Nocne wizyty w WC

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
kasiaz
Początkujący ✽✽
Posty: 115
Rejestracja: 02 paź 2006, 11:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: kasiaz » 16 wrz 2008, 22:10

po nocnej wizycie w wc wiem że zbliża sie zaostrzenie u Kacpra - u nas to zły znak

pa

Awatar użytkownika
Katze
Początkujący ✽✽
Posty: 132
Rejestracja: 23 lis 2008, 19:55
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Katze » 08 sty 2009, 11:24

Ja jestem dopiero w trakcie diagnozy,czekam na kolonoskopię... Był spokój a teraz znowu od kilku dni latam po nocy do wc,mam biegunkę, "bobruje" mi w brzuchu-on żyje własnym życiem :( Chodzę chuda,blada i niewyspania. Ale mam inne pytanie. Do tej pory było ok,a po dzisiejszej eskapadzie ubikacyjnej boli mnie..."pupa" troszkę w środku,troszkę u "wyjścia". Czy to zwykłe podrażnienie czy coś poważniejszego się szykuje? W tej chwili niestety nie mam jak iść do lekarza,więc pytam Was. :oops:

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Natalka » 08 sty 2009, 15:24

Myślę, że to może być podrażnienie od biegunki, może znajdziesz jakieś informacje w tych wątkach
viewtopic.php?t=5076&highlight=b%F3l+odbytu
viewtopic.php?t=3532&highlight=b%F3l+odbytu
miałam podobne objawy, u mnie długotrwała i silna biegunka doprowadziła do hemoroidów, ale nie znaczy to że u Ciebie tak będzie.
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Olimpijka

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Olimpijka » 08 sty 2009, 15:46

miałam podobne objawy, u mnie długotrwała i silna biegunka doprowadziła do hemoroidów, ale nie znaczy to że u Ciebie tak będzie.
U mnie tez i do szczeliny :evil:
Do dzis mnie boli i szczypie czasem, mimo, ze nie mam biegunek juz.

Sidorka
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 16 lut 2009, 22:16
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Sidorka » 20 lut 2009, 14:42

niunia pisze:chodziłam co 1-2 godz, a jeśli np po przyjściu z wc położyłam się inaczej niż na plecach to szłam po kilku minutach
ja miałam tak samo. Czasem nei wychodziłam z toalety całą noc a wszystko mnie juz tak bolało, ze nawet spac mi sie nie chciało. Wstawiam sobie wtedy do wc stojak z gazetami :roll: :lol: myśle nad tv :lol: ale poważnie to pomagało mi kiedy miałam wyższą poduszkę i leżałam na plecach w pozycji półsiedzącej jakby.Udawało sie przespac do 2h... :jupi:
Ola;Brałam:asamax,salofalk,pentasa,aza,imuran,wlewki z hydrokortyzonem,metypred,enkorton i wiele wiele innych pomocniczych

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: ewkunia » 23 lut 2009, 20:42

Ja w swoim życiu z 2 wycieczki nocne do wc miałam. oby nie więcej. amen;p
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: obyty.z.cu » 23 lut 2009, 20:55

ewkunia pisze:Ja w swoim życiu z 2 wycieczki nocne do wc miałam
hmm..
ostatnio poprosilem kolege syna, by mi w domu zainstalowal router,teraz moge miec laptopa nawet w wc :lamer:
niby zart, ale, czasem jest tak,ze niewarto sie nawet klasc by znow wstawac.
Pisze to, by uswiadomic, ze taki stan to tez pewien etap naszej choroby.
Kto to akceptuje mniej sie denerwuje.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
barney
Początkujący ✽✽
Posty: 144
Rejestracja: 16 lut 2009, 14:29
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: ****
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: barney » 23 lut 2009, 21:15

Z biegunkami mam spokój,już 2 lata,po ostrej fazie crochna,jestem szczęśliwym posiadaczem ileostomii,czuwanie nocne i niewyspanie,to nadal moja domena-dobrze jest obudzić się w czystej pościeli.
Bertrand Russell

Badania w dziedzinie medycyny dokonały tak olbrzymiego postępu, że dziś – praktycznie biorąc – nikt już nie jest zdrowy.

Awatar użytkownika
Katze
Początkujący ✽✽
Posty: 132
Rejestracja: 23 lis 2008, 19:55
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Katze » 19 kwie 2009, 14:26

A ja wczoraj zjadłam maleńki kawałek urodzinowego tortu siostry i..noc w kibelku. Czyżby on zaszkodził? A może stres? Miałam męczący dzień.Chwilowo biegunka mi przeszła,ale burczy w brzuchu,przelewa się i..boli prawa strona.Ał..Jak biegunka wróci to chyba Nifuroksazyd,a jak ból nie przejdzie to Nospa 80.Ehhh:(

Awatar użytkownika
barney
Początkujący ✽✽
Posty: 144
Rejestracja: 16 lut 2009, 14:29
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: ****
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: barney » 22 kwie 2009, 20:45

Dla mnie pobudkę w nocy,robi chyba podświadomość :neutral: Budzę się każdej nocy,o 2 lub 3 nad ranem.Obowiązek wypróżnienia torby stomijnej,żeby dotrwać do rana. :wc: Najgorsze jest to,że potem nie można zasnąć. :mrgreen: Biorę więc książkę i sobie poczytam.Średnia krajowa czytelnictwa rośnie,nie ma tego złego,coby na dobre nie wyszło. :lol:

Awatar użytkownika
Iuppiter
Debiutant ✽
Posty: 45
Rejestracja: 06 sty 2008, 11:23
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Iuppiter » 23 kwie 2009, 09:14

Ja mam tak - jak mnie coś obudzi w nocy to tak jakby moje jelita się też budziły mam skurcz i muszę do kibelka szybciutko, jak się nie obudzę to dopiero rano ok. 6.00, chyba że przesadze z jakimś jedzonkiem to nocne wychodzenie gwarantowane. :wink:

Awatar użytkownika
Blue
Początkujący ✽✽
Posty: 188
Rejestracja: 14 gru 2005, 09:28
Choroba: CU u partnera
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Już nie Poznań

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: Blue » 24 kwie 2009, 09:35

Iuppiter pisze:Ja mam tak - jak mnie coś obudzi w nocy to tak jakby moje jelita się też budziły mam skurcz i muszę do kibelka szybciutko
To chyba tak właśnie jest, śpiąc snem sprawiedliwego nic się nie dzieje, w momencie przebudzenia / wiercenia organizm się budzi i trzeba wyjść - u nas tak to wygląda.
Pozdrawiam :grin:
*** myśl pozytywnie *** myśl pozytywnie ***

Awatar użytkownika
naomi
Początkujący ✽✽
Posty: 95
Rejestracja: 11 lut 2009, 22:42
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Nocne wizyty w WC

Post autor: naomi » 25 kwie 2009, 21:49

hm. w moim przypadku to jest tak, że w zaostrzeniu wybudzały mnie skurcze jelita, na dobiegnięcie do wc miałam bardzo krótki czas:> a jeszcze na początku choroby, przed zaostrzeniem to mogłam się przebudzić np z powodu głośno chrapiącego sąsiada i dopiero po chwili czułam jak mi się powoli zachciewa ;p czyli najpierw budziłam się ja a potem moje jelito:P
ogórki w occie potrafią oCUcić CU...
_____________________________
http://www.youtube.com/watch?v=1HpfSVL1tp4

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”