Strona 4 z 4

Re: Pytanie o dziedziczność, długość życia i leczenie za granicą

: 10 sty 2010, 15:05
autor: Agnieszka2
Nie obrazaj mnie, nie wiesz dlaczego jestem za granica i po raz kolejny podkreslam, ze nie napisalam ze wszedzie lepiej niz w Polsce. Temat zakonczylam, bo jestes bardzo bojowo nastawiona i wrecz nie dopuszczasz innych opinii niz Twoja. Nie musisz teraz w kazdym poscie do innych naigrywac sie z opinii jakiegos lekarza. Przerabiasz wszystko na Twoje i tyle.

Re: Pytanie o dziedziczność, długość życia i leczenie za granicą

: 10 sty 2010, 15:08
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: Pytanie o dziedziczność, długość życia i leczenie za granicą

: 10 sty 2010, 19:01
autor: CAMPARI34
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]


ja tam nie wiem jak w poland leczą tak nomen-omen

bo mi się zachorowało tu

ale jak w poland jestem to spoko nie narzekam też są mili i profesjonalni lekarze
nie ma co narzekać :!: :!:

Re: Pytanie o dziedziczność, długość życia i leczenie za granicą

: 10 sty 2010, 19:47
autor: Raysha
Misia, ja tam własnie nie popieram tak super zagranicy, bo mi powiedziano, że poziom medyczny tj. wiedzy dotyczącej choroby Crohna jest taki sam jak w Polsce i powiedzieli, żebym została tam gdzie jestem :D

Re: Pytanie o dziedziczność, długość życia i leczenie za granicą

: 10 sty 2010, 21:28
autor: Mamcia
I są takie same i nie są. Np biologicznego podtrzymującego w CD dopiero żeśmy się dobili. Programu dla CU nie ma.
Wiedza lekarzy na temat NZJ wzrasta, ale zarówno wśród 1 kontaktu jak i gastro zdarzają się przypadki świadczące o braku dokształcania się. Wiele przykładów mamy opisanych na forum.
Leki są lepiej dofinansowywane, ale pentasa w tabletkach to nadal ponad 80 zł, a budesonid jest na ryczałt od połowy grudnia.
Dochodzą kolejki, brak odpowiedniej refundacji preparatów żywieniowych, Xifaxan - nierefundowany.
Czyli ogólnie jest tak sobie. Nie znaczy to, że gdzie indziej jest idealnie.
Jest ogromna różnica między oceną systemu ochrony zdrowia, a oceną sposobów leczenia. To pierwsze jak wyżęj, to drugie - czasem trudno dostępne, czasem drogo, ale na normalnym poziomie.
Są dziedziny gdzie jesteśmy w czołówce europy i jest to kardiologia. Miałam z tym do czynienia w praktyce nie raz system działa - karetka, helikopter i błyskawiczna interwencja.
w innych dziedzinach jest kaszanka - np. onkologia.
Tu winnych można znaleźć wszędzie - w systemie kształcenia lekarzy; wśród pacjentów, którzy tak się boją badania profilaktycznego, że trafiają do lekarza za późno, lekceważą objawy, odmawiają terapii radykalnej; w niedofinansowaniu; a czasem w świadomym stosowaniu przestarzałych leków.
Czy to znaczy, że onkolodzy leczą źle, a szpitale to XIX wieczne zaścianki. Leczą według światowych standardów.

Re: Pytanie o dziedziczność, długość życia i leczenie za granicą

: 10 sty 2010, 21:57
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: Pytanie o dziedziczność, długość życia i leczenie za granicą

: 15 sty 2010, 16:00
autor: Avs
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

na pewno że polski system zdrowia jak i fnansow publicznych cierpi na lekki deficyt ale takze na zla organizacje, i ten system, zle ustawy, itp.

a problem niedozywienia zawsze bedzie, gdyz nawet jak beda pieniadze to sa osoby ktore nie moga ze wzgledu na chorobe jesc, albo nie beda po prostu chcialy

poprawiłam cytowanie

Re: Pytanie o dziedziczność, długość życia i leczenie za granicą

: 15 sty 2010, 16:13
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: Pytanie o dziedziczność, długość życia i leczenie za granicą

: 15 sty 2010, 16:26
autor: Avs
no no szczerze mowiac to nie dokonca czytalem :]
a moze to efekt znieczulenia ze nie wszystko do mnie dociera? :)

Re: Pytanie o dziedziczność, długość życia i leczenie za granicą

: 15 sty 2010, 20:11
autor: oknaret2
Moja córka ma teraz 19 lat zachorowała na crona w marcu 2008 r. mam jeszcze trzy córki są zdrowe.U córki lekarz po kolonoskopii i gastroskopii stwierdził kategorycznie -cron .Wynik histopatologiczny jednak nie potwierdził . nie wiem sama co o tym myśleć

Re: Pytanie o dziedziczność, długość życia i leczenie za granicą

: 15 sty 2010, 20:26
autor: Mamcia
|To zależy od całokształtu obrazu klinicznego.
Lekarz zobaczył w kolo i/lub gastroskopii typowy i postawił diagnozę co moglo się zdażyć
1 - pomylił się zmiany zapalne były - są na innym tle - i tego wam życzę.
2 - pobrał wycinek, ale tak chwycił szczypczykami, że trafił na miejsce zdrowe
3 - histopatolog nie zobaczył zmian, które były, albo np. nigdy nie miał z nimi do czynienia.
To ostatnie nie jest takie rzadkie, szczególnie u osób, które robiły specjalizację wiele tak temu.
Co do pozostałych córek to spokojnie.

Re: Pytanie o dziedziczność, długość życia i leczenie za granicą

: 15 sty 2010, 22:42
autor: monika.d
witam ja jestem tutaj nowa , sama mam chorą córke 19-miesięczną na CD i tez jest leczona w CZD-Warszawa chciałam tylko powiedzieć ze lekarze którzy tam są wiedza co robią i decyzje nie podejmuje jeden (prowadzący) lekarz ale wszyscy razem omawiają dany przypadek i decydują o leczeniu
my w listopadzie po kolonoskopi mielismy do wyboru operacje albo lek biologiczny HUMIRA w ramach testu i była to bardzo trudna decyzja bo u tak małych dzieci niebyła stosowana (zas lekarze wszyscy sie podpisali pod humira)
z mężem stwierdzilismy ze na operacje jest zawsze czas
obecnie jezdzimy co 2-tygodnie na podanie leku 4 dawka i niezapeszam jest ok
na pewno sie spotkalismy
ale do tematu

zaufaj lekarzą --tez pytalismy sie o leczenie za granicą Niemcy Austria
z biologicz.lekiem u małych dzieci nici np. Niemcy (tam sa prawnicy i blokują)
natomiast w Austrii jest lepszy dostęp do leku


ale leczenie i badania TAKIE SAME

Re: Pytanie o dziedziczność, długość życia i leczenie za granicą

: 16 sty 2010, 09:43
autor: Avs
tak lekko poza tematem :roll:
najlepiej jesli o opieke socjalna chodzi to jest w skandynawii.
nie dosc ze zaplaca za rehabilitacje dziecka z cu/cd, leki i jakas rente, to jeszcze rodzic jesli ma chore dziecko moze wziac "opiekuncze" i dostac taka kase ze spokojnie sie da za to wyzyc.
jesli sie nie myle to biologiczne leczenie dawane jest "od reki"