Strona 8 z 8

Re: Mój przypadek

: 22 paź 2019, 02:12
autor: masterdark
Ciekawe, jak by było przy wyższych dawkach asamaxu, na razie mam zaleconą niską dawkę, 2x500 mg, skoro przy niskiej dawce prawie zniknął ropośluz i poprawiła się konsystencja stolca, to ciekawe czy byłyby dalsze efekty przy większej dawce. Oczywiście nie zamierzam nic robić bez konsultacji z gastrologiem, tak tylko rozmyślam.

Myślę, że teoretycznie lekiem docelowym dla mnie powinien być xifaxan lub pentasa (posiew stolca powinien już to w miarę wyjaśnić, czy xifaxn czy pentasa), no i będzie to też zależne, co gastrolog sądzi o przeciwwskazaniach przy tych lekach, w przeciwieństwie do asamaxu; xifaxanu i pentasy w moim przypadku nie powinienem brać "w ciemno".

Re: Mój przypadek

: 24 paź 2019, 01:09
autor: masterdark
Intensywnie rozmyślam nad tym, dlaczego stolce powodują pobolowanie, jakby moje jelita w niektórych miejscach utraciły przystosowanie do pasażu stolca. Naszła mnie teoria, że zapalenie "pozdzierało" w niektórych miejscach nabłonek tkanki jelit i jak stolce przechodzą przez jelita, to w tych miejscach "trą", stąd pobolewanie. Jeśli mam rację, to dopóki nabłonek będzie uszkodzony, to pobolewania nie ustąpią.

Re: Mój przypadek

: 24 paź 2019, 23:44
autor: masterdark
Dzisiaj znacznie więcej wypróżnień, około 20, ale dzięki temu brzuch bólowo spokojniejszy.

moje objawy na chwilę obecną wyglądają tak:

- stolce we wszystkich odcieniach (od bardzo jasnych do czarnych)
- codziennie momenty pobolewania lub bólu brzucha (im więcej wypróżnień, tym mniej momentów pobolewania/bólu w ciągu doby; gdy wypróżnień jest tak mniej niż 5, pobolewania aktywne są przez większą część dnia, najbardziej wieczorem, w nocy jest różnie). Pobolewania i bóle występują w podbrzuszu oraz w lewym i prawym boku brzucha
- zazwyczaj brak parcia na zwieracze odbytu, stolec samodzielnie dochodzi tylko do esicy
- konieczność kombinacji (czasem mocno czasochłonnych), by stolec przeszedł przez esicę do odbytnicy. Towarzyszą temu dwa rodzaje odczuć; czasem jest to odczucie, jakby stolec klinował się w jakichś pętlach esicy; czasem odczucie, jakby stolec zamiast trafiać do odbytnicy, trafiał w jakieś zgłębienie w ścianie esicy przed odbytnicą
- (nie wiem, czy to za mało, czy normalnie): czasem tylko kilka "bąków" w ciągu tygodnia

Re: Mój przypadek

: 31 paź 2019, 19:49
autor: masterdark
Wziąłem jakiś czas temu od lekarza rodzinnego skierowanie na część badań, morfologia, crp, glukoza, amylaza i profil wątrobowy oraz kał krew utajona i pasożyty. Wyniki tych badań wyszły w normie.

Od gastrologa prywatnie zostaje mi do zrobienia kalprotektyna, transglutaminaza, toksyna a/b, antygen helicobacter, posiew na bakterie i grzyby.

Mimo, że gastrolog tego nie zlecił, muszę jednak dowiedzieć się jeszcze o cenę bazofilów oraz immunoglobiny A, ponieważ te dwa badania wyszły wyraźniej ponad normę w zeszłym roku, gdy moje problemy jelitowe były słabsze, więc niewykluczone, że teraz jeszcze bardziej przekraczają normę.

Re: Mój przypadek

: 16 lis 2019, 08:02
autor: Noelia
Posty nie na temat wydzieliłam tutaj: Mój przypadek - podejrzenie polipowatości rodzinnej

Re: Mój przypadek

: 18 mar 2020, 23:32
autor: masterdark
Wyniki tamtych badań były ok, poza helicobacterem (a kalprotektyna wyszła po prostu niemiarodajnie, wyszło 40 pomimo aktywnego zapalenie w jelicie grubym).

Gastrolog prywatny dał na skierowanie na kolejne badania (gastroskopia z posiewem mikrobiologicznym i antybiogramem oraz enterografię TK). Skierowanie poszło do "sejfu" i czeka na lepsze czasy finansowe.

Asamax przestał pomagać

Gastrolog NFZ przepisał xifaxan (6 miesięcy po 7 dni), badań dalszych nie zlecił, bo się na NFZ nie kwalifikuję (a nawet jeśli w teorii powinienem się kwalifikować, to nie mam ochoty ani siły psychicznej na ciąganie się z gastrologami i urzędnikami NFZ po sądach, więc odpuszczam diagnostykę). Pierwszą turę xifaxanu zacznę 21 marca lub 1 kwietnia.

Ostatnio w okresach, gdy stolec nie jest płynny, jest spłaszczony (podejrzewam, że jelito grube jest obrzęknięte od zapalenia i stąd "zgniatanie" stolca).

Pojawiają się epizody dużej ilości ropy (czasem tyle, że mocno brzydzę się i nienawidzę własnego organizmu) na przemian z brakiem ropy, to pewnie przez to, że nie ma leczenia.