wyjazdy , podróze...

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Kiarah
Początkujący ✽✽
Posty: 108
Rejestracja: 04 sty 2006, 12:19
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

wyjazdy , podróze...

Post autor: Kiarah » 01 maja 2006, 22:13

To co ja przezywam przed kazdym wyjazdem gdziekolwiek to jest poprostu koszmar... nie jem juz przynajmniej 12h nic wcześniej, a przed samym wyjściem obowiązkowo jakiś lek przeciw... wiadomo czemu. Jak to jest u was, jak sobie z tym radzicie moze jakieś sposoby na mniej stresowe podróze lub przynajmniej jakieś wskazówki ??

Misia

Re: wyjazdy , podróze...

Post autor: Misia » 01 maja 2006, 22:17

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1162
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: wyjazdy , podróze...

Post autor: Tomy » 02 maja 2006, 00:09

Też przeżywałem ten koszmar. Tym bardziej że częsta podróż była jednym z elementów mojej pracy.

Niezbędnik każdego koliciarza i crohnowca o którym pisze Misia to podstawa.

Leki przeciwbiegunkowe typu Loperamid dzień przed i w dniu wyjazdu też w pewnym stopniu pomagały.

Ścisła dieta nie goniąca i nie wzdymająca na co najmniej dzień wcześniej - bardzo ważna.

Nie jedzenie 12 godzin przed podróżą – to nieporozumienie :!: Fizjologicznie to niewiele może dać i logiczne też to nie jest. Głód powoduje stres a stres goni do klopika. Cały układ pokarmowy (nie tylko jelita) nie ma się czym zajmować i dopiero zaczyna wariować, bo zakłóca się jego normalną pracę (ja się tu mądrzę, ale sam na początku tak robiłem i to zupełnie nie skutkowało :oops: ). Skuteczne byłoby dopiero takie działanie jak przygotowanie do kolonoskopii (1,5 dnia głodówki i fortransik), ale to by była już przesada. Czyli jeść normalnie, skromnie, małymi porcjami i broń Boże nie z dworcowych lub podobnych budek.

Jeżeli jest to częsta podróż na tej samej trasie to można ją opracować po względem dostępności WC (to działa uspokajająco).

Nie wsiadać do autobusów, ani innej komunikacji zbiorowej bez WC (zamknięty obszar powoduje samonakręcanie się).

Jeżeli podróżuje się pociągiem, to warto zainwestować w I klasę (kibelki w lepszym standardzie).

Jeżeli działają na Ciebie uspokajacze typu Afobam lub Xanax to można to wypróbować, ale wcześniej.

Mądrale jeszcze mówią „Nie denerwować się”, „Nie myśleć o tym” – ale to się tak tylko łatwo mówi. :mrgreen:

Życzę powodzenia
Tomcio :D

Awatar użytkownika
kreska29
Początkujący ✽✽
Posty: 54
Rejestracja: 18 lis 2005, 14:31
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: wyjazdy , podróze...

Post autor: kreska29 » 02 maja 2006, 13:51

Ja często podróżuję pociagami Intercity na trasie Wrocław - Warszawa...i czasami mam wrażenie że ludzie dziwnie na mnie zerkają gdy tak biegam do toalety....ale takie jest nasze codzienne życie...Gdybym miała przemieszczać się czyms co utrudnia a wręcz uniemożliwia toaletę to........dopiero miałabym stres...kasia

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1162
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: wyjazdy , podróze...

Post autor: Tomy » 02 maja 2006, 16:29

Nooo Magdalene - to tylko pogratulować nieustającej remisji :D

U mnie też idzie na lepsze... tfu tfu... puk puk :D :mrgreen:

Awatar użytkownika
Kiarah
Początkujący ✽✽
Posty: 108
Rejestracja: 04 sty 2006, 12:19
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: wyjazdy , podróze...

Post autor: Kiarah » 03 maja 2006, 11:19

Ja to i tak sie denerwuje, nie lubie wogóle podrózować. Ostatnio jednak dość czesto coś wypada i nie ma sił, trzeba sie zebrać w sobie i coś tak pokombinować co by sie i nie denerwować i nie myśleć ciągle o tym ze zaraz moze bede musiała gdzieś stawać i szukać kibelka (ciezko tak o tym nie myśleć, i praktycznie nie udaje mi sie to NIGDY) Ja jednak z tym nie jedzieniem przynajmniej 12h przed nie przesadzam, na mnie to raczej działa. Potem tylko przed wyjściem kilka wegielków i pomaga mi to przetrwać podróż.

Awatar użytkownika
kasia88
Aktywny ✽✽✽
Posty: 602
Rejestracja: 16 mar 2006, 22:07
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: wyjazdy , podróze...

Post autor: kasia88 » 04 maja 2006, 21:45

w moim przewodzie niespodzianki funduje mi tylko "góra", o kibelku brzuszek informuje mnie przeważnie wcześniej :) taki fajny mam :lol:
Ja podrozuje najczesciej samochodem z rodzina wiec z zatrzymywaniem sie nie ma zadnych problemow
"Kobieta nie słowami mówi prawdę, lecz ciałem."

