Napisz coś dołującego

wszystkie inne troski i radości, które nie pasują do działów powyżej

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Bombowy
Debiutant ✽
Posty: 29
Rejestracja: 11 paź 2017, 09:34
Choroba: CU
województwo: pomorskie
miasto: Gdynia

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Bombowy » 23 sty 2018, 16:39

Hej no niedzieli mam tak ze mam w miare dobrze uformowany stolec ale idzie on z krwia i duzej ilosci :( . Teraz mam tak ze latam do kibelka bo czuje ze gazy mam ale leci ze mnie sluz z krwia sam albo jasnoczerwona krew biegunek nie mam wiec nie wiem co zrobic hmm

atabe
Aktywny ✽✽✽
Posty: 721
Rejestracja: 28 kwie 2010, 10:31
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: kobyla łąka

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: atabe » 23 sty 2018, 18:41

Krew,to zawsze zły objaw. udaj się do lekarza koniecznie

Awatar użytkownika
stripped
Początkujący ✽✽
Posty: 92
Rejestracja: 11 gru 2017, 16:23
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: stripped » 26 sty 2018, 15:30

Jelita bez zmian, krew jak szła tak idzie, a ja sobie jeszcze zafundowałam dodatkowe L4 lądując zgrabnie ze schodów. Cudem się nie połamałam.
Kiedy ten pech mnie opuści? Byle do lata, wtedy zawsze jest lepiej...
♫♪ Let me see you stripped down to the bone ♫♪

Jac
Początkujący ✽✽
Posty: 168
Rejestracja: 14 lip 2013, 13:29
Choroba: IBS
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Jac » 27 sty 2018, 12:13

Lepiej jest już na wiosnę, a do wiosny już niedaleko :)
Współczuję Ci z powodu upadku ze schodów, ale postaraj się spojrzeć na zalety bycia na L4: Można się wyspać do woli, nigdzie nie trzeba się spieszyć, można zjeść normalne drugie śniadanie, zamiast zabranego z domu chleba zawiniętego w papier, w końcu można robić całą masę znacznie pożyteczniejszych rzeczy niż praca :)

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Tubisia » 27 sty 2018, 12:25

Właśnie na wiosnę i na jesień w NZJ ma się najgorzej. :(

Od kilku morfologii zwiększa mi się poziom ferrytyny, na pewno nie mam przeładowania żelazem, więc pozostaje druga opcja: stan zapalny.
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
stripped
Początkujący ✽✽
Posty: 92
Rejestracja: 11 gru 2017, 16:23
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: stripped » 01 lut 2018, 21:26

Jac pisze:
27 sty 2018, 12:13
Lepiej jest już na wiosnę, a do wiosny już niedaleko :)
Współczuję Ci z powodu upadku ze schodów, ale postaraj się spojrzeć na zalety bycia na L4: Można się wyspać do woli, nigdzie nie trzeba się spieszyć, można zjeść normalne drugie śniadanie, zamiast zabranego z domu chleba zawiniętego w papier, w końcu można robić całą masę znacznie pożyteczniejszych rzeczy niż praca :)
Obawiam się, że wiosna nie przyniesie słońca tylko dolegliwości :) Bujam się tak niestety... na granicy. Lato i środek zimy - to zawsze dla mnie najlepsze pory.
Dzięki za pocieszanie :D L4 było dość pozytywne, nie było tak źle :roll: wypoczęłam i znowu psychicznie "postawiłam się na nogi" :smile: czego możliwe, że efektem jest mniejsza ilość krwi.
... ale.... to dołujący wątek więc dodam, że z mojej radości z "tylko" siniaków może nic nie być :lol: łapią mnie mega skurcze w nogach od dwóch dni i coś kręci w kolanie :smutny: nadal mam nadzieję, że to tylko silne zbicie :neutral:
Tubisia pisze:
27 sty 2018, 12:25
więc pozostaje druga opcja: stan zapalny.
jak nie urok to.... :mad:
♫♪ Let me see you stripped down to the bone ♫♪

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Tubisia » 07 lut 2018, 22:07

Dawno mnie tu nie było.. :(
Wchodzę na wagę i ... 7kg mniej w niecałe 3 tygodnie :cry:
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

atabe
Aktywny ✽✽✽
Posty: 721
Rejestracja: 28 kwie 2010, 10:31
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: kobyla łąka

