Strona 1 z 5

Re: Drobne sprawy, drobne rzeczy,które doprowadzaja Nas do szału

: 25 mar 2009, 10:23
autor: makika83
ja dostaję szału kiedy ktoś włazi mi za biurko i staje za moimi plecami, a mój szef robił to na tyle często, że poprzestawiałam z biurze...

nie znoszę jak ktoś nie potrafi przyznać się do błędu albo, że czegoś nie umie - jakby to miało być ujmą, że nie wie się wszystkiego

wkurza mnie robienie piramidek w zlewie - talerz, kubek, talerz ze sztućcami, talerz, miska - jedno na drugim, bo potem i tak musze wszystko wyjmować, żeby w ogóle móc cokolwiek umyć

no i nie znoszę jak ktoś kłamie w żywe oczy i zapiera się swoich oczywistych czynów

Re: Drobne sprawy, drobne rzeczy,które doprowadzaja Nas do szału

: 25 mar 2009, 10:44
autor: Tomy
Myślisz Pandziu, że powiem otwarcie czym można mnie wkurzyć tak, że palą mi się bezpieczniki? A w życiu! Potem ktoś mógłby to wykorzystać strategicznie w dyskusji na forum :wink: :lol:

Re: Drobne sprawy, drobne rzeczy,które doprowadzaja Nas do szału

: 25 mar 2009, 11:50
autor: Tomy
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
Eee tam, pisać jak ktoś chce. To był tylko żart :razz:
Ale faktycznie w życiu tak to jest, szczególnie w pracy w różnych firmach, że jak pokażesz komuś gdzie cię boli, to zostanie to wcześniej czy później wykorzystane :wink:

Re: Drobne sprawy, drobne rzeczy,które doprowadzaja Nas do szału

: 25 mar 2009, 12:32
autor: inkaska
- do szału doprowadzają mnie ludzie, którzy za wszelką cenę chcą pokazać wszystkim jacy to oni nie są mądrzy, albo uważają, że ich zdanie to prawda objawiona i każdy musi myśleć tak jak oni
mnie tez to wkurza,
dodatkowo wkurza mnie pogoda taka jak dzisiaj, nie przyjeżdżające na czas tramwaje i autobusy, wieczne kolejki w bankach i na poczcie, sikanie po bramach mężczyzn, kierowcy i piesi - jedni i drudzy uważają siebie za najważniejszych na drodze, brak kultury, chamstwo i pijaństwo

Re: Drobne sprawy, drobne rzeczy,które doprowadzaja Nas do szału

: 25 mar 2009, 12:43
autor: Alishia
Nie cierpię gdy nie mam racji(ale staram się nie bronić swoich argumentów za wszelką cenę).
Nie cierpię jak wieje i pada.
Też nie lubię pajęczyn..ale brzydzę się nawet ich dotknąć.
Nie cierpię gdy będąc w górach nie mogę w nie pójść.
Też nie lubię jak ktoś stoi za moimi plecami...czuję się w tedy jak bym miała kata nad sobą.
Wkurza mnie jak ktoś się spóźnia i wchodzi w słowo.

P.S.Tomy-dobre podejście;)Mnie się podoba;)

Re: Drobne sprawy, drobne rzeczy,które doprowadzaja Nas do szału

: 25 mar 2009, 13:09
autor: deep navy
Drobne sprawy, które działają mi na nerwy:

- reklamy na stronach w necie ... gdy schodzę w dół strony to reklama schodzi razem ze mną :mad:

- dzwoniące telefony moich znajomych na wykładach,

- padający śnieg z deszczem w twarz,

- jak ktoś kaszle obok mnie (np: w autobusie),

- jak ktoś głośno smarka,

- jak ktoś mnie molestuje sms-ami (np: był wykład?, a była lista?, a o czym mówił?, a kto był?, a idziesz za tydzień?)

- mało zorientowany sprzedawca w sklepie,

- koledzy, którzy przechwalają się kto ile wypił na imprezie (gdy byłem zdrowy też mnie to denerwowało),

- jak ktoś 'wciska mi kit' i myśli, że ja w to uwierzyłem.

Re: Drobne sprawy, drobne rzeczy,które doprowadzaja Nas do szału

: 25 mar 2009, 13:24
autor: Tomy
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
:lol: No raczysz sobie żartować droga Pandziu. Ja uwielbiam jak ludzie o mnie mówią. Ale tylko jak mówią dobrze :razz:
W kontekście Twojej wypowiedzi mógłbym raczej powiedzieć, że nie lubię jak się nadinterpretowywuje moje wypowiedzi, że mam jakieś nieuświadomione lęki czy cuś :wink: Ale żeby mnie to zaraz do szału miało doprowadzać, to wcale nie.

