Mimi ląduje w szpitalu-co dalej?

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Mimi2
Aktywny ✽✽✽
Posty: 778
Rejestracja: 24 lip 2012, 16:32
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Rsko
Kontakt:

Mimi ląduje w szpitalu-co dalej?

Post autor: Mimi2 » 28 wrz 2012, 22:29

Heh i ja doczekałam się szpitala. :smutny: Wszystko zaczęło się nagle. Po 11 dniach od usunięcia migdałków, w tym 8 przesypianych dzień i noc z przerwami na Pyralginę, zaczęłam się cieszyć powrotem do świata "żywych", w tym możliwością jedzenia stałych pokarmów i organizm podniósł bunt. W pon zjadłam cienki rosołek, po czym zaczęły się nudności, ból brzucha, skręty jelit, jeden normalny stolec a potem fontanna jak po fortransie. Kilka godzin przeleżałam wijąc się z bólu. Ok 18 poczułam się trochę lepiej, więc zjadłam 1 bułkę z masłem i ból od nowa i tak przez 20 kolejnych godz. Nic nie jadłam i nie piłam, bo nawet po wodzie niegazowanej ból się nasilał. We wt trafiłam do rodzinnego i dostałam skierowanie na chirurgię z podejrzeniem zapalenia wyrostka. Chirurg wykluczył wyrostek, ale udobruchałam go, żeby zlecił konsultację internisty. Miałam farta, bo trafiłam na wspaniałego człowieka, który mnie wysłuchał i zaproponował przyjęcie na oddział, celem zrobienia gastroskopii, usg, rektoskopii i badan laboratoryjnych wykluczających celiakię. W dobę zleciało mi 2,5 kg. Na oddział trafiłam mega odwodniona, ważyłam 48kg(najmniej w swoim dorosłym życiu), nie byłam w stanie jeść i pić. Tony kroplówek, Helicid, leki p/bólowe, rozkurczowe, Asamax...stanęłam na nogi i dzisiaj wyszłam ze szpitala.
Z badań laboratoryjnych mam lekko podwyższone CRP (7,8 przy normie do 5), za mało erytrocytów, neutrofilii, za niski hematokryt.
Glukoza na czczo, TSH, Alat, Aspat, bilirubina,GGTP, kreatynina,amylaza, sód, potas-ok.
USG brzucha-bez odchyleń.
Gastroskopia-ku mojemu zdziwieniu nie mam wrzodów żołądka(a wszystko za tym przemawiało), test ureazowy ujemny, na oko kosmki w dwunastnicy prawidłowe, mam pobrane wycinki w kierunku celiakii plus z krwi zlecone przeciwciała. Gładko i lśniąco, mam tylko podejrzenie lekkiej nieszczelności wpustu, ale z racji wymiotów przy gastro może to nie być miarodajne.
Rektoskopię-oprotestowałam i lekarz mnie w tym poparł, że lepiej jak zrobię pełne kolo w trybie ambulatoryjnym. Ufff....
Największe zaskoczenie spotkało mnie w związku z wynikiem mojej sigmy z Katowic:Na moje colitis chronica non specifica activa 3 gastrologów jednoznacznie orzekło, że to rozwija się CU. W Kato powiedziano mi, że nic mi nie jest, że każdy ma taki wynik,czyli to co wielu z Was usłyszało. A tu włączono mi od razu leki jak w CU: Asamax 3*2 (500mg). Uczciwie mówiąc ,nie wiem co o tym sądzić...Cieszę się, że mnie nie olano, ale perspektywa wydawania 200zł na miesiąc mnie przeraża, tym bardziej, że mam mieszane uczucia co do prawdziwości tej diagnozy.
Krew w kale pojawia mi się od 3 lat-widziana gołym okiem. Raz robiłam krew utajoną w kale i wyszła ujemna, zaś tydzień później była widoczna gołym okiem. Kał na pasożyty ujemny. No i poznałam CUDaka:) Od razu raźniej było mi na oddziale. Co Wy na to? Jakie badania porobić jeszcze?
Moje objawy w skrócie to: bóle brzucha od kwietnia, na początku kurczowe, były też ostre, a ostatnio monotonnie mulące, gnębiące. Potrafi boleć mnie cały brzuch,ale dominuje ból pod lewym łukiem żebrowym, lewy dół biodrowy i od jakiegoś czasu pod prawym żebrem. Potrafi mnie boleć niezależnie od posiłku, gdy jest lepiej to dominuje ból po posiłkowy, uczucie pełności, nudności(nawet cały tydzień non stop). Ból budzi mnie w nocy, kilka razy zaliczyłam ostrą pobudkę z silnym bólem brzucha, dusznościami i tachykardią. Często mam głośne przelewania, wzdęcia. Dominują u mnie biegunki-zaczęło się od 8-9 na dobę, prawie każdy posiłek to :wc: , na asmaxie i controlocu udało mi sie dojść do normalnej diety i regularnych wypróżnień raz na dobę i teraz raz w szpitalu miałam 5 dniowe zaparcie(koszmar) Przy pogorszeniu przestaje tolerować mleko(nudności, wzdęcia,ból i :wc: ) Łącznie spadło ze mnie 7kg, i mimo braku biegunek nie tyje przy normalnej diecie.
Moje objawy zaczęły się po roku częstego brania antybiotyków(zawsze z probiotykiem) i leków przeciwbólowych(razem z IPP) a lekiem wyzwalającym objawy była gabapentyna(brana na migreny). Brałam także nieszczęsną klindamycynę a silnych stresów mi nie brakowało przez ten czas...
Ostatnio zmieniony 20 paź 2012, 18:21 przez Mimi2, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Mimi ląduje w szpitalu-co dalej?