Szaraja
Specjalista ds. Porad Prawnych
Posty: 1574
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:48
Choroba: CD u dziecka
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Łańcut
Kontakt:

Re: wyjazdy , podróze...

Post autor: Szaraja » 04 maja 2006, 22:53

Kasia, masz rację ,samochcodem, to trochę co innego, kiedys mieliśmy przyczepę kempingową z full wypasem ( ubikacja ), to było jeszcze lepsze. Gorzej, gdy trzeba było się zatrzymać szybko w centrum miasta, bo w korku, mieliśmy rozpracowane.
Szaraja
Chwała tym którzy stworzyli to forum. a dla wszystkich którzy piszą wielkie dzięki

nika
Początkujący ✽✽
Posty: 101
Rejestracja: 07 lut 2006, 18:21
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: fr.

Re: wyjazdy , podróze...

Post autor: nika » 18 lip 2006, 23:32

Ja na podroz kupuje zupki dla dzieci :oops:
do tego woda i wafle ryzowe
Zestaw troche moze i dziwny ale dziala, staram sie robic przystanki po drodze hm....w wiadomym celu :wc:
Wlasnie wrocilam z Polski, jechalam spokojnie 2 dni, zwiedzajac przydrozne miejsca odosobnienia :oops:
Zycie nie jest, ani gorsze, ani lepsze od naszych marzen, jest tylko zupelnie inne.
William Szekspir

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: wyjazdy , podróze...

Post autor: manka » 21 lip 2006, 19:27

naszczescie z podroza nie mam mroblemow za to troche odchorowalam to co jadlam na "wczasach" ;) ale bylo tam sporo "smieci" wiec to sukces ze moje flaczki odezwaly sie tylko troche :)
RAZ JEST DOBRZE RAZ JEST ŹLE ALE ZAWSZE JEST JAKOŚ ;)

milkusia11
Początkujący ✽✽
Posty: 164
Rejestracja: 31 sty 2007, 07:59
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: legnica
Kontakt:

Re: wyjazdy , podróze...

Post autor: milkusia11 » 01 lut 2007, 08:07

mi podróże tez zle robia a raczej chyba zmiana klimatu i wody,latam ciagle do kibla i czuje sie okropnie!
Milkusia11

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: wyjazdy , podróze...

Post autor: Alishia » 02 lut 2007, 12:21

Naszczęście nie mam wielkich problemów tego typu,ale gdziekolwiek wyjeżdżam zawsze pod ręką mam leki.Najbardziej boję się wyjazdów zagranicznych,gdzie nie wiadomo jak z opieką medyczną.Najbardziej jestem spokojna,gdy wyjeżdżam gdzieś z ojcem,który jest lekarzem.Na ostatnich wakacjach podczas wyjazdu zrobił mi się ropień ponownie i gdyby nie interwencja ojca mogło by się to skończyć pobytem w szpitalu w obcym mieście.A tak miałam obok rodzinnego lekarza;)i jedynym bólem było nacinanie ropnia bez znieczulenia:/
Od paru lat mam remisję,więc o jelita podczas wyjazdów nie boję sie tak bardzo jak własnie o ropnie,które odnawiają sie w szybkim tempie:/

Awatar użytkownika
wjt2004
Początkujący ✽✽
Posty: 93
Rejestracja: 04 paź 2006, 23:27
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: wyjazdy , podróze...

Post autor: wjt2004 » 17 lut 2007, 14:40

Kiarah - wklejam temat z forum, ktory sam zalozylem :roll: (jetem z tego dumny) :
http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.ph ... sc&start=0

Tutaj ludzie wydaja sie pisac duzo pozytywniehj o podrozach - mysle ze warto poczytac.Pozdrowionka
Świat zna odpowiedzi na wszystkie pytania. Problemem jest tylko to, że my nie znamy pytań.

Awatar użytkownika
dariah4
Aktywny ✽✽✽
Posty: 634
Rejestracja: 27 gru 2010, 10:38
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: wyjazdy , podróze...

Post autor: dariah4 » 18 lip 2012, 23:33

Ja ogólnie nie miałam problemu z podróżami, bo zawsze z rodzinką samochodem więc można było się zatrzymać kiedy tylko chciałam (wszyscy się musieli do mnie dopasowywać :razz:), ale teraz zgodziłam się na wyjazd z koleżankami w góry. Od nas podróż pociągiem będzie trwała jakieś 12 godzin i chyba nie przemyślałam do końca tego swojego wyjazdu. Teraz boję się co będzie, bo nie wiem jak się będę czuła, no i tyle godzin w pociągu... :cry:
Leki: Asamax 500 4x2

" [...] twoje blizny są twoją siłą."
Paul Coelho

Awatar użytkownika
dariah4
Aktywny ✽✽✽
Posty: 634
Rejestracja: 27 gru 2010, 10:38
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: wyjazdy , podróze...

Post autor: dariah4 » 19 lip 2012, 08:44

No właśnie tego też się boję, że będę potrzebowała toalety a jej nie znajdę. Zastanawiam się jednak nad zrezygnowaniem z tego wyjazdu bo tak czy tak to trochę dla mnie stresujące.
Leki: Asamax 500 4x2

" [...] twoje blizny są twoją siłą."
Paul Coelho

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”