Strona 1 z 12

jestem w ciazy i nie wiem co dalej...

: 23 lis 2011, 10:42
autor: Ania16
nie spodziewalabym sie tego, ze moge zajsc w ciaze... zrobilam test bo mi okres spoznial, ale w ostatnim czasie po warfinie ciagle mi sie spozniaj i jakie bylo moje zdziwienie gdy zobaczylam dwie kreski.. jestem przerazona.. boje sie powiedziec rodzicom... nie wiem czy leki ktore biora nie zaszkodzily juz dziecku lub nie zaszkodza... a najbardziej boje sie ze poronie tak jak i pierwsze dziecko... a ojciec dziecka chce mnie zmusic do usuniecia ciazy:( nie wiem co mam robic:( moze wy mi cos doradzicie.. bo na prawde jestem przerazona...

Re: jestem w ciazy i nie wiem co dalej...

: 23 lis 2011, 11:03
autor: Mamcia
4.6 Ciąża i laktacja

Warfaryna przenika przez łożysko. Leczenie matki warfaryną może powodować embriopatię warfarynową (niedorozwój nosa i chondrodysplazja punktowa), jeśli warfaryna podawana jest w okresie organogenezy (od 6 do 12 tygodnia ciąży), a nawet po upływie tego okresu warfaryna może powodować zaburzenia rozwoju ośrodkowego układu nerwowego. Warfaryna może powodować krwawienia płodowe, co ma szczególne znaczenie w okolicy terminu porodu oraz w jego trakcie. Ocenia się, że embriopatia warfarynowa występuje u 4 do 6% ciąż, jeśli warfaryna stosowana jest przez cały okres ciąży, a prawdopodobieństwo jej wystąpienia rośnie w przypadku stosowania dawek większych niż 5 mg na dobę. Zatem warfaryna jest przeciwwskazana w okresie od 6 do 12 tygodnia ciąży oraz po upływie połowy trzeciego trymestru ciąży. W innych okresach ciąży należy uważnie rozważyć ryzyko dla płodu wynikające ze stosowania warfaryny wobec ryzyka dla matki i płodu wynikającego z niestosowania warfaryny. Leczenie przeciwzakrzepowe w ciąży musi być indywidualnie zaplanowane i prowadzone pod nadzorem specjalisty klinicznego.

Warfaryna nie przenika do mleka matki. Można karmić piersią podczas leczenia warfaryną.
Poza tym nie wiem co bierzesz i trudno ocenić mi zagrożenia dla płodu. Co do reszty to się nie wypowiadam. mam dość skrajne poglądy.
Mogę tylko napisać, ze jeśli chcesz urodzić i lekarze nie widzą dla ciebie i płodu zagrożenia, to faceta olej ciepłym moczem. A rodzice???? Może ich nie doceniasz. Może po jojczą i zrobią potem swoje. Ja bym po prostu pomogła.

Re: jestem w ciazy i nie wiem co dalej...

: 23 lis 2011, 11:31
autor: Ania16
jestem na szczescie dopiero w 4 tygodniu czyli 2 tygodniu od zaplodnienia, to chyba nie bedzie zle;) mam nadzieje. moja przyjaciolka powiedziala "zawsze moze byc gorzej" chyba cos w tym jest;)

Re: jestem w ciazy i nie wiem co dalej...

: 23 lis 2011, 22:03
autor: deth
faceta olać jak najbardziej. ale kiedy dzidzia się pojawi na świecie - załatwić sprawy formalne względem alimentów. wyrok - czarno na białym - wysokość alimentów i termin.

facet możliwe, że może sie z tym jeszcze poukłada - ale nie wywieraj na nim presji, zostaw mu wolną rękę - może poczuje się ojcem...

tymczasem dbaj o siebie, jedz witaminki, oglądaj śliczne różowe bobasy w czasopismach :) wszystko się ułoży :)

Re: jestem w ciazy i nie wiem co dalej...