Post autor: Miska Ryżu » 30 wrz 2012, 00:27

a kał na clostridium zrobili ci w kato?
Smutno Ci? A może budyń? :)

Awatar użytkownika
Mimi2
Aktywny ✽✽✽
Posty: 778
Rejestracja: 24 lip 2012, 16:32
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Rsko
Kontakt:

Re: Mimi ląduje w szpitalu-co dalej?

Post autor: Mimi2 » 30 wrz 2012, 01:05

Niestety nie, lekarz pytał mnie jaki był odstęp od ostatniego antybiotyku do początku objawów i wg.niego jeżeli ponad 2 miesiące to nie może być clostridium.
Generalnie w csk mnie trochę olano przy 1 wizycie:sigma,lek na IBS, probiotyk, dieta bezmleczna, bez owoców i warzyw, z ograniczeniem tłuszczu. Zero badań laboratoryjnych(miałam podstawowe badania z IP sprzed tygodnia), a to, że 10lat byłam na diecie bezglutenowej to jakby obiło się grochem o ścianę, żadnej reakcji w tym kierunku. W zwykłym szpitalu powiatowym potraktowano mnie poważniej niż klinice,po diagnozowali trochę, podleczyli skutecznie(po zaleceniach z csk nasiliły mi się dolegliwości)

[ Dodano: 21-10-2012 ]
Mam już wyniki gastro- "popisowy" opis histopatologa-obraz nie daje podstaw do rozpoznania celiakii- poleci na konsultacje do innego specjalisty, który napisze ocenę w skali Marsha i liczbę IEL i w ogóle wypowie się czy dwunastnica jest zupełnie ok czy coś jej dolega.
Przeciwciała p/endomysium w obu klasach -nie wykryto a transglutaminaza tkankowa w obu klasach mam poniżej wartości diagnostycznej. Czyli celiakii nie mam.

Mam ogromny dylemat co robić: do csk katowice przyjmą mnie z końcem lutego na kolo i enteroklizę i być może jeszcze jakieś badania. Dla mnie te prawie 4 miesiące to dużo czasu. Klinicznie moje nocne jazdy sugerują rozwój niedrożności. Mam możliwość położyć się na oddziale internistycznym w innym szpitalu na diagnostykę za sprawa mojej cudownej laryngolog, która bez wahania chce mi wypisać skierowanie jako pilne i nawet osobiście porozmawiać z tamtejszym ordynatorem. Nie wiem, co z tym fantem zrobić. Objawowo obecnie jest dobrze i takie skierowanie pilne sama bym uznała, że na wyrost, gdybym była ordynatorem. Z drugiej strony, te nocne jazdy pojawiają się bez zapowiedzi i jeżeli jest to faktycznie niedrożność istnieje ryzyko, że za 4 razem może nie puścić i wtedy czeka mnie operacja no i obligatoryjnie stomia=miesiąc dochodzenia do siebie i zawalenie studiów na ostatnim roku... Nie mam pojęcia co robić:czekać na diagnostykę w szpitalu, w którym wiem, że pobiorą mi wycinki nawet jak makroskopowo będzie ok czy iść na oddział, co do którego nie mam opinii i prawdopodobnie nie mają dostępu do entroklizy?
Jeżeli dobrze pójdzie to w czasie czekania na przyjęcie będę mieć porobionych parę badań laboratoryjnych w poszukiwaniu innych przyczyn moich dolegliwości. HELP ME....

