kocie flaki

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
kota
Debiutant ✽
Posty: 18
Rejestracja: 18 sie 2006, 11:55
Choroba: CD
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

kocie flaki

Post autor: kota » 15 lip 2014, 18:55

Pomocy i ratunku, bo już ręce nad sobą załamuję.
W skrócie kto nie wie lub nie pamięta - miałam w grudniu operację, resekcja (wycięta kątnica, kawałek wstępnicy, koniec krętego) laparoskopowo i tak sobie żyłam w spokoju i szczęściu aż do tej pory... Zwykle przy babskich dniach mam luźniejsze stolce, a nawet parę dni przed. No i trafił się efekt fortransu sad co gorsza okres minął i biegunka się dalej utrzymuje. Latam około 20x na dobę do toalety, bywają dni, że tylko dziesięć razy, ale i tak jest to dużo za dużo. I po prostu jest to tak rozwodnione, że aż sama nie mogę uwierzyć, że nic stałego nie chce mi się tam uformować w środku.
Dwa tygodnie temu przeszłam na zdrowszą dietę, zaczęłam dużo ćwiczyć i pić ponad 2L wody dziennie. Nagle pewnego dnia przyszło osłabienie, rozbicie. Zwalałam wszystko na okres... Przestałam tyle pić wody ze strachu, że to jest przyczyną. Dodam, że raz ilościowo jest tego więcej, raz mniej. Ale wiecznie jest to samo uczucie przemożnego parcia, jak po lewatywie albo właśnie po fortransie. Nie boli mnie brzuch, osłabienie przeszło. Gorączka nie wystąpiła. Dziwi mnie, że biegunka tak silna przyszła z dnia na dzień, bo dzień wcześniej stolec był normalny. Jestem na etapie próby dobicia się do jakiegoś gastroenterologa, w miarę pilnie próbuję to zrobić. Możliwe, że jutro mi się uda, ale nie mam tej pewności.
Jeszcze z obserwacji dodam, że podczas okresu wzmożonych wypróżnień było najciężej, bo potrafiłam nie spać całą noc, co chwilę się rozbudzałam i sruu na kibel. Jakieś pomysły? Ktoś miał podobnie? Proszę o rady, bo jeśli jutro się nie dobiję do gastro, jestem goła i wesoła jeśli chodzi o swój brzuch na spokojne parę miesięcy... Prywatnie również czekać trzeba miesiąc... Jakaś doraźna farmakologia bez recepty? Nie wiem, czy ryzykować i co brać.
Imuran 125mg, Asamax 2000mg, Calperos, Acidum Folicum

A bad woman is the sort of woman a man never gets tired of.

Awatar użytkownika
iza121
Początkujący ✽✽
Posty: 310
Rejestracja: 09 mar 2014, 15:09
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: kocie flaki

Post autor: iza121 » 15 lip 2014, 19:21

w razie czego może pójdź do lekarza pierwszego kontaktu?

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: kocie flaki

Post autor: kalka_96 » 15 lip 2014, 19:59

a może to jakaś bakteria? a nie od razu zaostrzenie.
może zrób badania bakteriologiczne i wirusy z kału

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: kocie flaki

Post autor: Mamcia » 15 lip 2014, 20:11

Zrób jak pisze kalka, ale też badania krwi (w tym elektrolity) i pamiętaj aby w trakcie upałów się nie odwodnić.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
kota
Debiutant ✽
Posty: 18
Rejestracja: 18 sie 2006, 11:55
Choroba: CD
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: kocie flaki

Post autor: kota » 16 lip 2014, 00:53

dziękuję, jutro jadę zrobić wyniki (morfologia, transaminazy etc) i dołączę to co piszecie. dam znać co wymyślą...
Imuran 125mg, Asamax 2000mg, Calperos, Acidum Folicum

A bad woman is the sort of woman a man never gets tired of.

