Moja historia

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Moja historia

Post autor: kalka_96 » 03 sie 2014, 18:57

mhy pisze:Swoją drogą, ciekawa jestem, skąd bierzecie siły i motywacje, bo mnie to czasem przychodzą naprawdę czarne myśli do głowy.
Odganiaj je natychmiast.
Wydaje mi się, że nie ma ,,uniwersalnej recepty'' na szczęście. Każdy cieszy się i motywuje czymś innym.
mhy pisze:Czasem bym chciała mieć takie problemy, jak większość młodych osób (chłopaki, złamane serca i pryszcz na nosie tuż przed imprezą). A jeszcze im źle... Wiele bym dała, żeby mnie było tak "źle".
Ja też...

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Moja historia

Post autor: Maatylda » 03 sie 2014, 21:35

Beata-92, uśmiechaj się jak najwięcej. Jedyne co możesz zrobić to się właśnie nie stresować, nie nakręcać, bo to jest to co najbardziej szkodzi i Tobie i dziecku. Jasne, nerwy są, ale chodzi mi o jak najczęstsze luzowanie, głęboki wdech, nawet i joga dla ciężarnych ;)

wystarczy, że zaostrzenie daje Wam obojgu popalić, nie ma co dokładać do pieca. Zdrowa dieta i spokój to tylko tyle i aż tyle, co możesz zrobić dla siebie i dzidziunia. który to tydzień? :)
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
mhy
Początkujący ✽✽
Posty: 59
Rejestracja: 02 mar 2012, 22:00
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Moja historia

Post autor: mhy » 04 sie 2014, 11:29

Maatylda pisze:o matko..długo Cię trzymali? o konsultacje często trzeba krzyczeć, bo zapominają i nie zamawiają..znam to. to samo o skierowania do poradni.
ale czujesz się lepiej tak?
Tydzień, konsultacji nie mogli załatwić, bo mają umowę z jakąś inną chirurgią, a tam nie ma proktologa. Czy jakoś tak. :roll: Także dali mi skierowanie i mam iść gdzie sobie chcę. Szkoda, bo miałam nadzieję, że za jednym zamachem od razu się przebadam porządnie, no ale cóż.

Lepiej się czuję, ale dolegliwości po wc wróciły. W mniejszym stopniu, no ale jednak. Bez proktologa się nie obędzie.

Beata-92, może pomyśl o jakichś ćwiczeniach relaksacyjnych? Medytacja itp. To pomaga się rozluźnić i pozbyć stresu, który wiadomo, że jest bardzo szkodliwy, zwłaszcza w ciąży warto zadbać o spokój. I nie martw się na zapas, pobadają Cię, pomogą. :wink:

kalka_96, ano. Głowa do góry i byle do przodu... :razz:

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Moja historia

Post autor: kalka_96 » 04 sie 2014, 11:50

mhy, proktolog to tylko taka straszna nazwa. wiem, bo też się bałam okropnie.
mam namiary na bardzo dobrego, ale niestety prywatnie i jest to facet, ale nie spotkałam się jeszcze z kobietą o taj specjalizacji

Awatar użytkownika
mhy
Początkujący ✽✽
Posty: 59
Rejestracja: 02 mar 2012, 22:00
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Moja historia

Post autor: mhy » 04 sie 2014, 11:57

kalka_96, ja wiem, wiem. Jestem panikarą i nic z tym nie zrobię, dopóki nie przekonam się czy warto się było przejmować. :mrgreen: Zresztą, może jak lekarz zobaczy mój strach, to jeszcze bardziej postara się być delikatny? Taką mam nadzieję. :lol:

Możesz mi dać namiary, na razie i tak pójdę do państwowego, ale jeśli byłaby konieczność chodzenia w jakichś regularnych odstępach czy od czasu do czasu, to wtedy prywatny się przyda.
"Wszyscy jesteśmy w rynsztoku, ale niektórzy patrzą w gwiazdy."

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Moja historia

Post autor: kalka_96 » 04 sie 2014, 12:06

mhy pisze:Jestem panikarą
ja też, bo wszyscy boimy się tego, co nowe :)

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Moja historia

Post autor: Maatylda » 04 sie 2014, 12:30

kalka_96 pisze:ale niestety prywatnie i jest to facet, ale nie spotkałam się jeszcze z kobietą o taj specjalizacji
hahaha, dokładnie, ja też nie widziałam kobiety proktologa...a szukałam dla wewnętrznego spokoju :D

mój proktolog jest niesamowicie sympatyczny i przemiły. Mówi do mnie na Ty, ale od niego mi to naprawdę nie przeszkadza. Bardzo się wczuwa w sytuację pacjenta, a jeśli chodzi o delikatność, to jest w 100%. Wydaje mi się, że młode, zdenerwowane dziewczyny wzbudzają współczucie i litość zwłaszcza w tej specjalizacji, więc dodatkowo jest łatwiej :P :P Tak na pewno było u mnie.

Badanie na pierwszej wizycie nie było przyjemne i wymagało przyjęcia naprawdę kretyńskiej pozy na najbardziej dziwnym fotelu jaki widziałam. Kiedy już nie mogłam wytrzymać, to powiedziałam i lekarz natychmiast wycofał wziernik na tyle, że już było ok.

jest do przeżycia, serio. Moja wizyta trwała może max. 15 minut. Z czego 10 to na pewno było wpisywanie w kartę moich chorób i objawów oraz standardowa rozmowa o życiu :wink:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
mhy
Początkujący ✽✽
Posty: 59
Rejestracja: 02 mar 2012, 22:00
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Moja historia

Post autor: mhy » 04 sie 2014, 12:42

Tego wziernika się boję, bo moja lekarka miała problem ze zbadaniem mnie per rectum, więc co dopiero jakimiś przyrządami... :roll:
"Wszyscy jesteśmy w rynsztoku, ale niektórzy patrzą w gwiazdy."