[ Dodano: 31-12-2012 ]

Awatar użytkownika
Mimi2
Aktywny ✽✽✽
Posty: 778
Rejestracja: 24 lip 2012, 16:32
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Rsko
Kontakt:

Re: Mimi ląduje w szpitalu-co dalej?

Post autor: Mimi2 » 09 sty 2013, 21:55

Dawno mnie tu nie było.Odebrałam dzisiaj wyniki na Clostridum- ujemne. Kalprotektyna dodatnia. W kolonce makroskopowo obrzęk i owrzodzenia aftowate na zagięciu esiczo-odbytniczym, reszta czysta, niestety nie zrobiono ileoskopii, a z histpatu dalej colitis chronica. :mad: Po lekach wyniki poprawiły się znacząco, choć na przemian są super i gorsze. Waga chwieje się między 52-53. Czekam na pobyt w klinice na Ligocie. Ktoś planuje pobyt na luty?
K55.2 Angiodysplazje jelita grubego&dolichocolon
Waga 54kg Wzrost 166cm stan: remisja :)
Łykam probiotyka i nic się flaka nie tyka!

belbel
Debiutant ✽
Posty: 25
Rejestracja: 09 lis 2012, 20:01
Choroba: CU u dziecka
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: pyrlandia

Re: Mimi ląduje w szpitalu-co dalej?

Post autor: belbel » 18 sty 2013, 17:20

Antybiotyki nas wykończą. Zawsze po pobycie w szpitalu masz biegunkę tzw. poszpitalną?

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Mimi ląduje w szpitalu-co dalej?

Post autor: Mamcia » 18 sty 2013, 21:40

A co to jest biegunka poszpitalna??? bardzo proszę o oświecenie.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
Naobie
Początkujący ✽✽
Posty: 451
Rejestracja: 13 gru 2007, 07:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Re: Mimi ląduje w szpitalu-co dalej?

Post autor: Naobie » 18 sty 2013, 21:42

Mimi2 pisze: Czekam na pobyt w klinice na Ligocie. Ktoś planuje pobyt na luty?
pobytu nie ale wizytę w przychodni przyklinicznej tak - na 12 lutego więc jeśli nic się u mnie nie zmieni a Ty akurat tam będziesz to z chęcią wpadnę odwiedzić jeśli zechcesz ;)

Awatar użytkownika
Mimi2
Aktywny ✽✽✽
Posty: 778
Rejestracja: 24 lip 2012, 16:32
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Rsko
Kontakt:

Re: Mimi ląduje w szpitalu-co dalej?

Post autor: Mimi2 » 18 sty 2013, 21:55

Mamcia pisze:A co to jest biegunka poszpitalna??? bardzo proszę o oświecenie.
Może poantybiotykowa?Jest też biegunka szpitalna, ale o poszpitalnej nie słyszałam.
Naobie będę leżeć od 19 lutego.Szkoda, chciałabym kogoś z Was poznać w realu. Poza tym będę na klinice sama, bo rodzinę mam daleko, a znajomi ze studiów nie wiedzą co mi jest i niech tak zostanie. Ale będzie mi smutno i nie ukrywam, że boje się wyników tej diagnostyki. Póki na papierze nie ma "Crohn" to jakoś nie czuje się aż tak chora i jakoś ciężko mi przyjąć do wiadomości, że muszę brać tyle leków.
Oficjalnie mam teraz poantybiotykowe zaostrzenie, masę leków do brania. Poleciały mi już 2kg, znowu mam całodniowe nudności, biegunki i jest boląco.
K55.2 Angiodysplazje jelita grubego&dolichocolon
Waga 54kg Wzrost 166cm stan: remisja :)
Łykam probiotyka i nic się flaka nie tyka!

belbel
Debiutant ✽
Posty: 25
Rejestracja: 09 lis 2012, 20:01
Choroba: CU u dziecka
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: pyrlandia

Re: Mimi ląduje w szpitalu-co dalej?

