Problemy rano

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Patryk
Początkujący ✽✽
Posty: 157
Rejestracja: 10 cze 2010, 11:29
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Mazowieckie

Problemy rano

Post autor: Patryk » 14 maja 2011, 12:57

Hej,

dawno nic nie napisałem swoją drogą, ale to nie myśl przewodnia tego tematu.

W sumie mam tak od początku z CU, że rano jest dużo, dużo gorzej niż w dalszej części dnia. Ilość stolców rano jest często większa niż przez dalszą część dnia (tj. 3h rano: 7-10 czy np. 9-ok. 12 niż od tej 10 czy 12 do pójścia spać ok. 22). Biorę Asamax 500 tabletki 3x2, wcześniej brałem pentasę w czopkach jeden na wieczór i tak samo w sumie było. Nie mam żadnych krwawień- po prostu taki problem z wypróżnieniami rano.

Czy zna ktoś może jakiś sposób, by rano było znośniej? Przez to ze studiów zrezygnowałem, bo nie byłem w stanie zaliczać inaczej egzaminów niż rano, a więc nie byłem w stanie ich zaliczać wcale. Od tego roku na coś innego pójdę :/

Z góry dzięki za odp.
Nie odmawiaj dobrego tym, którym się ono należy, gdy akurat jest w mocy twojej ręki je wyświadczyć (Przysłów 3:27)

Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: Problemy rano

Post autor: taloca » 14 maja 2011, 13:00

Moja metoda to wcześniejsze wstawanie rano. Po prostu wstaję wcześniej jakieś 2 godziny przed wyjściem z domu i jak wychodzę to już jest ok.
Ostatnio zmieniony 14 maja 2011, 13:30 przez taloca, łącznie zmieniany 1 raz.
Nigdy nie narzekaj, że masz w życiu pod górę jeśli zdecydowałeś, że idziesz na szczyt.

Awatar użytkownika
eni80
Aktywny ✽✽✽
Posty: 525
Rejestracja: 28 lis 2010, 13:31
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Re: Problemy rano

Post autor: eni80 » 14 maja 2011, 13:39

Patryk pisze:W sumie mam tak od początku z CU, że rano jest dużo, dużo gorzej niż w dalszej części dnia.
Też tak mam i jeśli chodzi o mnie to nie ma znaczenia czy mam zaostrzenie czy remisje . Ja tak jak taloca i Niszka wstaje 2,5 h wcześniej , jak muszę rano wyjść np na badania .
eni :serce: :serce: :serce:

Awatar użytkownika
Patryk
Początkujący ✽✽
Posty: 157
Rejestracja: 10 cze 2010, 11:29
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Mazowieckie

Re: Problemy rano

Post autor: Patryk » 14 maja 2011, 14:08

Mam jak Corleone- właśnie sęk w tym, że samo wstanie wcześniej nic mi nie gwarantuje i to mnie irytuje dokumentnie.
Nie odmawiaj dobrego tym, którym się ono należy, gdy akurat jest w mocy twojej ręki je wyświadczyć (Przysłów 3:27)

Awatar użytkownika
eni80
Aktywny ✽✽✽
Posty: 525
Rejestracja: 28 lis 2010, 13:31
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Re: Problemy rano

Post autor: eni80 » 14 maja 2011, 14:58

wiem o czym mówisz , też nie zawsze, wcześniejsze wstawanie daje mi gwarancje , że będzie wszystko oki. Może loperamid by załatwił sprawę
eni :serce: :serce: :serce:

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Problemy rano

Post autor: Natalka » 14 maja 2011, 16:00

Patryku, przejrzyj ten temat viewtopic.php?t=4344&highlight=wcze%B6niej+wstaj%EA może tam znajdziesz jakieś rozwiązanie :smile:
eni80 pisze:Może loperamid by załatwił sprawę
przecież nie będzie jechał na tym całe życie :wink: loperamidu nie powinno się stosować przewlekle w naszych chorobach, doraźnie można, a w tym przypadku to wątpię, żeby to było dobre rozwiązanie problemu.
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Problemy rano

Post autor: Alutka86 » 14 maja 2011, 16:47

a może jakbyś ze 2 banany zjadł w ciągu dnia.. albo więcej gotowanego mięska..
Chyba, że to jest niezależne od diety..
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
toczka
Początkujący ✽✽
Posty: 459
Rejestracja: 15 mar 2009, 19:22
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice

Re: Problemy rano

Post autor: toczka » 14 maja 2011, 17:04

u mnie to tez normalne. Czasami jak musze juz wyjsc to wychodze i wowczas staram sie nie myslec, ze bede potrzebowac kibelka. Najgorzej jest sie nastawic psychicznie.
Na końcu jest zawsze dobrze. A jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to nie jest jeszcze koniec...

Nobody expects the Spanish Inquisition!

