Zresztą jak pytałam jakiegokolwiek gastrologa włączając mojego wszyscy mówili że nie maprzeciwskazań do porodu siłami natury, ale los chciał inaczej i jestem dziś bardzo szczęśliwa że tak wyszło- bo Ola urodziła się w niedotlenieniu i nie wiem jakby to poszło gdybym rodziła naturalnie. Cała cesarka i znieczulanie do przeżycia tak naprawde jauż nic z tego nie pamiętam- tylko same szczęście z narodzin małej no i depresje poporodową która mi się przyplątała na pierwsze 3 miechy- zbiegło się to z pogorszeniem stanu zdrowia na własne życzenie przez zabieganie i zapominalstwo o lekarstwach. Potem było mi naprawde cięzko- latanie do kibeka co chwilke i opieka nad dzieckiem kiedy mąz całymi dniami w pracy było cięzko. Na koniec skończyłam na wychowawczym żeby dojść do siebie. Ale malucha udało mi się karmić piesią do dziś, maluszek jest zdrowy i tłuściutki- wszyscy mówią, że w odróznieniu do mamy wygląda jak okaz zdrowia. Jak na nią patrze czuje, że żyje- chce mi się zmagać z chorobą- jeśli się uda chciałabym móc to przeżyć jeszcze raz.
AgaM79

Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Ciąża a crohn

Post autor: funia » 17 lis 2009, 16:09

Jest to niesamowite, bo chociaz od dawna marzylam, zeby byc w ciazy, pogodzilam sie z tym, ze raczej nic z tego nie wyjdzie

my marzylismy o "mieniu" juz dlugo, ale jakos bocian nie przychodzil.

mam poza tym problemy ze zdrowiem ostatnio spore, mimo sterydow moj stan wlasciwie sie nie poprawil i specjalisci raczej studzili moje zapedy mowiac, ze ani w ciaze nie zajde, ani nie utrzymam, troche wiec sie pogodzilismy z ta mysla.

na dodatek moj stan zdrowia sie pogorszyl, mam miec opracje doslownie w przeciagu 3 tygodni. a tymczasem okazalo sie...ze jestem w ciazy!

dla mnie to jest prawdziwy cud. oczywiscie sa pewne komplikacje, w wyniku ktorych od czwartku leze plackiem, troche sie tez boimy, czy wszsytko dobrze sie rozwija, bo nie wiedzac o ciazy mialam 3 razty rtg i tomografie

teraz jestem w siodmym tygodniu i modle sie o to, zeby ten cud dzial sie dalej!

zastanawiam sie tylko co z operacja- tzn dla mnie jest jasne, ze lepiej jej nie wykonywac- bylaby akurat w 3 meisiacu ciazy. mam spore zwezenia i owrzodzenia i to bylo do niej wskazaniem. oby udalo mi sie to wszystko przeciagnac o 7 meisiecy!!

monika84
Początkujący ✽✽
Posty: 97
Rejestracja: 29 kwie 2009, 14:08
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ciąża a crohn

Post autor: monika84 » 18 lis 2009, 22:15

Bardz mocno trzymam za was kciuki.
I mam nadzieję, że jesteś na L4. Ja jestem w 12tc (po wcześniejszych różnych przejściach) i też się martwię bo w ciągu 2 tygodni schudłam 7 kg i ważę teraz jedynie 49kg (wygldam jak śmierć), ale to przez mdłości i wymioty. Leżałam z tego powoduw szpitalu i ginekolodzy absolutnie nie pozwalają mi wracać do pracy do końca ciąży, tego samego zdania jest gastroenterolog.
Odpoczywaj, dotleniaj się i śpij dużo żeby unikać zamartwiania się. Przecież nie po to spotkał Cię cud żeby teraz było coś źle. Wszystko musi być dobrze i będzie dobrze tylko dbaj o siebie.

Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Ciąża a crohn

Post autor: funia » 18 lis 2009, 22:27

jak tylko dowiedzialam się o odklejającej się kosmowce, poszlam na zwolnienie. Bylo to w zeszly czwartek

wczoraj bylam na kontroli u mojego gin i on mowi, ze zadnej kosmowki odklejajacej sie nie widzi.

nei wiem, komu wierzyc, bo w szpitalu maja lepsze sprzety i widac wyrazniej niz na jego ekranie :cry: oczywiscie ciesze sie, ze on nie widzi nic niepokojącego, ale z drugiej strony jestem pelna obaw

postanowilam wiec do konca 3 meisiaca nie chodzic do pracy, a poniewaz nie moge pic kawy (na sama mysl mam mdlosci), a cisnienie mam marne, glownie leze i przesypiam dnie

potem tez sie zastanaiam nad powrotem, bo jestem nauczycielka i sama mysl o zakatarzonych i smarkajacych uczniach mnie odstrecza :wink:

Zablokowany

Wróć do „Przebieg Ciąży”