45 lat z CU

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Dżordż
Aktywny ✽✽✽
Posty: 632
Rejestracja: 09 lut 2011, 18:54
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lubelskie

Re: 45 lat z CU

Post autor: Dżordż » 01 cze 2014, 22:50

U mnie przelewanie burczenie sie nasila jak tkne cos z glutenem. Na codzień go unikan. Moze i i psn niech pojdzie tym tropem.

andrzej1531
Debiutant ✽
Posty: 8
Rejestracja: 26 maja 2014, 21:54
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: szczecin

Re: 45 lat z CU

Post autor: andrzej1531 » 02 cze 2014, 22:50

Witajcie, Masz rację Obyty, że leczenie na własna rękę bez badań klinicznych, na własnego nosa to chyba nie przy tej chorobie. ostatni raz w szpitalu byłem 6 lat temu. I chyba ci moi lekarze nie mają praktyki klinicznej bo chyba koncentrują się na pracy w poradniach. A być może trzeba zmienić sposób leczenia.
Boję się osteoporozy bo przeszedłem tez hormonoterapie i nie powinienem dążyć do odbudowy testosteronu. Więc stosuję encorton bardzo krótko. Przez jeden dzień zmniejszyłem asamax i już jest gorzej.
Powinienem prywatnie zaserwować sobie wizytę u jakiegoś ordynatora żeby dostać się do jego kliniki. chyba taka jest ścieżka. W przeszłości byłem pod opieka kliniki Gastrologicznej w Warszawie na Mokotowie, ale jak zacząłem panować nad chorobą to kontakt się urwał. Do Poznania co prawda bliżej. W Szczecinie mam kilka nazwisk wytypowanych i chyba będę musiał zacząć działać.

jeszcze sprawdzę ten gluten, bo tego w ogóle nie brałem pod uwagę. Pozdrawiam. Andrzej

Awatar użytkownika
kalatos
Aktywny ✽✽✽
Posty: 599
Rejestracja: 20 cze 2013, 13:45
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Żyrardów
Kontakt:

Re: 45 lat z CU

Post autor: kalatos » 02 cze 2014, 22:56

Powodzenia w każdym razie :)
Asamax, Sulfasalazin EN, Azatropine, VSL#3

Lepiej dziesięć razy ciężko chorować niż raz lekko umrzeć...

Fotografia okolicznościowa:
Obrazek.

andrzej1531
Debiutant ✽
Posty: 8
Rejestracja: 26 maja 2014, 21:54
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: szczecin

Re: 45 lat z CU

Post autor: andrzej1531 » 02 cze 2014, 22:57

Obyty, w jednym z postów piszesz, że liczysz na likwidacje stomii, czyżby znaczyło to powrót do jelita i odbytu?

Awatar użytkownika
kalatos
Aktywny ✽✽✽
Posty: 599
Rejestracja: 20 cze 2013, 13:45
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Żyrardów
Kontakt:

Re: 45 lat z CU

Post autor: kalatos » 02 cze 2014, 23:01

Pewno ma na myśli szycie j-pousha :)
Asamax, Sulfasalazin EN, Azatropine, VSL#3

Lepiej dziesięć razy ciężko chorować niż raz lekko umrzeć...

Fotografia okolicznościowa:
Obrazek.

andrzej1531
Debiutant ✽
Posty: 8
Rejestracja: 26 maja 2014, 21:54
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: szczecin

Re: 45 lat z CU

Post autor: andrzej1531 » 02 cze 2014, 23:21

Witajcie, Masz rację Obyty, że leczenie na własna rękę bez badań klinicznych, na własnego nosa to chyba nie przy tej chorobie. ostatni raz w szpitalu byłem 6 lat temu. I chyba ci moi lekarze nie mają praktyki klinicznej bo chyba koncentrują się na pracy w poradniach. A być może trzeba zmienić sposób leczenia.
Boję się osteoporozy bo przeszedłem tez hormonoterapie i nie powinienem dążyć do odbudowy testosteronu. Więc stosuję encorton bardzo krótko. Przez jeden dzień zmniejszyłem asamax i już jest gorzej.
Powinienem prywatnie zaserwować sobie wizytę u jakiegoś ordynatora żeby dostać się do jego kliniki. chyba taka jest ścieżka. W przeszłości byłem pod opieka kliniki Gastrologicznej w Warszawie na Mokotowie, ale jak zacząłem panować nad chorobą to kontakt się urwał. Do Poznania co prawda bliżej. W Szczecinie mam kilka nazwisk wytypowanych i chyba będę musiał zacząć działać.

jeszcze sprawdzę ten gluten, bo tego w ogóle nie brałem pod uwagę. Pozdrawiam. Andrzej

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: 45 lat z CU

Post autor: obyty.z.cu » 03 cze 2014, 15:48

andrzej1531 pisze:Obyty, w jednym z postów piszesz, że liczysz na likwidacje stomii, czyżby znaczyło to powrót do jelita i odbytu?
Operacja usunięcia jelita grubego to pierwszy etap,drugi to uszycie zbiornika z jelita cienkiego z zachowaniem stomii,a trzeci etap to podłączenie tego zbiornika wraz z jelitem cienkim do odbytu,usunięcie stomii,czyli odtworzenie przewodu pokarmowego.
To taki skrótowy opis.
U mnie idzie to jako 3 etapy,bo długo byłem na sterydach,u innych robi sie to w 2 etapach.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”