Post autor: belbel » 27 sty 2013, 12:27

Biegunka szpitalna to najczęściej zakażenie bakterią Clostridium Difficile. Do niedawna głównie stosowanymi lekami była wankomycyna i metronidazol - to wiemy wszyscy. Ale niestety występują nawroty, jak już pisałem przykładem jest mój tato. Leczenie tego niestety jest trudne, jeżeli nie wiadomo jaka bakteria wywołała zakażenie. Stosowanie kolejnych antybiotyków wyjaławia skrajnie jelita. Tylko o to mi chodzi.

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Mimi ląduje w szpitalu-co dalej?

Post autor: Mamcia » 27 sty 2013, 20:35

Moje pytanie dotyczyło biegunki poszpitalnej. Co to jest biegunka związana z zakażeniem C. Difficile doskonale wiem. To zakażenie samo nie przechodzi i wymaga leczenia.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
subzero
Aktywny ✽✽✽
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2011, 16:36
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: K-ce bejbe

Re: Mimi ląduje w szpitalu-co dalej?

Post autor: subzero » 28 sty 2013, 18:56

Mimi2 o ile się u mnie nie zmieni to mogę wpaść z wizytą do Ciebie jesli chcesz :)

Awatar użytkownika
Mimi2
Aktywny ✽✽✽
Posty: 778
Rejestracja: 24 lip 2012, 16:32
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Rsko
Kontakt:

Re: Mimi ląduje w szpitalu-co dalej?

Post autor: Mimi2 » 28 sty 2013, 22:12

Jasne, że chcę:) Będzie mi bardzo miło poznać! Tylko trzymajcie kciuki za moją sesję, bo jak zawalę to nici ze szpitala i diagnozy:/
K55.2 Angiodysplazje jelita grubego&dolichocolon
Waga 54kg Wzrost 166cm stan: remisja :)
Łykam probiotyka i nic się flaka nie tyka!

Awatar użytkownika
Mimi2
Aktywny ✽✽✽
Posty: 778
Rejestracja: 24 lip 2012, 16:32
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Rsko
Kontakt:

Re: Mimi ląduje w szpitalu-co dalej?

Post autor: Mimi2 » 28 sty 2013, 22:21

No niestety tak...Poprawki wypadają w terminie mojego planowanego pobytu,a mam za wiele do stracenia, aby zawalać semestr. Flaki nie wymagają teraz pilnej interwencji.
K55.2 Angiodysplazje jelita grubego&dolichocolon
Waga 54kg Wzrost 166cm stan: remisja :)
Łykam probiotyka i nic się flaka nie tyka!

Awatar użytkownika
Mimi2
Aktywny ✽✽✽
Posty: 778
Rejestracja: 24 lip 2012, 16:32
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Rsko
Kontakt:

Re: Mimi ląduje w szpitalu-co dalej?

Post autor: Mimi2 » 28 sty 2013, 22:28

Jeżeli zdarzy mi się poprawka to albo dogadam się z jej terminem albo przesunę pobyt w szpitalu o 2tyg. liczę na to, że kciukasy będą skuteczne i będzie wg planu:)
W gwoli wyjaśnienia: na chwile obecną leki skutecznie kontrolują mi chorobę, tak że poza pogorszeniem po antybiotyku da się żyć. Diagnoza jest dla mnie ważna, nawet bardzo tyle, że aktualnie mam za wiele do stracenia, gdybym zawaliła studia.
K55.2 Angiodysplazje jelita grubego&dolichocolon
Waga 54kg Wzrost 166cm stan: remisja :)
Łykam probiotyka i nic się flaka nie tyka!

Awatar użytkownika
Mimi2
Aktywny ✽✽✽
Posty: 778
Rejestracja: 24 lip 2012, 16:32
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Rsko
Kontakt:

Re: Mimi ląduje w szpitalu-co dalej?

Post autor: Mimi2 » 29 sty 2013, 13:40

_Ray_, Dzięki za zrozumienie. Tj.mocno frustrujące, ze trzeba wybierać studia albo zdrowie. Na szczęście jeszcze parę miesięcy i będę mieć większą swobodę wyboru. No i ulgę zarazem.
K55.2 Angiodysplazje jelita grubego&dolichocolon
Waga 54kg Wzrost 166cm stan: remisja :)
Łykam probiotyka i nic się flaka nie tyka!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”