Strona 16 z 19

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 04 mar 2013, 17:04
autor: Alis
Narazie czekam do jutra, póki co unikam jedzenia jak ognia i wysłałam mame do apteki po zaldiar, bo rozkurczowe w ogóle nie działają, jeszcze przeciwbólowe ulge przynoszą. Nie chce jechać do szpitala bo od grudnia mam już dosyć szpitali, dlatego poczekam jeszcze.

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 05 mar 2013, 12:36
autor: Alis
Ensure mam, ale przeterminowaną...trudno. Lekarz mi kazał brać dalej sterydy i przeciwbólowe, a jak gorzej to wiadomo szpital. A powiedzcie mi czy mogę stoperan brać, czy to nie przeszkadza przy encortonie, bo zapomniałam się zapytać, a jak będę musiała jechać na badanie krwi to będę musiała sobie coś na biegunke łyknąć.

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 09 mar 2013, 14:49
autor: Alis
U mnie bez zmian, zrobiło mi sie zaparcie ale skończyło to się krwią i biegunką, takimi bólami, że chciałam poprostu umrzeć, najgorsze są bóle nad pępkiem-jelita cienkiego. Do tego łykam tramale i paracetamole, garściami, po takim ataku, musze 3 tabletki zaldiaru wziąć. Rozkurczowe, które kiedyś tak cudownie na mnie działały, zupełnie sie nie sprawdząją, także będe musiała pojechać do szpitala, niestety. Poprostu widze że to nieuniknione.

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 09 mar 2013, 15:06
autor: Baby
Alis, :*

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 10 mar 2013, 21:48
autor: biedronka24
Alis - do jakiego szpitala idziesz?

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 12 mar 2013, 22:54
autor: Alis
biedronka24 pisze:Alis - do jakiego szpitala idziesz?
U mnie tam, w gdańsku, na polankach. No to się dowiedziałam, że 8 stolców dziennie to jest dobry stan, że gdybym miała 30 stolców z samą krwią to by było gorzej. W crohnie ma się oczywiście tylko biegunki, nie ma przypadków bez biegunek. Czyli tego, że mam crohna nie podważyli. Chcieli mi dać nospe to podziękowalam, dostałam zastrzyk z tramalu, no i miałam przyjechać rano i tam koczować, żeby umówić się na planowane przyjęcie na oddział. Gsdzie ja z biegunkami 3 autobusami no raczej nie dojade, cięzka sprawa. Ogolnie męcze się dalej. Dzisiaj myslałam że mi jelito rozerwie, szkoda w ogóle pisać. Dziekuje forumowej Baby, że mnie wspiera na odległość :* bo normlanie te sory to jak w cyrku czlowiek by był.

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 12 mar 2013, 23:01
autor: Agula84
Alis, to spróbuj może do MSWiA, nie lepiej??

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 12 mar 2013, 23:02
autor: Baby
Alis, a CD z zaparciami to by było dopiero szok dla tej Pani doktor :lol: Masakra aż nie chce się tego komentować. Ja w takiej sytuacji życzę takiej osobie aby miała przez kilka dni 8 wypróżnień wodnistych dziennie z silnymi bólami - moze wtedy by cokolwiek zrozumiała. Trzymaj się żabko :*

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 13 mar 2013, 10:00
autor: atabe
No ta pani doktor to Ci chyba nie pomoże. ciekawe co by powiedziała na mój przypadek : zero biegunek ,zero zaparć , żadnego bólu. Gdyby nie to , że crohn zamknął mi żołądek w życiu nie dowiedziałabym się o jego istnieniu. Trzymaj się dziewczyno i oby Twój koszmar wkrótce się zakończył. Czego Ci bardzo życzę

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 12:09
autor: Alis
Leżę w szpitalu mswia. Jestem po hydrokortyzonie, antybiotykach, teraz na encortonie, azie i lekach na grzybek po antybiotyku. Wszystkim życzę wesołych świąt i przede wszystkim dużo zdrówka.

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 12:26
autor: Baby
Alis, spokojnych Świąt :) Kochana jak się czujesz jest poprawa od piątku? Jak tam święta na oddziale?

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 12:55
autor: Mimi2
Strasznie topornego masz tego Crohna :( Leżysz już dość długo na oddziale i z tego co piszesz to chyba nie jest lepiej? Porobili Ci jakieś badania? Może świeższe kolo rzuciło by trochę światła na to co się dzieje.... Nie zazdroszczę świąt na oddziale, chociaż jest tak brzydko, że i tak nie czuje się wiosny. Zdrowiej Żabko!

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 13:36
autor: Alis
Jestem sama na święta, ale nie narzekam. Pieką mnie jelita dzisiaj, no i poszłam do kaplicy to zasłabłam, może to od niedoboru potasu, może po lekach nie wiem, ale z tym potasem to problemy mam. Spałabym ciągle. Apetyt wrócił, ale ważenie dzisiaj było i schudłam 3 kg, więc troche nie ogarniam, ale mysle że po hydrokortyzonie wody nabrałam i teraz poprostu zeszła. Badań i konsultacji pełno. Dobrze, że badają i leczą. A święta na oddziale, no cóż wiury z kurczaka na obiad mówią same za siebie, no i chłopacy na przeciwko są także dajemy wspólnie radę. Byleby zdrowie było.

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 13:36
autor: Baby
Mimi2, poznałam na oddziale Panią która ma CD od lat. Prócz koszmarnych ataków bólowych nic jej więcej nie dolega. Mówiła że nawet wyniki ma dobre. Podobno jej powiedziano że to nie możliwe aby w CD były takie bóle. Tak czy siak załamałam się bo mnie także przede wszystkim męczą bóle i Ale podobnie. Myślę nad zapisaniem się do poradni leczenia bólu ale nie wiem jak to wygląda, w jaki sposób tam leczą itd.

Re: Mój zagmatwany przypadek :(

: 31 mar 2013, 13:40
autor: Alis
Baby, ty, ty Tobie udało się zwiać przed świętami, nalezy Ci się jutro za to wiadro wody na głowe :mrgreen: ja chodziłam do poradni leczenia bólu, no i zapisywał mi poprostu leki przeciwbólowe, wiem że blokady może dawać, albo takie silniejsze leki.