Strona 3 z 6

Re: Krótki opis mojego przypadku...

: 31 gru 2012, 17:02
autor: Mimi2
Nie łam się, będzie dobrze:) Cieszę się, że znasz już diagnozę.

Re: Krótki opis mojego przypadku...

: 31 gru 2012, 22:39
autor: Jarczyslaw
Macie Wszyscy całkowitą rację. Mam nadzieję, że z perspektywy czasu, dzisiejszy dzień mimo wszystko będę wspominał jako początek lepszych czasów. Póki co chyba czuję w sobie objaw odrzucania świadomości, że koniec oglądania choroby na ekranie. Teraz ja będę aktorem.

Póki co mam na razie aplikować sobie w tą wrażliwszą dziurkę Pentasę. Co dalej to okaże się niebawem.

Re: Krótki opis mojego przypadku...

: 04 sty 2013, 22:20
autor: Jarczyslaw
Dziękuję za słowa otuchy :)

Swoją drogą to dopiero teraz widzę, jak abstrakcyjnie działa moja głowa ;) Nagle, w momencie odebrania wyników, poczułem się dużo bardziej chory niż czułem się wcześniej. Wiem - jestem przewrażliwiony póki co. I rozdrażniony na dodatek.

Dzisiaj jednak jest oficjalnie pierwszy dzień kiedy zaczynam kurację i mam nadzieję, że powoli sytuacja będzie się rozwijać w dobrym kierunku. Cierpliwy z natury nie jestem ale czego się nie robi dla własnych flaków. Poczekam... :D

Dziękuję jeszcze raz. :)

Re: Krótki opis mojego przypadku...

: 04 lut 2013, 15:13
autor: Jarczyslaw
Miałem cichą nadzieję, że przez pewien czas będę miał spokój ze zdrowiem ale chyba się przeliczyłem...

Od jakiegoś czasu dokuczały mi bóle brzucha, po prawej stronie. W weekend dopadło mnie nie wiem co - zaostrzenie? Ból brzucha, wzdęcie i inne takie przy czym byłem przekonany, że to od strony żołądka a nie jelit. Pojechałem do Sosnowca, skonsultować obecną sytuację. Docent się mocno zdziwił i kazał przyjść za tydzień na oddział. Trzeba zrobił pełną kolonkę bo wygląda na to, że z moją zastawką? jest coś nie tak. Super. 3 kolonka w przeciągu pół roku. Zaczynam się przyzwyczajać do rurki w tyłku.

Na dodatek odebrałem wyniki krwi i mam galopujące TSH.

Będzie ktoś jeszcze w WSS nr 5 od przyszłego tygodnia na oddziale gastro?

Re: Krótki opis mojego przypadku...

: 04 lut 2013, 16:13
autor: Jarczyslaw
TSH mam 6.09uIU/ml. Rok temu miałem 4 z hakiem. Zapewne jak lekarz zobaczy wyniki to zleci badanie hormonów tarczycy.

Re: Krótki opis mojego przypadku...

: 04 lut 2013, 16:44
autor: nataliak71
Jarczyslaw, trzymaj się, zdrówka!

Re: Krótki opis mojego przypadku...

: 04 lut 2013, 20:36
autor: Jarczyslaw
martita pisze:może jak mi dadzą lek teraz, to chociaż na chwilkę się poprawi i może Cię odwiedzę :wink:
Jeśli dasz radę to będzie mi bardzo miło.


nataliak71, dziękuję :(

Re: Krótki opis mojego przypadku...

: 15 lut 2013, 18:36
autor: Jarczyslaw
No i jestem w domu. Fajnie wraca się na stare śmieci :)

Wypisali mnie ze szpitala bo i tak czekać muszę na wyniki histopatu. W grubym widoczne były afty a w cienkim znaleźli jakieś polipy. Za 2 tygodnie pewnie wrócę na oddział :)

Re: Krótki opis mojego przypadku...

: 15 lut 2013, 22:23
autor: nataliak71
nie ma to jak w domu :szczesliwy:

a jak ogólne samopoczucie?

Re: Krótki opis mojego przypadku...

: 15 lut 2013, 23:09
autor: Jarczyslaw
nataliak71, dziękuję, całkiem nieźle. Chyba potrzebna mi była ta wizyta w szpitalu. Wieści nie są najlepsze ale to chyba i tak krok w dobrą stronę. Na dodatek poznałem bardzo sympatycznych ludzi i trochę oswoiłem się z myślą, że w życiu trzeba się modlić nie o same dobroci a o silę, żeby radzić sobie z przeszkodami :)

Re: Krótki opis mojego przypadku...