Uff, i tym sposobem udało mi się wybrnąć z nieuchronnego posądzenia, że robię tu OT :wink:

Re: Drobne sprawy, drobne rzeczy,które doprowadzaja Nas do szału

: 25 mar 2009, 18:51
autor: kasinp
- osoby w markecie za mna ktore pchają wozek w moje plecy jakby to mialo przyspieszyc obslugę,
- jak ktos bardzo szybko i glosno je zadlawiając sie przy tym i czkając ,
- gdy ktos pije nie wyjmując lyzeczki z kubka,
- balagan (chyba jestem pedantyczna)
- wyciskanie pasty do zebow od srodka tubki,
- kurz na meblach,
- krzywo wiszące firanki w oknach,
- duzo bibelotow na komodach,
- odgłos odkurzacza ,
- itd, ( nie mam pojecia czy czasami wszystko mnie nie denerwuje) :oops:

Re: Drobne sprawy, drobne rzeczy,które doprowadzaja Nas do szału

: 25 mar 2009, 20:14
autor: Szybkielvis1981
A mnie dzisiaj adrenaline podniosła pogoda a mianowicie padający śnieg przez który zrobiły się korki, następstwem tego było spóżnienie się do pracy i krzyki wodzunia. Kawa niepotrzebna ciśnienie samo skacze do 300...

Re: Drobne sprawy, drobne rzeczy,które doprowadzaja Nas do szału

: 25 mar 2009, 20:49
autor: michael
Drobna sprawa, tak na świeżo -brak wyobrazni ze strony kierowców w czasie pogody takiej jak dziś - śnieg, błoto po śniegowe, kałuże (to czego przechodzień musi unikać jak ognia) .Do pasa mnie dziś schlapał łobuz :mad:

Re: Drobne sprawy, drobne rzeczy,które doprowadzaja Nas do szału

: 25 mar 2009, 21:13
autor: ewkunia
mnie denerwują, np.:

- gdy ktoś tonem rozkazujacym każe mi coś zrobić,a nie jest moim szefem ( styl " podaj,zrób' ) - zapomina się o formach grzecznościowych często...

- muzyka, której słucha moj sąsiad

- ludzie w środkach komunikacji społ., którzy nie mowią 'przepraszam', gdy chcą przejść

Re: Drobne sprawy, drobne rzeczy,które doprowadzaja Nas do szału

: 25 mar 2009, 22:16
autor: MałaMi
irytują mnie moi współlokatorzy obcokrajowcy, którzy prowadzą nocny styl życia i bezustannie mają gości - bezustanne pukanie, nocą, dniem itd -
- kiedy ktoś krzyczy i coś ode mnie chce co 5 minut
- mlaskanie
- obżarstwo (mieszkam z laską, która na śniadanie potrafi zjeść miskę płatków z mlekiem, 4 kanapki i pączka, na obiad 3 talerze makaronu z sosem, na kolacje 4 banany, pączka i 5 bułek)
- włączanie muzyki, której nie mam ochoty akurat słuchać
- jak ktoś za sobą nie sprząta, zwłaszcza w miejscach, z których się wspólnie korzysta
- imprezowanie w pokoju kiedy ja mam dużo pracy
- kiedy ktoś mówi mi, co mam robić i kiedy

Re: Drobne sprawy, drobne rzeczy,które doprowadzaja Nas do szału

: 26 mar 2009, 11:22
autor: paubom
Mnie wkurza jak ktoś obcy narusza moją tzw. "sterfę bezpieczeństwa" np. w autobusie.
To tak na ogół. A gdy zbliża się czas "tych dni" potrafi mnie wkurzyć cokolwiek, z czego normalnie nie zrobiłabym problemu, bądź nie zaprzątała sobie sprawą głowy.

Re: Drobne sprawy, drobne rzeczy,które doprowadzaja Nas do szału

: 26 mar 2009, 11:37
autor: makika83
* wkurza mnie kiedy mój szef każe mi wyciągnąć jakiś dokument, którego na oczy nie widziałam, wmawia mi, że mi go dawał, a po paru tygodniach wyciąga go ze swojego biurka...

* kiedy ktoś mi "objaśnia" pewne sprawy, za które jestem odpowiedzialna i co do których sama wymyśliłam system porządkowy - bo wyjaśnia mi to, co dla mnie jest jak abecadło...

* kiedy ludzie upominają się o to, co i m zdaniem im się należy i nie słuchają wyjaśnień, że tak nie jest (opisali mnie kiedyś w gazecie - na szczęście nie podając nazwiska...)

* odkładanie ważnych spraw na sam koniec terminu, w którym trzeba się nimi zająć

* mlaskania, siorbanie, chrząkanie przy jedzeniu - do szału mnie to doprowadza!

wystające kłaki spod rozpiętej koszuli na facecie - fuj! (owłosiona klata to jedno, ale te włosy na widoku...)

* zużyte nici dentystyczne położone na brzegu umywalki

* jak ktos nie używa szczotki do wc - fuj, bez komentarza

Re: Drobne sprawy, drobne rzeczy,które doprowadzaja Nas do szału

: 26 mar 2009, 13:12
autor: Olek
Wkurza mnie jak ludzie postępują wbrew sobie żeby tylko przypodobać się społeczeństwu, moda itd.
Wkurza mnie zima i deszcz
Wkurza mnie jak mam coś zrobić, a ktoś mi mówi właśnie żebym to zrobił i przez to tego nie robię :mrgreen:
Wkurza mnie jak pije i ktoś chce żebym dał mu łyka
Wkurza mnie jak ktoś źle interpretuje to co piszę na forum :P
Wkurza mnie Wisła Kraków :lol:
Ogólnie staram się opanowywać tą złość i coraz częściej się udaje.