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: kocie flaki

Post autor: Tubisia » 16 lip 2014, 01:04

kota, jak idziesz do internisty to może poproś jeszcze o skierowanie na zwykłe USG jamy brzusznej.
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
Karolka91
Początkujący ✽✽
Posty: 123
Rejestracja: 21 sty 2014, 19:37
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Re: kocie flaki

Post autor: Karolka91 » 16 lip 2014, 03:18

Ciężko mi mówić co jest w stanie akurat Tobie pomóc. Ja miałam również zaostrzenie, które rozpoczęło się niesamowitym osłabieniem zanim objawy jelitowe pokazały się w pełni. Tym razem przestały działać leki. Miałam też negatywne doświadczenia z ćwiczeniem, bo zawsze jak zaczynałam ćwiczyć na w-f'ie lądowałam do miesiąca czasu na oddziale. Jednak to było zanim ustalono mi porządne leczenie. Nie wiem co Ci pomoże, ale ogólna morfologia i np. CRP wiele wyjaśni. Warto też zrobić posiew kału. Mocy przychodniowego USG bym nie przeceniała, zazwyczaj to słaby sprzęt i niedoświadczeni lekarze. Przynajmniej w mojej przychodni pierwszego kontaktu tak jest. Jelit nie byli w stanie zobaczyć i o ile nie masz jakiś lub nie miałaś jakiś innych problemów to nie wiem na ile pomogą Ci wymiary nerek i śledziony :) Bez względu jednak na wszystko, krótka terapia antybiotykiem może doraźnie pomóc. Mnie po Xifaxanie i 2 saszetkach dziennie VLS#3 nieco lepiej. Najlepiej jakby obejrzał Cię gastrolog, ale jeżeli nie masz możliwości szybko trafić do niego na wizytę możesz się podratować właśnie antybiotykiem. Pewnie wiesz, ale postaraj się też nie używać stoperanów itd. w miarę możliwości. Można sobie nimi krzywdę zrobić.
Oficjalnie żyję z moim "przyjacielem" od 2004

Obecnie:
Proursan 500mg (podejrzenie AZ Dróg Żółciowych/PSC) -chwilowo odstawiony
Salofalk 2000mg
Entocort 9 mg
Mercaptopurinum 75mg


18.04 - 28.07.2014 Remicade I-IV
02.09.2014-1.09.2015 Humira

Aktualnie mimo leków zaostrzenie, zmiany w czczym i grube w nadżerkach

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: kocie flaki

Post autor: Tubisia » 16 lip 2014, 14:20

Karolka91, a wiesz, że usg może też wykluczyć szereg innych dolegliwości? No ale co tam w Sosnowcu macie za przychodnie... :mrgreen:
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
Karolka91
Początkujący ✽✽
Posty: 123
Rejestracja: 21 sty 2014, 19:37
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Re: kocie flaki

Post autor: Karolka91 » 16 lip 2014, 21:37

Tubisia, Nie kwestionuję, ale każdy zna siebie najlepiej. Ja osobiście w czasie klasycznego zaostrzenia oduczyłam się robić USG w mojej przychodni pierwszego kontaktu, bo sama lekarka na opisy z Warszawy otwierała oczy i mówiła, że pierwszy raz widzi takie USG, żeby jelita było pogrubiałe widać. Jak ktoś nie ma doświadczenia i poza jelitami nie ma innych objawów, to wielkość nerki niewiele wnosi do postępowania. Co innego USG robione przez gastroenterologa lub w jakimś dużym ośrodku. MSW ma świetną pracownię USG dla przykładu. Gastrologicznych poradni w mojej okolicy nie znam, bo leczę się w Warszawie, więc nie polecę ani nie odradzę. Jest to jednak moje osobiste zdanie, każdy może mieć inne.
Oficjalnie żyję z moim "przyjacielem" od 2004

Obecnie:
Proursan 500mg (podejrzenie AZ Dróg Żółciowych/PSC) -chwilowo odstawiony
Salofalk 2000mg
Entocort 9 mg
Mercaptopurinum 75mg


18.04 - 28.07.2014 Remicade I-IV
02.09.2014-1.09.2015 Humira

Aktualnie mimo leków zaostrzenie, zmiany w czczym i grube w nadżerkach

Awatar użytkownika
kota
Debiutant ✽
Posty: 18
Rejestracja: 18 sie 2006, 11:55
Choroba: CD
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: kocie flaki