: 17 lut 2013, 10:55
autor: Jarczyslaw
martita pisze:no jak widzicie i szpital ma swoje plusy :wink: czekamy na hist-pat
Ale największym minusem było to, że minąłem się z Tobą dosłownie o 30 minut na oddziale :wink:

Re: Krótki opis mojego przypadku...

: 08 mar 2013, 18:03
autor: Mimi2
Jak tam żyjesz Jarczysławie? Masz już histopatologię?

Re: Krótki opis mojego przypadku...

: 08 mar 2013, 21:18
autor: Jarczyslaw
Mimi2 pisze:Jak tam żyjesz Jarczysławie? Masz już histopatologię?
Mimi2, skąd wiedziałaś, że dzisiaj byłem w szpitalu po odbiór wyników? :D Żyję sobie nawet nie najgorzej bo przez ostatnie 2 tygodnie zdarzyło mi się kilka dni kiedy byłem w toalecie tylko 1-2 razy. Luksus niesamowity :) Zdarzyły się niestety też dni kiedy wizyt było 10 ale nikt nie mówił, że zawsze będzie fajnie :D Muszę bardzo uważać na to co jem i jak się stresuję.

Co do wyników to jestem mocno zawiedziony. Odebrałem dzisiaj wypis. Wyniki były już tydzień temu ale ktoś je zgubił... :) Treść opisu kolonki i histopatu prezentuje się następująco:

Kod: Zaznacz cały

instrument wprowdzono do kątnicy, a następnie po zaintubowaniu zastawki Bauhina do jelita cienkiego. Oczyszczenie wystarczające. W jelicie krętym liczne drobne polipki śr. od 2mm do 3mm - pobrano wycinki do badania hist-pat. W odbytnicy liczbe afty - pobrano wycinki do badania hist-pat. Poza tym jelito bzm. Ze wstępnicy, poprzecznicy, esicy pobrano wycinki do badania hist-pat.

Kod: Zaznacz cały

Jelito cienkie - ileitis chronica. Wstępica, poprzecznica, esica, odbytnica - colitis chronica exacerbara non specyfica. Obraz mikroskopowy mało charakterystyczny
Czyli chyba jednak nie mam CU. Sam nie wiem co mam. Doktor kazał mi brać dalej Pentasę i za 2 tygodnie do kontroli. Zmianami w cienkim mam się nie przejmować a polipy to nic strasznego. Czuję, że stoję w miejscu z całym tym bałaganem. Na pytanie czy to może być jednak Crohn usłyszałem, że raczej nie.

Zrobili dodatkowo badania na yersinię. IgA wątpliwe a IgG ujemne.

Re: Krótki opis mojego przypadku...

: 08 mar 2013, 22:24
autor: Mimi2
Jarczysław, to się nazywa kobieca intuicja :wink:
A czym Cie czyszczono do badania? Po własnych doświadczeniach mogę stwierdzić, że wszelkie fosforany mocno fałszują wynik histpat. Zarówno po fleecie jak i po enemie wychodziły mi colitis chronica, teraz czyszczono mnie tylko fortransem bez wlewek i z odbytnicy był status normalis, a z krętego nie było cech zapalenia tylko coś tam innego.
Jeżeli miałeś jakieś lewatywy to afty w odbytnicy mogą z nich wynikać.

Re: Krótki opis mojego przypadku...

: 08 mar 2013, 22:36
autor: Jarczyslaw
Właśnie chciałem dodać, że to pewnie ta tajemnicza siła, której faceci nie posiadają... :) Czyszczony byłem Fleetem. Całkiem dobrze szło tym bardziej, że 10 minut po wypiciu pierwszej butelki już leciała ze mnie czysta woda a flaki mi prawie rozerwało. Oczywiście załapałem się jeszcze na walentynkową lewatywę :D

Szczerze powiedziawszy to nawet nie chce mi się dociekać skąd jest co. Informacje które podałaś Mimi2, są jednak dość ciekawe ;) Będę grzecznie łykał tą Pentasę zgodnie z zaleceniami a za 2 tygodnie zapytam doktora co z tym wszystkim jeszcze mogę zrobić bo niby nie umieram ale nie wydaje mi się, żeby takie skurcze i tyle wizyt w toalecie były oznaką remisji :D