Strona 9 z 11

Re: odchudzanie

: 04 lut 2010, 20:34
autor: Olimpijka
elwirka pisze:a jakie jogurciki wcinacie - tylko naturalne :?: :?:
Ja jadlam tylko naturalne Danone ;)
Reszta kwasna mocno mi nie wchodzilo, ale czesto troszku doslodzilam sobie i dodawalam musli. Czasami naturalny Danone ze zbozami. Salatki tez na naturalnych zamiast smietany.

Re: odchudzanie

: 04 lut 2010, 21:43
autor: exa
elwirka pisze:A ostatnio od dwóch tyg jeszcze wymyśliłam sobie , że przed każdym posiłkiem piję szklankę wody i
zapomniałam dodać, ze ok 2 litrów wody dziennie....
elwirka pisze:a jakie jogurciki wcinacie - tylko naturalne :?: :?:
jakie jogurciki?...żadnych, tylko kefirek albo maślanka... :mrgreen:

lekko nie ma.........ale wielkim wysiłkiem to nie jest.... :wink:

Re: odchudzanie

: 04 lut 2010, 22:18
autor: exa
elwirka pisze:hmm zastanawiam się czy oby na pewno jesteś chora ;p u mnie kefir =WC za 5 min ;p
może cud jakiś :wink: ...ale u mnie kefir tak nie działał nigdy...
jogurty wszystkie, ale bez kawałków owoców ( w przypadku truskawek, poziomek i malin) i
a jogurty, chyba wszystkie są dosładzane, jeśli już to rzeczywiście tylko naturalne....

Re: odchudzanie

: 04 lut 2010, 22:18
autor: andzka
a ja różne stosuję ograniczenia i nic... :(

Re: odchudzanie

: 04 lut 2010, 22:51
autor: exa
magdalene pisze:exa, gratuluję silnej woli!!
thx :wink: leń ze mnie i czasem sama się dziwię sobie, ale bikini jest blisko :mrgreen:

Re: odchudzanie

: 04 lut 2010, 23:04
autor: Ania406
elwirka, tylko uważaj, żebyś za bardzo w końcu nie schudła :)
Musisz uważać na pory jedzenia- nieprawdą jest, że jedzenie tylko "do 18" pomaga schudnąć- jeśli nie kładziesz się spać o 21, to nie ma możliwości by Twój organizm nie odczuł "głodu"- a jak go odczuwa, to zaczyna magazynować potrzebne mu substancje ze zdwojoną siłą. No i zamiast chudnąć, to sobie zbierasz "tłuszczyk" :) Jedz mało, a często. Gdy np po długiej przerwie zjesz obfity posiłek, gwałtownie wzrośnie Ci poziom insuliny, która pobudza produkcję kwasów tłuszczowych i ich wzmożone magazynowanie. W efekcie ich nadmiar jest odkładany w postaci kolejnej warstwy tkanki tłuszczowej.
Ostatni niewielki, lekkostrawny posiłek powinnaś spożyć ok 2 h przed snem.
Zwracaj uwagę na zawartość cukru w tym co jesz- jogurty, świerze owoce- niby takie zdrowe, a maja kosmiczne ilości cukru i wtedy Ci nie pomogą. Fruktoza, czyli naturalny cukier prosty zawarty w owocach sprzyja wysokiemu poziomowi cholesterolu, odkładaniu się tłuszczu w wątrobie, niszczy potrzebne organizmowi białka. W efekcie spożywanie dużej ilości słodkich owoców i soków owocowych (ale także gotowych napojów, ciastek, deserów, gdyż one również są dosładzane fruktozą) przyczynia się do tycia.
Poza tym nie wiem jak tam u Ciebie z piciem alkoholu :) Jeśli chcesz schudnąc- to odstaw zupełnie. Ew. kieliszek winka dla smaku ;)
Uważaj na orzechy itp, o ile w ogóle je jesz. Co do pieczywa to prawda, że ciemne jest zdrowsze niż białe, ale tylko jeśli ciemny chleb upieczono z pełnoziarnistej mąki. Niestety, w produkcji masowej dla uzyskania ciemnego zabarwienia często używa się dodatku słodu lub cukru. Wówczas nie dość, że kupujesz produkt z mało wartościowej, rafinowanej mąki, to jeszcze dodatkowo nafaszerowany składnikami, których nie powinno w nim być.
Ogólnie to dużo ruchu musisz mieć ;)
http://www.youtube.com/watch?v=NApBVR6l5uY
:mrgreen:

Re: odchudzanie

: 05 lut 2010, 06:51
autor: exa
Zenobius pisze:co jesc zeby schudnac?
mięso, warzywa, nabiał i dużo wody...

