Plany Długodystansowe

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
kellygrzyb3
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 18 maja 2021, 07:45
Choroba: CU
województwo: podkarpackie

Plany Długodystansowe

Post autor: kellygrzyb3 » 18 maja 2021, 08:50

Witam. Mam na imie Michał i mam 28lat. Od 4 lat choruje na CU. Dwa lata temu miałem poważne zaostrzenie, otarłem się nawet o opracje ale leczenie biologiczne wprowadziło mnie w stan remisji i od tamtej pory czuje się ok. Wypróznienie jedno na 24h oraz brak bólów :razz:
Ogolnie zaostrzenie było przez moją winę po diagnozie odstawiłem leki, poprostu sie skonczyly a nie poszedlem do gastro po następną receptę bo już poczułem się lepiej. Nie wiedziałem nic o NZJ i że to taka poważna choroba, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Po cięzkich przeżyciach wziąłem się za siebie. Mam dobrą pracę, zero używek no i najważniejsze żona jest w CIĄŻY :roll: choć jak myśle że dzidziuś może genetycznie odziedziczyć te chorobę to aż mnie skręca.

Nawiązując do pytania. Zaczynamy budowę domu, jak się zapatrujecie na długo terminowe zobowiązania z tą chorobą? Chodzi o kredyt? 200-250tys na 20lat? Czy wy macie kredyty? Czy jeśli w przyszłości musiałbym mieć stomie to jak z zarobkami? Znajdę dobrze płatną prace? Nie chcę zostawiać żone z dzieckiem z zobowiązaniami i bezużytecznym mężem. Bardzo proszę o podzielenie się opinami i wlasnym doświadczeniem. Dziekuję i życzę zdrówka.

romek
Początkujący ✽✽
Posty: 305
Rejestracja: 28 sie 2018, 15:51
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
miasto: warszawa

Re: Plany Długodystansowe

Post autor: romek » 18 maja 2021, 12:04

Choroba może trochę utrudniać nam życie, ale go nie uniemożliwia. Żyj normalnie (no może trochę uważaj z dietą) i nie myśl o tym, że możesz mieć kiedyś operację, stomię itp. Czy jak wsiadasz do samochodu, to myślisz o tym, że możesz się zwypadkować i co wtedy będzie z wziętym kredytem? Oczywiście, że NIE. Bierz kredyt, buduj dom i myśl pozytywnie. Masz przed sobą całe życie :roll: Good luck

kellygrzyb3
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 18 maja 2021, 07:45
Choroba: CU
województwo: podkarpackie

Re: Plany Długodystansowe

Post autor: kellygrzyb3 » 18 maja 2021, 13:57

Dzieki, takich słów mi brakowało :) Wiem że choroba nie powinna nam całkiem przysłonić życia i trzeba walczyć, ale też nie chciałbym żeby przez moją nieroztropność cierpiały w przyszłości moi bliscy. Wydaje mi się że nabawiłem się czegoś w stylu "zespołu stresu pourazowego". Ostatnio zaostrzenie było bardzo silne 10 w skali mayo. po 20 nawet 30 razy w kibelku, krew, słaby byłem słaniałem sie po szpitalnych korytarzach miałem przetaczaną krew itd no ale jak czytam to chyba nie jako jedyny na tym forum :D teraz jak mam podjąc jakąs decyzje lub pogoni mnie do łazienki po trefnym jedzeniu to właśnie pojawa się ciągle lęk i przypominają sie wizyty w szpitalu. No, ale walczę z tym razem z panią psycholog. :)

kellygrzyb3
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 18 maja 2021, 07:45
Choroba: CU
województwo: podkarpackie

Re: Plany Długodystansowe

Post autor: kellygrzyb3 » 28 maja 2021, 16:35

Móglby ktoś jeszcze wypowiedzieć się w tej kwestii, najlepiej ktos co od wielu lat choruje na Cu. Dziękuje za wszystkie opinie :wink:

Dorota1973
Początkujący ✽✽
Posty: 208
Rejestracja: 05 lut 2019, 20:55
Choroba: CD u dziecka
województwo: warmińsko-mazurskie
miasto: Kętrzyn

Re: Plany Długodystansowe

Post autor: Dorota1973 » 28 maja 2021, 18:21

Mój syn choruje na CD. Ma 17 lat. O chorobie wiemy od 2 lat. Jest u progu dorosłości. Wszystko przed nim. Często zadaję sobie pytania z podobnym stylu. Nie wpisuje się zatem w Twoje pytanie. Dołączam natomiast do Twoich dylematów.
O chorobie nie rozmawiamy. Wojtek się jakoś przy próbie rozmowy irytuje. A ja szanuję jego zachowania z takich sytuacjach.
Jako matka jestem pełna nadziei że przecież medycyna postępuje i dane mu będzie żyć w długiej remisji. Czasami przychodzi mi do głowy że ta diagnoza to pomyłka.
Wszystkim Wam życzę siły. Zresztą i tak jesteście niesamowicie silni.

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”