CU/CD a sport

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
zmijka87
Debiutant ✽
Posty: 9
Rejestracja: 03 sie 2006, 14:50
Choroba: CU
Lokalizacja: Kraków

CU/CD a sport

Post autor: zmijka87 » 08 sie 2006, 21:58

Chciałbym się dowiedzieć czy są jakieś przeciwskazania
do uprawiania różnego rodzaju sportów przez osoby chore
na jelita? Jakie jest wasze doświadczenie?
Pozdrawiam :roll:

Awatar użytkownika
podblond
Początkujący ✽✽
Posty: 307
Rejestracja: 19 cze 2006, 21:50
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: CU/CD a sport

Post autor: podblond » 08 sie 2006, 22:24

Ja odkąd odzyskałam jako tako siły robię prawie wszystko co przedtem. Pływam, żegluję, tańczę, stepuję, jeżdzę na rolkach, robię ćwiczenia siłowe, joga, stretching, itd... Wszystko... :wink: I nie po pół godziny- np. treningi tańca mam po pięć godzin...
Bez sportu nie istnieję :wink: a dodatkowo aktywność fizyczna pomaga mi zwalczyć mój wisielczy nastrój...
Jedyne co, to szybciej się męczę, ale nic dziwnego po 3 miesiącach gnicia w szpitalu i w domu...
Pytałam lekarzy czy nie ma jakichś przeciwskazań w moim przypadku... Powiedzieli, że nie :)
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...

Awatar użytkownika
Feniks
Aktywny ✽✽✽
Posty: 838
Rejestracja: 20 kwie 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: CU/CD a sport

Post autor: Feniks » 08 sie 2006, 22:51

Tak samo jak Podblond, staram się uprawiać sport w różnych, przeróżnych odmianach, niestety choroba pokrzyżowała mi wiele planów, ale kiedy tylko mogę to nadrabiam zaległości.
Z tym że, zamiast żeglowania preferuję latanie :wink:

nika
Początkujący ✽✽
Posty: 101
Rejestracja: 07 lut 2006, 18:21
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: fr.

Re: CU/CD a sport

Post autor: nika » 08 sie 2006, 23:05

Ja tez uprawiam sport, nie zegluje ani nie latam :wink:
Jest dobrze, tylko kiedy przychodzi zaostrzenie to niestety robie przerwe :smutny:
Zycie nie jest, ani gorsze, ani lepsze od naszych marzen, jest tylko zupelnie inne.
William Szekspir

zmijka87
Debiutant ✽
Posty: 9
Rejestracja: 03 sie 2006, 14:50
Choroba: CU
Lokalizacja: Kraków

Re: CU/CD a sport

Post autor: zmijka87 » 13 sie 2006, 23:30

To fajnie, że można się jakoś ruszać mając chore jelito :roll:
A chodzi ktoś z Was na siłownie ?
Jakie braliście preparaty na zwiększenie masy,
które Wam nie zaszkodziły (pytanie głownie do CU-daków :) )
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Pasiaczek
Debiutant ✽
Posty: 33
Rejestracja: 06 sie 2006, 15:30
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: CU/CD a sport

Post autor: Pasiaczek » 13 sie 2006, 23:37

Jeśli chodzi o siłownie to niema wiekszego problemu tylko oczywiscie nie można sie przeforsowywać bo chodiz o nasze leki ale ogulnie to jak najbardziej aha a jesli chodzi o preparaty to polecam nutridrinki maja praktycznie te sama porcie energetyczna co x-masy oraz dużo białka a niezawieraja zadnych śmieci jak kreatynina co dla nas jest szkodliwe
Wyleczony??
Nie raczej źle zdiagnozowany na począdku ;/

Wsyzscy lekarze zgodnie ??
Nie. Pół na Poł

I co Robić ??

To co sie chce . :)

Awatar użytkownika
Kevo
Debiutant ✽
Posty: 13
Rejestracja: 25 wrz 2005, 14:38
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Warszawa

Re: CU/CD a sport

Post autor: Kevo » 14 sie 2006, 09:08

Ja chodzę na siłownię 3 razy tygodniowo.
Jeśli chodzi o zwiekszenie masy to spróbuj kreatyny, ewnetualnie jakieś stacki kreatynowe, np. XPand.
To są środki bezpieczne, legalne i "najmocniejsze" jeśli chodzi o przybieranie na masie. Nie powinny też działać negatywnie na jelito.
Następne w kolejce są anaboliki, ale to już zupełnie inna bajka.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Kevo
Debiutant ✽
Posty: 13
Rejestracja: 25 wrz 2005, 14:38
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Warszawa

Re: CU/CD a sport

Post autor: Kevo » 14 sie 2006, 10:06

Ooo, sorki że trochę nie na temat w tym poście, ale dopiero teraz zauważyłem w podpisie Zenobiusa info dla mnie: "A czy Ty, Kevo, nalezysz juz do Towarzystwa J-elita? Nie?"

