Krew czy buraki?

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Arabella
Debiutant ✽
Posty: 28
Rejestracja: 15 lut 2009, 11:25
Choroba: IBS
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: małe misteczko :)

Krew czy buraki?

Post autor: Arabella » 13 sie 2009, 19:16

Dzisiaj przeżyłam taki wstyd :cry: Całkiem niedawno wróciłam od dentysty. Dzisiaj mial mi coś znowu wiercić, a ja ze strachu w połowie drogi dostałam skrętów, ale myślę "No muszę iść, bo wszyscy dentyści na urlopie i ten też już od jutra". W poczekalni doleciałam do toalety i sruuu. Biegunka :cry: . Co gorsza, ja patrzę a tam wszystko intensywnie czerwone. Siadam z powrotem, ale nagle znowu czuję kręcenie i lece do kibelka, i znowu sruuu. Jakoś wytrzymałam 20 minut i po wyjściu wszystkie bóle zniknęła, jakby ich nie było. I się zastanawiam czy to była krew czy buraczki, które jadłam na obiad? Nie wiem czy buraki mogą dawać tak jasny kolor? :smutny:

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Krew czy buraki?

Post autor: kasinp » 13 sie 2009, 19:24

chyba nie odpowiemy ci na to pytanie jednoznacznie .....przykro mi

Awatar użytkownika
Arabella
Debiutant ✽
Posty: 28
Rejestracja: 15 lut 2009, 11:25
Choroba: IBS
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: małe misteczko :)

Re: Krew czy buraki?

Post autor: Arabella » 13 sie 2009, 20:01

Ale chociaż czy jest taka możliwość. W mojej mieścinie dostać się do lekarza to jest cud, a jeżeli nie pójdziesz prywatnie to jesteś traktowany, jak nikt :(

Awatar użytkownika
madziula
Aktywny ✽✽✽
Posty: 626
Rejestracja: 07 cze 2006, 18:54
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wroclaw/Cork (Irl)
Kontakt:

Re: Krew czy buraki?

Post autor: madziula » 13 sie 2009, 21:06

ja tez po burakach czesto mam czerwona kupke :) poczekaj moze pare dni i obserwuj, ale nie jedz burakow, zeby bylo wiarygodniej.
kokodżambo i do przodu
podejrzenie choroby Crohna

Awatar użytkownika
Arabella
Debiutant ✽
Posty: 28
Rejestracja: 15 lut 2009, 11:25
Choroba: IBS
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: małe misteczko :)

Re: Krew czy buraki?

Post autor: Arabella » 13 sie 2009, 21:55

Myślę, że mogło minąć ok. 3, 5 godz. Tyle, że zauważyłam, że gdy się wnerwię to wszystko w jelitach przelatuje w parę minut, np. gdy rano muszę iść do szkoły i zjem tylko połówkę kromki chleba, to już 15 minut po wyjściu mogę mieć biegunkę i bóle brzucha. I nie wiem czy to ta jedna kromka ją wywołała, czy może kolacja rano się upłynniła. Ale dzisiaj pierwszy raz zobaczyłam takie coś czerwone i się wystraszyłam. Całe szczęście, że wysiedziałam jakoś u tego dentysty :oops:

Awatar użytkownika
andzka
Początkujący ✽✽
Posty: 485
Rejestracja: 21 lut 2009, 07:47
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Stargard Szcz.
Kontakt:

Re: Krew czy buraki?

Post autor: andzka » 14 sie 2009, 10:06

Chyba jedyny sposób to obserwować kilka dni i nie jeść w tym czasie buraczków :)
Salofalk-wlewki, Asamax 500 - 3x2, remisja :)

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: Krew czy buraki?

Post autor: CzarnaMamba » 14 sie 2009, 14:22

Arabella pisze:Tyle, że zauważyłam, że gdy się wnerwię to wszystko w jelitach przelatuje w parę minut
Wspolczuje Ci, bo mam to samo, lekki stres i sruuu wszystko, flaki szaleja, przy tym bardzo boli, no i stolec z krwia, oczywiscie jak sie solidnie wnerwie lub zestresuje-to raczej z krwia. Dziwne, ze w Twoim przypadku te "buraki" na stolcu mialy zywy i intensywny czerwony kolor. Ja po burakach mam lekko ciemniejszy, ale ze
Arabella pisze:wszystko intensywnie czerwone
:dobani:

No i tak jak andzka napisala, obserwuj :) i nie jedz buraczkow
Obrazek

Awatar użytkownika
Arabella
Debiutant ✽
Posty: 28
Rejestracja: 15 lut 2009, 11:25
Choroba: IBS
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: małe misteczko :)

Re: Krew czy buraki?

