Strona 17 z 19

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 13:43
autor: Baby
Alis, co mi po tym jak wymiotuje i mam ataki, zjeść nie mogę nic. Nie wiadomo czy nie powrócę nie chciałabym... Jakoś tym razem 6-MP mi nie służy. Nasiliły się bóle i wymioty powróciły. Dziś postanowiłam za namową Osóbki wziąć ją na noc - może prześpię najgorsze. A jak Ty się czujesz po Azie?

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 13:47
autor: Alis
No tak jak napisałam wyżej. Każdy crohn jest inny i teraz to widzę, ba zmiany mogą pojawiać się i znikać samoistnie, to podstepna choroba, a do tego objawy, nawet nie wiedziałam, że niektóre dolegliwości to od crohna, dopiero jak człowiek pogada z innym chorym to się czegoś dowie. Ale cóż nam pozostało Baby, tylko łykać leki i dużo się uśmiechać i cieszyć każdym dniem :*

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 13:52
autor: Baby
Alis, najlepiej na mnie działało przytulanie z Tobą i słodzenie sobie wzajemnie :* Nikt mnie nie wita z takim pięknym uśmiechem i toną komplementów jak Ty - szczególnie po nocnym kiblowaniu he he. Trzymaj się malutka dzielnie. Pamiętaj że na przeciwko jest Marek który jest super :) Poza tym mam dużo filmów więc miłego oglądania. Ściskam :)
A propos jak nazywa się ta Pani akrobatka leżąca obok Ciebie?

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 14:20
autor: Alis
Tak Marek i pełno jedzenia świątecznego.... :mrgreen: pani krysia

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 14:32
autor: Baby
Alis, oj Wy moje chore żarłoczki :) Na zdrowie. Napisz mi na pw jak ma na nazwisko - możliwe że to znajoma moich rodziców.

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 15:04
autor: Osóbka
Alis, Słońce, trzymaj się tam. Mam nadzieję, że Cię podreperują w końcu. Bądź dzielna i pozdrów Marka. Ściskam Was :przytul:

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 15:16
autor: Natuśka
Ja jegoooooooo... Alis, cóż ja mogę napisać w takiej sytuacji... Trzymaj się tam i nie poddawaj! :przytul:

I niech się te falki w końcu wezmą zepną i na korzystną stronę grają, a nie! :mad:

No i radości, wieeeeeele radości :smile:

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 15:25
autor: obyty.z.cu
Baby pisze:Myślę nad zapisaniem się do poradni leczenia bólu ale nie wiem jak to wygląda, w jaki sposób tam leczą itd.
ja trafiłem tam ze skierowaniem od neurologa.
To było coś super,lekarz w kilku zastrzykach odpowiednio podanych i umiejscowionych, ból zniwelował do minimum,
pewnie że doszły i plastry,ale już je wycofałem.
Zastrzyki zadziałały na cały "rejon" bólu kręgosłupa w krzyżu,jelita,podrzusze.
Potem akupunktura,tu powiedziałbym umiarkowane działanie.
WARTO było !!
No i mogę tam w każdej chwili wrócić z ostrym bólem,bez czekania.

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 16:59
autor: Mimi2
Ja też trafiłam ze skierowaniem od neurologa, ale rodzinny też może dać. Baby, jak masz w planach wizyte tam to szybko tuptaj po świętach po skierowanie, bo do poradni leczenia bólu są spore kolejki, w śląskim ok miesięczne najmniej, ale i kwartał też można czekać.
Mnie nie pomogli, niestety, ale przez przypadek problem rozwiązał się sam, więc nie narzekam. Wiedzę i możliwości mają spore, a przede wszystkim nie boją się dawać odpowiednio silnych leków. Mnie rodzinna za tramal to prawie na stosie palić chciała :lol: a w poradni no problem, bo to u nich lek niższego kalibru ;)
To prawda, że się człowiek wiele uczy rozmawiając z innymi pacjentami. Ja się z moimi objawami czułam jak intruz na oddziale, ale po tym jak jednego gościa przyjęli z podejrzeniem CD, bo raz na 1,5 miesiąca miał napadowe wymioty i poza tym wszystko ok, to jakoś zmniejszyło mi się poczucie winy, że zajmuje miejsce komuś bardziej choremu. Swoja drogą nie wiem co mu zdiagnozowali ostatecznie, ale Crohn to cholernie dziwna choroba i w zasadzie Ci z klasycznymi objawami mają szczęście w nieszczęściu, że prościej ich zdiagnozować i leczyć.

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 19:31
autor: izo.sim
Baby pisze:Alis, Jakoś tym razem 6-MP mi nie służy. Nasiliły się bóle i wymioty powróciły.
Baby a moze wymioty są od mesalazyny lub połączenia mesalazyny z merkaptopuryną? Marcin wiele lat brał Pentasę i było ok. a po jakimś czasie uczulił się na wszelkie mesalazyny i właśnie po nich miewa koszmarne bóle brzucha, mdłości i wymioty. Po odstawieniu przestał wymiotować.


Alis spokojnych świąt Ci życzę. Wiem jak to jest spędzać święta (i to nie jedne)w szpitalach. Trzymaj się dzielnie, będzie dobrze.

[ Dodano: 31-03-2013 ]
Mimi2 pisze:Crohn to cholernie dziwna choroba i w zasadzie Ci z klasycznymi objawami mają szczęście w nieszczęściu, że prościej ich zdiagnozować i leczyć.
Zdiagnozować i owszem, ale leczyć nie koniecznie prościej.

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 22:40
autor: Alis
Baby, Osóbka, Natuśka, izo.sim, Mimi2, :* dziękuje za miłe słowa, a Ciebie izo.sim, to ja podziwiam i jesteś wzorem do naśladowania, każdy powinien brać z Ciebie przykład.

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 22:43
autor: Baby
martita, dziękuje za przydatny link :* Alis, jak tam po kolejnej dawce AZY? Mi tym razem 6-MP chyba nie służy za dobrze :(

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 23:29
autor: Alis
Najgorsze jest to, że kiedy człowiek jakoś funkcjonuje to jest ok, a jak jest w szpitalu to w biedzie poznaje tych na których może liczyć. Szkoda, że tak strasznie się zawiodłam.... napewno takie coś nie pomaga w leczeniu, ale koniec biadolenia, nowe leki i nowy etap w zyciu.
Baby, przytul :smutny: :smutny:
No mnie flaki piekły, ale zobaczymy jak dalej będzie, nie możemy się poddawać słońce.

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 23:37
autor: Baby
Alis, :przytul: :*

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 01 kwie 2013, 19:24
autor: subzero
Alis biedny boroku :( trzymaj sie tam w tym nieszczęsnym szpitalu, zyczylabym Ci wesołych swiat, ale to by dziwnie zabrzmialo, wiec zycze pogodnych z dużą dawką optymizmu :* :*
Oby te leki zaskoczyły.