Żeglarstwo

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Żeglarstwo

Post autor: jaryszek » 11 sie 2007, 10:13

W poniedzialek jade na tydzien nad jeziorko , ojciec dzierzawi ziemie w Niesulicach ( 60 km za Zielona Góra) i mamy tam przyczepe :mrgreen: Takze zakupil jacht klasy niemieckiej Jeton. Jest to regatowka dwoosobowa i mysle ze z bratem na niej bedziemy mogli fajnie poszalec :)

Kto takze lubi zeglarstwo ? Macie uprawnienia? Jak sie czujecie na wodzie ? Gdzie plywacie ? :)

P.S. Ostatnio wywracalismy ja na plytszej wodzie i patrzylismy czy jacht tonie , na szczescie okazalo sie ze nic jej nie zatopi :P

A to wlasnie ten jacht :

http://winogrono.net/photo/5544

A to Jetonik w czasie postawiania :

http://winogrono.net/photo/5545
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Deniro_RS

Re: Żeglarstwo

Post autor: Deniro_RS » 11 sie 2007, 10:20

U nas tez były zaglówki i wiele innego sprzętu pływającego lecz gdy zmarł bosman nasz przyjaciel zresztą, wszystko zostało wywiezione i znikło :( Obecnie budynek i przyległe zabudowania i teren zostały opuszczone :evil: Jedyna trakca w okolicy znikła :mad: koszmar.

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Żeglarstwo

Post autor: jaryszek » 11 sie 2007, 20:55

Zenobius pisze:Ue, malutkie to to.. taki wiekszy kajak :-P

Ja tam lubie zeglowac, ale dawno tego nie robilem.
Chcialem patenty robic, w jedne wakacje zeglarza i sternika.. czyli dwa miesiace na lodzi ;-) ale Crohn mnie dopadl :/
Ale.. jeszcze sobie zrobie :-)
Tez myslalem o sterniku, fajna sprawa :)

Mysle ze na pewno kiedys zrobimy :)

A co , kajaki tez sa fajne :P
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Awatar użytkownika
madziula
Aktywny ✽✽✽
Posty: 626
Rejestracja: 07 cze 2006, 18:54
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wroclaw/Cork (Irl)
Kontakt:

Re: Żeglarstwo

Post autor: madziula » 26 sie 2007, 13:48

ja rowniez uwielbiam zeglowac! teraz spedzalam czwarte wakacje z zaglowkami. niedawno wrocilam z rejsu po Mazurach, a w przyszlym roku wreszcie wybieram sie na morze ;) pozdrawiam żeglarzy
kokodżambo i do przodu
podejrzenie choroby Crohna

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Żeglarstwo

Post autor: jaryszek » 27 sie 2007, 11:58

OOO na morze w jakis wiekszy rejs ? :wink:
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Awatar użytkownika
podblond
Początkujący ✽✽
Posty: 307
Rejestracja: 19 cze 2006, 21:50
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Żeglarstwo

Post autor: podblond » 27 sie 2007, 13:08

Ja uwielbiam żeglować!!! :devil2: Za 3 tygodnie czekają mnie regaty w klasie Puck 8)
Co do uprawnień, to na razie żeglarz jachtowy, ale w tym roku zamierzam to zmienić :D
Generalnie jeśli chodzi o większe żeglowanie, to byłam na sześciu, ponadtygodniowych rejsach pełnomorskich po Bałtyku i Śródziemnym (s/y Zawisza Czarny, s/y Pogoria i s/y Kpt. Głowacki).

Normalnie KOCHAM TEN SPORT!!! I chyba nie ma nic piękniejszego!!! :D
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Żeglarstwo

Post autor: jaryszek » 27 sie 2007, 17:43

Ech, piekna sprawa takie rejsy pełnomorskie <marzyciel> , kiedys na pewno poplyne w taki rejs jak bede mial wiekszy spokoj z jelitami . W ogole jak to znosza Wasze jelita ? Bo ja sie troche boje czegos takiego wlasnie przez CU ... :|
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Awatar użytkownika
madziula
Aktywny ✽✽✽
Posty: 626
Rejestracja: 07 cze 2006, 18:54
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wroclaw/Cork (Irl)
Kontakt:

Re: Żeglarstwo

Post autor: madziula » 27 sie 2007, 19:38

o jak fajnie, ze sa tez inni milosnicy zeglarstwa :) ja mysle w przyszlym roku o Baltyku, bede miala wyplywane godziny na morzu, to potem zaczne sie ubiegac o sternika.
a jesli chodzi o jelita... mysle, ze sam sport tu zlego nie czyni, ale chodzi bardziej o jedzenie, jakie sie spozywa na takich rejsach.... te wszystkie konserwy, sloiki itd. ale mam nadzieje, ze morze nie przerazi moich jelit ;)
kokodżambo i do przodu
podejrzenie choroby Crohna

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Żeglarstwo

Post autor: jaryszek » 27 sie 2007, 20:45

No ja mam tak ze jak plywam tak sobie kilka godzin , caly dzien to zapominam o jelitach calkowicie, ciekawe czy w rejsie tez by tak bylo ;)
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Awatar użytkownika
madziula
Aktywny ✽✽✽
Posty: 626
Rejestracja: 07 cze 2006, 18:54
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wroclaw/Cork (Irl)
Kontakt:

Re: Żeglarstwo

Post autor: madziula » 28 sie 2007, 12:05

dokladnie, mam to samo. zarowno w samochodzie jak i na zaglach, ale na lajbie to chyba najlepiej sie czuje ;)
kokodżambo i do przodu
podejrzenie choroby Crohna

Awatar użytkownika
podblond
Początkujący ✽✽
Posty: 307
Rejestracja: 19 cze 2006, 21:50
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Żeglarstwo

Post autor: podblond » 28 sie 2007, 15:39

Na rejs morski, to raczej płynie się czymś, gdzie są toalety (choć moi znajomi popłynęli na Bornholm Omegami ;)) W najgorszym wypadku cały czas siedzisz w miejscu odosobnionym :wink:
Dla mnie wogóle ciężkie było pływanie na łódkach z odkrytym kokpitem i to na regatach... Jak coś chytło, to mogłam kilka wyścigów stracić i wtedy nici z miejsc medalowych :( Często zapominam co mi jest w trakcie manewrów i poblem z głowy.
A na rejsach śródlądowych czy na jakichś pływanich po śródlądziu, gdzie daleko nam do brzegu, a potrzeba jest nader pilna, to przywiązujemy koło ratunkowe do knagi i razem z nim do wody :razz:
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...

Awatar użytkownika
madziula
Aktywny ✽✽✽
Posty: 626
Rejestracja: 07 cze 2006, 18:54
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wroclaw/Cork (Irl)
Kontakt:

Re: Żeglarstwo

Post autor: madziula » 28 sie 2007, 17:49

A na rejsach śródlądowych czy na jakichś pływanich po śródlądziu, gdzie daleko nam do brzegu, a potrzeba jest nader pilna, to przywiązujemy koło ratunkowe do knagi i razem z nim do wody :razz:
o tak :razz: moj kolega wyprobowal tego sposobu, gdy wzielo go po klopsach, wiec jest sprawdzony ;) ewentualnie, na kabinowkach, mozna nalac do wiadra troche wody, zejsc pod poklad, zrobic swoje i wylac zawartosc, tylko nie pod wiatr ;)
kokodżambo i do przodu
podejrzenie choroby Crohna

Awatar użytkownika
podblond
Początkujący ✽✽
Posty: 307
Rejestracja: 19 cze 2006, 21:50
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Żeglarstwo

Post autor: podblond » 29 sie 2007, 20:32

Albo do wybieraka się robi :D Czasami, na takich zatłoczonych akwenach jak Mikołajki, gdzie nie było kabiny, to zakładaliśmy jakąś płachtę (np. tropik od namiotu) na burty i przez bom od grota... Się chowam i robię co chcę właśnie do wybieraka albo czegoś podobnego :devil:
Potrzeba matką wynalazków :hyhy:
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Żeglarstwo

Post autor: jaryszek » 30 sie 2007, 09:37

he he , fajne patenty :P Ja jak kiedys plywalem na mazurach to nie bylo problwmy bo mielismy kabinowke i wiaderko :P
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Olgusia
Początkujący ✽✽
Posty: 228
Rejestracja: 07 sty 2007, 20:10
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Żeglarstwo

Post autor: Olgusia » 09 lis 2007, 20:27

Ja może za rok będę na kursie rzeglarstwa
Love of beauty is taste. The creation of beauty is art.

Zablokowany

Wróć do „Nasza Aktywność”