Post autor: Arabella » 14 sie 2009, 22:44

Dziękuje Wam :)
Chyba były to jednak buraki, b biegukę nadal mam, ale już nic czerwonego. Najgorsze jest to, że pani doktor na moje IBS kazała pić melisę, brać magnez i się nie stresować, a to przestaje skutkować. Czy są jakiekolwiek leki na tą przypadłosć?

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: Krew czy buraki?

Post autor: CzarnaMamba » 14 sie 2009, 22:55

Arabella, leki uspokajające, najlepiej homeopatyczne :)
Obrazek

Awatar użytkownika
anulka089
Początkujący ✽✽
Posty: 275
Rejestracja: 15 maja 2009, 15:16
Choroba: nie ustalono
województwo: śląskie
Lokalizacja: Cze-wa
Kontakt:

Re: Krew czy buraki?

Post autor: anulka089 » 15 sie 2009, 07:31

to były buraki , też tak mam ze w tym samym dniu co zjem np na obiad to wieczorme mnie goni , a bywa tak ze chce sie załatwić ale nie moge bo dobzre nie pogryzłam(pewnie dlatego ze mam z odbytnica problem)to jest najgorsze musze sie tak nastrajać ,czasem to az mi tak nieodbrze ze czuje ze zaraz zwymiotuje :cry: okropne

ESka

Re: Krew czy buraki?

Post autor: ESka » 15 sie 2009, 09:53

Kiedyś leczono mnie na ibs o ile dobrze pamiętam podawali mi takie leki jak Duspatalin Retard, Debridat, Meteospasmyl i pramolan na uspokojenie (po którym prawie cały dzień spałam :/). Nie wspominam miło tego okresu. Mi te leki nie pomogły ponieważ okazało się, że w moim przypadku to nie jest ibs, ale możliwe, że komuś kto ma ibs pomagają te lekarstwa. Dla mnie najlepszy z nich był Meteospasmyl on przynajmniej troszkę mi pomagał. Może zapytaj lekarza, czy są jakieś leki które mogą pomóc trochę złagodzić objawy.

Magda2313
Początkujący ✽✽
Posty: 76
Rejestracja: 11 gru 2008, 16:10
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: oklice Będzina
Kontakt:

Re: Krew czy buraki?

Post autor: Magda2313 » 15 sie 2009, 11:33

Po buraczkach stolec jest czerwonawy prawie zawsze...ja kiedyś się przestraszyłam, bo miałam czerwony mocz...to ponoć znaczy, że się ma dziurawe jelitka...no ale w sumie tylko raz mi się tak zdarzyło...

Kurde widziałam jakąś broszurkę na szpitalnym korytarzu i w niej fajnie było napisane o IBS, ale niestety ktoś zabrał ;/ ;/

Awatar użytkownika
anulka089
Początkujący ✽✽
Posty: 275
Rejestracja: 15 maja 2009, 15:16
Choroba: nie ustalono
województwo: śląskie
Lokalizacja: Cze-wa
Kontakt:

Re: Krew czy buraki?

Post autor: anulka089 » 15 sie 2009, 18:06

pamietam ze mocz tez mialam keidyś taki buraczkowy :razz: jak sie nie załatwie w ten sam dfzien co zjem buraki to w następny dzień jak sie załątwie to kolor stolca jest cafarbiony - ciemny bordowy

Awatar użytkownika
Arabella
Debiutant ✽
Posty: 28
Rejestracja: 15 lut 2009, 11:25
Choroba: IBS
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: małe misteczko :)

Re: Krew czy buraki?

Post autor: Arabella » 15 sie 2009, 21:13

Dzisiaj mam już zaparcie, więc sprawdza się przysłowie, że kobieta zmienną jest :razz:
Chyba stoperan mnie do tego doprowadzić, ale cóż. Anulka089 fajny avatarek (czarodziejka z Jowisza?) :D

Magda2313
Początkujący ✽✽
Posty: 76
Rejestracja: 11 gru 2008, 16:10
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: oklice Będzina
Kontakt:

Re: Krew czy buraki?

Post autor: Magda2313 » 15 sie 2009, 21:33

Najwidoczniej się zestresowałaś... :smutny:

A ja wczoraj zjadłam buraczki na obiad i dzisiaj kupka bordowa...i nawet pachniała buraczkami :oops:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”