Strona 1 z 1

Ciąża a zaostrzenie choroby

: 24 maja 2014, 11:44
autor: qaro
Witam, mam problem - może ktoś mi poradzi co zrobić. Jestem w dziesiątym tyg. ciąży. Jakiś miesiąc temu (czyli już w ciąży) nastąpiło u mnie zaostrzenie wzjg. Gastrolog zalecił zwiększenie dawki Asamaxu do 2x4 na dobę, a jeśli to nie pomoże to Metypred, oprócz tego dieta lekkostrawna i bezmleczna. Poprawa powolutku, ale następowała. Niestety jakieś dwa tygodnie później przyszły mdłości ciążowe (całodniowe), co bardzo utrudniło mi stosowanie diety, bo szukam tylko czegoś, od czego będzie mi przez chwilę mniej niedobrze, a to jest np. parówka z keczupem, żółty ser (nie wyobrażam sobie obecnie życia bez żółtego sera!;-) i różne rzeczy bynajmniej nie lekkostrawne. Miewam też napady na owoce, koniecznie świeże (a nie powinnam, bo błonnik), cytrusy (a nie powinnam, bo kwas i podrażnia). Na widok zdrowych rzeczy gotowanych na parze mdli mnie jeszcze bardziej (no nie jestem w stanie tego tknąć). Oczywiście poprawę szlag trafił i teraz znów jest kiepsko:-( Wiem, wiem, sama jestem sobie winna...
W każdym razie teraz to już chyba nie uniknę Metypredu. I teraz pytanie - czy wytrzymać jeszcze do końca pierwszego trymestru, czy brać już teraz? Wytrzymać jestem w stanie, bo nie jest aż tak źle, ale tej krwi jest psiakrew sporo, a np. gastrolog twierdzi, że stan zapalny jest groźniejszy dla dziecka niż ten lek. A z drugiej strony jak sobie poczytałam o tzw. działaniu teratogennym Metypredu, to mi się odechciało wszelkiego leczenia.
Może ktoś z Was powie, ze głupio zrobiłam, że uległam zachciankom, a nie pilnowałam diety, ale kto był w ciąży ten wie - jak człowiekowi przez cały boży dzień jest niedobrze, to naprawdę traci zdolność racjonalnego myślenia. A odpocząć też nie ma kiedy, bo mam jeszcze starszego szkraba.
Więc jak to jest Waszym zdaniem - czy rzeczywiście stan zapalny jest gorszy niż lek? Przetrzymać jeszcze te dwa - trzy tygodnie, czy brać ten Metypred już teraz? Bo gastrolog twierdzi jedno, a ginekolog drugie. I bądź tu, człowieku, mądry!
Martwię się też czy tego Asamaxu nie jest za dużo. Niby jest bezpieczny w ciązy, ale w takiej dawce?

Re: Ciąża a zaostrzenie choroby

: 24 maja 2014, 12:38
autor: ulka1986
Jeśli krwi jest dużo to nie czekaj, jesteś w ciąży i anemia naprawdę nie jest ci potrzebna. Stan zapalny też może się zwiększać :oops: przynajmniej ja bym wzięła leki.
A może dało by radę jakieś wlewki z sterydem, w których częściach masz zmiany?

Re: Ciąża a zaostrzenie choroby

: 24 maja 2014, 14:15
autor: Tubisia
qaro, metyperd to najlepiej oczyszczony steryd. Z tego co mówiły do tej pory inne kobiety w ciąży, chorujące na NZJ, to brały spokojnie asamax/sulfasalazynę/pentasę.
qaro pisze:. A z drugiej strony jak sobie poczytałam o tzw. działaniu teratogennym Metypredu, to mi się odechciało wszelkiego leczenia.
to po co czytasz? :mrgreen: każda rzecz może zaszkodzić, idąc takim tokiem rozumowania :wink: Paracetamol też, a niby bez recepty można kupić. Wiem, że się martwisz o dziecko, ale ono nie da rady sobie bez Twojej pomocy. Musisz również dbać i o siebie. A nic nie da to, że rozszaleje się CU, a wręcz zagrozi.

Re: Ciąża a zaostrzenie choroby

: 24 maja 2014, 20:07
autor: Mamcia
1. Powinnaś bezwzględnie stosować leczenie doodbytnicze. W zależności od tego jak daleko sięgają zmiany mogą być to czopki lub wlewki. Również sterydy, jeśli jest to lewostronny colitis powinny być podane w formie czopków, wlewek i/lub pianki.
Metypred nie jest teratogenny i glikokortykosteroidy mogą być podawane w ciąży. Więcej wiadomo na temat prednizomu, niż metylloprednizonu, ale danych o teratogenności nie znam. Natomiast dzieci, po urodzeniu powinny być obserwowane pod kątem supresji nadnerczy.
Przeczytaj poradnik dla kobiet w ciąży oraz art w kwartalniku.