: 23 lis 2011, 23:50
autor: magda281
Aniu,mam nadzieję że wszystko się ułoży-bardzo się cieszę że jesteś w ciąży to wspanialy stan ;) olej chlopaka skoro jest nie odpowiedzialny.Nie martw się o leki itd pogadaj z lekarzem jak ma teraz wyglądać leczenie. :wink:

Re: jestem w ciazy i nie wiem co dalej...

: 24 lis 2011, 00:31
autor: maggie0278
Aniu, byłam dwa lata młodsza gdy urodziłam Klaudusię.
Byłam na drugim roku studiów, oczywiście planowaliśmy dzieci ale gdzieś kiedyś później...a tu taka niespodzianka!!!
Trudny to był czas....wiele rozmów....całą ciążę mieszkałam z rodzicami z ojcem mego dziecka zamieszkałam w dniu, w którym wróciłam z porodówki.
Rodzina męża naciskała na ślub a ja wiedziałam jedno: dziecko ni może być pretekstem do ślubu i żeby dwie osoby były na siłę razem....
Ślub wzięliśmy gdy już były obydwie dziewczynki: Klaudusia i Zuzia.

Trzymam Aniu za Ciebie kciuki. Jakąkolwiek drogę wybierzesz, będzie tą właściwą.

Re: jestem w ciazy i nie wiem co dalej...

: 24 lis 2011, 06:48
autor: CAMPARI34
Ania16 pisze: boje sie powiedziec rodzicom..
a dlaczego boisz się powiedzieć rodzicom?
masz 23 lata a nie 15 :neutral:

Re: jestem w ciazy i nie wiem co dalej...

: 24 lis 2011, 10:05
autor: Ania16
rodzicom juz powiedzialam.. balam sie dlatego, z eoni maja swoje lata sa staroswieccy i ciezko im zaakcpetowac dziecko bez faceta... jakos jest mi juz troszke lepiej, czuje jakby silniejsza. w koncu mowia ze dziecko jest cudem, a skoro Bóg postanowil mi je dac to musi to cos oznaczac. wiem musze dbac o siebie a wszystko bedzie dobrze. rodzice szczesliwi nie sa.. ale nic nie mowia na szczescie... ale tez nie mam wsparcia.. sa calkowicie obojetni.. czuje ze ich zawiodlam... no ale tak to juz bywa.


dziekuje wszystkim za mile slowo:)

Re: jestem w ciazy i nie wiem co dalej...

: 24 lis 2011, 10:11
autor: megi_25
Aniu najważniejsze,że masz tą rozmowę za sobą.
Rodzice muszą też się oswoić z tą sytuacją, zachowali się z klasą moim zdaniem, cudownie stwierdzili,że dziecko to cud, także zobaczysz co będzie jak ten Cud pojawi się na świecie :smile:

Re: jestem w ciazy i nie wiem co dalej...

: 24 lis 2011, 11:43
autor: malapkasia
zadowolenie nie są, bo pewnie by chcieli, żeby "ich córeczka" przeżyła "po kolei" wszystko ;)
czyli studia, praca, slub, dziecko... dużo ludzi tak uważa i trudno im się dziwić... nie są młodzi.. a kiedyś to był wielki wstyd "panna z dzieckiem"... mama mi często opowiada o takich starych już sytuacjach... teraz jest to coraz bardziej hmm normalne? może raczej tolerowane...
zachwyceni nie są, ale z domu Cie tez nie wygonili i kazali sobie radzić samej ;) daj im trochę czasu, oswoją się i będzie dobrze :) to nowa sytuacja a my Polacy nie lubimy nowych sytuacji <= gdzieś wyczytałam...
będzie dobrze :] 3maj się ciepło ;) i dbaj o siebie!!

Re: jestem w ciazy i nie wiem co dalej...