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: atabe » 08 lut 2018, 16:17

Znów pogrzeb...ech :smutny:

Awatar użytkownika
biedronka24
Aktywny ✽✽✽
Posty: 663
Rejestracja: 09 wrz 2007, 21:02
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: podlaskie
Lokalizacja: białystok

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: biedronka24 » 10 lut 2018, 09:15

We wtorek mam laparoskopowe usuwanie woreczka żółciowego -pełno kamieni :neutral: I boję się jak głupia :cry:
Salofalk 500 2 x 3 tabl., Contracid 40 mg, Telfexo 180, Cortare 250, Oxodil, Ventolin.

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Noelia » 13 lut 2018, 10:56

biedronka24 pisze:
10 lut 2018, 09:15
We wtorek mam laparoskopowe usuwanie woreczka żółciowego -pełno kamieni :neutral: I boję się jak głupia :cry:
Biedronka24, trzymamy kciuki :super:
Będzie dobrze!
Daj znać po operacji :roll:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
biedronka24
Aktywny ✽✽✽
Posty: 663
Rejestracja: 09 wrz 2007, 21:02
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: podlaskie
Lokalizacja: białystok

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: biedronka24 » 19 lut 2018, 20:15

Jestem po zabiegu. Dziś zdjęli mi szwy. Ale z jedzeniem mam problem. Goni po ryżu i suchych bułkach. Chyba daruję sobie bułki - bo gluten nigdy mi nie służył.
:wc2:
Salofalk 500 2 x 3 tabl., Contracid 40 mg, Telfexo 180, Cortare 250, Oxodil, Ventolin.

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Noelia » 20 lut 2018, 03:27

biedronka24 pisze:
19 lut 2018, 20:15
Jestem po zabiegu. Dziś zdjęli mi szwy.
Super, że wszystko się udało!
Wracaj do zdrowia!
Mąż będzie miał niedługo badanie w znieczuleniu - pierwsze w życiu uśpienie - i spędza mi to sen z powiek (w przenośni i dosłownie...) :(
Tak mnie stresuje temat tej narkozy, że szok :zalamany:
biedronka24 pisze:
19 lut 2018, 20:15
Ale z jedzeniem mam problem. Goni po ryżu i suchych bułkach. Chyba daruję sobie bułki - bo gluten nigdy mi nie służył.
U męża w takich sytuacjach świetnie sprawdzały się banany - takie nie do końca dojrzałe, rozgniecione widelcem razem z odrobiną jakiegoś zdrowego oleju na zimno, np. lnianego.
A także kisiel (bez cukru) + sucharki (bezglutenowe też kiedyś próbował - z mąki kukurydzianej), pieczone jabłko z cynamonem oraz ziemniaki z masłem.
To był taki jego "zestaw kryzysowy".
atabe pisze:
08 lut 2018, 16:17
Znów pogrzeb...ech
Atabe :przytul:
Anette28 pisze:
20 sty 2018, 00:29
Mam kryzys. Nie potrafię sobie poradzić ze zmęczeniem. Wiem że to Crohn atakuje nie może jelita to w inny sposób mnie wykańcza Nie daje rady. Jest mi źle. Mam ochotę zniknąć. Zapaść się w nicość. Każdy coś ode mnie chce. Presja mnie zabija. Gdzie moja motywacja. Co się dzieje?
Anette :przytul:
To był chyba tzw. "syndrom końca stycznia" - ja mam tak co roku w pewnym sensie - 1 stycznia tyle postanowień i taka motywacja, a potem wychodzi jak zwykle ;)
Tubisia pisze:
20 sty 2018, 07:17
Wzięłam sobie kilka tabletek, bo ile ma mnie boleć to przeklęte biodro, pal licho na biegunki i tak je mam. No to sobie siedzę, a właściwie leżę w domu, na Sirdaludzie, nie mogę spać i do tego pogarsza się ból kręgosłupa Może jak tu sobie ponarzekam, to mi coś to da
Tubiś :przytul:
Mam nadzieję, że już lepiej!
BlackRose pisze:
20 sty 2018, 00:19
Ja ostatnio usłyszałam od znajomej, ze kolonoskopia jest poniżająca i jakoś tak dziwnie się poczułam
:shock:
Może określenie "poniżająca" pomyliło jej się z "krępująca" - może nie wie, że to nie są synonimy :???:
Jeśli naprawdę miała na myśli to, że kolonoskopia jest "poniżająca"...to szkoda, że nie trafiła z taką wypowiedzią na mnie - zapamiętałaby tę rozmowę na dłuuugo.

