Początki z CU.

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Początki z CU.

Post autor: Jacekx » 20 lis 2014, 23:32

CuDadatni to chyba głowa Ci szaleje .....

Nie ma 100% pewności czy DZIECKO pary X i Y urodzi się zdrowe.
Jest tylko prawdopodobieństwo.
Dlaczego swoją Żonę czy Towarzyszkę życia chcesz unieszczęśliwić
i pozbawić możliwości pojawienia się waszego dziecka na świecie?

Wybaczcie zakrawa to na takie spojrzenie - bo moje dziecko musi być piękne, genialne , uzdolnione może jeszcze blondyn i blondynka czyli ideał ......

Czy choroby NZJ to koniec świata ?
Ja przynajmniej żyję z nimi o ile można pełną piersią ...... :slonce:

i jeśli miałbym taką hipotetyczną sytuację, że moja żona chciałaby mieć dziecko ze mną to mimo, że wiem na co choruję to bym zaryzykował ...... kocham dzieciaki :baby:
Ostatnio zmieniony 26 lis 2014, 14:48 przez Jacekx, łącznie zmieniany 1 raz.

CUdodatni
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 12 paź 2014, 18:14
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: montevideo

Re: Początki z CU.

Post autor: CUdodatni » 21 lis 2014, 16:14

Ja nie czuje się z tego powodu nieszczęśliwy - to raczej otoczenie ma jakiś dyskomfort słysząc, że my nie chcemy - a propo, moja żona też nie jest zwolenniczką posiadania dziecka.
Nie chodzi o ideał... no ale są różne spojrzenia. Wiele jest par bezdzietnych i raczej w większości nie ma porozumienia między dzietnymi, a niedzietnymi. Dzieciaci myślą, że nie mając dzieci jest się nieszczęśliwym co znowu mnie zadziwia :)

W naszym przypadku złączyły się dwa powody i nie wiem, który odgrywa ważniejszą rolę...
aby do przodu... byle nie w WC

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Początki z CU.

Post autor: Jacekx » 21 lis 2014, 22:52

Sorry Cudodatni nie obraź się ...... a nie wygląda to trochę u Was na egoizm.

Będąc sami nie musicie zapominać o sobie dla dzieciaków :baby:

Bo dzieciaki np. dla mnie są najważniejsze i może jestem :glupek: ale ja tak mam.

Gdy czuję się im potrzebny to nie myślę wtedy o swojej chorobie :tulam:

Takie zaś zapomnienie w chorobach autoagresji o sobie może być terapeutyczne

:wink:


Pozdrawiam

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7786
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Początki z CU.

Post autor: obyty.z.cu » 21 lis 2014, 23:07

CUdodatni pisze:Dzieciaci myślą, że nie mając dzieci jest się nieszczęśliwym co znowu mnie zadziwia
coś w tym jest ...
Każdy ma swój punkt widzenia,tyle,że z wiekiem widzi się to chyba ostrzej.
Swoją drogą,człowiek w takich dyskusjach dowiaduje się o sobie,że wbrew temu co się myśli,to jednak nasza tolerancja dla innego myślenia jest jednak mała.
Dobrze że potrafi się przyjąć inny punkt widzenia do wiadomości,choć ze zrozumieniem już kiepsko.
Pewno dlatego chcemy udawadniać swoje racje,a przecież każdy ma swoje powody.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

CUdodatni
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 12 paź 2014, 18:14
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: montevideo

Re: Początki z CU.

Post autor: CUdodatni » 25 lis 2014, 10:57

Jacekx pisze:Sorry Cudodatni nie obraź się ...... a nie wygląda to trochę u Was na egoizm.
chyba nie czytałeś tego wątku od początku, bo pisałem co jest najważniejsze na I miejscu.
Tak przy okazji, to posiadanie dzieci to jakiś przymus aby zarzucać egoizm tym co ich nie chcą wytykając, że nie MUSZĄ robić dokładnie tego samego co oni?

Ty też się nie obraź, ale takie postawy najlepiej opisał obyty tutaj:
obyty.z.cu pisze: Swoją drogą,człowiek w takich dyskusjach dowiaduje się o sobie,że wbrew temu co się myśli,to jednak nasza tolerancja dla innego myślenia jest jednak mała.
aby do przodu... byle nie w WC

CUdodatni
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 12 paź 2014, 18:14
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: montevideo

Re: Początki z CU.

Post autor: CUdodatni » 25 lis 2014, 10:59

zdublował sie post
aby do przodu... byle nie w WC

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Początki z CU.

Post autor: Jacekx » 25 lis 2014, 22:22

Cudodatni ...... Gdzie ja napisałem, że jest to egoizm :?:

Ja tylko stwierdziłem, że takie argumenty mogą sugerować egoizm

bo zdrowe dziecko to obowiązek, cięka praca w dzień i w nocy

a co dopiero gdy dziecko może być niepełnosprawne :cry:

Czasami łatwiej nie mieć dzieci
:cry:

Nikt jednak nie wymaga byście byli bohaterami ......
bo jeśli mieć dzieci to tylko te chciane :idea:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7786
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Początki z CU.

Post autor: obyty.z.cu » 25 lis 2014, 23:28

Jacekx pisze:bo jeśli mieć dzieci to tylko te chciane
a czemu ?
te nie chciane sa też bardzo kochane :wink: :lol:
a ile szczęścia po takiej niespodziance.
a jak się doczeka wnuków - to dopiero !!
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

CUdodatni
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 12 paź 2014, 18:14
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: montevideo

Re: Początki z CU.

Post autor: CUdodatni » 26 lis 2014, 12:06

i tak się kończy rozmowa "z dzieciatymi" - idziecie na łatwizne, egoizm. A posiadanie dzieci to istna próba wynoszenia na ołtarze za ponoszony trud. A żeby nie było, że rzucam słowa na wiatr, to jak traktowane jest posiadanie dzieci:
Jacekx pisze:Nikt jednak nie wymaga byście byli bohaterami ......
bez komentarza.
aby do przodu... byle nie w WC

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Początki z CU.

Post autor: Jacekx » 26 lis 2014, 14:35

Cudodatni manipulujesz moją wypowiedzią w swym cytacie - przekręcasz ją :cry:

A była ona następująca
~~~~~~~~~~~~~~~~~
Czasami łatwiej nie mieć dzieci
:cry:

Nikt jednak nie wymaga byście byli bohaterami ......
bo jeśli mieć dzieci to tylko te chciane :idea:

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Pozdrawiam

no masz rację Obyty z CU :wink:

złagodzę więc swoją wypowiedź :wink:

Dzieci tzw. na początku niechciane też bywają kochane :idea: przez Rodziców i Dziadków
Jednak lepiej by dzieciaki od początku były chciane ...... i mocno kochane :idea:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7786
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Początki z CU.

Post autor: obyty.z.cu » 26 lis 2014, 20:52

CUdodatni pisze: idziecie na łatwizne, egoizm. A posiadanie dzieci to istna próba wynoszenia na ołtarze za ponoszony trud.
bez obrazy,ale tak sie ludzkość rozwija,bez dzieci ...zginie :neutral:
No i chyba masz jakieś złe skojarzenia,każdy rodzic jest dumny z dzieciaków i chwali się nimi.
W końcu to przedłużenie rodu :wink:
Nie chcesz być oceniany to i Ty nie oceniaj w ten sposób.
Trzeba szukać punktów wspólnych a nie udawadniać swój punkt widzenia jako jedyny i właściwy.
W życiu jest różnie....
Kiedyś biegałem na długie dystanse ,teraz mam problemy z kilometrowym spacerem.
Nie wiesz co się Tobie przydaży.
No i są jeszcze adopcje.Uważasz że nie chcesz przekazywać genów,więc jest inne wyjście.
Zastanów się,czy aby problem nie tkwi w tym,że masz coś do dzieciaków,...a inne tłumaczenie jest zasłoną dymną.

hmm...jakoś samo sie tak napisało..ale ciekawie ,bo zmienia cieżar dyskusji :roll:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3122
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Początki z CU.

Post autor: deth » 26 lis 2014, 22:10

tak się kończy rozmowa "z dzieciatymi" - idziecie na łatwizne, egoizm. A posiadanie dzieci to istna próba wynoszenia na ołtarze za ponoszony trud. A żeby nie było, że rzucam słowa na wiatr, to jak traktowane jest posiadanie dzieci:
Jacekx napisał/a:
Nikt jednak nie wymaga byście byli bohaterami ......


bez komentarza.
nie trzeba przekładać wypowiedzi jednej osoby na wszystkich :) posiadanie dzieci lub ich nie posiadanie to sprawa indywidualna. Ja mam, ale bohaterem sie nie czuję. Choć fajnie usłyszec "tata to jest najlepszy na świecie w Angry Birds" wiec dla kogoś tym bohaterem się bywa ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”