Czuję się zaszczycony takim wyróznieniem :wink: .
I rzeczywiście nie należę do towarzystwa J-elita i już mówię dlaczego. Otóż jestem rzadkim uczestnkiem tego forum, mimo iż choruję/chorowałem na CU ok. 7 lat.
Jak pewnie niektórym wiadomo jestem zwolennikiem diet low carbo, np. diety Kwaśniewskiego lub Lutza. Istnieją też diety ketogenne (np. Atkinsa, SKD, CKD) - których nie należy mylić z dietami low carbo - które w moim przekonaniu nie są najwłaściwsze dla ludzi.
Ponieważ jednak na stronie http://nzj.iimcb.gov.pl przeczytałem że tego typu diety moga być "zabójcze" nie mogę się z tym zupełnie zgodzić. Uważam że choroby typu NZJ sa wyleczalne właśnie przy pomocy diet low carbo. Potrzebne też są pewne indywidualne modyfikacje, o których pisałem np. tutaj: http://www.dobradieta.pl/forum/viewtopic.php?t=14314
Dzięki temu w zasadzie już zapomniałem o chorobie. I nie tylko ja.
Dlatego też nie widzę potrzeby uczestnictwa i angażowania się w działalność na rzecz nzj.

PS.
Nie będę też uczestniczył w dyskusji na temat "zabójczej" diety optymalnej z osobami, które jej nie wypróbowały na sobie samych. Jeśli ktoś chce robić mi tutaj wywody jakie to "zabójcze" to nie będę odpisywał. Powtarzam możemy tylko wtedy pogadać jeśli ktoś tego spróbował albo ma chęć spróbować. Wtedy służę poradą i wymianą poglądów, a mam już trochę doświadczeń z dietami typu low carbo.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: CU/CD a sport

Post autor: tom-as » 14 sie 2006, 10:16

Kevo pisze:ale dopiero teraz zauważyłem w podpisie Zenobiusa info dla mnie: "A czy Ty, Kevo, nalezysz juz do Towarzystwa J-elita? Nie?"
Po raz kolejny [ you ] zaatakowało :mrgreen:

Awatar użytkownika
Kevo
Debiutant ✽
Posty: 13
Rejestracja: 25 wrz 2005, 14:38
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Warszawa

Re: CU/CD a sport

Post autor: Kevo » 14 sie 2006, 10:34

Heh, teraz dopiero skumałem o co chodzi z tym podpisem i you. Ale ze mnie :glupek:

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: CU/CD a sport

Post autor: tom-as » 14 sie 2006, 10:36

Kevo pisze:Heh, teraz dopiero skumałem o co chodzi z tym podpisem i you. Ale ze mnie :glupek:
Nie Ty pierwszy... i nie ostatni :razz:

zmijka87
Debiutant ✽
Posty: 9
Rejestracja: 03 sie 2006, 14:50
Choroba: CU
Lokalizacja: Kraków

Re: CU/CD a sport

Post autor: zmijka87 » 15 sie 2006, 00:13

Pasiaczek i Kevo!
Dzięki za rady, spróbuje, zobaczymy.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
senior Martinez
Początkujący ✽✽
Posty: 146
Rejestracja: 24 mar 2006, 13:54
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: CU/CD a sport

Post autor: senior Martinez » 20 wrz 2006, 11:34

CześC, bardzo dawno nie wchodziłem na forum, a ten temat wpadł mi w oczy można by rzec :wink: jako pierwszy.Ja ze swojego doświadczenia wiem że fizyczny wysiłek nie wpływa specjalnie ujemnie na moje zdrowie, oczywiście nie mam tyle "krzepy" co przed chorobą, ale i tak wydaje mi się że jest nieżle, jedynie musiałem zrezygnować z jazdy kolarką co uwielbiałem robić( z powodu fatalnej pozycji w czasie jazdy), na rzecz roweru górskiego , na którym pozycja jest bardziej wygodna z punktu widzenia jelitek :wink: Pozdrawiam wszystkich--ROWER-POWER :wink:

Awatar użytkownika
madziula
Aktywny ✽✽✽
Posty: 626
Rejestracja: 07 cze 2006, 18:54
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wroclaw/Cork (Irl)
Kontakt:

Re: CU/CD a sport

Post autor: madziula » 20 wrz 2006, 20:04

nigdy nic mi nie było po sporcie- moglam spokojnie zeglowac, jezdzic na koniu, plywac na desce, jezdzic na rowerku itd. ale dzisiaj rano na w-fie mialysmy przez prawie 2 godz. bieganie (ponad 5 km) i strasznie sie mecze, w czasie biegania z reszta tez... co chwile jazda do kibelka, goraczka... mam nadzieje, ze to tylko jeden taki wybryk.
kokodżambo i do przodu
podejrzenie choroby Crohna

Sled
Początkujący ✽✽
Posty: 213
Rejestracja: 19 kwie 2004, 09:16
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: PL
Kontakt:

Re: CU/CD a sport

Post autor: Sled » 20 wrz 2006, 21:30

Musiałem zrezygnować z w-f na studiach. Udało mi się tylko przez jeden semestr na niego chodzić - zaczęły się mocne bóle brzucha i szybkie męczenie. Przez całą szkołę nie przepadałem za w-f, natomiast na studiach mi się spodobało.. ale niestety Leśniowski i Crohn mnie dopadli. Teraz w ramach tego, ze się stan poprawia staram się zwiększać aktywność fizyczną.
:::: The future is now...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Aktywność”