A z moich "dołujących" to miałam mega pechowy dzień...
Mandat + punkty karne, rozlałam kawę na ważne dokumenty + stłukłam przy okazji ulubiony kubek, zgubiłam gdzieś jeden kolczyk i jeszcze pomyliłam się w przelewie, ech... - już nie wiem, czy śmiać się, czy płakać :smiech:
Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej...

Poza tym wszyscy wokoło czekają z utęsknieniem na wiosnę, a mnie się marzec źle kojarzy - w marcu rok temu zaczęły się pierwsze objawy męża :(
Jakoś się boję tej pory roku...
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Tubisia » 20 lut 2018, 07:25

Noelia pisze:
20 lut 2018, 03:27
A z moich "dołujących" to miałam mega pechowy dzień...
Mandat + punkty karne, rozlałam kawę na ważne dokumenty + stłukłam przy okazji ulubiony kubek, zgubiłam gdzieś jeden kolczyk i jeszcze pomyliłam się w przelewie, ech... - już nie wiem, czy śmiać się, czy płakać :smiech:
Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej...

Poza tym wszyscy wokoło czekają z utęsknieniem na wiosnę, a mnie się marzec źle kojarzy - w marcu rok temu zaczęły się pierwsze objawy męża :(
Jakoś się boję tej pory roku...
Same "atrakcje" :smutny: Będzie lepiej :przytul:

Z dołujących, mam dość mojej pracy. Odeszła koleżanka i mamy po niej przejąć jej obowiązki, oczywiście bez dodatkowej kasy...
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Noelia » 22 lut 2018, 09:02

Tubisia pisze:
20 lut 2018, 07:25
Same "atrakcje" :smutny: Będzie lepiej :przytul:
Dziękuję :*, ale następny poranek niestety lepszy nie był :neutral:
Jakiś dziwny pech się do mnie przyczepił.
A. pojechał do pracy, młodą zawiózł do przedszkola, a ja miałam wolne przedpołudnie i naszło mnie na domowe SPA :mrgreen:
Zrobiłam sobie maseczkę węglową (czyli intensywnie czarną - gdyby ktoś przypadkiem nie wiedział ;)), na włosy pełno oleju kokosowego, a na zęby paski wybielające - i akurat kurier przyjechał i musiałam odebrać, bo to ważna przesyłka była.
Jego mina :shock:
Miałam jeszcze w planach żel antycellulitowy + owinięcie się folią spożywczą, ale na szczęście nie zdążyłam przed kurierem :lol:

A potem poszłam wyrzucić śmieci i rozcięłam sobie czoło o kolce berberysu, a w międzyczasie wykipiało mi mleko, zalało płytę i wywaliło korki :smiech:
No po prostu :doh:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
biedronka24
Aktywny ✽✽✽
Posty: 663
Rejestracja: 09 wrz 2007, 21:02
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: podlaskie
Lokalizacja: białystok

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: biedronka24 » 22 lut 2018, 19:21

Noelia pisze:
20 lut 2018, 03:27
Mąż będzie miał niedługo badanie w znieczuleniu - pierwsze w życiu uśpienie - i spędza mi to sen z powiek (w przenośni i dosłownie...) :(
Tak mnie stresuje temat tej narkozy, że szok :zalamany:
Noelia będzie dobrze. Mnie ogólnie znieczulano dwa razy.A do badań miałam kilka razy tylko dormicum, a kilka razy znieczulenie ale bez intubacji. Ale zawsze obeszło się bez powikłań. Przy znieczuleniu jest anestezjolog, znają się na robocie. Będzie dobrze :*
Salofalk 500 2 x 3 tabl., Contracid 40 mg, Telfexo 180, Cortare 250, Oxodil, Ventolin.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne”