Yersinia, bóle, pomocy

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ulka1986
Aktywny ✽✽✽
Posty: 652
Rejestracja: 09 lis 2013, 21:02
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Radomsko

Re: Yersinia, bóle, pomocy

Post autor: ulka1986 » 19 sie 2014, 09:02

Maatylda, i pomogło?
sulfalazin en 2x2tab, ortanol w razie potrzeby,folio,tran,wit b kompleks,pentasa2x1gr(czopki) wymienne na salofalk 4g/60 ml(wlewka na noc)

Bądź takim typem człowieka,że gdy rano wstajesz, twoja stopa dotyka podłogi, diabeł w piekle mówi "O k... wstał"

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Yersinia, bóle, pomocy

Post autor: Maatylda » 19 sie 2014, 17:23

ulka1986, tak całkiem pomogło. Jak na moje anomalie, to uważam to za trafne podejście do problemu.

imbir może troszkę pobudzić jelita do częstszych wizyt w WC, ale wolę naćpać się imbirem niż lekami. a dieta niskoszczwianowa - wiadomo, że na stawy jak najbardziej pomocna. I jeszcze wykluczenie warzyw z rodziny Psiankowatych, co jest już dosyć problematyczne dla naszej nacji (m.in. ziemniaki, pomidory), ale dla życia bez bólu warte chociażby wypróbowania przez parę tygodni.
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
ulka1986
Aktywny ✽✽✽
Posty: 652
Rejestracja: 09 lis 2013, 21:02
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Radomsko

Re: Yersinia, bóle, pomocy

Post autor: ulka1986 » 19 sie 2014, 19:35

Kurcze może warto spróbować tylko te pyrki z tego nie zrezygnuje ale szczawiany warto ograniczać i nereczki odpoczna przy okazji ;)
sulfalazin en 2x2tab, ortanol w razie potrzeby,folio,tran,wit b kompleks,pentasa2x1gr(czopki) wymienne na salofalk 4g/60 ml(wlewka na noc)

Bądź takim typem człowieka,że gdy rano wstajesz, twoja stopa dotyka podłogi, diabeł w piekle mówi "O k... wstał"

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Yersinia, bóle, pomocy

Post autor: Maatylda » 19 sie 2014, 20:00

ulka1986, zawsze warto spróbować :)

a pyrki da się wymienić..mówi to ziemniakoholik z silną alergią na ziemniaki.
w czym są dla Ciebie niezastąpione?
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Yersinia, bóle, pomocy

Post autor: Mamcia » 19 sie 2014, 21:14

Dla mnie dziwne, bo co ma wspólnego kartofelek - bulwa z pomidorem - owocem. Zastanawia mnie pochodzenie dość dziwnych teorii dietetycznych, które nic nie mają wspólnego z udokumentowaną wiedzą. Oczywiście można wyeliminować wiele rzeczy, byle z głową i bez groźby bankructwa.
Co do diety nisko-szczawianowej to staram się i ponoszę klęską.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Yersinia, bóle, pomocy

Post autor: Maatylda » 19 sie 2014, 22:09

Mamcia, pomidor i ziemniak to ta sama rodzina roślin- Psiankowatych.

http://www.zielonyogrodek.pl/warzywa-ps ... i-i-uprawa

Pojęcia "owoc" i "warzywo" to nazwy botaniczne- generalnie podział jest względny i dla niektórych problematyczny, ale nie ma znaczenia przy klasyfikacji w Systematyce.

Nie uznałabym tego za dziwną teorię dietetyczną..zwłaszcza, że jest udokumentowana i stosowana w protokole autoimmunologicznym- systemie mającym zapobiec/wyciszyć/zatrzymać autoagresję i wzmocnić odporność organizmu.

Protoplastą wyeliminowania Psiankowatych przy problemach ze stawami był Dr Norman Childres (ma już 95lat :) ). Założył też fundację wspierającą ludzi z artretyzmem i chorobami metabolicznymi.

Najbardziej przystępna i skoncentrowana wiedza na ten temat, niestety tylko po angielsku:
http://www.whfoods.com/genpage.php?tname=george&dbid=62

i linki do dr Childres'a:

http://noarthritis.com/research.htm

http://www.noarthritis.com/nightshades.htm



Mamciu, który produkt szczawianowy odpowiada za najczęstszą klęskę? :wink:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Yersinia, bóle, pomocy

Post autor: Mamcia » 19 sie 2014, 22:24

Systematyki rośli uczyłam się pod czujnym okiem prof. Grochowskiej i prof. Skirgiełło. Potem uzupełniałam wiedzę opierając się opracowaniach naukowych opublikowanych w recenzowanych międzynarodowych czasopismach. Niestety linki, które podałaś i autorzy tych publikacji tam się raczej nie pojawiają. Np dr. Childres figuruje jako autor jednej pracy wydanej w XXI wieku

Kod: Zaznacz cały

The metabolic demands of endosymbiotic chemoautotrophic metabolism on host physiological capacities.
Childress JJ, Girguis PR.
J Exp Biol. 2011 Jan 15;214(Pt 2):312-25. doi: 10.1242/jeb.049023. Review.
I praca ta nie wydaje się być związana z tematem dyskusji.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Yersinia, bóle, pomocy

Post autor: Maatylda » 19 sie 2014, 22:56

Mamcia pisze:Systematyki rośli uczyłam się pod czujnym okiem prof. Grochowskiej i prof. Skirgiełło. Potem uzupełniałam wiedzę opierając się opracowaniach naukowych opublikowanych w recenzowanych międzynarodowych czasopismach.
tym bardziej dziwi mnie to pytanie:
Mamcia pisze:bo co ma wspólnego kartofelek - bulwa z pomidorem - owocem.
nie podważam Twojej wiedzy, Mamciu, nie neguję Twoich opinii, wręcz z chęcią je czytam. Ale nie rozumiem czasem Twojej krytyki w kwestii wcale nie wyssanych z palca, bo takich również nie uznaję i nie podaję dalej..Odpisuję z nadzieją, że komuś pomogę i tylko w tematach, w których mam jakieś doświadczenie na własnej skórze. Nie chcę nikomu zaszkodzić to po pierwsze, po drugie diety o których napisałam nie niosą ze sobą konsekwencji zdrowotnych (bez ziemniaków można żyć), po trzecie dieta niskoszczawianowa przy bólach stawowych nie jest moim wymysłem i moją dziwną teorią dietetyczną, lecz wieloletnią praktyką przy tych dolegliwościach.
Piszę jak to było u mnie i co polecam wypróbować, tyle.

Mamcia pisze:Niestety linki, które podałaś i autorzy tych publikacji tam się raczej nie pojawiają.
?
owszem są starszej daty, i owszem nie są to tylko międzynarodowe czasopisma lecz również książki, ale czy to powód by wyrzucać je do kosza?

[ Dodano: 19-08-2014 ]
Mamcia pisze:I praca ta nie wydaje się być związana z tematem dyskusji.
a tej pracy nie podałam, bo nie jest autorstwa dr Childres'a :)

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Yersinia, bóle, pomocy

Post autor: Mamcia » 20 sie 2014, 16:35

Właśnie tym się różnią książki, portale oraz jednostkowe doświadczenia od EBM. Nie neguję roli szczawianów w bólach stawów, ale należy podchodzić do zagadnienia diety kompleksowo, a nie wybiórczo. Czasem wystarczy uzupełnić posiłek o produkty bogate w wapń, aby zniwelować niekorzystny wpływ kwasu szczawiowego dostarczanego z pożywieniem.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

kintaro
Debiutant ✽
Posty: 18
Rejestracja: 29 lip 2014, 19:13
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: opolskie
Lokalizacja: opole

Re: Yersinia, bóle, pomocy

Post autor: kintaro » 28 sie 2014, 10:46

kurczę, chyba nie ma jakiegoś złotego leku na nasze dolegliwości. Skończyły mi się już leki przepisane przez reumatologa i nic, jak bolało tak boli. Lekarz powiedział, że jak mnie nie puści po lekarstwach to będę musiał się udać do szpitala na szereg badań...Niestety praca nie pozwala mi póki co na to, ze względu że jestem zawalony zleceniami (dobrze, że mam prace siedzącą, co by było gdyby była to praca fizyczna (?) ). Masakra musiałem zmienić swój aktywny tryb życia, teraz tylko siedzę w pracy i siedzę w domu. Nikt nie zna jakiś inny lek, który zniweluje te bóle? Biorę witaminy, magnez, opokan no i do wczoraj leki na receptę. Nic z tego nie pomogło, pozdrawiam

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”