Jaka jest szansa że to nie Crohn?

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
zo
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 25 sty 2008, 21:12
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Jaka jest szansa że to nie Crohn?

Post autor: zo » 25 sty 2008, 23:04

Witam Was!

Zalogowałam się tu i spędzam pierwsze swoje godziny na tym forum, pierwsze pewnie z wielu...

Pewnie wątków takich jak mój było mnóstwo, próbowalam znaleźć podobny zestaw objawów, ale jednak ciąge jest coś różnego w różnych przypadkach.

Brzuch boli od siedmiu dni, najpierw nieregularne skurcze, teraz już wiem, że po każdym łyku i kęsie czegokolwiek. Boli też przy zmianie pozycji z siedzącej na stojącą, przy nagłych ruchach. Ból jest po prawej stronie, nieco poniżej pępka, jednak chirurg wykluczył wyrostek. W nocy nie boli.

Na USG pogrubienie odcinkowe ściany końcowego odcinka jelita krętego (tkliwość przy ucisku) oraz pojedyncze powiększone ww. chłonne kręzkowe w sąsiedztwie pętli jelitowej. Stan zapalny prawdopodobny.

Wysokie białko CRP (41.16), niski potas, niskie RBC, HGB, HTC i MCHC.

Różnię się od wielu tym, że ze stolcem niby wszystko ok, nie mam biegunek, nie wiele jem, ale jednak trawię, jakoś nie wygląda to źle. U mnie zawsze wydalanie było męką, musze się napracować na tym. Ale nie widzę krwi ani śluzu.

Trzy dni temu stan podgoraczkowy 37,8, ale po kroplówce na SOR minął.

Proszę, powiedzcie, co to może być?

Lekarze mnie ciągle wypuszczają bez diagnozy, dostałam Controloc i Duspalatin, mam wrażenie że tak na odczepnego.

Wczoraj poszłam do kolejnej lekarki, wysłała mnie na tomografię brzucha, jednak kontrast podali mi dożylnie, a tu czytam, że w jelitowych przypadkach raczej się go pije, czy tak?

Co mam z tym dalej robić, do jakiego lekarza w Krakowie najlepiej iść z tymi wynikami? Czy nie powinam zrobić badania kału? Ostatnio ginekolog leczył mnie na paciorkowca, mówił, że możliwe, że mam go też w przewodzie pokarmowym. Czy paciorkowiec może spowodowac takie objawy?

Ten lekarz, co mi robił USG (już dwa razy, nic się nie zmieniło w przeciągu 7 dni), coś wspomniał, że to może być Crohn.

Dlatego tu weszłam.
Będę wdzięczna za pomoc, pozdrawiam
zo

Awatar użytkownika
Behemot(ka)
Początkujący ✽✽
Posty: 383
Rejestracja: 23 wrz 2007, 17:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Jaka jest szansa że to nie Crohn?

Post autor: Behemot(ka) » 26 sty 2008, 08:13

Szansa jest zawsze.

Leki: Sulfasalazyna 2/2/2 Effectin 0/0/1 Depakina 1/0/1 + Kwas foliowy

Stan: Remisja kliniczna i endoskopowa

Nie jestem leniwa, po prostu mam wadliwy system dystrybucji energii.

http://www.venganza.org/


Careme
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 09 wrz 2006, 23:32
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Jaka jest szansa że to nie Crohn?

Post autor: Careme » 26 sty 2008, 10:11

Witaj,
Z takimi objawami możesz udać się do Poradi Gastroentereologicznej w Krakowie przy Szpitalu Uniwersyteckim W Krakowie. Nr tel. do poradni to 424 73 83. Być może mają wstrzymane przyjęcia ale powiedzą Ci o innych poradniach (jest ich jak mnie pamięć nie myli z 5 w samym Krakowie). Ewentualnie możesz iść prywatnie do któregoś z lekarzy pracujących w przychodni. Namiary na nich znajdziesz w internecie.

Pozdrawiam,
Careme

PS. Twoje białko CRP nie jest znowu takie wysokie. Ja mam 147 :wink:

zo
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 25 sty 2008, 21:12
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Jaka jest szansa że to nie Crohn?

Post autor: zo » 26 sty 2008, 11:13

Dziekuję za rady!!!
Uważam, że to forum jest cudowne. Pewnie takich jak ja są setki, a procedura jest taka:
boli brzuch-idę do lekarza-lekarz robi usg i kieruje na SOR, bo boi się że to wyrostek-na SOR wołają chirurga-chirurg nie kwalifikuje do operacji, bo brzóch nie jest ostry-wypuszczają do domu, dają lek na wrzody.
W domu boli nadal, zaczyna się szukanie w internecie i porównywanie wyników.
Ech, pech. A akurat zaczęło mi się w życiu układać, jakoś wszystko za dobrze wyglądało. No to TO. Tylko co TO.
Jeszcze raz dziękuję Wam. Idę TO dalej badać, choć to pewnie potrwa zanim dostanę termin i skierowanie.
Pozdrawiam :wink:
_________
zo

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Jaka jest szansa że to nie Crohn?