Re: Ciąża a zaostrzenie choroby

: 24 maja 2014, 21:38
autor: Cinimini
Ja w ciąży miałam zaostrzenie, przez I i II trymestr. Brałam Asamax, Azę, Encorton, Hydrocortyzon doodbytniczo i budenofalk w piance.
Jestem 10 m-cy po porodzie, synek urodził się zdrowy, bałam się strasznie, że biorę w ciąży takie sterty leków. Także droga qaro, zaufaj lekarzom, muszą postawić Ciebie na nogi, abyś mogła spokojnie donosić ciąż. Ja też miałam jadłowstręt, nic kompletnie mi nie smakowała. Długo jadłam sam nabiał, serki, twarożki... No, a jak dopadła jakaś zachcianka to nie było siły...wiadomo :)

Re: Ciąża a zaostrzenie choroby

: 25 maja 2014, 01:07
autor: qaro
Jejku, dzięki za odzew:-)
ulka1986, anemia chyba mi na razie nie grozi, wlasnie odebrałam wyniki badań i hemoglobinę mam lepszą niż ostatnio. No ale to się może zmienić...
O wlewkach, czy leczeniu doodbytniczym lekarz mi nic nie mówił, ale to chyba dlatego, że zajęta jest większość jelita niestety.
Tubisia, sama się zastanawiam po co czytam;-) Już myślałam, że tylko w pierwszej ciąży tak świrowałam i czytałam wszystko co popadnie w internecie, a potem umierałam z niepokoju.
Mamcia, szczerze mówiąc nawet nie wiem co to jest lewostronny colitis. Jak czytam Wasze wypowiedzi, to widzę, że jestescie niesamowicie oblatani w terminach medycznych i lekowych. A ja do niedawna nawet specjalnie nie interesowałam się tematem, bo brałam leki i nie przyjmowałam do wiadomości, że choruję. A leczenie doodbytnicze, to chyba odpada, bo większość jelita zajęta:-( Ale spytam gastro.
Cinimini, a jak to jest - czy jak się bierze steryd i nie przestrzega diety, to on aby pomoże? Bo ja się też obawiam, że co z tego, że w końcu wezmę ten Metypred jak nie jestem w stanie zjeść nic "zdrowego" (nawet zwykła woda mineralna jest teraz fuj). A skoro jadłaś twarożki i serki (moje ulubione w poprzedniej ciąży;-), to rozumiem, że nie była to dieta bezmleczna;-)
Dzięki wszystkim za rady. Ech, pewnie macie rację...

Re: Ciąża a zaostrzenie choroby

: 25 maja 2014, 04:17
autor: Tubisia
qaro, z mlekiem akurat to różnie bywa w NZJ. Jedni tolerują inni nie. Ja na przykład spokojnie wypiję :wink: Metypred ma zadziałać na stan zapalny, a czy został on wywołany akurat na 100% dietą to też ciężko powiedzieć.
sama się zastanawiam po co czytam;-) Już myślałam, że tylko w pierwszej ciąży tak świrowałam i czytałam wszystko co popadnie w internecie, a potem umierałam z niepokoju.
:mrgreen: a zdarza się, że niektórzy to głupoty wypisują :wink: z kolei na ulotkach leków, producent jest zobowiązany do wypisania wszystkich efektów ubocznych, choćby nawet wystąpiły tylko u 1 osoby... i tak czytając porady z internetu można u siebie zdiagnozować "raka" o zgrozo...

Re: Ciąża a zaostrzenie choroby

: 25 maja 2014, 21:40
autor: Mamcia
nawet jeśli zajęte jest cale jelito to zmiany są najbardziej nasilone w jego końcowej części i leczenie doodbytnicze może pomóc. W ciąży warto spróbować, bo co prawda sterydy są bezpiecznie, ale nie są to kartofle i lepiej nie brać systemowych niż brać. Często się zdarza, że jedna część wcześniej zajętego jelita jest podgojona, a druga nie.
A zapalenie lewostronne to odcinek od zagięcia śledzionowego do odbytu. Czyli ten, który jest po twojej lewej strony brzucha.

Re: Ciąża a zaostrzenie choroby

: 30 maja 2014, 15:23
autor: qaro
Przepraszam za milczenie, internet mi siadł.
Jeszcze raz dzięki za odpowiedzi.
Wiecie co? Już siedziałam nad pierwszą tabletką Metypredu, ale jakoś tak nie mogłam się przemóc. Postanowiłam poczekać parę dni do wizyty u pani ginekolog. Oczywiście moglam się spodziewać, że mi odradzi i tak też było. Ona twierdzi, że stan zapalny w jelitach nie powinien mieć wpływu na dzidzię i radzi mi poczekać conajmniej do końca pierwszego trymestru i jednak tak zrobię... To jeszcze zaledwie dwa tygodnie, a nie jest tak źle. Krwi znów jakby mniej i ogólnie dam radę.
Nie mam pojęcia czy dobrze robię, więc tylko nieśmiało proszę o trzymanie kciuków:-)

Re: Ciąża a zaostrzenie choroby

: 30 maja 2014, 15:35
autor: Tubisia
qaro pisze:na twierdzi, że stan zapalny w jelitach nie powinien mieć wpływu na dzidzię i
8-O nie no stan zapalny w jakiejkolwiek części organizmu ma wpływ na cały organizm...aloe może ja coś źle z biologi zapamiętałam :zdziwko:

Re: Ciąża a zaostrzenie choroby

: 30 maja 2014, 20:06
autor: Mamcia
Powiem szczerze, że przy zmianach miejscowych byłabym za miejscowym stosowaniem sterydów. Wykosztowałabym się na piankę z budesonidu. Można też czopki z hydrokortyzonem.

Re: Ciąża a zaostrzenie choroby

: 02 cze 2014, 00:08
autor: qaro
Tubisia, no właśnie mnie się też tak wydaje... Już nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć (i o pani gin też:-(

Mamcia, może w końcu jutro uda mi się dodzwonic do gastrologa i popytam go o inny sposób leczenia. Dodzwonić się do niego to cud, bo jest to człowiek wiecznie zajęty.