Awatar użytkownika
Patryk
Początkujący ✽✽
Posty: 157
Rejestracja: 10 cze 2010, 11:29
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Mazowieckie

Re: Problemy rano

Post autor: Patryk » 14 maja 2011, 17:24

Alutka86 pisze:a może jakbyś ze 2 banany zjadł w ciągu dnia.. albo więcej gotowanego mięska..
Chyba, że to jest niezależne od diety..
To niezależne od diety :( Banany jem :)
Nie odmawiaj dobrego tym, którym się ono należy, gdy akurat jest w mocy twojej ręki je wyświadczyć (Przysłów 3:27)

Awatar użytkownika
eni80
Aktywny ✽✽✽
Posty: 525
Rejestracja: 28 lis 2010, 13:31
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Re: Problemy rano

Post autor: eni80 » 14 maja 2011, 19:12

Natalka pisze:przecież nie będzie jechał na tym całe życie :wink: loperamidu nie powinno się stosować przewlekle w naszych chorobach,
Oj nie wiedziałam o tym , iż mój lekarz cały czas mi mówi Loperamid i loperamid .... :cry:
eni :serce: :serce: :serce:

Awatar użytkownika
Golfi
Doświadczony ❃
Posty: 1019
Rejestracja: 27 gru 2005, 22:41
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Mysłowice
Kontakt:

Re: Problemy rano

Post autor: Golfi » 14 maja 2011, 20:06

Patryk, zdarzają mi się takie dni jak u Ciebie. Zauważyłem, że duże znaczenie ma u mnie nastawienie psychiczne do dnia który mnie czeka. Jeśli wiem, ze idę powiedzmy na 8 na zajęcia na uczelni i muszę siedzieć tam do 16 to wtedy jakby chodzę częściej do toalety ... jak zacznę o tym wszystkim myśleć co się będzie działo , czasem trochę się pospinam i wtedy rano jest marnie. Z kolei jeśli wstaje z łóżka na pełnym lajcie , nie myśle o tym że trzeba iść do toalety, nie analizuje co mnie dziś czeka to mam spokój na caly dzien a , rano góra dwa razy. Oczywiście to wszystko przy założeniu że nie popełnie jakiegoś dużego "grzechu dietetycznego"

Generalnie ciężko to wszystko mam ogarnąć , ale mój aktualny stan psychiczny ma kolosalne znaczenie :)
"Nic, co ma wielką wartość w życiu nie przychodzi łatwo."

Awatar użytkownika
Gosieńka
Początkujący ✽✽
Posty: 329
Rejestracja: 21 lut 2012, 19:58
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: nibylandia

Re: Problemy rano

Post autor: Gosieńka » 21 maja 2011, 13:31

Cześć,
Ja przez wiele miesięcy miałam zaostrzenie i też często biegałam do toalety. Najgorzej było rano bo wtedy ilość wizyt była bardzo duża, a już nie wspomnę, że też musiałam chodzić na zajęcia na uczelnię i do pracy, a to był bardzo duży problem, zwłaszcza, że autobusem jadę godzinę:(. Mimo, że brałam sulfasalazynę 2x3 nic to nie pomagało. Zdesperowana prosiłam lekarkę, aby coś z tym zrobiła bo tak się nie da żyć i dostałam czopki na noc. Na początku było bez zmian, ale po 3-4 miesiącach jest już całkiem znośnie, choć może nie idealnie. Teraz chodzę do toalety rano maksymalnie 2-3 razy, przez cały dzień jest spokój, czasem wieczorem idę jeden raz, oczywiście jak dużo zjem w ciągu dnia (cóż muszę przytyć bo przez te kilkumiesięczne biegunki bardzo schudłam). Teraz staram się brać czopki co drugi dzień, a jak nic złego nie będzie się działo, to powoli będę z nich rezygnować, bo tak poradziła lekarka. Jedynym moim problemem są duże wzdęcia, rano jest ok., ale wieczorem jest tragicznie. Cóż, przy kolejnej wizycie u mojej lekarki zajmę się i tym problemem.
Pozdrawiam:)

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Problemy rano

Post autor: ewkunia » 23 maja 2011, 19:52

Ja niestety przeżywam także dramat rano, zwł. gdy mam presję czasu albo podróży. Najgorsze są dla mnie godziny 7-9,potem już jakby lepiej. Najczęściej wstaję dużo wcześniej, choć to nie zawsze zdaje egzamin, zawsze też mam w zanadrzu loperamid. Jeżeli bardzo mi zależy na czasie, po prostu nie pije kawy i ilość wypróżnień jest znośna i bez wykrętów jelit:)
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
Patryk
Początkujący ✽✽
Posty: 157
Rejestracja: 10 cze 2010, 11:29
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Mazowieckie

Re: Problemy rano

Post autor: Patryk » 23 maja 2011, 20:14

Co do czopków to brałem i podobnie było jak teraz, a do tego źle to psychicznie znosiłem :) Co do kawy itp. to nic nie piję z takich rzeczy :)
Nie odmawiaj dobrego tym, którym się ono należy, gdy akurat jest w mocy twojej ręki je wyświadczyć (Przysłów 3:27)

Awatar użytkownika
dariah4
Aktywny ✽✽✽
Posty: 634
Rejestracja: 27 gru 2010, 10:38
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Problemy rano

Post autor: dariah4 » 23 maja 2011, 20:31

A ja zwykle nie mam problemów, ani rano ani w dzień ani wieczorem. Chociaż zdarzają się i takie dni kiedy częściej chodzę do toalety (w godzinach porannych mniej więcej 9-11)
A tak jak mam remisję to jest raczej spokój. :D
Leki: Asamax 500 4x2

" [...] twoje blizny są twoją siłą."
Paul Coelho

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”