Post autor: misiek1 » 26 sty 2008, 14:00

zo pisze:Witam Was!
Cześc
zo pisze:Brzuch boli od siedmiu dni, najpierw nieregularne skurcze, teraz już wiem, że po każdym łyku i kęsie czegokolwiek. Boli też przy zmianie pozycji z siedzącej na stojącą, przy nagłych ruchach. Ból jest po prawej stronie, nieco poniżej pępka, jednak chirurg wykluczył wyrostek. W nocy nie boli.
Podobnie było u mnie, był to jedyny objaw przez długi okres.
zo pisze:Na USG pogrubienie odcinkowe ściany końcowego odcinka jelita krętego (tkliwość przy ucisku) oraz pojedyncze powiększone ww. chłonne kręzkowe w sąsiedztwie pętli jelitowej. Stan zapalny prawdopodobny.
Prawie identyczny opis: powiekszone liczne węzły chłonne krężkowe i pogrubienie końcowego jelita krętego
zo pisze:Wysokie białko CRP (41.16), niski potas, niskie RBC, HGB, HTC i MCHC
Podobnie
zo pisze:Różnię się od wielu tym, że ze stolcem niby wszystko ok, nie mam biegunek, nie wiele jem, ale jednak trawię, jakoś nie wygląda to źle. U mnie zawsze wydalanie było męką, musze się napracować na tym. Ale nie widzę krwi ani śluzu.
Nie miałem biegunek wręcz odwrotnie, krew nie była widoczna, dopeiro po badaniu na utajona krew okazało się ze jest.


Nie jestem lekarzem , nie da rady postawic diagnozy na podstawie tego co napisałaś i przez internet , jest wiele innych badań, ale jest podejrzenie ze to mzoe byc Crohn.

Powinnas zrobić badanie na krew utajona oraz kolonoskopie i w zależności od wyników diagnozować dalej bądź podjąc leczenie.

pozdrawiam
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

zo
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 25 sty 2008, 21:12
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Jaka jest szansa że to nie Crohn?

Post autor: zo » 26 sty 2008, 16:15

Michał_Z,

Hmm... No tak, no to intuicja tego lekarza od USG może być niezła. Jak długo miałeś taki objawy? Czy one same z siebie zniknęły? Co było potem? Mogę z Tobą porozmawiac jakoś na gg? 428505
Dzięki, ze napisałes.
Pozdrawiam,
zo

zo
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 25 sty 2008, 21:12
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Jaka jest szansa że to nie Crohn?

Post autor: zo » 27 sty 2008, 12:30

Kurcze. :oops: Bóle mi przeszły. Po ośmiu dniach. Tzn dziś rano wstalam i jak gdyby nigdy nic, zjadłam nawet śniadanie z warzywami :-) I nic. No ale jutro wyniki TK no i termin mam u gastrologa, pewnie nie ominie mnie kolonoskopia.
Czu w tej chorobie to sie zdarza, że nagle przestaje boleć? Bez specjalnego leczenia, ot siemię lniane, controloc i duspalatin.

Dziękuję wszytskim, ktorzy się odezwali.

Mariola 33
Debiutant ✽
Posty: 28
Rejestracja: 05 gru 2007, 20:11
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Zgorzelec
Kontakt:

Re: Jaka jest szansa że to nie Crohn?

Post autor: Mariola 33 » 27 sty 2008, 12:48

witaj zo :roll:
Mariola

zo
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 25 sty 2008, 21:12
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Jaka jest szansa że to nie Crohn?

Post autor: zo » 28 sty 2008, 18:01

:smutny:
za chwilę będę się modlić, aby to był Crohn... Teraz wg mojej internetowej diagnozy wygląda to bardziej na chłoniaka. Liczne powiększone węzły chłonne, naczynia kręte.
:cry:

zo
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 25 sty 2008, 21:12
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Jaka jest szansa że to nie Crohn?

Post autor: zo » 28 sty 2008, 18:58

hmmm. no wiem, wiem, internet to nie lekarz. To sa moje dzisiaj odebrane wyniki TK - po stronie prawej wzdłuż t. biodrowej widoczny PAKIET powiększonych węzłów chłonnych 33x17mm. Powiększone do 15 mm ww chłonne wzdłóż t. kręzkowej górnej. Przydatki po lewej stronie nieco powiększone z widocznymi wokół licznymi krętymi naczyniami.
Ide z tym jutro dalej. Narazie do internisty po skierowanie do gastrologa, jeszcze nie wiem do jakiego, jeszcze nie wyszukiwałam, chciałabym chyba na Śniadeckich.