Re: odchudzanie

: 05 lut 2010, 08:52
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: odchudzanie

: 05 lut 2010, 09:31
autor: Olimpijka
Ania406 pisze:Musisz uważać na pory jedzenia- nieprawdą jest, że jedzenie tylko "do 18" pomaga schudnąć- jeśli nie kładziesz się spać o 21, to nie ma możliwości by Twój organizm nie odczuł "głodu"- a jak go odczuwa, to zaczyna magazynować potrzebne mu substancje ze zdwojoną siłą. No i zamiast chudnąć, to sobie zbierasz "tłuszczyk" :)
Zgadzam sie z tym, ja tam jadlam i o 21 kolacyjke ;)
Ania406 pisze:Fruktoza, czyli naturalny cukier prosty zawarty w owocach sprzyja wysokiemu poziomowi cholesterolu, odkładaniu się tłuszczu w wątrobie, niszczy potrzebne organizmowi białka. W efekcie spożywanie dużej ilości słodkich owoców i soków owocowych (ale także gotowych napojów, ciastek, deserów, gdyż one również są dosładzane fruktozą) przyczynia się do tycia.
Nie u wszystkich, bo ja wlasnie schudlam na owockach :mrgreen:

Re: odchudzanie

: 09 lut 2010, 13:37
autor: crohnik85
Ja mam taki problem, że co schudnę 6kg przy zaostrzeniu, to jak się dobrze poczuję zaraz tyję. chudnę, tyję, chudnę, tyję i tak na okrągło. już powoli mam tego dosyć. teraz akurat <odpukać> lepiej się czuję i cop za tym idzie przytyłam... boję się wejść na wagę... co zrobić żeby nie było takich skoków wagi? bo to już jest takie męczące...

Próbowałam ćwiczyć, ale moja przetoka (przetoka jelitowo-skórna) nie reaguje na to najlepiej. tzn może to nie ma powiązania, ale zauważyłam, że jak wykonuję jakiś większy wysiłek fizyczny wtedy ona wariuje.

A co tu dużo mówić lubię jeść, a że nie pracuję to siedzę w domu i wiadomo, że mnie ciągnie do jedzenia. unikam słodyczy, ale i tak przytyłam. nie lubię siebie takiej większej. wolę tę Anię w wersji mniejszej. i co z tym zrobić? ma ktoś jakiś pomysł na mnie?

Re: odchudzanie

: 13 lut 2010, 22:35
autor: Natuśka
crohnik85 pisze:Ja mam taki problem, że co schudnę 6kg przy zaostrzeniu, to jak się dobrze poczuję zaraz tyję. chudnę, tyję, chudnę, tyję i tak na okrągło(...)

(...) co zrobić żeby nie było takich skoków wagi? bo to już jest takie męczące...

Hmmm.... Ja mam taki bajer, że chudnę 8-10 kg... ;/ Raz bardzo gwałtownie przytyłam po sterydach i lekarz mi powiedział, że mam tak nie robić ale żadnego antidotum mi nie podał. Dodał tylko, że mam 'wyczuć' swój organizm :wink: No to się wzięłam i nie jadłam żadnych słodyczy, kolacji, trochę więcej się ruszałam, jak mi w brzuchu burczało to przekąsiłam coś, żeby się tylko żołądek czymś zajął :wink:
No i po dłuższym czasie jakoś mi się udało zejść z wagi i ją jakoś utrzymać :roll: do kolejnego zaostrzenia... :smutny: Kurcze nie wiem czym to idzie ale już miałam mniejszy spadek wagi. :roll:

PS. A teraz jestem na etapie 'wyczuwania' i 'wyczułam', że kurka wodna znów chudnę... :smutny:

Weźcie się ktoś ze mną zamieńcie... :placze: :roll:

Re: odchudzanie

: 15 lut 2010, 15:06
autor: crohnik85
No ja właśnie mam problem z wyczuwaniem...
Czekolady w ogóle nie jem... Innych słodyczy też. Ale niestety moją zmorą są cukierki typu landrynki, uwielbiam je...
Mam nadzieję, że jak przyjdzie wiosna to się wszystko zmieni. Będę miała więcej ruchu:). Bo właśnie chyba z tym jest teraz problem. Zimno i nie chce się nigdzie wychodzić... zima jakoś kiepsko na mnie działa...
Czyli teraz czekam tylko na wiosnę:)

Re: odchudzanie

: 07 cze 2010, 13:25
autor: ewkunia
Mi tycie w remisji zatrzymało się jak narazie przy 65 z 60kg. Podobno wyglądam lepiej i zdrowiej;p Obym tylko nie rosła dalej ;p, a że mam problem z nieregularnym chodzeniem do wc jest to możliwe. .
Nie mogę znaleźć wątku o błonniku. Czy ktoś mi może króciutko wskazać polecany suplement?

Re: odchudzanie

: 07 cze 2010, 13:38
autor: CatAnn

Re: odchudzanie

: 07 cze 2010, 13:42
autor: ewkunia
No właśnie próbowałam już to, ale nie działa na mnie.