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Moja historia

Post autor: kalka_96 » 04 sie 2014, 12:49

Maatylda pisze:Badanie na pierwszej wizycie nie było przyjemne i wymagało przyjęcia naprawdę kretyńskiej pozy na najbardziej dziwnym fotelu jaki widziałam.
znam to :D chociaż to zależy od lekarza - co lekarz to inna pozycja do badania :wink:
Maatylda pisze:jest do przeżycia, serio. Moja wizyta trwała może max. 15 minut. Z czego 10 to na pewno było wpisywanie w kartę moich chorób i objawów oraz standardowa rozmowa o życiu
właśnie, badanie proktologiczne w porównaniu z innymi trwa naprawdę krótko :roll:

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Moja historia

Post autor: Maatylda » 04 sie 2014, 13:20

mhy pisze:Tego wziernika się boję, bo moja lekarka miała problem ze zbadaniem mnie per rectum, więc co dopiero jakimiś przyrządami... :roll:
spokojnie, to lekarz "jednego badania", ma totalną wprawę i widział wszystko. Do wziernika jest inna pozycja niż do per rectum. Optymalna, żeby jak najmniej bolało i widok dla lekarza był maxymalny.

Wziernik jak wziernik, zimny od żelu ;)
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Moja historia

Post autor: Tubisia » 04 sie 2014, 16:59

kalka_96, a jest w LM pani doktor Bożena Broż-Sikorska, chirurg ogólny, przyjmujący tez jako proktolog, u której byłam :)
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Agula84
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 20 lip 2010, 21:59
Choroba: IBS
województwo: małopolskie
Lokalizacja: małopolska

Re: Moja historia

Post autor: Agula84 » 04 sie 2014, 20:15

Tubisia, uwazaj na tą lekarkę. To jest kobieta od ktorej kazano mi sie trzymac z daleka, nie chciala mnie zbadac mowiac" jedno krwawienie i juz takie badanie? kto pania tu przyslał"... przyjmowala inna pacjentke ktorej zdejmowala szwy czy cos tam grzebala w plecach, i w tym czasie wola mnie do gabinetu.
Badanie moze i delikatne, ale merytorycznie ja się jej boje.
mimo wynikow ktore mialam, informacji w kompueterze na co choruje, pisala " podobno ma zdiagnozowane ibs", nie dala mi opisu badania,nie mowiac o pobraniu wycinkow. powiedziala ze w czasie okresu takiego badania sie nie przeprowadza- mowie ale w czym problem, mam tampon, kolonoskopie sie robi podczas miesiaczki- pani mi na to powiedziala, że pochwa jest za blisko odbytu.

DRAMAT.

Ja w Krakowie polecam z calego serca dr Zbigniewa Biesiade. Moim zdaniem jest rewelacyjny. Przyjmuje w Evicie, z panią pielegniarką chyba Ania, bardzo sympatyczna, wprowadzaja mila atmosfere i nie obrazaja sie ze ktos przychodzi na wizyte pokazac tylek bo od tego są :)
Agula 84 :)

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Moja historia

Post autor: Tubisia » 04 sie 2014, 23:21

Agula84, no ja pisałam o kobiecie,że takowa jest w tej specjalności :D byłam u niej raz i było ok, na badanie zabrała mnie do oddzielnego gabinetu pod kluczem, może dlatego, że ja już diagnozę miałam i jak byk widoczną szczelinę. Zauważyłam też, że podejście niektórych lekarzy zależy od tego jaki abonament ma pacjent i z jakiej firmy.

Ogólnie w LM chodzę do dr Kopcińskiego, który zdejmował mi szwy po operacji ( i dlatego teraz mam taką ładną ledwo widoczna bliznę :D ) i gadał ze mną w trakcie i zanim się obejrzałam było po wszystkim. Szczelinę pomógł doprowadzić do porządku, zadbał o to co potrzeba,
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Agula84
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 20 lip 2010, 21:59
Choroba: IBS
województwo: małopolskie
Lokalizacja: małopolska

Re: Moja historia

Post autor: Agula84 » 05 sie 2014, 10:57

Tubisia pisze:na badanie zabrała mnie do oddzielnego gabinetu pod kluczem, może dlatego, że ja już diagnozę miałam i jak byk widoczną szczelinę
mówisz o LM na Mehofera? mnie tez tam wziela na pierwsze pietro chyba, a moze na drugie i ta laske ze szwami tez :)
Agula 84 :)

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Moja historia

Post autor: Tubisia » 05 sie 2014, 16:58

Agula84, tak tam :) a no i ja jeszcze byłam jakoś niedługo po operacji jak u niej byłam więc może to też miało wpływ. Ogólnie poszłam do pierwszego lepszego proktologa z wolnym terminem, bo sama wiesz jak czasem ciężko z terminami :/ A jak nie chcesz płacić dodatkowo w w Evicie to dr Kopciński jest naprawdę super (mimo iż facet :P ), ma 3 specjalizacje (gastrolog, proktolog i chirurg ogólny) i naprawdę wielkie poczucie humoru :mrgreen:

Poza tym teraz robię tak, że zanim się do jakiegoś lekarza w LM zapiszę, to go sprawdzam w necie i jak do tej pory tylko zawiodłam się na reumatolog...
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”