Post autor: kota » 17 lip 2014, 00:25

wyniki odebrałam, potas w normie, CRP w normie, wszystkie wyniki mam lepsze niż 3 miesiące temu! nawet hemoglobinę, nawet płytki mi spadły z 500 do 400...
doraźnie pomaga mi nifuroksazyd, będę brała przez te trzy dni, a do lekarza pierwszego kontaktu i tak się wybiorę. ogólnie nic mi nie jest poza tymi rozwolnieniami, czuję się dobrze... badanie wirusów z kału robi się w sanepidzie?
Imuran 125mg, Asamax 2000mg, Calperos, Acidum Folicum

A bad woman is the sort of woman a man never gets tired of.

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: kocie flaki

Post autor: Jacekx » 17 lip 2014, 11:20

Sorry ja choruję na CU ale ......
Wiesz kota ...... mi się zdarzyło już kilka razy mieć dodatkowe problemy jelitowe oprócz zaostrzeń CU np. grypę żałądkową ...... :cry:
i wynalazłem z lekarzem pierwszego kontaktu tak jak Ty

lek Nifuroksazyd 100 mg lub 200 mg

na który bardzo dobrze odpowiadają moje jelita przy biegunce .

Lek ten nie przechodzi do organizmu i jest wydalany z kałem :idea:
Ulotkę można znaleźć w necie ale oczywiście wszystko konsultować należy z lekarzem i chyba wystarczy tu lekarz 1 kontaktu który Cię leczy.

Ja mam taką procedurę wizyt u lekarza 1 kontaktu już od lat gdy coś nie tak z jelitami nawet gdy są klasyczne zaostrzenia --> to lekarz 1 kontaktu od 20 lat ten sam ......
chyba , że jakaś tragedia to mój gastroeterolog .
Mój lekarz 1 kontaktu mógłby na mnie zrobić po 10 latach choroby i jej obserwacji małą specjalizację :wink:

Tubisia USG to może wykazać jakąś tragedię co najwyżej :cry:
moze lepiej już tomografię jelit tzw. kolonoskopię wirtualną ale ona może wykazać głównie guzy
zaś o obszarach zaostrzeń ( zajęcia) jelita jedynie informuje :cry:

Nie wiem czy kolonoskopia wirtualna diagnozuje jelito cienkie ( u mnie w okolicy to badanie można zrobić odpłatnie - tydzień czekania ale kosztuje to 300-400 zł)

Pozostaje dokładym badaniem na razie oko i szkiełko doświadczonego lekarza diagnostyka gastroenterologa czyli kolonoskopia u mnie jest zawsze ona w znieczuleniu ogólnym ( o to walczę i uzyskuję praktycznie zawsze).

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: kocie flaki

Post autor: kalka_96 » 17 lip 2014, 14:30

Mysle, ze najlepszy by byl rezonans, zeby zobaczyc to jelitko, dla 'spokojnosci' :wink:

Awatar użytkownika
kota
Debiutant ✽
Posty: 18
Rejestracja: 18 sie 2006, 11:55
Choroba: CD
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: kocie flaki

Post autor: kota » 17 lip 2014, 15:04

biorę nifuroksazyd jak już pisałam i doraźnie pomaga...

rezonans to nie jest wizyta u lekarza pierwszego kontaktu, czyli czekanie bywa bardzo długie. za 12 dni mam wizytę u swojego gastro, szcześliwie. póki co czekam na efekty tego leku, jeśli nic nie da, udam się do internisty.
Imuran 125mg, Asamax 2000mg, Calperos, Acidum Folicum

A bad woman is the sort of woman a man never gets tired of.

lorema

Re: kocie flaki

Post autor: lorema » 19 lip 2014, 13:50

kota pisze:biorę nifuroksazyd jak już pisałam i doraźnie pomaga...
kota, możesz już napisać coś więcej, czy biegunka się uspokoiła przy braniu Nifuroksazydu ?

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: kocie flaki

Post autor: Maatylda » 30 lip 2014, 18:09

podbijam pytanie. i czy odczułaś jakieś skutki uboczne po tym leku?
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”