: 24 lis 2011, 12:12
autor: obyty.z.cu
malapkasia pisze:żeby "ich córeczka" przeżyła "po kolei" wszystko
czyli studia, praca, slub, dziecko... dużo ludzi tak uważa i trudno im się dziwić... nie są młodzi.. a kiedyś to był wielki wstyd "panna z dzieckiem"...
e tam...
nie o wstyd tu chodzi, a raczej zawaliły im się życiowe plany-marzenia związane z dzieckiem.
Każdy rodzic by chciał jak najlepiej dla dziecka,ale też każdy rodzic zaakceptuje te jego wybory życiowe.
W końcu albo się z tym pogodzi i będą mieli wspaniałego wnuka(czke) :wink: ,albo zostaną na uboczu,a do tego nie dopuści żadna babcia :razz:
To że rodzice chcieli by
malapkasia pisze:przeżyła "po kolei" wszystko
czyli studia, praca, slub, dziecko.
przecież nic złego, a raczej przeciwnie.
Ja tylko bym powiedział,że być może rodzice traktują swoją córkę jako osobę bardzo dorosła i nie chcą narzucać jakieś niepotrzebnej presji.
Facet albo dojrzeje do ojcostwa albo nie.
Tu jednak to Ania16, będzie decydować jak to będzie.
Teraz jakieś obyczajowe skandale już jej nie grożą, więc po prostu sama musi pokazać co jako kobieta chce.
Zaważy to na całym jej przyszłym życiu,więc muszą to być decyzje głęboko przemyślane.
Rodzice zaś będa ją pewnie wspierać zawsze,w końcu od tego są ... znaczy takie ich szczęście :wink: :razz:

Re: jestem w ciazy i nie wiem co dalej...

: 24 lis 2011, 17:09
autor: Ania16
jestescie wspaniali, juz dawno tylu milych slow nie przeczytalam;) rodzice pewnie sobie w koncu poradza, mama dzisiaj przyszla i powiedziala, ze bedzie miala prezent na 60 urodziny:p a tata powiedzial, ze skoro Bóg dał mi to dziecko to da i rozwiaznie pozniej jak to wszystko ma wygladac;) pewnie ma racje. ja czuje ze bedzie wszystko dobrze, nie moze byc inaczej;) juz jest za pozno na watpliwosci, pozostaje wiara nadzieja i milosc;)

Re: jestem w ciazy i nie wiem co dalej...

: 24 lis 2011, 17:21
autor: Ania16
bylam dzisiaj u mojej hematolog cala ciaze bede musiala byc na zastrzykach przeciwzakrzepowych tak na wszelki wypadek. i musze isc do szpitala na podanie zelaza, wszyscy sa zadowoleni ze tak szybko sie dowiedzialam o ciazy bo mowia ze nie zaszkodze dziecku;) ginekolog mi powiedziala, ze nie moge rzucic fajek od razy ze mam zmniejszac po dwie dziennie.. bo calkowite odstawienie od razu mogloby zaszkodzic. jestem na dobrej drodze juz jestem na czterech, jutro dwie a pojutrze juz zero. w zasadzie to juz sie ciesze ze z takiego obrotu sprawy:) a okazuje sie, ze nie jestem w takiej zlej sytuacji, chlopak ktory chcial ze mna byc ale mu powiedzialam, ze nie bo jestem w ciazy nadal chce ze mna byc, powiedzial ze mnie kocha i ze jest w stanie byc ojcem dla tego dziecka mimo ze to nie jest jego. wiec moze tak na prawde wygralam?;) bo on jest na prawde fajny i w porzadku;)

Re: jestem w ciazy i nie wiem co dalej...

: 24 lis 2011, 17:36
autor: deth
martita pisze: są jeszcze normalni faceci na Ziemi

...i niech nikt nie waży się w to wątpić :|

Re: jestem w ciazy i nie wiem co dalej...

: 24 lis 2011, 17:40
autor: deth
jest wieeeeelu, którzy całkiem świetnie się mają.