Dzięki dziewczyny, za kopniaki w dupę :wink: (ostatnio uswiadomiłam sobie jej fundamentalną rolę w życiu, trawianie i wydalanie to po oddychaniu druga najważniejsza, życiodajna funcja, niby jasne, a jednak mało myśli się o własnej kupie dopóki nie pojawią się pierwesze oznaki niepokoju)

Awatar użytkownika
madziula
Aktywny ✽✽✽
Posty: 626
Rejestracja: 07 cze 2006, 18:54
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wroclaw/Cork (Irl)
Kontakt:

Re: Jaka jest szansa że to nie Crohn?

Post autor: madziula » 29 sty 2008, 16:27

nie masz duzo powiekszonych wezlow chlonnych, ja mialam do 1 cm i nie robiono z tego paniki, wiec glowa do gory ;)
kokodżambo i do przodu
podejrzenie choroby Crohna

zo
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 25 sty 2008, 21:12
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Jaka jest szansa że to nie Crohn?

Post autor: zo » 02 lut 2008, 16:24

Witajcie. Nadal nie mam diagnozy bo czekam na kolonoskopię (termin za miesiąc ale może coś się uda w przyszłym tygodniu). Chciałabym, aby mi to zrobila dr Gniady z centrum na Szlaku, ale jak się nie uda to trudno. Byłam też u wspominanej na forum dr Michalskiej (prywatnie, bo w klinice terminy na kwiecień).
Do moich zmian w jelicie cienkim i pakietów powiększonych węzłów chłonnych doszły bóle stawów po prawej stronie ciała i klasyczny rumień guzowaty, bolesny tylko na prawej nodze. Dziś pobrano mi pół litra krwi na przeróżne badania. Miałam też badany marker C125 i wyszedł 24,8. To ginekolog zlecił, bo po TK zalecono mi USG TV i tam niby ok, ale chciał się upewnić.
Nie miałam ani jednej biegunki, leciutki stan podgorączkowy i ogólne rozbicie, bo nie wiem, co mi jest. Jelita się uspokoiły, żadnych objawów póki co.
Leżę teraz w domu z tym rumieniem bo boli przy chodzeniu, mam skierowanie na SOR, ale chyba nie ma większego sensu kłaść się na weekend do szpitala. Internistka dała mi Zinnat i Enterol, smaruję te guzy maścią ichtiolową i nie wiem, co więcej mogę zrobić.
Chciałam Was spytać, czego mogę się jeszcze spodziewać? Czy ten rumień guzowaty przenosi się zwykle na całe ciało? Czy atakuje jakieś narządy? Czy mogę spokojnie przeczekac niedzielę w domu i próbować ten antybiotyk, licząc że jelita się nie zdenerwują?
Wyniki krwi i badania na krew utajoną w kale będą w poniedziałek. Dlatego jakoś chciałabym przeczekać, ale czy to jest mega groźne?

Z góry dzięki :roll:

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Jaka jest szansa że to nie Crohn?

Post autor: ranka » 02 lut 2008, 17:18

wezly chlonne w pachwinie moga byc powiekszone do 1,5 cm a nawet jak sa wieksze i widac infekcje to moga byc przeciez zmienione odczynowo.
Obrazek

zo
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 25 sty 2008, 21:12
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Jaka jest szansa że to nie Crohn?

Post autor: zo » 02 lut 2008, 17:34

ranka,
czytałam w necie, że ten rumień guzowaty może być reakcją polekową, może być reakcją po podanym dożylnie kontraście, może też być po prostu kolejnym symptomem toczącego się gdzieś stanu zaplanego. Albo jeszcze pasożyty, paciorkowce. Bo jakoś wykluczam gruźlicze sprawy u siebie. Czy leczenie go tak na ślepo antybiotykiem (zinnat) jest ok? Czy może lepiej czekać na diagnostykę i dopiero się zabrać za rumienia, jak się znajdzie przyczynę? Jak się to zazwyczaj praktykuje?
Lekarka u której byłam dzisiaj nie ukrywała, że nie wiele wie na ten temat, przy mnie w książce czytala jak się to leczy.
No ja wiem jeszcze mniej :cry:

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Jaka jest szansa że to nie Crohn?

Post autor: misiek1 » 02 lut 2008, 18:37

hej zo,

Rumien guzowaty z ktorym się meczylem zaczal ustepowac dopiero po pewnym czasie od momenty podjecia leczenia chorych j-elit.
Moje wczesniejsze ponad roczne wizyty u kilku dermatologow i przetestowanie masci, spray, tabletek, kremow itd nic nie pomagaly.
Nie twierdze ze tak bedzie u CIebie ale jest to prawdopodobne.


Co do powiekszonych wezłów chłonnych to tez miałem powiekszone liczne krężkowe i w miare leczenia i ustepowania stanu zapalnego wrociły do normy.

pozdrawiam
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”